NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » [HUMOR] MÓJ STARY JEST KRÓTKOFALOWCEM

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 24 / 26>>>    strony: 212223[24]2526

[Humor] Mój stary jest krótkofalowcem

Taki mały projekt z przymrużeniem oka
  
SP5XMI
17.03.2017 19:48:46
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2409728
Od: 2012-12-16
Regulacja
Początkowo myślałem, że ten generator będzie u nas tylko na chwilę. Tymczasem miejscowi już przeciągnęli przewody, przygotowali co trzeba. Nasz agregat był na benzynę, ale nie da się go naprawić. Miejscowi zaproponowali, że dadzą nam paliwo do tego diesla na cały nasz czas pobytu w zamian za pozostałe beczki benzyny. Nam to pasuje. Dostaliśmy też beczkę oleju silnikowego. Codziennie trzeba wejść na górę na silnik, sprawdzić poziom zatykając szmatą, by nie bryznęło po oczach gorącym olejem. Dolewamy wiadro oleju dziennie. Nic dziwnego, w końcu to stary dwusuw. Agregat ma się kręcić cały czas, podobno nie zdarzyło się nigdy, by przestał pracować, dopóki ma paliwo i olej. Teraz nadajemy pełną mocą, ze wszystkich wzmacniaczy wysterowanych prawie pod czerwoną kreskę. Słychać nas na całym świecie jeśli tylko propagacja dopisze.
Ojciec oczywiście musi na coś narzekać. Najpierw gadał nam, że przy dużej kompresji słychać hałas silnika na podwórku. No to nie wolno przeginać z kompresją! Ale stary nie słuchał i na nas niósł się „odkurzacz” od wentylatorów wzmacniaczy i warkot od diesla za oknem. Teraz marudzi, że napięcie pływa, bo regulator obrotów się trochę poluzował i myszkuje. Nasz kolega razem z miejscowym specem wziął młotek, klucz i wkrętak, poluzował śrubę, stuknął młotkiem, dokręcił i już napięcie trzyma. Nigdy nie miałem do czynienia z taką konstrukcją, bo nasze silniki generatorów są sterowane elektronicznie. Tutaj jest stary rozklekotany regulator mechaniczny. Mam wrażenie, że działa równie dobrze. Tylko ten hałas!
Ekspedycja zrobiła już prawie rekord, pobiliśmy aktywność na wyspach Navassa i Amsterdam razem wziętych. Nadal na wszystkich pasmach mamy tęgi pile up. Ekipa się zawzięła i chcą dać szansę wszystkim. O ile starczy nam żarcia, paliwa, oleju do silnika oraz cierpliwości do różnych pasmowych idiotów. Po kilku akcjach z różnymi głupkami ojciec był już bliski zawału, muszę go jakość odciążyć. Udało się go namówić na spacer, idziemy się odprężyć po walce z hordą wygłodniałych deiksmanów z całego świata.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
Electra25.05.2018 18:18:50
poziom 5

oczka
  
P_iter
21.03.2017 09:10:22
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LH

Posty: 270 #2410921
Od: 2012-3-15


Ilość edycji wpisu: 1
Do Urzędu Patentowego RP wpłynęło już pięć wniosków o rejestrację znaku towarowego San Escobar. Zastrzeżony miałby zostać nie tylko dla odzieży, napojów (w tym alkoholowych) czy chipsów, ale nawet produktów farmaceutycznych i orzechów. Styczniowy...

Dziennik.pl - 21 marca 2017


http://a.msn.com/r/2/BByuwh8?a=1&m=PL-PL
_________________
Pozdrawiam P_iter
sq5wip
  
SP5XMI
22.03.2017 21:38:25
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2411451
Od: 2012-12-16
Atrakcja
Staliśmy się małą atrakcją wyspy Segundo Sortos. Odwiedzają nas mieszkańcy, a także turyści. Nikt nigdy do tej pory nie robił niczego takiego tutaj. Mamy nowych sponsorów. Szybko zamówiliśmy w lokalnej drukarni napisane po hiszpańsku krótkie ulotki, wstawiliśmy loga sponsorów i rozdajemy. A łączności coraz szybciej przybywa. W końcu nie każdy ma w logu H5, prawda?
Dziś kropnął nas zaszczyt, bo w naszych skromnych pokojach pojawiła się delegacja wojskowych. Obejrzeli nasz sprzęt, koledzy opowiedzieli o tym jak nam się tu działa. Zdziwili się, że pracujemy na generatorze. Dopytywali się o łączność w warunkach kryzysowych. Cóż, mamy i takie doświadczenia, opowiedzieliśmy co i jak. Wśród zapasowego sprzętu mamy także malutki przemiennik UKF cross band i zestaw Baofengów. O wszystkim opowiedzieliśmy. Rozstaliśmy się w pokoju i wróciliśmy do łączności, bo po to tu przyjechaliśmy. Tak dobrej propagacji nigdy nie miałem w Polsce. Takiego brania też.

