sq7m pisze:
Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.
Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.
Jest to podejście do tematu po "linii najmniejszego oporu". Nie wnikamy kto popełnił błąd, kara dotyczy obu korespondentów, słusznie czy niesłusznie. Można to zrozumieć przy zawodach odbywających się cyklicznie co tydzień, przy tak prostym algorytmie cross-check'u rozstrzygnięcie kto popełnił błąd wymagałoby "ręcznej" decyzji, a pewnie nikomu nie chce się tego robić.
Wzorem może być algorytm używany w zawodach CQWW. Tam qso jest zaliczane stronie bezbłędnej nawet jeżeli druga strona niepoprawnie zalogowała znak, nie mówiąc już o grupie kontrolnej, jeżeli tylko da się wykazać, że qso faktycznie się odbyło. Nie wiem dokładnie jakie są kryteria działania tego algorytmu, ale można sobie wyobrazić, że dopuszczalny jest błąd np. na jednej czy dwóch pozycjach znaku, przestawienie liter, czyli tzw. "czeski błąd", brak jednej lub więcej liter i tym podobne historie. Wymaga to jednak rozbudowy algorytmu cross-checku i "przewidzenia" dużej ilości możliwości błędu. Zaliczane są również qso ze stacjami, które nie przysłały logu, jeżeli znak pojawił się kilku innych logach i nie jest tzw. busted-call.
Obecnie chyba we wszystkich zawodach międzynarodowych qso jest niezaliczane tylko jednej stronie. Ostatnim znanym przykładem dołączenia do tego grona jest ... nasz SPDX Contest, gdzie chyba dwa lata temu zaczęto stosować ten mechanizm.
Kiedyś zdarzyło mi się, że będąc pretendentem do pierwszej trójki w WORLD, komisja CQ WPX-a przysłała mi UBN-a jeszcze przed ogłoszeniem wyników z prośbą o ustosunkowanie się do niezaliczonych qso. Po przesłuchaniu nagrań stwierdziłem, że w sześciu przypadkach qso nie ma podstaw do niezaliczenia. Po wysłaniu nagrań, komisja uznała moją rację w czterech przypadkach i zaliczyła qso. Dla ścisłości, regulaminy największych zawodów międzynarodowych wymagają posiadania nagrań qso dla pretendentów do czołówki i okazania ich na żądanie komisji. Jest to świetne rozwiązanie do rozstrzygania wszelkich sporów i wykrywania prób oszustwa. Dlaczego nie stosuje się tego w krajowych zawodach?
Bogusław sp7ivo