NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » [HUMOR] MÓJ STARY JEST KRÓTKOFALOWCEM

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 29 / 29    strony: 2122232425262728[29]

[Humor] Mój stary jest krótkofalowcem

Taki mały projekt z przymrużeniem oka
  
SQ8PIW
18.07.2019 19:17:36
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: KO11ev49AQ

Posty: 1290 #3972530
Od: 2011-2-18
    sq6ade pisze:

    To nie było jedno i nie piwo.
    Pijaki na pasmach ....


Tylko nie próbuj mi wmawiać, ze było ich osiem.lollollol
_________________
Lepiej, siedzieć pod lipą i pisać,
niż pisać lipę i.... siedzieć.

Val de Mar
(ośmiopak)
SWL- SP 0109 SE
  
Electra23.09.2020 14:58:14
poziom 5

oczka
  
SP5XMI
07.08.2019 18:13:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #4041524
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Onkologia na forum
Gdy przyjeżdżam do taty, zazwyczaj zastaję go w chatce, gdzie albo dłubie coś w elektronice albo siedzi przy radiu. Tym razem było inaczej. Owszem, siedział w chatce, ale udzielał się na forum krótkofalarskim. Udzielał – to za mało powiedziane. Był cały nakręcony, żyły wychodziły mu na wierzch, wyłupiaste z emocji oczy były wgapione w monitor, półotwarta gęba cedziła co chwila różne przekleństwa zaiste potężnej siły. Dawno go takiego nie widziałem i już zacząłem się obawiać czy mu coś złego się nie stało. Zazwyczaj nie denerwował się aż tak przy czytaniu zwykłego forum. Zajrzeliśmy całą grupą przez ramię i zaczęła się taka oto rozmowa:
- Że co, oni raka chcą papryczką leczyć? Moja dziewczyna jest lekarzem, ale by im zrobiła z tyłka jesień średniowiecza.
- Ja wiem co z tą papryczką, trzeba im powiedzieć, by sobie w dupę wcierali.
- Ty, a oni wezmą to na poważnie!
- I właśnie o to chodzi. Będzie jak z tym zakrzykiem „Wielka! Biała! Polska!”, który został podrzucony naziolom. Oni teraz to krzyczą podczas demonstracji.
Nawet nie zauważyliśmy, gdy do chatki wszedł Kazik z synem, przyniósł flaszeczkę do spróbowania i powiedział:
- Somsiedzie to jaki dowcip jest, bo ja takie świnie mam! Wielkie białe polskie, dobra rasa na mięso.
- O, dzień dobry, tak sobie czytam co buce w internecie piszą. Oni to raka chcą leczyć papryczką.
Na to Maładiec:
- Rak to jest to całe forum, mać, zobacz, każdy z tych tutaj tematów nadaje się do wyrzucenia. Gdzie jest moderator?
- Tam, gdzie oni te papryczki powinni sobie wcierać. Zobacz tu, dyskusja o wypełniaczach.
- Wypełniacz ważna sprawa przy kompozycji różnych produktów, w tym proszków do prania i płynów czyszczących.
Fakt, syn Kazika najlepiej z nas wszystkich zna się na chemii.
- Tu chodzi o wypełniacze paszczowe. To zrobił twój ulubieniec z forum, dno podwodne.
Dyskusja zaczęła schodzić na tematy około forum, ojciec się nakręcał, aż w końcu Michał powiedział, że szkoda prądu na czytanie takiego czegoś:
- Zobacz, twój komputer pobiera sto watów, oglądasz to godzinę. W tym samym czasie mógłbyś zrobić ze dwadzieścia łączności przy tym samym zużyciu energii. Szkoda prądu!
- Ale oni tam racji nie mają!
Maładiec machnął ręką z zażenowaniem, włączył radio i usiadł przy nim. Sęk w tym, że było ustawione na 7055kHz i prawie natychmiast z głośnika poleciała soczysta wiązanka. Po rosyjsku. Mówiąca kto, komu i co powinien robić.
- To po co bierzesz w niej udział? Gdy odfiltrujesz sensowne posty, reszta tego forum jest taka, jak tu słyszysz. Dwa pawiany w klatce, jeden drze się na drugiego.
Z radia poleciała kolejna wiązanka zakończona jakże rosyjskim słowem bl…
Maładiec przełączył radio na telegraficzny wycinek pasma, zmienił emisję na CW i wstał, wskazując wolny fotel przed radiem.
- Siadaj, wołaj, gadaj. Tylko ci na zdrowie wyjdzie, a nie ta cholerna internetowa onkologia!
Z radia właśnie leciało wywołanie ogólne nadawane przez znanego nam Szwajcara, miłośnika gór i QRP. W ten sposób Szwajcar przyczynił się do ogólnej poprawy zdrowia mojego taty. Komputer wyłączyłem. Teraz tata się już nie denerwuje. Właśnie się dogadali do wieszania półromba na Stany.
- Tak trzymać i trolla nie karmić – skomentował Michał.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sq6ade
07.08.2019 19:29:58
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Wrocław (Breslau)