a tutaj przedsmak tego, co nas czeka

Przygotowania
Dowiedzieliśmy się, że czeka nas coś, czego w Polsce nigdy byśmy nie doświadczyli. I nie jest to dobra wiadomość, bo idzie na nas huragan i to tęgi. Wyspa będzie odcięta od świata. Niby nic dziwnego, bo normalnie też jest mocno odizolowana, ale tym razem huragan będzie miał wielką siłę. Wojskowi spodziewają się katastrofalnych zniszczeń na lądzie. My też po zadku dostaniemy. Oczywiście agregat będzie bardziej potrzebny do zasilenia malutkiej przychodni, sąsiedniej piekarni, kilku sklepów, jednego baru i malutkiego komisariatu policji, także będziemy musieli ograniczyć moc. Kable są od dawna gotowe. Plan wacht przy generatorze także. Miejscowi już robią zakupy żywności. Tego nam tylko brakowało…
Mieszkańcy mieli zachomikowane grube dechy, płyty pilśniowe i kawałki blachy stalowej, z których to materiałów porobili okiennice. Przyjechało znane nam Montero, chłopaki nad generatorem postawili stelaż z rur, grubych jak moje przedramię. Składają wiatę. To aż tak poważnie? Widocznie tutejsze szkwały nie są tkliwe.
Poszedłem na spacer wzdłuż uliczki, wszystkie domy tutaj są w dość specyficzny sposób wpasowane, mają niewielkie okna, z których większość już jest zatkana dechami i blachą. Niektórzy się nawet zamurowali. My nie możemy, bo z pokoju radiowego wychodzi gruba wiązka kabli. W końcu udało się jakoś dopasować okiennice. W pokoju ciemno jak w piwnicy, tylko odrobina światła wpada przez małe okienko. Ojciec też kiedyś nadawał z piwnicy, bo tam był klub. Historia lubi się powtarzać.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
23.03.2017 21:28:44
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2411761
Od: 2012-12-16
Bunkier
Zaproponowaliśmy wojskowym, że zainstalujemy nasz przemiennik na górze. Następnego dnia dostaliśmy zgodę, mały, stary generator, ileśtam baniek benzyny do niego i akumulatory. Papier pozwolenia przyjdzie później. W sześciu chłopa i dwa samochody wjechaliśmy w górę do przełęczy Paso de Culo Negro. Stamtąd czekało nas strome podejście na szczyt Pica de Gran Pinchazo. Niby blisko ale człowiek się męczy jak diabli. Przymocowaliśmy krótką antenę do grubej, wygiętej rury, przytrzasnęliśmy tę rurę wielkimi kamieniami. Przewalaliśmy je w pięciu chłopa plus drągi. Między kamieniami pod szczytem postawiliśmy wodoszczelną skrzynię z przemiennikiem, niżej będzie skrzynia z akumulatorami. Na długim kablu dołączyliśmy schowany w osobnej oliwkowej skrzyni agregat ze zbiornikiem paliwa. Odpalany na korbę. Raz na dwa lub trzy dni ktoś będzie musiał wejść na górę i odpalić agregat, by naładować akumulatory. Przemiennik już działa. Na razie korzystamy z niego tylko my, gdy z góry z pokoju operatora trzeba poprosić kogoś na dole, by przekręcił nieco antenę. Nie możemy krzyknąć przez okno, bo szczelnie zablindowaliśmy je dechami. Czuję się jak w bunkrze. Nawet sprzęt mamy trochę powojskowy.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
24.03.2017 17:57:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2412035
Od: 2012-12-16
Wiatr
Coraz silniejszy wiatr zepsuł nam już ostatnią obrotnicę. Trudno, zakołkowaliśmy ją i kręcimy ręcznie za pomocą grubej rury.
Zredukowaliśmy moc przemiennika o połowę, podciągnęliśmy długi kabel, agregat postawiliśmy niżej i naładowaliśmy akumulatory do pełna. Pół dnia demontowaliśmy oba stackery, zostaliśmy już tylko z jednym prostym tribanderem, trzema verticalami i różnymi antenami drutowymi. Za chwilę zostaną już tylko dipole i delty, bo verticale też pewnie diabli wezmą, dwa dłuższe już są połamane. Tysiąc łączności tutaj zrobiłem na dipolu. Niech żyją proste sposoby!
Stary jest zły:
- Nie przyjeżdżałem tu by nadawać z druta rozciągniętego do sławojki! Nic z tego nie będziemy mieli, nas prawie nie będzie słychać! Bez sensu to wszystko!
Czy bez sensu to się jeszcze okaże – pomyślałem. Nawet na prostej delcie i dipolach stary daje radę. Odkąd padła pierwsza obrotnica, zmieniłem opisy wyświetlane na przełączniku antenowym. Ojciec często nadaje z delty, mimo to, że ma napisane, że to tribander na USA. Tego nie wie i chyba jest z tym szczęśliwszy.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
25.03.2017 11:06:59
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2412224
Od: 2012-12-16
Uzgodnienia
Przyszedł dziś do nas policjant i przyniósł nam pismo. Były tam uzgodnienia pracy w sieci kryzysowej, mamy przyznaną częstotliwość roboczą 3825kHz, para częstotliwości na przemiennik, znak H5IS, ustalone godziny oraz stacje w sieci. Zgłosiliśmy się. Kolejne próby pokazały, że nasz przemiennik jest postawiony tak wysoko, że z powodzeniem wchodzą na niego stacje nadające z ręcznych transceiverów na lądzie. Trochę się boję tego, co będzie, bo w żadnym innym kraju nie widziałem takich przygotowań. Na pytanie dlaczego instytucje bądź co bądź rządowe tak chcą współpracować z amatorską stacją, w dodatku z innego kraju otrzymaliśmy odpowiedź, że w zeszłym roku przeszedł tędy sztorm tropikalny, który zdemolował domy, a także zwiał antenę z dachu komendy policji. Nie było żadnej łączności. Może tym razem będzie. O ile wiatr nie zwieje nam przemiennika z góry i nie zerwie drutów. Miejscowi bardzo obrazowo opowiadają nam jak wieje na szczycie Pica de Gran Pinchazo gdy przychodzi huragan. W sumie my też miewamy solidny duj. Górale pamiętają, gdy muchami o Giewont prało.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP2LIG
25.03.2017 13:21:16
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 11685 #2412257
Od: 2009-3-16


Ilość edycji wpisu: 1
SP5XMI.

