Pierwsze czy jesteś związany z branżą budowlaną czy tylko oferujesz takie przykłady. Bo gdybyś był z branży to byś się ugryzł w język. Owszem komputer zastąpi człowieka ale dopiero gdy ludzkość zejdzie do poziomu meduzy. Dziwi mnie, twoja pochwała głupoty. Nie musicie nic wiedzieć komputer to za was zrobi. Właśnie takie myślenie powoduje, że wielu abnegatów nie wysila rozumu ponad czynności fizjologiczne. Inna sprawa, że komputer tyle potrafi ile potrafi wiedza ludzi zaszyta w programie. Choćby po to będą potrzebni ludzie inteligentni A co do techników. Technik jest w pełni przygotowaną osobą do wykonywania czynności w zakresie uzyskanego tytułu technika zarówno teoretycznie jak i praktycznie. Technik zdaje dwa egzaminy państwowe jeden na dyplom technika drugi maturę. I z tego co wiem, nie ma pobłażania.
A czy ja piszę o branży budowlanej? Podałem jedynie przykład "autonomicznej budowy" jako czegoś, co obecnie jest w fazie eksperymentalnej "pod nadzorem" i działa (i przykład magazynu jako "pracy ze smartfonem w ręku"). Nie pochwalam też głupoty czy abnegacji. Uważam natomiast, że po pierwsze szkoły powinny przygotowywać uczniów nie "do zawodu", tylko "do samokształcenia" (umiejętność szybkiego zdobywania potrzebnej informacji/umiejętności będzie ważniejsza niż "wiedza ze szkoły" - zmiany na świecie będą powodować, że wiedza ze szkoły będzie się bardzo szybko starzeć), a po drugie uważam, że w przyszłości w coraz większej ilości dziedzin ("umysłowych") ludzie będą sobie radzić znacznie gorzej niż maszyny i... nie dlatego, że będą głupcami czy abnegatami, po prostu ludzkie mózgi stosunkowo wolno przetwarzają dane.
Dawniej uważano, że "brutalna siła obliczeń" nie pokona ludzkiego elementu w postaci intuicji ale... 50 lat temu komputery pokonały człowieka w planowaniu przewozów kolejowych, 20 lat temu komputery zdetronizowały człowieka w grze w szachy, jeszcze do niedawna wydawało się, że gra Go bardzo długo pozostanie "ludzka", bo możliwych wariantów jest tak wiele, że algorytmy typu brute force są bez szans nawet gdyby komputery przyspieszyć milion razy - owszem, tego typu algorytmy były bez szans, ale podejście oparte o sieci neuronowe dwa lata temu zdetronizowało człowieka jako "mistrza Go". W bankowości ostatnio robią furorę wirtualni analitycy kredytowi (którzy znacznie trafniej określają zdolności kredytowe klienta niż człowiek). Kwestia czasu i będzie to podbijać kolejne dziedziny.
Co do "komputer tyle potrafi ile potrafi wiedza ludzi zaszyta w programie" - nie jest to prawdą, tak tylko działa przeważająca większość programów (funkcje są stałe, a zmieniają się tylko dane przez te funkcje przepuszczane), ale nie stanowi to ograniczenia per se. W komputer można na przykład zaszyć wiedzę bazową + reguły wnioskowania i komputer będzie sam wymyślał nowe rzeczy, których człowiek do niego nie wprowadził (to bardzo stary koncept, między innymi język programowania Prolog został do takich zastosowań stworzony - a to lata 70-te ubiegłego wieku). Można pójść o krok dalej i zastosować programowanie genetyczne czy sieci neuronowe. Oczywiście "bootstrap" jest ludzki - jakieś podstawy w komputerze muszą się znaleźć.
_________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Pozwolisz, ze odpowiem ci słowami pana Karni Jeżeli skomputeryzujecie b....... to będziecie mieć tylko komputerowy b.......... nic więcej. A był to informatyk z krwi i kości oraz z zawodu. A tak na marginesie jeden z kolegów informatyk, dzisiaj chyba profesor używał mnie jako advocatus diabulus, a dyskusja odbywała się jak to zrealizować, bo algorytmizowanie i później pisanie programu to już tylko rzemiosło. _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Od czego zaczynają pierwszoklasiści naukę elektroniki w pierwszej klasie na polibudzie ? Od lamp elektronowych ? ,) _________________ "Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu .
. Nie chcą, pytają po co ? Mają aplikacje w smartfonach. Budowa odbiornika radiowego z elementów – to działa, uczy zasad, ale po co ? Mamy radio internetowe. Ćwiczenia z kamerami, transmisja audio-video, wprowadzenie do monitoringu, dozoru elektronicznego – mamy to w smart fonach, komunikatory, aplikacje. Pokaz radiostacji, QSO międzynarodowe w językach, bądź krajowe – po co to ? A Pan tak cały czas z nimi rozmawia ? Ale po co ? CB-radio - wyrażają opinię, że to już przeżytek, Tato miał w samochodzie, ale używa Janosika... Może popełniam błędy pedagogiczne, jestem wypalony zawodowo, tak zapewne jest. Ale uczniowie, młodzież też się zmienili. Współczuję im. Przymknęli sobie horyzonty. Wieszczę kolejne chude lata dla naszego hobby, jeśli idzie o młody narybek. de SP3SLU
Wystruganie kopyści, ścięcie drzewa siekierą, ociosanie tego drzewa na kwadratową belkę, albo koło, warzenie sera, zielarstwo, kowalstwo, łowienie ryb (nie tylko wędkarstwo).. itd itp.. wiele umiejętności nie jest dziś potrzebne, nawet jak siec komórkowa padnie, maja gps, załadowane mapy, powerbank z solarem... nie zatrzymasz postępu.
Czemu chcesz urządzać ich świat na twój sposób?
Obyś się nie zdziwił jak się ta wiedza przydaje. A czy przypadkiem sam nie uczestniczyłeś w temacie chłodzenia cewek i podgrzewania cewek anodowych dużej mocy? Przecież tam pisano o starodawnej wiedzy i jej nowoczesnych modyfikacjach. Wystarczy mieszkać w domku jednorodzinnym i bardzo szybko nawet największy abnegat techniczny szybko uczy się podstawach czynności przy domu. To jest myślenie małpek, które uważają, ze nic im nie trzeba. Ale wtedy wracamy w miejsce życia małpek czyli na drzewa. śmiejesz się z ziołolecznictwa. Ale lekko licząc 50% leków to są wyciągi ziołowe, ładnie opakowane i 10 razy droższe. Problem jest taki, że jest to wiedza dla naprawdę inteligentnych i mających dar leczenia. Bo musisz rozpoznać roślinki, znaleźć te właściwe a później sporządzić miksturę. _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Od czego zaczynają pierwszoklasiści naukę elektroniki w pierwszej klasie na polibudzie ? Od lamp elektronowych ? ,)
Bo na przykładzie lampy najprościej to wytłumaczyć. A lampy do dziś nie są przeżytkiem w akustyce i elektronice specjalnej. Ponieważ w końcu zdobyłem książkę Słodowego Nowoczesne zabawki to napiszę ci tak. Na przestrzeni dziejów rozwój spłuczki klozetowej
Nie używamy niczego. Używamy liści Używamy wody bieżącej - starożytny Rzym. Opróżniamy ręcznie nocniki za okno. W pałacach i zamkach mamy specjalne pomieszczenie coś w rodzaju balkonu, zawartość grawitacyjnie spada na dół (np. Wawel). specjalnej mechanizacji nie trzeba lub sprowadza się do klapy ograniczającej zapachy Mamy sławojki co bardziej inteligentni używają wapna Mamy ubikacje w domu - spłukujemy wiadrem. Mamy ubikację w domu - jest spłuczka hydrauliczno mechaniczna (niagara) Mamy ubikację w lesie wersja dwu lub trzy kijkowa wystarczy zaprzyjaźniona koza. Mamy ubikacje w domu - jest spłuczka elektryczna.
jest spłuczka elektroniczna prosta - włącz i wyłącz przepływ wody jest spłuczka komputerowa waży zawartość i konsystencję płeć uwzględnia temperaturę i porę dnia oblicz potrzebną ilość wody, ciśnienie włącza i wyłącza przepływ wody, wyświetla wynik na ekranie monitora.
Wniosek: tyle różnych sposobów pozbycia się .................. z domu. A który jest najskuteczniejszy? _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Mi ktoś sugerował że robię pod krzaki pomidorów Ale to nie jest prawda. To z pewnością sugerował jakiś przegrany zazdrośnik bez sukcesów w życiu Niech mu ziemia ciężką będzie _________________ "Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu .
Teraz młodego trzeba "szybko" zainteresować i dać frajdę.