Posty: 13738 #4042429
Od: 2008-3-21
Oj tam oj tam wesoły Forum to jest rozwiązłe tematycznie - taki hajdpark. Jak widać jest miejsce i dla domorosłych onkologów , satyryków , pieniaczy o PZK itd. ... i też dla pisarza "humoresek" p. Masło Maślane wesoły

A przecież są ścisłe fora gdzie nie ma miejsca na rozwiązłość . Np. zacne forum Home-Made.
Czy p. Masło Maślane tam coś napisze ? wesoły jęzor

Wchodzimy do kościoła zachowujemy się tak jak tam przystoi , wchodzimy na dyskotekę i tam jest inaczej wesoły

_________________



Obrazek
  
SP5XMI
07.08.2019 21:06:50
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #4043696
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 2
    sq6ade pisze:

    Oj tam oj tam wesoły Forum to jest rozwiązłe tematycznie - taki hajdpark. Jak widać jest miejsce i dla domorosłych onkologów , satyryków , pieniaczy o PZK itd. ... i też dla pisarza "humoresek" p. Masło Maślane wesoły

    A przecież są ścisłe fora gdzie nie ma miejsca na rozwiązłość . Np. zacne forum Home-Made.
    Czy p. Masło Maślane tam coś napisze ? wesoły jęzor

    Wchodzimy do kościoła zachowujemy się tak jak tam przystoi , wchodzimy na dyskotekę i tam jest inaczej wesoły



Mezalians
Sprawa dyskusji na forum nie dawała ojcu spokoju. Wróciły stare nawyki rodem ze znanej pasty o ojcu wędkarzu. Odzyskał hasła do dwóch trollkont i zaczął bardzo konkretnie napierać na dyskutantów. Mało tego, przypomniał sobie o innych forach, które podobno są lepsze. Po kilku postach okazało się, że wcale już takie nie są. Na jednym dostał bana za rzeczową odpowiedź na temat dopasowania anteny, cytuję:
„drut do sławojki stroi się lepiej od tego badziewia, sygnał u korespondenta również będzie silniejszy. Zamiast tego wynalazku lepiej wziąć #dipol z drutu kolczastego. #nadawałbym”.
Ciekawe kto go nauczył tagów?
Na drugim forum home made chciał opublikować własny wynalazek, którym jest regenerator sygnału telegraficznego. Świetna sprawa przy analogowym odbiorniku z naprawdę wąskim filtrem, ale żeby to docenić, to trzeba umieć i lubić telegrafię. Rzecz w tym, że towarzystwo, które tam jest, zna się tylko na mikroprocesorach i ukaefkach. O telegrafii ma blade pojęcie. Takie, jak wieprz Kazika o samochodach: być może wie, że istnieją, boi się ich bardzo i nigdy nie użyje.
Wstawił jednak post i spodziewał się natychmiastowej reakcji. Tu się nie pomylił. Pierwsza odpowiedź przyszła od gościa, który zna się lepiej na pomidorach niż na antenach na KF. A do tego na fejsie ma pseudonim, który zbliża się do używanego przezeń określenia Masło Maślane. Gdyby był Szwedem, to być może by to pasowało. Ale nie jest, ze Szwedami ma jedynie tyle wspólnego, że chla piwo na potęgę i się tym chwali wszem wobec. Gdy zobaczyłem post i polemikę pod nim, włączyłem dawno nieużywane radio na UKF, obróciłem antenę i wołam na 145.500. Nic. Dziwne. W końcu dzwonię. Ojciec bardzo zdenerwowany. Mówię mu:
- Odpuść. To tylko zwykły troll. On się cieszy, gdy ktoś na to reaguje. Nie ma nawet połowy tej wiedzy, co ty, ale dziką przyjemność sprawia mu nakręcanie atmosfery.
- Ale to cham jakiś! On nie ma racji! Po co on to pisze!
- I co z tego? Niech pisze. Sam sobie wystawia świadectwo. Tato, odpuść. Szkoda twojej energii.