Marcin, jak już policja(faktycznie to jest kontrwywiad) wami interesuje się to już jest tylko jeden krok do przymusowej nacjonalizacji. Dostaniecie egzotyczne paszporty San Eskobar i jeszcze bardziej egzotyczne obywatelstwo. Art. 48, paragraf 6/9 konstytucji Republiki San Eskobar nie przewiduje podwójnego obywatelstwa a bez jakiejkolwiek ważnej wizy nawet nosa nie wyściubisz poza granicę rzeczonej republiki. Jak na razie to wystawianie wszelkich wiz jest wstrzymane do odwołania dla obywateli z H5.
Macie jeszcze czas, pakuj klamoty albo olej je, przekonaj starego że zaczyna totalnie śmierdzieć i wyrywajcie z H5 póki jest jeszcze minimum szansy, bo inaczej będzie total be.
W razie problemów z biletami to daj cynk na CW(częstotliwość awaryjną pamiętasz zapewne, a jak nie to stary ma zapisane na gumce w kalesonach) załatwi się przez Moskwę i dalej to już wujek Kim wami zajmie się. Będzie cacy, tylko spręż się bo wątek o radiostacjach na forum PKI jest totalnie zagrożony, zostanie bez założyciela.
Można byłoby jeszcze wiele napisać ale czas jest dla was na wagę złota, gdzie tam złota na wagę życia i wolności.
______________
Greg SP2LIG
  
SP5XMI
25.03.2017 15:17:08
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2412281
Od: 2012-12-16
spokojnie, to tylko huragan
Korba
Pogoda się bardzo pogorszyła, leje, i okrutnie wieje. Wiatr smętnie wyje w odciągach, brutalnie przygina palmy, wali wściekle deszczem o grube dechy ochraniające okna. Łączności robimy już tylko na dwóch deltach i dipolach, w antenie mamy tylko 100W. Nadal dajemy radę, chociaż trochę wolniej. Przestaliśmy już wrzucać logi do LOTW, bo zerwało się łącze do Internetu. Przez niewielką szczelinę obserwacyjną z okna na korytarzu oglądam wybrzeże – wielkie fale przychodzą co kilka sekund, wiatr robi się coraz mocniejszy. Na morskim kanale szesnastym co chwila nadawane są po hiszpańsku jakieś ostrzeżenia. Tymczasem cała ekipa poszła pod szczyt odpalić generator. Gdy wrócili jeden z nich miał już założony opatrunek na kciuk. Stary popatrzył na niego i skomentował:
- I co, korba odbiła?
- Kręciłem, kichnęło, korbę wyrwało i rękę mi obiło, szlag by to trafił.
- Bo źle korbę trzymałeś. Bierze się w otwartą dłoń, o tak!
Ojciec wziął w rękę śrubokręt, pokazał, ale przy pokazie kręcenia zaczepił o radio i zwalił je ze stołu. Zaklął szpetnie. Puścił jeszcze dłuższą wiązankę, gdy się okazało, że w Elecrafcie od uderzenia nadpsuł się wyświetlacz. Ma czarną plamę, na szczęście jeszcze niezbyt dużą.
Każdej akcji towarzyszą straty w ludziach i sprzęcie – pomyślałem. Za oknem usłyszałem łoskot wiatru, zgrzyt i głośny rumor. Nagle sygnał z radia ucichł. Wyglądam przez szczelinę obserwacyjną, a tam wyrwany gruby krzak spadł na wiązkę kabli i zerwał kilka z nich. Działają już tylko trzy dipole i jedna delta. A sam huragan jeszcze nie przyszedł. To była dopiero przygrywka. Stary powiedział, że następnym razem on pójdzie odpalić ten agregat na górze. To znaczy, ze jemu korba odbiła już teraz.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
27.03.2017 19:55:20
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2412851
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Kanarki
Wiatr jest już tak silny, że wyrywa drzewa z korzeniami, z dwóch domów zerwało kawał dachu. Zniszczone doszczętnie są wszystkie verticale, a także górny segment masztu i winda. Wyrwane drzewo uderzyło w zepsutą obrotnicę, niszcząc ją do reszty. Dobrze, że złożyliśmy anteny kierunkowe, bo nie ma szans, by przetrzymały. Urwało nam jeden dipol, na szczęście pozostałe anteny jeszcze się trzymają. Wicher znowu zniszczył antenę na dachu komisariatu policji, w kapitanacie portu duj ukręcił rurę, do której zamocowana była antena. Łączność satelitarna od dawna nie działa. Duże czasze radiolinii troposferycznej również są całkowicie zniszczone. A nasz amatorski, prymitywny przemiennik nadal działa! Antena wystaje tylko metr nad szczyt góry, rura jest przywalona chyba toną kamieni. Obok naszego radia na osiemdziesiątkę to jest jedyny środek łączności całej wyspy. Chudy miejscowy policjant przychodzi co chwila i przynosi nowe telegramy, przekazaliśmy już 290 wiadomości na ląd. Pierwszy raz od czasów powodzi na Opolszczyźnie ojciec tak poważnie działa w sieci łączności kryzysowej. Tylko cały czas narzeka, że on by chciał działać na telegrafii. Mówi, że od tego literowania telegramu litera po literze już mu się w głowie kanarki kręcą.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
28.03.2017 21:47:00
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2413097
Od: 2012-12-16
Profesjonalni
Wiatr jest już tak silny, że nie ma mowy, by wyjść na zewnątrz. Niesiona wichrem szyba wbiła się w założone okiennice, przebiła grubą dechę i przeszła na wylot. Zerwało kawałek wiaty. Ryk huraganu jest tak silny, że nie słychać już diesla na dole. On się tam cały czas kręci – wiemy to, bo mamy prąd. Robimy powoli łączności na czternastce, na drugiej antenie trochę na siódemce, ale najwięcej uwagi poświęcamy transceiverowi dołączonemu do poziomej delty na 80m, która służy do łączności ratunkowej. Gdy huragan miał zacząć wiać, znalazłem w Internecie skany książki Gańki i Dziewulskiego z jachtowymi robotami bosmańskimi. Miałem za mało zacisków, to połączyłem odcinki linki stalowej za pomocą splotów, wokół jajowatych izolatorów zaplotłem ucho. Nigdy przedtem nie robiłem anteny z tak grubej liny stalowej. Wygląda to mocno nieprofesjonalnie, ale antena ma działać. Wyglądać nie musi. Trochę się podrapałem przy tych splotach, staremu złamałem kombinerki, ale teraz wiem, że było warto. Nie sądzę, by nawet taki wicher zerwał antenę zrobioną z linki stalowej fi 10mm, która wytrzyma pięć ton. To samo zrobiłem z dipolem na siódemkę. Oby tylko izolatory wytrzymały...
Wieczorem mocno podniosła się propagacja na ultrakrótkich i słyszymy ślady profesjonalnej łączności FM w tym miejscu pasma, gdzie jeszcze kilka dni temu był szum cyfrówki. Słyszalność się trochę poprawia. Kolega nam tłumaczy, jest to łączność straży pożarnej z lądu, próbują opanować pożar spowodowany przez instalację gazową i elektryczną zniszczoną przez zawalający się budynek. Ciężka sprawa. Cyfrowe radio nie działa, mają tylko stary, analogowy FM. Mamy na ten temat swoją teorię – w warunkach kryzysowych sprawdza się tylko najprostsza technika. Wycie wiatru na ostatnich dwóch dipolach i delcie potwierdza to w całej rozciągłości. My nie jesteśmy profesjonalni, ale najwyraźniej – skuteczni. Nasza łączność działa.

