Forum Krótkofalarskie PKI

TTC by SPCWC / Międzynarodowe Zawody HF CW
T#674539
Facebook
sq7m poziom 3
QTH: Skierniewice
Ilość edycji wpisu: 3
#8377155 22.05.2026 11:17:53
    sp3mep pisze:

    nie wiem ,może nie potrafie znalezć,
    ale najprawdopodobniej nie umiem,
    ale skąd potencjalny uczestnik zawodów
    n.p z Z3 czy YU ma wiedziec skąd ma
    "zaczerpnać" odpowiedni program do"kontrolowania/obsługi"
    tych zawodów ?
    w ogóle,
    wchodząc na
    https://spcwc.pl
    jakoś (przynajmniej mi)trudo sie
    tam odnalezć w temacie TTC,
    proszę nie postrzegać mojego wpisu jako "krytyki",
    myśle ze wszystkim nam zależy na sukcesie tych zawodów,


Jurek, założyłem, że uczestnicy to doświadczeni ludzie i wiedzą „co z czym”, dlatego nie podawałem programu do logowania. Myślisz, że warto to jednak dodać? Jeśli tak, to w którym miejscu?

Chcę, żeby strona zawodów i klubu (spcwc.pl) były spójne. Przyjąłem hierarchię, w której główna strona należy do klubu, a do zawodów prowadzi przycisk z zegarem w prawym górnym rogu – i tak to już zakodziłem.

Zastanawiam się tylko po fakcie, czy to optymalne rozwiązanie. Może lepszy układ to zawody na https://ttc.spcwc.pl i klub na https://spcwc.pl? No i co z spcwc.pzk.pl – skoro już to ruszyłem, to czy nie lepiej było zostawić? Bo w obecnej sytuacji mamy dwa adresy: https://spcwc.pl i https://spcwc.pzk.pl.
wpis edytowany 22.05.2026 11:30:28
SP1NQN poziom 3
QTH: pomorskie
#8377156 22.05.2026 11:24:47
    sp3mep pisze:

    nie wiem ,może nie potrafie znalezć,
    ale najprawdopodobniej nie umiem,
    ale skąd potencjalny uczestnik zawodów
    n.p z Z3 czy YU ma wiedziec skąd ma
    "zaczerpnać" odpowiedni program do"kontrolowania/obsługi"
    tych zawodów ?
    w ogóle,
    wchodząc na
    https://spcwc.pl
    jakoś (przynajmniej mi)trudo sie
    tam odnalezć w temacie TTC,
    proszę nie postrzegać mojego wpisu jako "krytyki",
    myśle ze wszystkim nam zależy na sukcesie tych zawodów,


Jurku ,zakładka download na stronie zawodów....

Tadeusz sp1nqn/sn1t

sq7m poziom 3
QTH: Skierniewice
#8377629 24.05.2026 22:06:13
    so7na pisze:

      sq7m pisze:

      Skoro jedna ze stron popełnia błąd to wiadomym jest, że druga również ma niezaliczone QSO. Był on bardzo obszerny jednak dużo operatorów stwierdziło, że nie potrzebne są opisy takich oczywistości. W takim razie niech będzie oczywiste, że skoro jeden z korespondentów popełnia błąd to QSO się nie zalicza.


    Chyba w zdecydowanej większości zawodów NIE MA karania strony która nie popełniła błędu. Skoro A odebrał poprawnie B a B pomylił np. numer seryjny to A ma zaliczone, B nie. Zobacz sobie nawet rodzimy SPDX Contest. Są od tego wyjątki, np. w MWC, jakieś rosyjskie (już nie pamiętam które) też karzą obie strony.


Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.
sq7m poziom 3
QTH: Skierniewice
#8377631 24.05.2026 22:11:06


Krzysztof i taki przykład w regulaminie się nie znajdzie, a to dlatego, że programy zapisujący log w Cabrillo 3.0 nie dają możliwości wpisania grup jak w regulaminie. Oczywiście możesz edytować plik i wpisywać w polu CATEGORY. Jednak aby operatorom było łatwiej przy ładowaniu logu zostaną poproszeni o wybranie kategorii.
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8377635 24.05.2026 23:03:34
    sq7m pisze:

    Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.