W końcu ojciec odpisał słowami wielkiego polskiego poety – Juliana Tuwima:

„Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam ci prztyczka, ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię j...ł,
Bo to mezalians byłby dla psa”.

Chwilę potem dostał bana.
Dzień, jak co dzień!
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sq6ade
07.08.2019 21:26:53
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Wrocław (Breslau)

Posty: 13738 #4043871
Od: 2008-3-21
O telegrafii nie ma pojęcia łon bo był w wojsku i cudem unikną kompanii łączności gdzie chłopaki płakały przy kluczach sztorcowych wesoły A czy M.Masełko był w wojsku ? chyba nie wesoły

łon muzykę zna :



_________________



Obrazek
  
SQ5KVS
08.08.2019 10:22:17
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa/Gocław

Posty: 1927 #4060215
Od: 2011-9-28


Ilość edycji wpisu: 5
Audio pomidory...
Przepraszam, addio https://youtu.be/BlxelewpCY4
(dziwne bo yt mi się nie wyświetlał jak należy)
_________________
Karol SQ5KVS (PARMO.PFN)

"Ludzka głupota wykończy nas szybciej niż sztuczna inteligencja"
Tak, zwierzę z avatara istnieje naprawdę
  
SP5XMI
14.08.2019 20:33:01
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #4193773
Od: 2012-12-16
Certyfikat
Odkąd ojciec dostał bana, przestał się produkować na forum. I dobrze, bo tam nic ciekawego nie znajdzie. Zabrał się najpierw za naprawę uszkodzonego przez silny sygnał FT100. Podejrzewałem zdechłą diodę przełączającą, na to wskazywały zarówno objawy, jak i moje doświadczenie z podobnymi uszkodzeniami. Ojciec najpierw się uparł, że sam to naprawi. Pracowicie rozebrał to radio, a wcale to nie było proste zadanie. Aby się dobrać do tej jednej prawdopodobnie uszkodzonej diody, trzeba było pół radia rozebrać, zdemontować płytę główną. Oczywiście była wlutowana od drugiej strony. Ojciec sięgnął do torebki, chciał wyjąć podobną diodę, by ją tam wlutować na próbę. Nagle a..a...psik!
Kichnął jak z armaty i zdmuchnął wszystkie leżące obok elementy SMD. To nie pierwszy raz. Najbardziej klął, gdy budował z malutkich podzespołów SMD swój pierwszy tracker do balonu. Zdmuchnięte wtedy rezystory pewnie nadal leżą w szczelinach podłogi i nikt ich stamtąd nie wyciągnie. Po kilku podejściach w końcu odpuścił tę naprawę. Nie ma mikroskopu warsztatowego, nie ma precyzyjnej lutownicy, wzrok już nie ten. W sumie ja też nie bardzo chcę się za to zabierać, bo to za małe i zbyt łatwo zepsuć, gdy nie ma się sprzętu do takich drobiazgów. Złożyliśmy z powrotem, choć to łatwe nie było. Zapakowałem i wysłałem do kolegi, który ma nie tylko doświadczenie, ale także odpowiedni warsztat, o wiele lepszy od naszego. Przy okazji obmierzy radio. Minęło kilka tygodni, kumpel mi napisał, że się udało, rzeczywiście tylko ta dioda była padnięta. Odesłał z powrotem paczkę. Podłączyłem radio, działa tak, jak powinno. Zdążę przed wyjazdem nad morze – pomyślałem.
Parę dni później żartowaliśmy, że tata zaakceptował tę naprawę. A to wcale nie jest łatwe, bo stary jest malkontentem!
Na to kolega odpowiedział mi na komunikatorze:
- zrobię sobie pieczątkę: CERTYFIKAT JAKOŚCI SP5OJCA.
To lepsze niż DO-RO i znak jakości „Q” razem wzięte. Brakuje tylko certyfikatu ISO9001, ale jak znam ojca, to zaraz coś wykombinuje – pomyślałem.