_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
03.04.2017 10:01:53
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2414256
Od: 2012-12-16
Charakterystyka
Gdy wydawało nam się, że już gorzej być nie może, nagle wszystko ucichło. Nad nami słoneczne niebo. Nasi już zaczęli się cieszyć, ale stary ich natychmiast ofuknął, pogonił na dół, by uzupełnili olej w silniku. Tak też zrobili. Gdy skończyli i obejrzeli się, właśnie zaczynało wiać – tym razem z drugiej strony. Jeszcze mocniej. Tym razem dipol na czternastkę był bardzo mocno narażony i urwał się. Jak sądzę zerwała się puszka z balunem. Został nam już tylko dipol na siódemkę i delta, obie anteny zrobione z grubej liny stalowej. Mamy kolejne telegramy do przekazania. I tak płyną kolejne godziny w tych paskudnych warunkach. Z nasłuchu UKF wynika, że jest coraz gorzej, na lądzie potworne spustoszenia. Tutaj też sporo dachów pozrywało. Na szczęście domy tutaj są tak usytuowane, że chroni je zbocze góry. Oglądam przez szparę w oknie – na podwórku rozkręcił się wielki wir, pełno w środku śmieci. Na środku tego wiru widać resztki naszego zniszczonego verticala. Pokazuję ojcu, a ten na to:
- Zobacz synu i ucz się. To dlatego nas nie słychać. Fale się kręcą dookoła zamiast lecieć do odbiorcy.
Z tego co pamiętam, charakterystyka anteny pionowej z przeciwwagą wygląda chyba nieco inaczej, ale nie będę się z własnym ojcem kłócił.

Szyfrówka
Przekazujemy sporo wiadomości na ląd i z powrotem. Przemiennik jest oblężony, na tym jednym specjalnym kanale niedaleko pasma 80m też się sporo dzieje. Trochę łączności też robimy, ale w tych warunkach jest to nadal dość trudne. W końcu wicher przycicha. Zostało nam jeszcze kilka dni na gościnnej wyspie, zatem szybko przystępujemy do instalacji chociaż jednej anteny kierunkowej, by znowu było nas porządnie słychać. Dostaliśmy podziękowania, oddaliśmy pozwolenie na pracę w sieci kryzysowej. Nasz przemiennik został, chociaż teraz jest już zasilany z sieci energetycznej. Chłopaki dociągnęli bardzo długi kabel. Przez ten przemiennik nagle usłyszeliśmy obcy głos i to po polsku. Ktoś się pytał czy my możemy mieć łączność z Polską. Stary natychmiast odpowiedział, że możemy i się postaramy. Ale o co chodzi?
- Jestem charge d’affairs, podyktuję wiadomość, trzeba ją przekazać do Warszawy.
Wiadomość w grupach po pięć znaków. Zapisana. Antenę obróciliśmy na Polskę i ognia!
- CQ SP CQ SP
Zgłosili się dwaj bardzo dobrzy telegrafiści, w tym jeden z Wybrzeża. Stary nadaje:
- SP2… DE H55ES QTC 1 HW K
- H55ES DE SP2… QSA 4 QRK 5 QRQ QRV K
Zobaczyłem ten charakterystyczny błysk w oczach starego. A potem uśmiech zrozumienia i nawiązanie tego niewidzialnego porozumienia na falach eteru. Ojciec podkręcił tempo do 25 grup i nadaje:
- QTC NR 1/1 01/04/2017 13:13 UTC = DO WARSZAWA AL SZUCHA =
…. i tu poleciały znaki w pięcioliterowych grupach …
+ CHARGE DAFFAIR = 40 GRUP KONIEC QTC 1/1 K
- H55ES DE SP2… QSL 1/1 DZIEKUJE

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się co w tej szyfrówce naprawdę było. Wiemy na pewno, że nasza stacja była jedynym środkiem łączności z krajem, gdy wicher zwiał antenę łączności satelitarnej z dachu.

Nagroda
To już ostatnie trzy dni na wyspie. I tak jesteśmy już dłużej niż planowaliśmy. Zostaliśmy dzięki pomocy miejscowych. Ważność pozwolenia się już skończyła, ale miejscowe władze najwyraźniej doceniły naszą aktywność. Te wszystkie wiadomości przesłane na ląd, odebrane ze statków i przekazane przez nasz przemiennik tudzież podyktowane via wypożyczone ludziom Baofengi. Nasze pozwolenie radiowe zostało wydłużone do niedzieli do północy z opcją na następny tydzień. Co prawda nie mamy nowego pozwolenia, a jedynie zwykły biurowy papierek po hiszpańsku. Że niniejszym pozwolenie przedłuża się. Oni chyba wiedzieli o co chodzi. My się cieszymy, bo wystartujemy w SP DX conteście!
Zrobiliśmy naradę.
- Odbudowujemy dwa maszty, bo trzeci całkiem zniszczony. Stawiamy monobandera i tribander, czterdziestkę walimy w deltę z osiemdziesiątki.
- A osiemdziesiątkę?
- Jak z delty poleci, to tym lepiej. Jak nie, to nie będziemy płakać. I tak będziemy mieli kolejkę jak trzeba. Żeby tylko propagacja była.
- Ale mamy problem, bo musielibyśmy pracować z blokadą nadajnika, możemy tylko jeden sygnał wysyłać. Nie mamy takiej blokady. Zdyskwalifikują nas.
Z kąta odezwał się Michał:
- Może nie? Zobaczcie, w nowym regulaminie znieśli limit zmiany pasm, adif loguje z dokładnością do minuty. Nic nam nie udowodnią!
- Ale będzie sumienie wyło po nocy jak wentylatory od R-140. Poza tym ktoś nas może nagrać z jakiegoś SDRa i będzie wstyd. Musimy mieć tylko jeden sygnał.
Stary wstał, mruknął coś, podrapał się po głowie, wtem wypalił:
- Nie musimy! Mało tego, nie będziemy na to w ogóle zważać. Robimy wszystko, co możemy i wszędzie, gdzie możemy. Równocześnie na wszystkich pasmach.
- To nas zdyskwalifikują.
- Nic nam nie zrobią. Nie będą mogli.
- Ale jak!
- Zgłosimy log do kontroli. I tak pierwszego miejsca nie zdobędziemy, nie ma szans z Rosjanami i Niemcami. A co zrobimy to i tak nasze. Tak robimy.
No to już postanowione.