Jest to podejście do tematu po "linii najmniejszego oporu". Nie wnikamy kto popełnił błąd, kara dotyczy obu korespondentów, słusznie czy niesłusznie. Można to zrozumieć przy zawodach odbywających się cyklicznie co tydzień, przy tak prostym algorytmie cross-check'u rozstrzygnięcie kto popełnił błąd wymagałoby "ręcznej" decyzji, a pewnie nikomu nie chce się tego robić.

Wzorem może być algorytm używany w zawodach CQWW. Tam qso jest zaliczane stronie bezbłędnej nawet jeżeli druga strona niepoprawnie zalogowała znak, nie mówiąc już o grupie kontrolnej, jeżeli tylko da się wykazać, że qso faktycznie się odbyło. Nie wiem dokładnie jakie są kryteria działania tego algorytmu, ale można sobie wyobrazić, że dopuszczalny jest błąd np. na jednej czy dwóch pozycjach znaku, przestawienie liter, czyli tzw. "czeski błąd", brak jednej lub więcej liter i tym podobne historie. Wymaga to jednak rozbudowy algorytmu cross-checku i "przewidzenia" dużej ilości możliwości błędu. Zaliczane są również qso ze stacjami, które nie przysłały logu, jeżeli znak pojawił się kilku innych logach i nie jest tzw. busted-call.
Obecnie chyba we wszystkich zawodach międzynarodowych qso jest niezaliczane tylko jednej stronie. Ostatnim znanym przykładem dołączenia do tego grona jest ... nasz SPDX Contest, gdzie chyba dwa lata temu zaczęto stosować ten mechanizm.

Kiedyś zdarzyło mi się, że będąc pretendentem do pierwszej trójki w WORLD, komisja CQ WPX-a przysłała mi UBN-a jeszcze przed ogłoszeniem wyników z prośbą o ustosunkowanie się do niezaliczonych qso. Po przesłuchaniu nagrań stwierdziłem, że w sześciu przypadkach qso nie ma podstaw do niezaliczenia. Po wysłaniu nagrań, komisja uznała moją rację w czterech przypadkach i zaliczyła qso. Dla ścisłości, regulaminy największych zawodów międzynarodowych wymagają posiadania nagrań qso dla pretendentów do czołówki i okazania ich na żądanie komisji. Jest to świetne rozwiązanie do rozstrzygania wszelkich sporów i wykrywania prób oszustwa. Dlaczego nie stosuje się tego w krajowych zawodach?

Bogusław sp7ivo
wpis edytowany 24.05.2026 23:07:57
sq7m poziom 3
QTH: Skierniewice
Ilość edycji wpisu: 3
#8377637 24.05.2026 23:22:22
    sp7ivo pisze:

      sq7m pisze:

      Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.


    Jest to podejście do tematu po "linii najmniejszego oporu". Nie wnikamy kto popełnił błąd, kara dotyczy obu korespondentów, słusznie czy niesłusznie. Można to zrozumieć przy zawodach odbywających się cyklicznie co tydzień, przy tak prostym algorytmie cross-check'u rozstrzygnięcie kto popełnił błąd wymagałoby "ręcznej" decyzji, a pewnie nikomu nie chce się tego robić.

    Wzorem może być algorytm używany w zawodach CQWW. Tam qso jest zaliczane stronie bezbłędnej nawet jeżeli druga strona niepoprawnie zalogowała znak, nie mówiąc już o grupie kontrolnej, jeżeli tylko da się wykazać, że qso faktycznie się odbyło. Nie wiem dokładnie jakie są kryteria działania tego algorytmu, ale można sobie wyobrazić, że dopuszczalny jest błąd np. na jednej czy dwóch pozycjach znaku, przestawienie liter, czyli tzw. "czeski błąd", brak jednej lub więcej liter i tym podobne historie. Wymaga to jednak rozbudowy algorytmu cross-checku i "przewidzenia" dużej ilości możliwości błędu. Zaliczane są również qso ze stacjami, które nie przysłały logu, jeżeli znak pojawił się kilku innych logach i nie jest tzw. busted-call.
    Obecnie chyba we wszystkich zawodach międzynarodowych qso jest niezaliczane tylko jednej stronie. Ostatnim znanym przykładem dołączenia do tego grona jest ... nasz SPDX Contest, gdzie chyba dwa lata temu zaczęto stosować ten mechanizm.