_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
14.08.2019 22:12:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #4194605
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Bułgarki na Szrenicy
FT100 już dawno zapakowane do walizki, zasilacz także, jest nawet solidny powerpack i zwijana antena. Dopijamy herbatę i rozmawiamy z kolegami na temat akcji naprawczych. Ojciec oczywiście wspomina o wyprawie po jabola czyli ekspedycji na Jabal Al Tair, gdzie zwój komputerowego kabla posłużył do budowy anteny. To wszystko jednak blednie wobec akcji, którą nasi znajomi mieli w czerwcu na Szrenicy.
- Pojechaliśmy z Bułgarkami na górę i zaczęły się kłopoty.
- Po co wam było brać bułgarskie dziewczyny?
- Oj ty nie jesteś mikrofalowiec z krwi i kości, to nie wiesz. Tu chodzi o transwerter według LZ5HP.
- No i?
- Na miejscu mieliśmy Yagi 55 elementów i zaczęliśmy wojować na 23cm. Było dobrze, aż przekaźnik się skleił, nie odkleił, coś się nie zgrało i padł obwód wejściowy w transwerterze.
- Grubo, pewnie sygnał z nadajnika poszedł na odbiornik.
- Tak było. Niezawodny Maciek miał ze sobą lutownicę transformatorową marki Lutola, za mikroskop do SMD robiła mu lupa w imadle.
- A skąd tranzystory? Gasfeta nie kupisz w schronisku.
- On zawsze wozi ze sobą kilka zapasowych. Wlutował, tam jeszcze jakiś kondensator padł, ale akurat taki miał. Wlutował, naprawił i transwerter śmigał z oryginalną czułością przez całe zawody.
- A jak to zrobił, że tranzystor przetrwał lutowanie transformatorówką? Zwarł folią aluminiową i potem ją wydrapał igłą? Czy co?
- Wykorzystał trochę zmodyfikowane prawo Murphy’ego. Jak myślisz, że się uda zrobić, to się na pewno całkiem zepsuje. Jak już położyłeś lagę na sprzęcie, to wtedy na pewno da się go naprawić.


_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sq6ade
14.08.2019 22:32:13
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Wrocław (Breslau)

Posty: 13738 #4194619
Od: 2008-3-21
Odnośnie kichania na smd. Nie jest łatwo zdmuchnąć RC ze stołu kichnięciem. Chyba że to MELFy albo mniejsze lub równe 0603 wesoły
No (drugie chyba) że leżą na kartce , która ułatwia odwracanie elementów stuknięciem pęsety .
PDK wesoły
_________________



Obrazek
  
TYSSON
14.08.2019 22:51:11
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #4194892
Od: 2014-9-2
Oj SQ6 co się z tobą dzieje? Komentarze do kitu.Zmianą zdjęcia nic nie nie zmienisz. Mameda nie zastąpisz.
  
sq9nje
14.08.2019 23:01:11
Grupa: Użytkownik

QTH: Katowice

Posty: 22 #4195115
Od: 2011-5-30
[quote=sq6ade]Chyba że to MELFy albo mniejsze lub równe 0603 wesoły
][/quote]

Dioda w obudowie SOD-323 dużo większa od elementów 0603 nie jest, a jak pięknie pstryka z pęsety! aniołek
_________________
Przemek
  