Inaczej odejdzie zniechęcony i wynudzony.
To już niestety nie te czasy, kiedy młody adept, przed pierwszą łącznością, musiał się wykazać "całym stadem" nasłuchów...
Wtedy nie miał zbyt wielu alternatyw.
Teraz niestety to my musimy wybić się ze swoją propozycją ponad internety, fejsbuki, twitery i inne "udogodnineia" cywilizacyjne...
P.S. Co do meritum sprawy, podsumowując swoje skromne dwuletnie doświadczenie nauczyciela przedmiotów zawodowych, muszę przyznać rację Jurkowi SP3SLU :-(
A co do zarzutu, że nauczyciel ma swobodę w realizacji planu - faktycznie może i ma. Jednak, żeby postawić owego BTS'a i ćwiczyć sieci komórkowe, to trzeba go najpierw kupić. Szkoły raczej nie stać :-( A i dyrekcja nazbyt często stoi na stanowisku - realizujemy wymagane minimum :-(
Jedyne zakupy sprzętu to wyposażanie stanowisk egzaminacyjnych w niezbędne wymagane minimum.
Tak, teraz uczeń technikum nie pisze już pracy dyplomowej. Zdaje szereg egzaminów teoretycznych i praktycznych...
Pozdrawiam[/quote]
Co do młodzieży. Nie ma co liczyć na młodzież z ogólniaków. Oni jak diabeł święconej wody boją się techniki. Dlatego poszli do ogólniaka. A ci z technikum prędzej czy później koło krótkofalarstwa (modelarstwa, mechaniki samochodowej) się przekręcą. Technika, kształcące te najbardziej potrzebne na rynku pracy osoby są bardzo drogie. Wyposażenie laboratoriów to ogromne pieniądze. Proste laboratorium betonów. To już kilkadziesiąt jak nie kilkaset tysięcy złotych. Zestaw do badania gruntów, znormalizowane formy. Mieszalniki do betonu, maszyna wytrzymałościowa. Młotek poldiego czy twardościomierz Brinella. Czy jakieś defektoskop ultradźwiękowy - a to tylko jedno laboratorium w budowlance. A co powiecie na koszt laboratorium metrologii warsztatowej. Gdzie był udostępniony sprzęt pomiarowy używany tylko do produkcji specjalnej. Do tego trzeba doliczyć jeszcze koszty eksploatacyjne nauki. Z 10 cm próbki dla jednego ucznia robi się nagle 3 metry pręta. Dlatego wszyscy się wypieli na technika - państwo, prywatni a robić nie ma kto. Inna sprawa, ze w tej sytuacji technik który powinien od razu przystąpić do roboty przez pół roku dopiero się do niej doucza, bo dostał na stan rudego i czarnego który w Technikum był tylko na folderach z jakiś targów. Dlaczego tak wiele o tym piszę, zobaczcie po sobie. Z jakich szkół i uczelni wywodzi się większość krótkofalowców. I chyba się nie pomylę, że nadal główne zasilenie krótkofalarstwa (innych hobby i sportów technicznych) będzie właśnie z politechnik i techników. _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Mi ktoś sugerował że robię pod krzaki pomidorów Ale to nie jest prawda. To z pewnością sugerował jakiś przegrany zazdrośnik bez sukcesów w życiu Niech mu ziemia ciężką będzie
Oj kapitanie zmniejszcie ilość bułeczek o krzakach pomidorów i użyźnianiu ziemi było w innym temacie i nawóz był pochodzenia zwierzęcego nie ludzkiego. _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Na sracz jak młodzik idzie to z Facebookiem w ręku.
Ale jak tatuś/dziadek owego młodzika idzie z gazetką/książką to jest ok?
Tak jest OK Książka/gazetka NIGDY nie zawiesi się , w przeciwieństwie do OS android/win/ios, co w chwili TAKIEJ koncentracji może być stresujące...Takich czasów dożyliśmy [/quote]
Nie wiem ale za dawnych czasów były zawieszone kawałki gazet (przed nikczemnym użyciem) co świadczy o tym, że i papierowy nośnik mógł się zawiesić. a w uzupełnieniu - pamiętacie tę reklamę z tabletem z rolką papieru na ekranie? _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
A co do zarzutu, że nauczyciel ma swobodę w realizacji planu - faktycznie może i ma. Jednak, żeby postawić owego BTS'a i ćwiczyć sieci komórkowe, to trzeba go najpierw kupić. Szkoły raczej nie stać :-( A i dyrekcja nazbyt często stoi na stanowisku - realizujemy wymagane minimum :-(
Jedyne zakupy sprzętu to wyposażanie stanowisk egzaminacyjnych w niezbędne wymagane minimum.