    Kiedyś zdarzyło mi się, że będąc pretendentem do pierwszej trójki w WORLD, komisja CQ WPX-a przysłała mi UBN-a jeszcze przed ogłoszeniem wyników z prośbą o ustosunkowanie się do niezaliczonych qso. Po przesłuchaniu nagrań stwierdziłem, że w sześciu przypadkach qso nie ma podstaw do niezaliczenia. Po wysłaniu nagrań, komisja uznała moją rację w czterech przypadkach i zaliczyła qso. Dla ścisłości, regulaminy największych zawodów międzynarodowych wymagają posiadania nagrań qso dla pretendentów do czołówki i okazania ich na żądanie komisji. Jest to świetne rozwiązanie do rozstrzygania wszelkich sporów i wykrywania prób oszustwa. Dlaczego nie stosuje się tego w krajowych zawodach?

    Bogusław sp7ivo


Bogusław, rozumiem, że jesteś świadomy jak ogromnego nakładu pracy wymaga pozostawienie rozliczenia zawodów człowiekowi aniołek. System ma być tak przygotowany aby na późniejszym etapie sam potrafił rozliczyć zawody przy jak najmniejszym nakładzie pracy wykonanej przez człowieka. Jak wiesz z regulaminu i nazwy zawodów - odbywać się będą w każdy wtorek. Tutaj nie będzie czasu na odsłuchiwanie nagrań. Wykładnią jest Twój log i korespondenta, z którym nawiązujesz QSO. System zero-jedynkowy. Dlatego w regulaminie znalazł się cross-check.

Szybko jeszcze powrócę do cross-check. Czasami mi się zdarza, że zrobię "czeski błąd", ale to właśnie jest błąd w QSO między dwoma operatorami. Uważam to za "nasz" błąd. Operator ma tak poprowadzić QSO aby wszystko było zgodne. Cały czas powtarzam sobie "samorozwój". Po to się powtarza numer. Po to się powtarza znak czy PGA - chociażby w PGA-TEST. Szanuję i rozumiem, że w innych zawodach jest inaczej. Są algorytmy i dodatki do baz danych, które rozwiązują tego typu problemu. Jednak w TTC-SPCWC jest cross-check. Możemy nazwać go bezwzględnym - ale taki właśnie będzie.

Mam nadzieję, że nie powstrzyma Cię to od startu w TTC-SPCWC. Gorąco zapraszam.
wpis edytowany 24.05.2026 23:35:56
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8377638 24.05.2026 23:37:23
    sq7m pisze:


    Bogusław, rozumiem, że jesteś świadomy jak ogromnego nakładu pracy wymaga pozostawienie rozliczenia zawodów człowiekowi (...) Dlatego w regulaminie znalazł się cross-check.


Jestem świadomy, swego czasu (dawno temu) byłem w komisji zawodów i logi sprawdzaliśmy "ręcznie". Chciałem tylko zwrócić uwagę, że algorytm cross-check'u nie musi być "zero-jedynkowy" i że istnieją również inne różne mechanizmy kontroli.
Napisałem również, że można to zrozumieć w cotygodniowych zawodach, aczkolwiek uważam, że jest to niesprawiedliwe i jest to jednym z kilku czynników decydujących o niebraniu udziału przeze mnie w zawodach krajowych.
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8377640 24.05.2026 23:43:03
    sq7m pisze:


    Szybko jeszcze powrócę do cross-check. Czasami mi się zdarza, że zrobię "czeski błąd", ale to właśnie jest błąd w QSO między dwoma operatorami. Uważam to za "nasz" błąd. Operator ma tak poprowadzić QSO aby wszystko było zgodne. Cały czas powtarzam sobie "samorozwój". Po to się powtarza numer. Po to się powtarza znak czy PGA - chociażby w PGA-TEST. Szanuję i rozumiem, że w innych zawodach jest inaczej. Są algorytmy i dodatki do baz danych, które rozwiązują tego typu problemu. Jednak w TTC-SPCWC jest cross-check. Możemy nazwać go bezwzględnym - ale taki właśnie będzie.