Start
Zabrałem się za naprawę fiderów, chłopaki z trzech masztów robią dwa – ale sprawne. Sporo złomu zostało, bo huragan zgiął segmenty w korkociąg. Po zdemontowaniu trzeciego masztu zostało mi sporo linki na odciągi. Połączyłem ją splotami, dołączyłem byle jak do kabla i mamy dipol na 160m. Nawet nie trzeba dociągać skrzynką. Mamy już łącze do Internetu, wysłaliśmy wszystkie logi do LOTW. Prąd nadal będziemy mieć z agregatu, będziemy mogli pracować pełną mocą. Wszystkie trzy obrotnice diabli wzięli, ale tu nie ma problemu, bo anteny i tak ustawiamy na Polskę. Wystawiliśmy odpowiednią informację na temat aktywności na stronie ekspedycji. Poszliśmy spać późno. Pierwsza noc bez aktywności radiowej, bo wszyscy musimy się porządnie wyspać.
Wstaliśmy rano, zjedliśmy pyszną wędzoną rybkę na śniadanie i siadamy do radia. Wszystko gotowe, wygrzane, sprawdzone. Ósma rano – start.
Wołamy na fonii i telegrafii na trzech pasmach jednocześnie, nie żałujemy mocy. Słychać nas, ale jakoś tak se średnio, polskie stacje mają ogólnie słaby sygnał. Mocniej słychać Rosjan, którzy wołają w tym samym konteście. Ci to mają kopyto – pomyślałem.
Nagle zapiszczał telefon starego. Widać naprawili łącze na wyspę i ruszyła z powrotem sieć komórkowa. Ojciec oddaje stanowisko Michałowi i pokazuje mi wiadomość.
CZESC ZAPISZ DO LOGU SP5DXMAN 1501UTC 14005 599R I PODAJ MI NR QSO
Stary zaczął syczeć i nagle ryknął, aż reszta podskoczyła na krzesłach
- Co za chchchcham jjjjjakiś, mmmmenda, oszust cholerrrrrny! Już ja mu odpowiem!
99 NOT IN LOG TRY AGAIN LATER
Chwilę potem przyszedł kolejny SMS od tegoż deiksmana. Czujnie zwinąłem staremu telefon sprzed nosa. Były tam same szkaradzieństwa. Gościu chyba niedopity, bo pisze, że wpierw nalej stary wuju. Albo jakoś podobnie. Zrobiłem zdjęcie całej dyskusji, zamazałem tylko numer telefonu i wystawiłem na fejsie. Jako przestrogę. A SP5DXMAN ma niejakie problemy, by dowołać się H55ES. Jego sygnału jakoś stary nie odbiera. Słaby, niewyraźny, sorry, try later.


Remote
Nasi są mocno zaprawieni w boju ale widać już zmęczenie. W końcu jesteśmy tu już kawał czasu, do tego ten huragan. Jeszcze dajemy radę, ale to będzie nasza ostatnia aktywność na tej wyspie. Chłopaki pracują, nadają jeden przez drugiego, na wszystkich pasmach. Poza 160m, które w dzień jest przecież głuche jak pień. Pomyślałem, że mogę teraz sprawdzić czy dobrze zamocowałem ten dipol. Dołączyłem moje radio i wołam CQ. Zwracam większą uwagę na reflektometr i miernik mocy niż na to, co z radia słychać. Wtem usłyszałem coś, co mnie wbiło w fotel. Niezły sygnał!
- H55ES DE 3Z… 3Z…
Że co proszę? Bez prefiksu innego kraju? Z Polski? Na 160m? W dzień?
- 3Z.. 5NN520 5NN520 UR QTH
- POLAND, JN...
Wrzuciłem do logu.
Ojciec najwyraźniej usłyszał całą łączność. Wstał, podszedł do mnie i skomentował:
- Ja go znam, on pewnie się jeszcze zgłosi w kategorii QRP. Po co go robisz, przecież to słychać, że nadaje z remote’a po sąsiedzku a nie z Polski, z dziewiątego okręgu.
- Może ma wyjątkową propagację? Może z jakiejś góry?
- To nie fair!
Stary jest jak nietoperz, nic nie widzi, wszystko słyszy i się czepia.