Electra23.09.2020 14:58:14
poziom 5

oczka
  
sq6ade
14.08.2019 23:02:58
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Wrocław (Breslau)

Posty: 13738 #4195116
Od: 2008-3-21


Ilość edycji wpisu: 1
I to pstrykanie to zmora a nie jakiś wydumany katar bajkopiarski wesoły


_________________



Obrazek
  
gacek1000
09.09.2019 23:28:48
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: ko02gf

Posty: 332 #4718880
Od: 2009-5-18
o tak z humorem wesoły wesoły
https://www.youtube.com/watch?v=nFnMM-4Ewlw
_________________
1-primo sluchać
2-primo sluchać
3-primo zawolać
CQ CQ CQ DX CQ CQ HELLO CQ CQ HELLO CQ..........
CQ CQ CQ SAT CQ CQ HELLO CQ CQ HELLO CQ ........
CQ CQ CQ MOON CQ CQ HELLO CQ CQ HELLO CQ.........

JACEK KO02GF
SP5IZJ

  
SP5XMI
17.01.2020 19:29:49
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #5376973
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Pogoda ostatnio kiepska, ojciec trochę na zdrowiu zapadł, ale nadal chociaż przy radiu siedzi i coś kombinuje. Do klubu dołączył taki jeden gościu, chodząca encyklopedia historii nasłuchowców na UKF w Warszawie i w okolicach. Opowiadał tak ciekawie, że nawet maruda SP5XMI słucha tego z zaciekawieniem. Zwłaszcza, że sam proceder nasłuchowy uprawiał i nawet się z tym specjalnie nie kryje. Siedzimy sobie i słuchamy, a ten opowiada.

- A wszystko zaczęło się tak…
Trudno tak naprawdę powiedzieć jak, ale w domu radio było, się słuchało. Na krótkich też. Pewnego dnia odwiedziłem kolegę na Saskiej Kępie, który miał wypożyczone z klubu radio na pasmo dwumetrowe. Słuchaliśmy akurat na 145.500 gdy dwóch gości ględziło okrutnie na jakieś mało ciekawe tematy. Sygnał też mieli niezbyt ciekawy, trochę to szumiało. Nic dziwnego, to nie było towarzystwo z tej dzielnicy tylko dwóch starych pierdziochów z przedmieść. „A wiesz kuliego bo mi się już kończy emisja w końcówce, muszę te dwie rogate w końcu wymienić, już mam, ale jakoś się nie mogę zabrać. No wiesz, ledwo osiemset watów wychodzi. Skuńczyła się i trza zmienić”.
Obok manipulatora od starej ukaefki do półki było przykręcone CB radio, ustawione na lokalny kanał. Fabryczne radio! Gdzie tam do mojego ówczesnego tukana z podmienionymi kwarcami. Już niedługo, w końcu sobie kupię, pomyślałem. Akurat ktoś mnie zawołał, spytałem się gospodarza o zgodę, odezwałem się i chwilę gadam. Podobno wreszcie mnie dobrze słychać. Nagle w ukaefce rozmowa tych dwóch gości została przykryta przez coś zupełnie niespodziewanego, co sprawiło, że zaniemówiłem. Byłem tak zdziwiony, że nawet nie puściłem mikrofonu:
- Omega dwa dwa proszę przygotować się do przyjęcia komunikatu za skradzionym pojazdem!
Chwila, moment, o co cho…. Ależ tak! Szybkie obliczenia, tak to jest milicja.
Natychmiast ogłosiłem, że od teraz będzie tu stała nośna. Bo jest nam do prób potrzebna, będziemy antenę stroić. Tak to się nazywa. Zaraz potem poleciały z głośnika o wiele ciekawsze rozmowy. Gdy po pół godzinie wyłączyłem w końcu nadawanie na CB, usłyszałem:
- Co za ch… nam tu przeszkadza.
- To jakiś miętki siusiak tę nośną stawia!
- Jemu już tylko nośna stoi!
- Eee tam pieprzycie głupoty, trza było podgłośnić radio. Oni nam milicję retransmitują, to jest kanał A34!