Edytowałeś post w czasie kiedy pisałem.
Typowe qso w zawodach:

CQ TEST sp7ivo
sq7m
sq7m 599001
599003
TU sp7ivo

Jaki mam wgląd w log korespondenta, co w nim zalogował. Mam go za każdym razem pytać co tam wpisał? Przecież on nawet nie nadał mojego znaku. Potwierdził, więc mogę być pewny, że zalogował poprawnie. Gdyby miał wątpliwości, poprosiłby o powtórkę.
wpis edytowany 24.05.2026 23:46:38
so7na poziom 2
#8377643 24.05.2026 23:51:26
Przecież w logach jest zarówno co odebraliśmy jak i co wysłaliśmy. Nawet jeśli sam znak traktować sztywno (tzn, musi się zgadzać w obu logach) to co stoi za tym, że w przypadku pomylenia numeru seryjnego nie zalicza się stronie co go odebrała poprawnie? Jeśli A wyśle 020, B wyśle 010, A zaloguje odebrane 010 ale B błędnie zaloguje odebrane 030, to algorytm wciąż może sobie porównać co wysłał A a co odebrał B i co wysłał B i co odebrał A. Jeśli to się zgadza to strona co poprawnie odebrała ma zaliczone. Przecież to jest banalne
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8377645 25.05.2026 00:07:13
I jeszcze na koniec tej "akademickiej" dyskusji. Zgodziłbym się, że ten sposób rozliczania zawodów jest sprawiedliwy, gdyby w regulaminie był zawarty kategoryczny przebieg qso w postaci:
CQ TEST sp7ivo
sp7ivo de sq7m
sq7m 599001
TU (lub R) 599001 UR 599003
R 599003 TU sp7ivo
Tylko jak to kontrolować? I ilu operatorów stosowałoby się do tego przykładu?
sq7m poziom 3
QTH: Skierniewice
Ilość edycji wpisu: 1
#8377697 25.05.2026 07:19:47
    sp7ivo pisze:

    I jeszcze na koniec tej "akademickiej" dyskusji. Zgodziłbym się, że ten sposób rozliczania zawodów jest sprawiedliwy, gdyby w regulaminie był zawarty kategoryczny przebieg qso w postaci:
    CQ TEST sp7ivo
    sp7ivo de sq7m
    sq7m 599001
    TU (lub R) 599001 UR 599003
    R 599003 TU sp7ivo
    Tylko jak to kontrolować? I ilu operatorów stosowałoby się do tego przykładu?



Zgadzam się z przedmówcami – istnieją zawody, w których przyjmuje się taki algorytm. Oprogramować można wszystko. W mojej opinii jednak cross-check oznacza weryfikację poprawności grup zarówno w jednym, jak i w drugim logu. Zastanowię się, jak zmodyfikować zapis w regulaminie, aby ta kwestia nie budziła żadnych wątpliwości.

Na koniec weźmy pod uwagę sytuację – być może czysto hipotetyczną: stacja A nadaje raport, a stacja B odbiera go poprawnie. Następnie B nadaje swój raport, ale traci zasilanie i udaje mu się przekazać jedynie „00?”. Stacja A coś notuje, ale niekoniecznie są to poprawne dane. Po czyjej stronie leży błąd? Stacja B odebrała wszystko prawidłowo (zdobywa punkt), natomiast stacja A – z przyczyn niezależnych od siebie – nie miała możliwości dokończenia łączności.
wpis edytowany 25.05.2026 07:32:01
SP1NQN poziom 3
QTH: pomorskie
#8377698 25.05.2026 07:46:18
    sq7m pisze:

      so7na pisze:

        sq7m pisze:

        Skoro jedna ze stron popełnia błąd to wiadomym jest, że druga również ma niezaliczone QSO. Był on bardzo obszerny jednak dużo operatorów stwierdziło, że nie potrzebne są opisy takich oczywistości. W takim razie niech będzie oczywiste, że skoro jeden z korespondentów popełnia błąd to QSO się nie zalicza.