_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
Electra25.05.2018 18:18:50
poziom 5

oczka
  
SP5XMI
03.04.2017 10:19:15
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2414262
Od: 2012-12-16
Szansa
Otwarcie na Polskę zaczęło się dość wcześnie, ale sygnały były słabe. Powoli wydłubywaliśmy znak po znaku. Dostałem SMS od kolegi z Polski:
- DAJCIE SZANSE DZIECIAKOM. POPROS O PREFIX SO.
W sumie co mi szkodzi.
- CQ Sierra Papa tu Hotel pięć pięć Echo Sierra proszę tylko prefix Sierra Oscar, tylko Sierra Oscar.
Jazgot nieco ucichł, ale nadal jakiś nawiedzony SQ i drugi SP woła.
- Tylko Sierra Oscar poproszę,
I tak kilka razy, aż w końcu ucichli. Nagle cichutko, tuż nad szumami coś słyszę, dostrajam się, to jeden z młodzików. A to znaczy, że zaraz będzie ich więcej. Odpowiadam, wrzucam do logu, dalej proszę tylko SO. Kolejny jeden, drugi, trzeci. Propagacja nie jest taka zła, tylko trzeba było uciszyć gorące łby deiksowych zakapiorów. Razem jedenaście znaków. Dla nich to była prawdopodobnie jedyna szansa na zrobienie H5. A że sygnał słaby? Nieważne, liczy się, że się udało.
Gdy zawołałem już ogólnie wszystkich, dostałem tak silny sygnał, że prawie zwalił mnie z fotela. Prawie do końca skali. Kolejny zawodnik ze zdalnej stacji? Tym razem z SP4. Co oni z tego mają?

Ostatnie
Zawody dobiegają do końca. Zrobiliśmy wszystko, co się tylko dało. Gdy nie było propagacji na Polskę, robiliśmy normalne łączności. Gdy było otwarcie, wołaliśmy SP. Mieliśmy już chyba wszystkie możliwe kreatury. Był zawodnik, który najpewniej nadawał ze zdalnej stacji, bo wołał nas na 160m w dzień. Był drugi amator, który podawał, że nadaje z wyspy, a tak naprawdę był na jachcie zakotwiczonym w lagunie przy tej wyspie. Widziałem go przez lornetkę. Był zawodnik, który nadawał ze statku na redzie portu Santo Subito, też odbieraliśmy go na bezpośredniej. A podobno nadawał z Europy. Były kategoryczne żądania dopisania do logu łączności rzekomo nawiązanej via SMS. Tu będą mieć problem, bo 900MHz nie jest w tym kraju pasmem amatorskim, a w zawodach SP DX obowiązują emisje foniczne i telegrafia. Nie ma emisji cyfrowych.
Był także niezłomny Bolek, który miał 10W w antenie, sygnał tuż ponad poziom szumów, a i tak się do nas dowołał na dwudziestu metrach. Było dwóch miłośników QRP, którzy mieli to niezwykłe szczęście i dowołali się na górce propagacji na 21MHz. Nocą był także potężny sygnał na 80m, prosto znad Bałtyku. Widać, że chłopaki kreatywnie wykorzystują pozwolenie na 1,5kW. Byli wszyscy najważniejsi miłośnicy dalekich łączności. Był także znany Zbig, który zawodów nie lubi, ale telegrafię – owszem. Był też maruda XMI, który powiesił kawał drutu nad trawnikiem, dołączył klucz do swojego Clansmana i koślawo nadawał na sztorcu. Zrobiliśmy wszystkich, których się dało. Stary diesel skończył swoją pracę, razem z nim nasza stacja.
Po wysłaniu logów otrzymaliśmy miłego maila z pytaniem, czy my się przypadkiem nie pomyliliśmy. Bo TYLE łączności, z takiej stacji i tylko log do kontroli. Z uśmiechem zaczęliśmy się pakować. To była bardzo fajna ekspedycja do najweselszego kraju na świecie. Bo nawet przy huraganowym wietrze nie opuszczał nas dobry humor.
Pożegnanie
Spakowaliśmy się do skrzyń i na palety, a całość – do podstawionego kontenera. Pożegnaliśmy gospodarzy, którym zawdzięczaliśmy dach nad głową, miejsce na anteny i prąd z niezłomnego starego diesla. Wypiliśmy po kieliszku Fuego Caliente na pożegnanie. Pożegnaliśmy się z chudym jak tyczka policjantem, który nam pomagał przy przemienniku, a potem przynosił wiadomości do przesłania na ląd.
Wsiedliśmy na prom, dopłynęliśmy do Santo Subito. Tam zostaniemy ostatni dzień. Nasze wzmacniacze, anteny, dwa transceivery i część osprzętu zostaną w San Escobar. Będą służyć w świeżo założonym klubie amatorskim przy uczelni technicznej. Kolega już wcześniej napisał instrukcje obsługi po hiszpańsku, wydrukował i zostawił razem ze skrzyniami z R-140. Instrukcja strojenia była bardzo dokładna, wszystko dobrze udokumentowane. Miejmy nadzieję, że im posłuży. Zostawiłem także moje stare odrapane FT817 razem z zasilaczem, wzmacniaczem i instrukcją. Kupię sobie takie samo, tylko nowsze.
Napisaliśmy oficjalne podziękowanie, dostarczyliśmy władzom. W końcu pojechaliśmy na lotnisko. Wsiedliśmy do starego Boeinga linii El Nino. Tak pożegnaliśmy ten jeden jedyny kraj, który aktywowaliśmy na pasmach amatorskich jako pierwsi na świecie. Sam prefix był kiedyś nieoficjalnie używany przez jakiś afrykański bantustan. Zmęczenie wzięło górę i szybko zasnąłem. Gdy się obudziłem, samolot właśnie zniżał się do lądowania w Madrycie. Sam nie wiem, czy mi się to wszystko przypadkiem nie przyśniło. A może tak było, bo za dużo siedziałem przy radiu?
Wesoła mina ojca i jego komentarze wskazują, że to zdarzyło się naprawdę:
- A wiesz, w końcu SP5DXMANA nie ma w logu w zawodach. Dotąd żeśmy go z rozmysłem omijali aż propa zdechła. Gdyby normalnie wołał, w logu by był na pewno.
- Tato to jest złośliwe.
- Ja temu chamowi nie daruję. Wyślę mu QSLkę direct ale z pozdrowieniami, bez wypełnionej łączności. Do koperty włożę maść na ból dupy i tak mu to wyślę.
Ojciec ma dość specyficzne poczucie humoru.

