Forum Krótkofalarskie PKI

sq7m
24.05.2026 23:22:22
QTH: Skierniewice
Posty: 117 #8377637
    sp7ivo pisze:

      sq7m pisze:

      Trudno mi się wypowiedzieć i nie jestem absolutnie autorytetem w tej kwestii. W regulaminie jest zapis o cross-check w tej metodzie błąd u którejkolwiek ze stron powoduje błąd w logu jednego i drugiego operatora.


    Jest to podejście do tematu po "linii najmniejszego oporu". Nie wnikamy kto popełnił błąd, kara dotyczy obu korespondentów, słusznie czy niesłusznie. Można to zrozumieć przy zawodach odbywających się cyklicznie co tydzień, przy tak prostym algorytmie cross-check'u rozstrzygnięcie kto popełnił błąd wymagałoby "ręcznej" decyzji, a pewnie nikomu nie chce się tego robić.

    Wzorem może być algorytm używany w zawodach CQWW. Tam qso jest zaliczane stronie bezbłędnej nawet jeżeli druga strona niepoprawnie zalogowała znak, nie mówiąc już o grupie kontrolnej, jeżeli tylko da się wykazać, że qso faktycznie się odbyło. Nie wiem dokładnie jakie są kryteria działania tego algorytmu, ale można sobie wyobrazić, że dopuszczalny jest błąd np. na jednej czy dwóch pozycjach znaku, przestawienie liter, czyli tzw. "czeski błąd", brak jednej lub więcej liter i tym podobne historie. Wymaga to jednak rozbudowy algorytmu cross-checku i "przewidzenia" dużej ilości możliwości błędu. Zaliczane są również qso ze stacjami, które nie przysłały logu, jeżeli znak pojawił się kilku innych logach i nie jest tzw. busted-call.
    Obecnie chyba we wszystkich zawodach międzynarodowych qso jest niezaliczane tylko jednej stronie. Ostatnim znanym przykładem dołączenia do tego grona jest ... nasz SPDX Contest, gdzie chyba dwa lata temu zaczęto stosować ten mechanizm.

    Kiedyś zdarzyło mi się, że będąc pretendentem do pierwszej trójki w WORLD, komisja CQ WPX-a przysłała mi UBN-a jeszcze przed ogłoszeniem wyników z prośbą o ustosunkowanie się do niezaliczonych qso. Po przesłuchaniu nagrań stwierdziłem, że w sześciu przypadkach qso nie ma podstaw do niezaliczenia. Po wysłaniu nagrań, komisja uznała moją rację w czterech przypadkach i zaliczyła qso. Dla ścisłości, regulaminy największych zawodów międzynarodowych wymagają posiadania nagrań qso dla pretendentów do czołówki i okazania ich na żądanie komisji. Jest to świetne rozwiązanie do rozstrzygania wszelkich sporów i wykrywania prób oszustwa. Dlaczego nie stosuje się tego w krajowych zawodach?

    Bogusław sp7ivo


Bogusław, rozumiem, że jesteś świadomy jak ogromnego nakładu pracy wymaga pozostawienie rozliczenia zawodów człowiekowi aniołek. System ma być tak przygotowany aby na późniejszym etapie sam potrafił rozliczyć zawody przy jak najmniejszym nakładzie pracy wykonanej przez człowieka. Jak wiesz z regulaminu i nazwy zawodów - odbywać się będą w każdy wtorek. Tutaj nie będzie czasu na odsłuchiwanie nagrań. Wykładnią jest Twój log i korespondenta, z którym nawiązujesz QSO. System zero-jedynkowy. Dlatego w regulaminie znalazł się cross-check.

Szybko jeszcze powrócę do cross-check. Czasami mi się zdarza, że zrobię "czeski błąd", ale to właśnie jest błąd w QSO między dwoma operatorami. Uważam to za "nasz" błąd. Operator ma tak poprowadzić QSO aby wszystko było zgodne. Cały czas powtarzam sobie "samorozwój". Po to się powtarza numer. Po to się powtarza znak czy PGA - chociażby w PGA-TEST. Szanuję i rozumiem, że w innych zawodach jest inaczej. Są algorytmy i dodatki do baz danych, które rozwiązują tego typu problemu. Jednak w TTC-SPCWC jest cross-check. Możemy nazwać go bezwzględnym - ale taki właśnie będzie.

Mam nadzieję, że nie powstrzyma Cię to od startu w TTC-SPCWC. Gorąco zapraszam.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!