      Chyba w zdecydowanej większości zawodów NIE MA karania strony która nie popełniła błędu. Skoro A odebrał poprawnie B a B pomylił np. numer seryjny to A ma zaliczone, B nie. Zobacz sobie nawet rodzimy SPDX Contest. Są od tego wyjątki, np. w MWC, jakieś rosyjskie (już nie pamiętam które) też karzą obie strony.


    Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.


Panowie, opisze dwie sytuacje, które sami osadzcie czy należy zaliczyc qso stacji ,która dobrze odebrała znak i grupe kontrolną:

1. Odebrałem nieprawidłowo zank korespondenta, odpowiadajac wymieniam ten nieprawidłowy znak i podaje raport i grupe kontrolna, korespondent mimo błednego znaku odpowiada nie podajać swojego znakui tez nie poprawiając, akceptuje przezemnie błędnie nadany znak, ja pozostaje w nieswiadomości, ze znak został błednie odebrany.
2. Korespondent nadaje grupę kontrolna kalecząc znaki, prosi sie o powtorzenie ponownie w cyfsze 4 nadaje 5 kropek i dwie kreski, po trzecim podejsciu odpuszczam aby powtorzył gdyz czas leci, mam watpliwosci czy to ma być cyfra 3 czy cyfra 4 a moze 5

Wyżej opisane sytuacje, dosyc czesto sie zdarzaja w krajowych zawodach, pierwsza czesciej jak druga.
Nawet jak poprosi sie o powtorzenie zanku to czesto korespondenta juz nie ma, może moim błedem jest ,ze odpowiadajc na poczatku nadaje CFM.
Moim zdaniem na obustronny nieprawidłowy odbior znaku i grupy kontrolnej, często maja wpłym obie strony, i obie strony powinny zostac ukarane nie zaliczeniem qso.

Tadeusz sp1nqn/sn1t
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8377699 25.05.2026 07:53:28
    sq7m pisze:

    (...)
    Na koniec weźmy pod uwagę sytuację – być może czysto hipotetyczną: (...)


Takich przypadków można sobie wyobrazić więcej, jednak ich skala w porównaniu z ilością popełnianych błędów przy odbiorze jest minimalna. Kilkukrotnie na tym forum przy okazji dyskusji o regulaminach różnych zawodów proponowałem rozwiązanie, które eliminuje takie przypadki.
Domyślnie zakładamy, że strona nadająca nie popełnia błędu, błąd zawsze jest po stronie odbiorcy. Regulamin zobowiązuje uczestników do posiadania nagrań qso. Po opublikowaniu wyników wstępnych określony jest czas na reklamacje. Jeżeli ktoś uważa, że jednak błąd jest po stronie nadającego, przesyła nagranie tego qso i komisja po otrzymaniu na jej prośbę nagrania z drugiej strony rozstrzyga spór. Brak nagrania lub odpowiedzi automatycznie przyznaje rację reklamującemu. Błędy popełniane przy nadawaniu są sporadyczne, a chętnych do reklamacji jeszcze mniej, więc takich przypadków nawet przy dużej ilości logów byłoby co najwyżej kilka. Wymaga to jednak większego zaangażowania ze strony komisji zawodów i tak jak napisałem wyżej, przy zawodach cotygodniowych może to być problemem, ale w zawodach odbywających się raz w roku, czy nawet raz w miesiącu nie widzę argumentów przeciwnych stosowaniu tego schematu, oczywiście oprócz sprzeciwu komisji za dodatkową pracę. Jeżeli jednak ktoś decyduje się na organizację zawodów, powinien dążyć do ich sprawiedliwego rozliczenia, a nie stosowania odpowiedzialności zbiorowej, "bo tak jest łatwiej". Takie jest moje zdanie.
sn5n poziom 6

Ilość edycji wpisu: 8
#8377700 25.05.2026 07:58:46
    sq7m pisze:

      sp7ivo pisze:

      I jeszcze na koniec tej "akademickiej" dyskusji. Zgodziłbym się, że ten sposób rozliczania zawodów jest sprawiedliwy, gdyby w regulaminie był zawarty kategoryczny przebieg qso w postaci:
      CQ TEST sp7ivo
      sp7ivo de sq7m
      sq7m 599001
      TU (lub R) 599001 UR 599003
      R 599003 TU sp7ivo
      Tylko jak to kontrolować? I ilu operatorów stosowałoby się do tego przykładu?