W głowie natychmiast wykiełkował mi pomysł, by zrobić sobie konwerter, by słuchać na świeżo zakupionym CB radiu. I tak powitałem głos pana Tadzia, najweselszego jajcarza, który kiedykolwiek siedział na pedale warszawskiej drogówki na Waliców.
Obrazek
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
17.01.2020 22:00:38
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #5377237
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Magiczna książka
Mijały dni, gadałem przez CB, słuchałem drogówki, a przy okazji odkryłem także kilka innych kanałów. Niestety konwerter był prymitywny, mało czuły, a do tego jeszcze CB radio miało tylko jedną czterdziestkę i nie sięgałem całego pasma wiadomych służb. Tyle jeszcze zostało do odkrycia! Pewnego dnia spotkałem się ze starszym ode mnie sibistą, który podarował mi niezwykle cenny prezent – książkę pana Bieńkowskiego, poradnik ultrakrótkofalowca. Długo czytałem, notowałem, w końcu zabrałem się za budowę konwertera z prawdziwego zdarzenia. Budowę przerwało coś ciekawszego – sprzedałem sibiczną dopałkę, dopłaciłem i kupiłem używane ręczne, japońskie radio. Nie pokrywało ono całego pasma, ale sięgało do około 160MHz. I było bardzo czułe. Zrobiłem nowy konwerter, tym razem czulszy. Z powodzeniem mogłem słuchać, problemem była tylko nisko powieszona antena. Z książki już wiedziałem dlaczego tak słabo było słychać Mokotów. Nie zniechęcało mnie to za bardzo, gdyż w zasięgu był prawie cały „trójkąt bermudzki” Pragi Północ. Czasami działo się tak dużo, że siedziałem przy radiu do późna w nocy. Następnego dnia bardziej przypominałem zombie, niż energicznego chłopaka, ale co tam, uciecha była. Bo jak tu nie słuchać, gdy z głośnika lecą teksty w rodzaju:
- Podjedź na Kłopotowskiego, księdza zresztą. Tam chuligani wyrwali kobiecinie dziecko z wózka i bawią się w berka. Pouczyć z przedłużeniem konstytucji. Nie panią, tylko tych knypków i to porządnie. Ma być chińskie ostrzeżenie.
Chwilę potem odpowiedź nie pozostawiała wątpliwości, że załoga przyłożyła się do tak zwanej ręcznej wypłaty:
- Mamy ich trzech, już wyczesanych, dwóch karków wieziemy do ciebie na dołek, jednego gluta zabrała przewozówka na Kolską z zastrzeżeniem dla szóstego KRP. Dziecko nie ma obrażeń, pani nam podziękowała i jutro zgłosi się sama do KRP.
Przy takich akcjach poczciwa drogówka łapiąca pijanych kierowców – czytaj: smakoszy – była prawdziwą oazą spokoju.
Dzięki mrówczej pracy i wiedzy tuza polskiego ukaefu, wesoły podsłuchiwacz dostał cudowne narzędzie – czuły odbiornik, trochę dodatkowej wiedzy oraz umiejętność zrobienia anteny typu groundplane.
Maruda SP5XMI to skomentował:
- świetna książka. Dzięki niej zrobiłem mój pierwszy nadajnik do pirackiego radia na 66,6MHz.
Ojciec się obruszył:
- Ja wam dam, piracić i takie rzeczy opowiadać! Szacunek dla SP6LB się należy!
No to my go mamy.