Podsumowanie
Dolecieliśmy na miejsce. Odespaliśmy trudy podróży i niedosyt snu na miejscu. Zaraz potem przyszedł czas na obgadanie całej tej wycieczki. Ojciec przywitał wszystkich krótkim: „Zapraszam na podsumowanie”. Na to Maładiec natychmiast odpowiedział:
- jak ty dziwnie wymawiasz słowo „piwo”.
Mój ojciec już niestety swoje lata ma i alkoholu w nadmiarze pić nie powinien. Jeden oszroniony kufelek się jednak znalazł.
- A wiesz, że ja już słyszałem tamten klub? Mają znak H51A, dostali trzy pasma: 3,5, 7 i 14, nadają tylko na fonii. Nawet w miarę ich słychać, wołają głównie wujców, Europę i Japończyków. Zdjęcia wystawili, widać, że dbają.
- No ja myślę, dobry sprzęt im zostawiliśmy. A jak wnioski po zawodach?
- Grupa klubowiczów była bardzo zawiedziona, że nie mogli was zdyskwalifikować za dwa sygnały. Protest złożyli zaraz po zakończeniu zawodów. Komisja jednak powiedziała im, że nie można zdyskwalifikować kogoś, kto daje log do kontroli, bo nie ma już niższej kategorii.
- Widać, że maść im była potrzebna i to bardzo.
- Ból mieli konkretny. Za to pierwszy raz zdyskwalifikowali zawodnika za nadawanie ze stacji zdalnej bez prefiksu kraju.
- A kogo tak zrobili?
- Tego z dziewiątego okręgu. Zapodawał z amerykańskiej stacji do wynajęcia, ale nie łamał się tak, jak powinien.
Coś mi w głowie świta…
- Aaa to ten, co nas wołał na 160m prawie w południe! Podobno z Polski.
- Właśnie ten. Nasi go nagrali z jednego z amerykańskich SDRów, poprawili z dwóch europejskich SDRów i od razu było wszystko jasne. A może przy okazji nam powiecie jaki my mieliśmy tam sygnał.
- W tamtych warunkach przeciętny. Najmocniej było na dwudziestce. W nocy dodatkowo czterdziestka i osiemdziesiątka. Ładne brzmienie, słychać tę moc i jakość sygnału, ale propagacji nie przeskoczysz. Włosi i Hiszpanie mieli tu sygnał prawie do końca skali. Powinniśmy się przeprowadzić gdzieś w okolice Morza Śródziemnego.

Może nie byłoby to takie głupie? Korzystne nie tylko ze względu na propagację fal radiowych. Tylko jak to zrealizować?

_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
04.04.2017 14:13:47
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2414570
Od: 2012-12-16
Konstrukcja
Minął czas ekspedycji i polskich zawodów, powitaliśmy szarą codzienność. W klubie jak zwykle odbywają się spotkania, siedzimy przy radiu, szkolimy nowych, robimy łączności, pracujemy przy konserwacji sprzętu i nowych pomysłach. Doświadczenia z aktywacji nowego kraju przełożyły się na przygotowania zestawu, który posłuży później przy ekspedycjach. Stary oczywiście narzeka:
- Do dupy ten Elecraft, już dwa kupowałem i sprzedawałem. To badziewie, lekko stukniesz to wyświetlacz się rozlewa, po co to komu.
- Jak nim rzucasz to się psuje. Następnym razem weź od Marcina jego Clansmana. Ustawisz na dekadach i będziesz działać. Jak spadnie ze stołu to co najwyżej podłogę zepsuje.
- To nie ma splitu, w ogóle to nie ma niczego. Ja chcę lepsze radio na ekspedycję.
- Lepsze to znaczy jakie?
To było dobre pytanie, bo stary zamiast się czerwienić i krzyczeć, zaczął mocno myśleć. To dobrze, myślenie ma kolosalną przyszłość – pomyślałem.
- Ma być małe, mocne mechanicznie, proste, z prostym wyświetlaczem. Dużo mocy mieć nie musi, bo od tego jest wzmacniacz.
- Kup 817 i usiądź z inżynierami, załóż nowe filtry, popracuj nad odbiornikiem. Dobuduj kompresor w.cz. i będzie OK. I tak będziesz sterował tym z komputera. Małe toto jest.
- Fakt, małe, ale ma menu, ja nie chcę menu.
- A Elecraft KX? Też mały.
- Zaraz się zbije wyświetlacz, szlag go trafi. 817 ma solidną obudowę.
- Tylko to cholerne menu i głupie przyciski.
Michał na to:
- Zrobimy sterowanie w jednym pudełku zasilacz i przełącznik antenowy, wszystko z komputera, dołączone do N1MM. Mam coś podobnego w domu do 857.
Ojciec oczywiście cały czas kręcił nosem, że to ma kiepski odbiornik. Michał tłumaczył, że wcale nie jest tak źle. Po wymianie filtrów i kilku drobnych zmianach radio daje radę. Tylko na niskich pasmach IPO ma być cały czas włączone. W 817 da się równocześnie włączyć tłumik. Wiem coś na ten temat, bo sam mam drugie takie radio, sam zapakowałem do tego filtry Collinsa i jestem zadowolony. Stary jakoś nigdy nie chciał z niego nadawać, bo to „jakaś zabawka”. Oho, zaraz to powie…
- Ale to taka zabawka QRP dla dzieciaków!
- Dzieciakom to akurat potrzeba 100W do anteny, by się nie zniechęcały. Poza tym i tak będzie potrzebny wzmacniacz. Mamy już taki, co z 5W robi kilowat do anteny. Będzie akurat. Trzeba będzie zrobić drugi z automatyczną skrzynką i zintegrowanym sterowaniem, z pełnym QSK na diodach PIN. Sterowanie mam już dawno zrobione, bo ćwiczyłem to, gdy robiłem dawno temu wzmacniacz do Wołny….
Nagle Michałowi zadzwonił w kieszeni telefon. Odebrał, posłuchał, zrobił się czerwony na twarzy i odpowiedział krótko: tak kochanie. I rozłączył się. Odwrócił się do wszystkich i powiedział:
- Niestety muszę spadać do domu, dokończymy temat następnym razem.
- Coś się stało?
- Nie, ale kobieta to takie stworzenie, które potrafi z niczego zrobić dwie rzeczy: zupę i awanturę. Dziś zrobiła obie, bo zapomniałem zrobić zakupy.