    Zgadzam się z przedmówcami – istnieją zawody, w których przyjmuje się taki algorytm. Oprogramować można wszystko. W mojej opinii jednak cross-check oznacza weryfikację poprawności grup zarówno w jednym, jak i w drugim logu. Zastanowię się, jak zmodyfikować zapis w regulaminie, aby ta kwestia nie budziła żadnych wątpliwości.

    Na koniec weźmy pod uwagę sytuację – być może czysto hipotetyczną: stacja A nadaje raport, a stacja B odbiera go poprawnie. Następnie B nadaje swój raport, ale traci zasilanie i udaje mu się przekazać jedynie „00?”. Stacja A coś notuje, ale niekoniecznie są to poprawne dane. Po czyjej stronie leży błąd? Stacja B odebrała wszystko prawidłowo (zdobywa punkt), natomiast stacja A – z przyczyn niezależnych od siebie – nie miała możliwości dokończenia łączności.


Witam.

Powyższy problem długo "wałkowaliśmy" podczas tworzenia regulaminów dla zawodów w ramach Zespołu PGA.

Po długiej dyskusji została przyjęta zasada która sprawdziła się przez wszystkie lata i jest normą w zawodach nie tylko krajowych.


>>>Jakakolwiek niezgodność w logach obu stacji powoduje niezaliczenie punktów dla każdej z nich<<<


Identyczna zasada jest stosowana w zawodach czeskich MWC

Możesz tu sprawdzić;
https://memorial-ok1wc.cz/index.php?page=eval3/a_eval3&kolo=716&rocnik=18&tyden=21&jobdate=260518&pub_level=3


Proste? Proste!

i skutecznie działa. bez "DOCHODZENIA" kto tu zawinił.



wpis edytowany 25.05.2026 08:10:20



Krzysztof sp5kp, sn5n
sp5kp@pzk.pl
https://sp5kp.pzk.pl/download/
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8377707 25.05.2026 08:12:31
    sn5n pisze:


    Jakakolwiek niezgodność w logach obu stacji powoduje niezaliczenie punktów dla każdej z nich


    Identyczna zasada jest stosowana w zawodach czeskich MWC


    Proste? Proste!

    i skutecznie działa. bez "DOCHODZENIA" kto tu zawinił.





Krzysztof, oczywiście, że proste, ale nie zaprzeczysz, że stosuje odpowiedzialność zbiorową. W zawodach krajowych przy tak małej ilości uczestników, zwłaszcza na cw, gdzie czołówka przeważnie "wyrabia" wszystkie możliwe qso, a o wyniku decydują niezawinione błędy ma to decydujące znaczenie w klasyfikacji. W MWC, gdzie czołówka zbliża się do 200 qso w ciągu godziny nie ma to aż takiego znaczenia.
Czy działa skutecznie? W moim przypadku skutecznie zniechęciło mnie do brania udziału w zawodach krajowych.
wpis edytowany 25.05.2026 08:14:48
SP3RXO poziom 4
QTH: IO63tr
Ilość edycji wpisu: 1
#8377750 25.05.2026 10:15:46
    sp7ivo pisze:


    Domyślnie zakładamy, że strona nadająca nie popełnia błędu, błąd zawsze jest po stronie odbiorcy.


Niby z jakiej racji?! Błędy zdarzają się wszystkim i IMHO nie ma idealnej metody zaliczenia/nie zaliczenia QSO innej niż ukaranie obu stacji dopóty, dopóki regulamin nie zobowiąże wszystkich do nagrań audio i ekranów komputerów. Ale w zawodach tygodniowych nie ma na to czasu albo rozliczanie doprawadzi do absurdu i będzie trwało wieki.
Jak dla mnie o wiele większym skandalem jest używanie dekoderów cw (poza wszelką kontrolą), a jeszcze większym jest odsłuchiwanie nagrań i poprawianie logów po zawodach, a przed wysyłką. I to też jest poza wszelką kontrolą i nic się z tym nie zrobi nie doprowadzając do absurdalnych rozwiązań. Jest jak jest i nie ma co wydziwiać. Albo przestać brać udział w zawodach.
wpis edytowany 25.05.2026 10:18:43



---
73's de SP3RXO Slawek
https://www.hamqth.com/ei6kw

Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam.
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8377754 25.05.2026 11:07:26
    SP3RXO pisze:

      sp7ivo pisze:


      Domyślnie zakładamy, że strona nadająca nie popełnia błędu, błąd zawsze jest po stronie odbiorcy.


    Niby z jakiej racji?! Błędy zdarzają się wszystkim (...)


Z takiej racji, że błędy przy nadawaniu zdarzają się rzadziej o rząd wielkości lub więcej i ma większy sens niż odrzucanie z góry wszystkich błędnych qso. Poza tym nie zrozumiałeś procedury przedstawionej wyżej, zawsze masz możliwość wykazać, że tak było.

    SP3RXO pisze:

    (...)nie ma idealnej metody zaliczenia/nie zaliczenia QSO innej niż ukaranie obu stacji dopóty, dopóki regulamin nie zobowiąże wszystkich do nagrań audio (...)


Więc dlaczego nie ma takiego zapisu w regulaminach? Czyżby wykonanie lub nabycie przewodu łączącego słuchawki z wejściem audio i uruchomienie programu nagrywającego, choćby systemowego rejestratora może przekraczać umiejętności nawet użytkowników FT8?

    SP3RXO pisze:

    (...) Albo przestać brać udział w zawodach.


Co było do okazania.
SP3RXO poziom 4
QTH: IO63tr
#8377776 25.05.2026 11:46:54
    sp7ivo pisze:



    Więc dlaczego nie ma takiego zapisu w regulaminach?


Ponieważ doprowadziłoby to kontrolę logów do absurdu. Zwłaszcza w "małych" zawodach.
Mniej lub bardziej zawody opierają się też na zaufaniu, że uczestnicy wpisują prawdę w logi, więc prostą konsekwencją tego jest poddanie się niezaliczeniu qso z powodu nie własnego błędu.



---
73's de SP3RXO Slawek
https://www.hamqth.com/ei6kw

Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam.
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8377830 25.05.2026 14:26:21
Dziwne, że rzetelne, a przede wszystkim sprawiedliwe rozliczenie zawodów nazywasz absurdem. Dla mnie absurdem jest fakt, że nie mając najmniejszej kontroli i wpływu na to co zaloguje korespondent ponoszę odpowiedzialność. To tak jak np. będąc pasażerem autobusu odpowiadałbym za spowodowanie wypadku przez kierowcę. Tak mi się skojarzyło.
Myślę, że problem leży gdzie indziej. Po prostu komisje nie chcą wziąć na swoje barki więcej obowiązków niż przepuszczenie logów przez prosty cross-check'er i sporządzenie na tej podstawie komunikatu. Z drugiej strony już widzę minę części potencjalnych uczestników krajowych zawodów, gdy w regulaminie zobaczyliby punkt sugerujący posiadanie nagrań ...
Powodzenia w zawodach, dla mnie temat się wyczerpał. Cała ta dyskusja w tym wątku i w innych i tak nic nie zmieni.
sq7m poziom 3
QTH: Skierniewice
Ilość edycji wpisu: 3
#8377835 25.05.2026 14:30:36
Moje doświadczenie nie jest duże ale to właśnie z PGA-TEST tego się nauczyłem. To były jedne pierwszych zawodów, w których wziąłem udział. Staram się od początku licencji i pozwolenia startować regularnie. Właśnie stąd u mnie taka definicja cross-check. Nie ma małych błędów.
wpis edytowany 25.05.2026 14:32:45
TTC by SPCWC / Międzynarodowe Zawody HF CW
T#674539
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!