_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5XMI
18.01.2020 11:06:40
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 3229 #5378498
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Batalion i prążek
Dawny podsłuchiwacz nadal ciągnie swoją piłę, ale widać, że zna się na rzeczy. Ojciec rozejrzał się na boki i palnął:
- Przynajmniej książkę SP6LB przeczytałeś. I to się chwali, i tak jesteś lepszy od większości gaduł piszących głupoty na forum!
- Mimo tylu lat, ta książka nadal jest warta przeczytania, jeśli ktoś się poważnie interesuje ukaefem - odpowiedziała Ewka.
Coś w tym jest... pomyślałem. Słuchamy dalej.
- Pewnego wieczoru siedziałem w domu i jak zwykle słuchałem radia. Niewiele się działo na dzielnicy, pogoda paskudna, więc drogówka tylko kręciła się po koordynowanej trasie i tyle. Nagle na kanale drogówki usłyszałem nieco trzeszczący głos:

- Jeśli do nich słowa nie docierają, stawiają opór bierny, to jest podstawa do użycia pałki służbowej!

Hm, drogówka rzadko pałuje delikwentów, od tego jest kto inny. Ale co taki komunikat robi na kanale WRD? Chwilę później znany już Tadzio powiedział, że to batalion przebija.
Jaki batalion? Gdzie? Sprawa się wyjaśniła, gdy zacząłem skanować pasmo. Dosłownie jeden kanał od wejścia przemiennika drogówki znajdowało się źródło tych zakłóceń – kanał roboczy Batalionu Patrolowo Interwencyjnego. Bardzo szybko ten kanał znalazł swoje miejsce w pamięci odbiornika, wyrzucając chwilowo łączność stacji rozrządowej PKP Olszynka Grochowska. Znalazł się też magnetofon kasetowy, na który nagrywałem co ciekawsze akcje. Wyciągnął telefon i odtworzył:
- Jasiu i Felga, góra dół, przemieście się na pigalak, księżniczka zadzwoniła, że w sklepie na rogu pijane karki. Zabarykadowali się, potrzebne wejście na cztery pały. Przed lokalem zaparkowane czarne BMW mafii. Zachować szczególną ostrożność!
- Nie mów tak, oni mają lepszą łączność niż my ze sobą.

Co racja, to racja. Wtedy jeszcze na starym sprzęcie pracowali - dodał z kąta Maładiec.
- Chudy zawieziesz iks wu a na Grenadę, a po drodze przejedź Grochowską pod filarami, tam nachlany samochodom w jeździe przeszkadza. Nadaj mu kierunek.
To niedaleko, szybko założyłem ciepłą kurtkę, wziąłem parasol i pospieszyłem do kolegi, który z okna to przejście widzi. Zapukałem, zdjąłem kurtkę, czapkę i buty, prędko do okna. Wyglądam, patrzę, a tam faktycznie pijak stoi na środku przejścia, wymachuje rękami i się drze. Nagle z fasonem podjeżdża cywilny opel, wysiada z niego dwóch krzepkich gości w czarnych mundurach. Trzask – prask i po wszystkim. Pijak dostał na do widzenia pałą w dupsko na drogę, panowie wsiedli i odjechali. Następnego dnia w gazecie znalazłem krótki reportaż z akcji w centrum miasta. To było pierwsze potwierdzenie, że to, co słyszę, dzieje się naprawdę.

- Oj tam dzień, jak co dzień dodał Michał. Gdyby coś naprawdę się działo, to byś pewnie do sufitu skakał.

- Tak było. Następnego wieczora nastąpiło nagłe załamanie pogody, na mokrych drogach zrobiła się ślizgawka. Stłuczydupa na maksa, gołoledź w pytę. Wtedy oczywiście najciekawsza była drogówka, w tym ogniwo, czyli wypadkowa, która w Warszawie miała osobny kanał. Słucham sobie, nagle słyszę znany mi głos Jurka, sibisty z Saskiej Kępy. Ciężka służba była, mnóstwo dzwonów, wypadkowa miała całą noc pełną roboty.
Następnego dnia po południu był na CB, zawołałem go i powiedziałem, że musi oddać radio do Grzybków do naprawy. Bo ma niesprawny nadajnik, słyszałem go na kanale 46.
- Jakie czterdzieści sześć, ja mam Alana 18 i on ma tylko jedną czterdziestkę.
- Tu nie o to radio chodzi.
- Aaaa ty zgrywusie jeden, urwisie ty. Ja ci dam tak podsłuchiwać. Jak przyjdziesz pogadać z córą to już ci wytłumaczę.
Przyszedłem. Napiłem się herbaty, pogadaliśmy. Posłuchałem na Alanie, w porównaniu do mojego szumofona to było dobre radio.
- A to ty nie wiedziałeś?
A skąd miałem wiedzieć? Słucham przecież od niedawna. Przy okazji dowiedziałem się, że Jurek lubi radio jako takie i zamierza zdawać egzamin na amatorską licencję. Pomyślałem, że to interesujące i może kiedyś ja też to zrobię. Ale najpierw zrobię lepszą antenę. Książkę pana Bieńkowskiego nadal czytam, doszedłem do strony 866 i tam są same ciekawe rzeczy. Kiedyś takie zrobię – pomyślałem.
- I co, zrobiłeś?
- Niektóre tak, ale to dopiero później. Gdy przeprowadziłem się na drugą stronę Wisły, wszystko się zmieniło. Zamieszkałem naprawdę wysoko, w kilkunastopiętrowym bloku w jednym z najwyższych miejsc w całej Warszawie. Ze zwykłego dipola za oknem miałem w zasięgu całą prawobrzeżną Warszawę, a sygnały z Mokotowa były bardzo dobre. Zaraz potem na dachu stanęła porządna antena. Pojechałem też na Wolumen, kupiłem BFR91A i zrobiłem przedwzmacniacz. Wlutowałem do prymitywnego układu, podstroiłem dzięki bardzo silnym sygnałom z pobliskiej komendy. Działał świetnie, chwała inżynierom, którzy skonstruowali ten genialny tranzystor – pomyślałem. Na jednym z kanałów usłyszałem słabe rozmowy, które wskazywały na to, że horyzont radiowy mam naprawdę niezły:
- Przyszły do mnie dwie panie, coś je przestraszyło. Nazywają się…
- Ej, ty to złodziejki są, one u mnie włamania rąbią na Mińsku. Patrz, by ci czego z komendy nie ukradły!

Na innym kanale równie ciekawe okólniki:
- Omega zero zero w rejonie Stanisławowa przyplątał się koń z wozem. Czy ktoś nie miał zgłoszenia kradzieży furmanki z koniem?
Jeszcze raz przeczytałem kilkadziesiąt stron opasłej księgi, przeliczyłem, pojechałem do sklepu i kupiłem rurki. Przyciąłem, zamocowałem i mam – składaną antenę kierunkową! Dziewięć elementów.
To była sobota, w niedzielę mieliśmy jechać na grzyby do lasu w okolicy miejscowości Koterka. Tuż przy granicy. Bez większej wiary w powodzenie zapakowałem do bagażnika poloneza antenę, przedwzmacniacz, akumulator, składany krótki maszt z rurek, kabel i radio. Na miejscu rodzina poszła do lasu, a ja rozstawiłem antenę, skierowałem na wschód. Ku mojemu zdziwieniu, białoruska milicja też korzysta z tego pasma! Z głośnika popłynęło normalne zgłoszenie awantury domowej (damasznij skandał lub jakoś podobnie), było też coś w rodzaju sasjedskij skandał (czyli co, awantura z sąsiadem?), a także co nieco o pijanym kierowcy ciężarówki (na ragach ujechał tiriec butyliec jobany). Do dziś żałuję, że nie miałem wtedy ze sobą magnetofonu.
SP6LB był bardzo dobrym inżynierem, a jego książka to najcenniejsza pozycja na półce. Decyzja zapadła – będę krótkofalowcem tak samo, jak on. Poszedłem na egzamin i go zdałem. Nadal słucham, tu się nic nie zmieniło.
- I bardzo dobrze - dodał ojciec. Najpierw się słucha, a potem nadaje.
- Tak, ale nie tam! Tam się nie nadaje.
- Ileż można słuchać tego samego?
Jemu się to najwyraźniej nie nudzi.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
Electra23.09.2020 14:58:14
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 29 / 29    strony: 2122232425262728[29]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » [HUMOR] MÓJ STARY JEST KRÓTKOFALOWCEM

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe forum | sklepy | opinie, testy, oceny