Tak, teraz uczeń technikum nie pisze już pracy dyplomowej. Zdaje szereg egzaminów teoretycznych i praktycznych...
Pozdrawiam
Na szczęście przyzwoite szkoły zawodowe inwestują sprzęt. A koszt sprzętu do takiego BTS-a to na oko jakieś 1600zł. To wbrew pozorom nie są pieniądze w skali szkoły zawodowej. Jakiś czas temu odwiedziłem moją szkołę średnią, w pracowni spawarki do światłowodów, krosownice, obrabiarki CNC. A nie muszą, można było zostawić lutowanie kabelków, owijanie i 50 letnie tokarki.
Edit: Nadal twierdzę, że szkoła jak chce to spokojnie uczniów zainteresuje. Ma czym, są możliwości. _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
Ponieważ w końcu zdobyłem książkę Słodowego Nowoczesne zabawki(...)
A nie Wojciechowskiego?
sp9nrb pisze:
Wniosek: tyle różnych sposobów pozbycia się .................. z domu. A który jest najskuteczniejszy?
Z punktu widzenia samego pozbycia się g... każdy jest dobry bo realizuje podstawowy cel. Jeśli zaś weźmie się dodatkowe efekty (koszt, zużycie wody pitnej, stwarzane zagrożenie epidemiologiczne itp.) to nie ma sposobu najlepszego w ogólności (bo "najlepszość" zależy od przyjętych kryteriów oceny).
1. Sprawdzę jak ją wykopię z czeluści biblioteki. 2. Mimo, ze pierwsze zajęcia na komputerach to był rok 1974 lub 5, cały czas byłem blisko tej techniki. Jednak życie nauczyło mnie, ograniczonego zaufania do techniki komputerowej. Co było w blokach specjalnych w centralach telefonicznych zachodnich producentów? W czasie demontażu zostały zabrane tylko te bloki. Ile jest funkcji i procedur w zwykłym Windowsie przesyłających masę informacji do różnych dziwnych firm? Dlaczego ping z ulicy na ulicę oblatuje co najmniej pół polski a z niektórych komputerów pół świata i dlaczego zawsze przechodzi przez jakieś serwery bez nazwy? Ile urządzeń wykorzystujących bloki cyfrowe a wpięte w systemy informatyczne może za poleceniem dalekiej centrali? Jeżeli technik telekomunikacyjny jednym laptopem, znając kody może wyłączyć dowolny obszar? Dlaczego był zakaz używania szyfrów o większej niż dozwolona długość kodów? A dlaczego do dziś się używa w niektórych "zabawkach" programowania niskopoziomowego. Dlaczego zanikają w necie strony naukowo techniczne a w ich miejsce pojawiają się tylko ich reklamy. Internet to jest elektroniczna obroża którą małpki same sobie zakładają i się cieszą dopóki właściciel obroży nie naciśnie guzika. Co się działo z W-10 przy jego pierwszych aktualizacjach, gdy aktualizacja miała pierwszeństwo przed wszystkimi działaniami a komputer był unieruchomiony na kilka godzin? Nie powiem, że komputer jest zły. Bo dzięki niemu miałem dostęp do materiałów, który inaczej bym nie pozyskał. Ale też trzeba mieć na uwadze, że jest to bardzo delikatny organizm bardzo łatwy do uszkodzenia a my jesteśmy tylko jego użytkownikami a nie dysponentami. A co do możliwości komputerów. W stanie wojennym centrale były unieruchamiane przez fizyczne przecięcie kabli telefonicznych. I co zrobisz gdy ci ktoś przetnie kable albo wiatr historii zdmuchnie chmurę. . _________________ "Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
A moze to jest kwestia odpowiedniego dotarcia do tych dzieci? Nawet najciekawsza rzecz mozna przekazac w taki sposob,ze człowiek uśnie.
Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Mój syn robił dwukrotnie pokazy łączności w szkole - każdy chciał spróbować tego samego co ich rówieśnik - do radia była kolejka chętnych, zwłaszcza, że "odzywali" się ludzie z innych krajów - ot ciekawostka. _________________ Cezary sp7ukl (ex sp2ukl) Sklep dla krótkofalowców: https://www.HamRadioShop.pl Autoryzowany dystrybutor Nagoya, AnyTone, Baofeng, Zastone, Wouxun, TYT ---------------- "Alea iacta est"
Nie wiem ale za dawnych czasów były zawieszone kawałki gazet (przed nikczemnym użyciem) co świadczy o tym, że i papierowy nośnik mógł się zawiesić. a w uzupełnieniu - pamiętacie tę reklamę z tabletem z rolką papieru na ekranie?
A czy przypadkiem sam nie uczestniczyłeś w temacie chłodzenia cewek i podgrzewania cewek anodowych dużej mocy?
Nie.
sp9nrb pisze:
Obyś się nie zdziwił jak się ta wiedza przydaje. (...) śmiejesz się z ziołolecznictwa. Ale lekko licząc 50% leków to są wyciągi ziołowe, ładnie opakowane i 10 razy droższe. Problem jest taki, że jest to wiedza dla naprawdę inteligentnych i mających dar leczenia. Bo musisz rozpoznać roślinki, znaleźć te właściwe a później sporządzić miksturę.
Gdzie ja się śmieje z ziołolecznictwa? Stwierdzam tylko, ze wiedza która jeszcze 100 lat temu była powszechna w farmacji i medycynie, dziś została zepchnieta na margines, głównie za sprawą koncernów farmaceutycznych które wolą sprzedać np. sztuczna wit.C o przyswajalności pewnie poniżej 10%, niż zachęcać ludzi do uzywania naturalnego jej źródła. Wiesz ile wynosi dzienne zapotrzebowanie na vit C? poniżej 100mg dla dorosłego mężczyzny i nieco mniej dla kobiety. Czemu więc najpopularniejsza, musująca wit C sprzedawana jest w tabletkach po 1g. Pamietam jak kilka lat temu byłem w SP i chciałem w zielarskim kupić wrotycz, to sie okazało że był w tym czasie zakazany.. w temacie ziół na pewno nie widze nic smiesznego.
Czy tylko dla naprawde inteligentnych?
Jakoś przez setki lat wiedza ludowa radziła sobie z podstawowymi ziołami/przypadłościami, nie mówie tu np. o zastosowaniu naparstnicy, bo tu faktycznie można narozrabiać, ale sporo ziół było w uzyciu, a instytucja Babki Zielarki była dość mocno 'umocowana' w kulturze wielu narodów.
Jaki ma to związek z krótkofalalrstwem?
Prosty, tak jak większość teraz kupuje wit C w aptece, a tylko nieliczni siegają po jej naturalne źródło, tak wiekszość używa internetu, smartfonów itp, a tylko nieliczni interesują sie radiem. Ale paradoksalnie (żeby nie napisać o hipokryzji) ci którzy interesują się radiem i narzekają że zainteresowanie nim umiera, sami równolegle uzywają nowoczesnych technologii, maja komputery, piszą na forum, maja tel komórkowe, niektórzy nawet po cztery, mają tablety, prowadzą log w komputerze.. na codzień nie odrzucają tego postepu.
Ilu z was na codzień nie zadzwoni do domu z komórki, tylko wywoła kolegę na UKF i poprosi żeby zadzwonił do jego żony i przekazał wiadomość że wróci dziś później..? Czemu w taklim przypadku siegmy po komórkę? _________________ Alles hat ein Ende, nur die Wurst hat zwei.
2 kubki i sznurek. Taki model widać na fotkach z różnych imprez . Bardzo dobrze. Korzenie jak u Kunta Kinte poważnie.
Nic nadzwyczajnego - na naszym pikniku dzieciaki 4 rok z rzędu robiły takie telefony i były zachwycone tym, że działają. Zamiast sznurka jest żyłka _________________ Cezary sp7ukl (ex sp2ukl) Sklep dla krótkofalowców: https://www.HamRadioShop.pl Autoryzowany dystrybutor Nagoya, AnyTone, Baofeng, Zastone, Wouxun, TYT ---------------- "Alea iacta est"
2 kubki i sznurek. Taki model widać na fotkach z różnych imprez . Bardzo dobrze. Korzenie jak u Kunta Kinte poważnie.
Nic nadzwyczajnego - na naszym pikniku dzieciaki 4 rok z rzędu robiły takie telefony i były zachwycone tym, że działają. Zamiast sznurka jest żyłka
Dodajcie im sprężynkę! Serio. _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".