_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
canis_lupus
17.04.2017 10:19:20
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4022 #2418026
Od: 2013-7-18
Udało mi się sprowadzić butelczynę Fuego Caliente. Kto chce spróbować - zapraszam do Burzenina!
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
SP5XMI
18.04.2017 20:13:01
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2993 #2418436
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Eliksir
W klubie mamy takiego jednego mocno zakręconego chłopaka, który nie tylko zdał egzamin, ale także regularnie bierze udział w różnych zawodach. Siedzi przy radiu non stop, chyba tylko stanowczość jego taty sprawiła, że ma dobre oceny w szkole. W domu ma prostą antenę na dwudziestkę i malutkie radio, na fonii całkiem fajnie go po Europie słychać. Czasami nawet dalej. Kiedyś przyszedł, podtyka mi pod nos telefon, a tam fotka z ekranu jego laptopa. Na niej niezłomny DQRlog z wpisem VK2DX, niżej K3PA. I cały szereg wujców. Chłopak się stara i jego ojciec postanowił zrobić mu niespodziankę. Długo szukaliśmy na giełdach właściwego sprzętu, jeszcze dłużej zajęło nam dokładne doprowadzenie go do stuprocentowo idealnego stanu. Dokupiliśmy filtr telegraficzny, bo młody już ćwiczy tę sztukę i coraz lepiej mu idzie. Tego właściwego dnia zaprosiliśmy go do nas, do klubu. Mój tata umówił się z jego ojcem, obaj panowie w tym czasie zainstalowali nowe radio na biurku. W tym czasie młody siedział w klubie i wołał gdzie go tylko propagacja zaniosła. Ani Michał, ani Maładiec nie musieli mu pomagać.
Zawołałem dwóch innych kolegów, poszliśmy do pomieszczenia wzmacniaczy, zabraliśmy się za pewną bardzo istotną robotę. Trzeba się było spieszyć, bo czasu mało, a zadanie równie ciężkie, co delikatne. Ledwo zdążyliśmy. Odwiozłem młodego do domu, a tam czeka na niego niespodzianka: nowe radio! Wielkie zdziwienie. Mój ojciec na to:
- Pan Kleks miał pompkę powiększającą. Ja nie mam, więc na ulicy Pokątnej kupiłem buteleczkę eliksiru powiększającego. Wystarczyło go użyć.
Młody operator z radością usiadł do radia, my dopiliśmy herbatę i pojechaliśmy do domu. Pod jakimś pretekstem zaciągnąłem ojca do pomieszczenia wzmacniaczy i… prawie zbierał szczękę z podłogi. Miejsce rezerwowego wzmacniacza od stoczterdziestki zajął wielki stopień mocy od profesjonalnego nadajnika firmy Marconi. Ledwo się mieścił w tej części pomieszczenia.
- Widzisz tato, ja też tam byłem i kupiłem eliksir.
- No to mogę ci powiedzieć, że wygrałem sto galeonów. Wypiłem to wstrętne piwo w Dziurawym Kotle. Było tylko trochę gorsze od sikacza, który wczoraj wieczorem przywiozłeś.
Tak naprawdę to nie wiem kto się bardziej cieszył z prezentu. Ojciec pół nocy mierzył sygnał, wołał na pasmach i osłuchiwał na SDRach. W moim ojcu mimo siwizny nadal drzemie wesoły chłopak.


P.S. z tym Fuego Caliente to trzeba będzie pokombinować.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
canis_lupus
18.04.2017 20:19:07
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4022 #2418439
Od: 2013-7-18
    SP5XMI pisze:


    P.S. z tym Fuego Caliente to trzeba będzie pokombinować.


Już nie trzeba nic kombinować. Z narażeniem życia sprowadziłem do Polski. Jest i czeka. Wypić o tak nie sposób. Żona mówi, ze to tak ku zdrowotności.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
sqra
24.04.2017 12:03:33
poziom 1

Grupa: Użytkownik

QTH: Okolice Radomia KO01JH03

Posty: 39 #2420370
Od: 2017-4-21
To teraz zostało Wam jeszcze aktywować Królestwo Kabuto i macie komplet wesoły

_________________
Spraw dobry Panie Boże żeby mi się tak bardzo chciało jak bardzo mi się nie chce.
  
SP2LIG
24.04.2017 12:27:14
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 11685 #2420390
Od: 2009-3-16
    sqra pisze:

    To teraz zostało Wam jeszcze aktywować Królestwo Kabuto i macie komplet wesoły




Tobiasz, nie rób jaj. Nawet częstotliwości nie podajesz i totalnie nie jesteś na bieżąco. Dx ekspedycja do Królestwa Kabuto zakończona została dwa tygodnie temu, już wysyłają pierwsze QSL'ki.
Chciałeś błysnąć ale totalnie nie kumasz czaczy.
_____________
Greg SP2LIG
  
sqra
24.04.2017 14:16:28
poziom 1

Grupa: Użytkownik

QTH: Okolice Radomia KO01JH03

Posty: 39 #2420436
Od: 2017-4-21
To ja poproszę relację z aktywacji w stylu Marcina SP5XMI wesoły
_________________
Spraw dobry Panie Boże żeby mi się tak bardzo chciało jak bardzo mi się nie chce.
  
sp3suz
03.05.2017 22:37:21
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: JO72SV

Posty: 2537 #2423353
Od: 2011-3-19


Ilość edycji wpisu: 1
Jeszcze odnośnie niebezpieczeństwa na wyprawach DX-owych... https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-meksykanskie-kartele-narkotykowe-zbudowaly-swoje-sieci-lacznosci/
_________________
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
  
Electra25.05.2018 18:18:50
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 24 / 26>>>    strony: 212223[24]2526

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » [HUMOR] MÓJ STARY JEST KRÓTKOFALOWCEM

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta