NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » ŁĄCZNOŚĆ, RADIO - MŁODYCH TO MAŁO INTERESUJE…

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 4 / 6>>>    strony: 123[4]56

Łączność, Radio - Młodych to mało interesuje…

  
sp9nrb
27.09.2018 22:31:29
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 899 #2589138
Od: 2017-7-11
    sq6ade pisze:

    Mi ktoś sugerował że robię pod krzaki pomidorów wesoły Ale to nie jest prawda.
    To z pewnością sugerował jakiś przegrany zazdrośnik bez sukcesów w życiu wesoły Niech mu ziemia ciężką będzie wesoły


Oj kapitanie zmniejszcie ilość bułeczek o krzakach pomidorów i użyźnianiu ziemi było w innym temacie i nawóz był pochodzenia zwierzęcego nie ludzkiego.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
Electra15.12.2018 05:42:19
poziom 5

oczka
  
sq6ade
27.09.2018 22:32:24
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: 70.260MHz FM !

Posty: 12252 #2589139
Od: 2008-3-21
2 kubki i sznurek. Taki model widać na fotkach z różnych imprez . Bardzo dobrze.
Korzenie jak u Kunta Kinte wesoły poważnie.





_________________
Jesteście gotowi ??? !!!

TAK jest Kapitanie !!! :)

ObrazekObrazekObrazekObrazek

  
sp9nrb
27.09.2018 22:36:41
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 899 #2589142
Od: 2017-7-11
[quote=SP4XYD]
    SQ5KLN pisze:

      sq9oub pisze:

      Na sracz jak młodzik idzie to z Facebookiem w ręku.


    Ale jak tatuś/dziadek owego młodzika idzie z gazetką/książką to jest ok? bardzo szczęśliwy

Tak jest OK wesoły Książka/gazetka NIGDY nie zawiesi się , w przeciwieństwie do OS android/win/ios, co w chwili TAKIEJ koncentracji może być stresujące...Takich czasów dożyliśmy wesoły[/quote]

Nie wiem ale za dawnych czasów były zawieszone kawałki gazet (przed nikczemnym użyciem) co świadczy o tym, że i papierowy nośnik mógł się zawiesić. a w uzupełnieniu - pamiętacie tę reklamę z tabletem z rolką papieru na ekranie?
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
canis_lupus
27.09.2018 22:54:45
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4368 #2589147
Od: 2013-7-18


Ilość edycji wpisu: 1
    sq3mve pisze:



    A co do zarzutu, że nauczyciel ma swobodę w realizacji planu - faktycznie może i ma.
    Jednak, żeby postawić owego BTS'a i ćwiczyć sieci komórkowe, to trzeba go najpierw kupić.
    Szkoły raczej nie stać :-(
    A i dyrekcja nazbyt często stoi na stanowisku - realizujemy wymagane minimum :-(

    Jedyne zakupy sprzętu to wyposażanie stanowisk egzaminacyjnych w niezbędne wymagane minimum.

    Tak, teraz uczeń technikum nie pisze już pracy dyplomowej.
    Zdaje szereg egzaminów teoretycznych i praktycznych...

    Pozdrawiam


Na szczęście przyzwoite szkoły zawodowe inwestują sprzęt. A koszt sprzętu do takiego BTS-a to na oko jakieś 1600zł. To wbrew pozorom nie są pieniądze w skali szkoły zawodowej.
Jakiś czas temu odwiedziłem moją szkołę średnią, w pracowni spawarki do światłowodów, krosownice, obrabiarki CNC. A nie muszą, można było zostawić lutowanie kabelków, owijanie i 50 letnie tokarki.

Edit: Nadal twierdzę, że szkoła jak chce to spokojnie uczniów zainteresuje. Ma czym, są możliwości.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
sp9nrb
27.09.2018 23:20:34
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 899 #2589152
Od: 2017-7-11
    SQ5KLN pisze:

      sp9nrb pisze:


      Ponieważ w końcu zdobyłem książkę Słodowego Nowoczesne zabawki(...)


    A nie Wojciechowskiego?

      sp9nrb pisze:

      Wniosek: tyle różnych sposobów pozbycia się .................. z domu. A który jest najskuteczniejszy?


    Z punktu widzenia samego pozbycia się g... każdy jest dobry bo realizuje podstawowy cel. Jeśli zaś weźmie się dodatkowe efekty (koszt, zużycie wody pitnej, stwarzane zagrożenie epidemiologiczne itp.) to nie ma sposobu najlepszego w ogólności (bo "najlepszość" zależy od przyjętych kryteriów oceny).


1. Sprawdzę jak ją wykopię z czeluści biblioteki.
2. Mimo, ze pierwsze zajęcia na komputerach to był rok 1974 lub 5, cały czas byłem blisko tej techniki. Jednak życie nauczyło mnie, ograniczonego zaufania do techniki komputerowej. Co było w blokach specjalnych w centralach telefonicznych zachodnich producentów? W czasie demontażu zostały zabrane tylko te bloki. Ile jest funkcji i procedur w zwykłym Windowsie przesyłających masę informacji do różnych dziwnych firm? Dlaczego ping z ulicy na ulicę oblatuje co najmniej pół polski a z niektórych komputerów pół świata i dlaczego zawsze przechodzi przez jakieś serwery bez nazwy? Ile urządzeń wykorzystujących bloki cyfrowe a wpięte w systemy informatyczne może za poleceniem dalekiej centrali? Jeżeli technik telekomunikacyjny jednym laptopem, znając kody może wyłączyć dowolny obszar? Dlaczego był zakaz używania szyfrów o większej niż dozwolona długość kodów? A dlaczego do dziś się używa w niektórych "zabawkach" programowania niskopoziomowego. Dlaczego zanikają w necie strony naukowo techniczne a w ich miejsce pojawiają się tylko ich reklamy. Internet to jest elektroniczna obroża którą małpki same sobie zakładają i się cieszą dopóki właściciel obroży nie naciśnie guzika. Co się działo z W-10 przy jego pierwszych aktualizacjach, gdy aktualizacja miała pierwszeństwo przed wszystkimi działaniami a komputer był unieruchomiony na kilka godzin? Nie powiem, że komputer jest zły. Bo dzięki niemu miałem dostęp do materiałów, który inaczej bym nie pozyskał. Ale też trzeba mieć na uwadze, że jest to bardzo delikatny organizm bardzo łatwy do uszkodzenia a my jesteśmy tylko jego użytkownikami a nie dysponentami. A co do możliwości komputerów. W stanie wojennym centrale były unieruchamiane przez fizyczne przecięcie kabli telefonicznych. I co zrobisz gdy ci ktoś przetnie kable albo wiatr historii zdmuchnie chmurę. .
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
sp9acq
28.09.2018 09:05:46
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1189 #2589213
Od: 2010-1-10
    canis_lupus pisze:

      sq9oub pisze:

      Na sracz jak młodzik idzie to z Facebookiem w ręku.


    Jaki głęboki głos w dyskusji...


Bakterie kałowe są wszędzie, nawet na Twoich rękach. Zaprzeczysz? Hehe
_________________
please visit http://dsb.wiresx.plhttp://dsb.WIRESX.pl http://kpgk.pl :)
73
Nowości ze świata kliknij http://sp9acq.pl

  
sp7ukl
28.09.2018 09:18:39
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO91RR37NB, Łódź

Posty: 2080 #2589224
Od: 2008-9-11
    sq5ebm pisze:

    A moze to jest kwestia odpowiedniego dotarcia do tych dzieci? Nawet najciekawsza rzecz mozna przekazac w taki sposob,ze człowiek uśnie.

Zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Mój syn robił dwukrotnie pokazy łączności w szkole - każdy chciał spróbować tego samego co ich rówieśnik - do radia była kolejka chętnych, zwłaszcza, że "odzywali" się ludzie z innych krajów - ot ciekawostka.
_________________
Cezary sp7ukl (ex sp2ukl)
Przedsiebiorca Telekomunikacyjny - nr rej. UKE: 10733
Sklep dla krótkofalowców: http://www.HamRadioShop.pl
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny radiotelefonow Baofeng, Zastone, Wouxun, ...
----------------
"EGO = 1 / WIEDZA. Im większe EGO tym mniejsza WIEDZA."
Albert Einstein
  
SQ9KFZ
28.09.2018 09:48:19
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: Częstochowa / JO90NU

Posty: 323 #2589229
Od: 2010-6-14
    sp9nrb pisze:

    Nie wiem ale za dawnych czasów były zawieszone kawałki gazet (przed nikczemnym użyciem) co świadczy o tym, że i papierowy nośnik mógł się zawiesić. a w uzupełnieniu - pamiętacie tę reklamę z tabletem z rolką papieru na ekranie?



_________________
SQ9KFZ op. Mariusz
QRV: 145,500 MHz
www.36fm.pl
  
EI2KK
28.09.2018 10:28:50
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1077 #2589241
Od: 2012-8-7


Ilość edycji wpisu: 2
    sq9oub pisze:


      sq9oub pisze:

      Na sracz jak młodzik idzie to z Facebookiem w ręku.


      SQ5KLN pisze:



      Ale jak tatuś/dziadek owego młodzika idzie z gazetką/książką to jest ok? bardzo szczęśliwy

    Jak najbardziej ok. Nie robi pralni z głowy.


A to chyba zależy tylko od tego, jak dobierasz treści... takie Main Kampf.. wydane drukiem, a przeprało nieźle.
Albo Das kapital Marx'a..

Czytam właśnie Aion, rewelka, mimo że załadowałem sobie PDFa do play book.
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
--podpis nieczytelny--

UWAGA: Chodzenie po bagnach wciąga!
  
EI2KK
28.09.2018 10:30:32
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1077 #2589242
Od: 2012-8-7


Ilość edycji wpisu: 2
    sp9nrb pisze:

    A czy przypadkiem sam nie uczestniczyłeś w temacie chłodzenia cewek i podgrzewania cewek anodowych dużej mocy?


Nie.

    sp9nrb pisze:



    Obyś się nie zdziwił jak się ta wiedza przydaje.
    (...)
    śmiejesz się z ziołolecznictwa. Ale lekko licząc 50% leków to są wyciągi ziołowe, ładnie opakowane i 10 razy droższe. Problem jest taki, że jest to wiedza dla naprawdę inteligentnych i mających dar leczenia. Bo musisz rozpoznać roślinki, znaleźć te właściwe a później sporządzić miksturę.


Gdzie ja się śmieje z ziołolecznictwa? Stwierdzam tylko, ze wiedza która jeszcze 100 lat temu była powszechna w farmacji i medycynie, dziś została zepchnieta na margines, głównie za sprawą koncernów farmaceutycznych które wolą sprzedać np. sztuczna wit.C o przyswajalności pewnie poniżej 10%, niż zachęcać ludzi do uzywania naturalnego jej źródła. Wiesz ile wynosi dzienne zapotrzebowanie na vit C? poniżej 100mg dla dorosłego mężczyzny i nieco mniej dla kobiety. Czemu więc najpopularniejsza, musująca wit C sprzedawana jest w tabletkach po 1g. Pamietam jak kilka lat temu byłem w SP i chciałem w zielarskim kupić wrotycz, to sie okazało że był w tym czasie zakazany.. w temacie ziół na pewno nie widze nic smiesznego.

Czy tylko dla naprawde inteligentnych?

Jakoś przez setki lat wiedza ludowa radziła sobie z podstawowymi ziołami/przypadłościami, nie mówie tu np. o zastosowaniu naparstnicy, bo tu faktycznie można narozrabiać, ale sporo ziół było w uzyciu, a instytucja Babki Zielarki była dość mocno 'umocowana' w kulturze wielu narodów.

Jaki ma to związek z krótkofalalrstwem?

Prosty, tak jak większość teraz kupuje wit C w aptece, a tylko nieliczni siegają po jej naturalne źródło, tak wiekszość używa internetu, smartfonów itp, a tylko nieliczni interesują sie radiem. Ale paradoksalnie (żeby nie napisać o hipokryzji) ci którzy interesują się radiem i narzekają że zainteresowanie nim umiera, sami równolegle uzywają nowoczesnych technologii, maja komputery, piszą na forum, maja tel komórkowe, niektórzy nawet po cztery, mają tablety, prowadzą log w komputerze.. na codzień nie odrzucają tego postepu.

Ilu z was na codzień nie zadzwoni do domu z komórki, tylko wywoła kolegę na UKF i poprosi żeby zadzwonił do jego żony i przekazał wiadomość że wróci dziś później..? Czemu w taklim przypadku siegmy po komórkę?
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
--podpis nieczytelny--

UWAGA: Chodzenie po bagnach wciąga!
  
sp7ukl
28.09.2018 10:32:09
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO91RR37NB, Łódź

Posty: 2080 #2589245
Od: 2008-9-11
    sq6ade pisze:

    2 kubki i sznurek. Taki model widać na fotkach z różnych imprez . Bardzo dobrze.
    Korzenie jak u Kunta Kinte wesoły poważnie.

Nic nadzwyczajnego - na naszym pikniku dzieciaki 4 rok z rzędu robiły takie telefony i były zachwycone tym, że działają.
Zamiast sznurka jest żyłkapan zielony
_________________
Cezary sp7ukl (ex sp2ukl)
Przedsiebiorca Telekomunikacyjny - nr rej. UKE: 10733
Sklep dla krótkofalowców: http://www.HamRadioShop.pl
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny radiotelefonow Baofeng, Zastone, Wouxun, ...
----------------
"EGO = 1 / WIEDZA. Im większe EGO tym mniejsza WIEDZA."
Albert Einstein
  
Electra15.12.2018 05:42:19
poziom 5

oczka
  
canis_lupus
28.09.2018 10:38:40
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4368 #2589250
Od: 2013-7-18
    sp7ukl pisze:

      sq6ade pisze:

      2 kubki i sznurek. Taki model widać na fotkach z różnych imprez . Bardzo dobrze.
      Korzenie jak u Kunta Kinte wesoły poważnie.

    Nic nadzwyczajnego - na naszym pikniku dzieciaki 4 rok z rzędu robiły takie telefony i były zachwycone tym, że działają.
    Zamiast sznurka jest żyłkapan zielony


Dodajcie im sprężynkę! Serio.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
sq6ade
28.09.2018 10:58:12
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: 70.260MHz FM !

Posty: 12252 #2589256
Od: 2008-3-21
"spring reverb" ? lollol
_________________
Jesteście gotowi ??? !!!

TAK jest Kapitanie !!! :)

ObrazekObrazekObrazekObrazek

  
canis_lupus
28.09.2018 11:05:23
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4368 #2589258
Od: 2013-7-18
    sq6ade pisze:

    "spring reverb" ? lollol


Coś jakby.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
sp3suz
28.09.2018 11:38:33
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: JO72SV

Posty: 2645 #2589269
Od: 2011-3-19


Ilość edycji wpisu: 1
Postawienie BTSa? Po co od razu całego BTSa? Wystarczy przemienni sygnału stosowany np. w schroniskach i lesnych ostępach gdzie nie ma zasiegu. Wtedy masz jedna antene u góry i ta łapie zasięg a druga na dole jest " w zasiegu" wszystkich komórek które nie maja rzeczywistego zasiegu. Wy sobie sprawy nie zdajecie z tego ze zorganizowanie takich zajęć na temat "archtektury sieci", bo tak sie to nazywa fachowo pozwoliło by dzieciakom łatwiej złapać zasęg w niebezpieczeństwie np. w tunelach , w jaskiniach i w miejscach ekstremalnych. Podam Wam przykład: Szukamy zasięgu. Nie wiemy gdzie jesteśmy, brak prądu kataklizm wszystko rozwalone ale... pod jedną ze ścian mamy aż jedną kreskę zasiegu - 115 dBm "stabilny" tylko ze NIKT nie wie lub prawie nikt że aby uzyskac lepszy zasięg wystarczy np rozłozyć tzw koc życia czyli aluminiowy płaszcz z apteczki stosowany do okrywania zmarznietych i rannych. Rozwieszamy taki koc na scianie , zbliżamy komórke na pewną odległość i z jednej kreski "robia się" trzy. Mozna ? Można! Tylko trzeba im pokazać że łaczność nie jedno ma imię. Zaczyna sie od komórek a kończy na krótkofalarstwie bo KTO to jest krótkofalowiec?? No kto? Ekspert od łacznośći! A jeżeli ma jeden z drugim być ekspertem od łaczności to niech znają także i komórki i architekturę sieći. Niech znają także telefony satelitarne - a czemu nie? Wypożyczyć na miesiąc od firmy poszukiwań górniczych ( abonament tylko lub aż 100$) Internet satelitarny firmy Chello. Super ciekawa rzecz dla młdzieży. Zwłaszcza że toto pracuje od 7 GHz do 12,5 i wyżej a daje sie przerobic na amatorskie mikrofale w ciągu godziny! Gdybym to JA zorganizował takie zajęcia to włąśnie od TEGO bym zaczął. Potem dla chętnych budowa ( pirackich ) nadajników FM ( niestety cel uswięca środki) potem CB i FM i reszta. Inaczej to nie da rady. Ale jeśli zaczniemy od "złapania" zasiegu w czasie kryzysu i jeden ( jedna z drugą) z drugim zda sobie sprawę że te sieci w kryzysie to tak na pradę porażka to sie chetni znajda aby zostać ekspertami.I to szybko.
_________________
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
  
sp3slu
28.09.2018 11:53:38
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 590 #2589276
Od: 2010-9-14
W naszej dyskusji już nawet przewijają się bakterie kałowe, ziołolecznictwo...
Uczę aktualnie klasy I, II, III Technik elektronik, Technik teleinformatyk.
Patrząc od około 2012r. (wejście ówczesnej nowej Podstawy programowej w zawodach) z każdym rokiem wstecz - trochę więcej ich interesowało, więcej chcieli, więcej wiedzieli, eksperymentowali, dopytywali.
Można inspirować sytuacje problemowe, skłaniać do wykonywania ćwiczeń, wymagać sprawozdań, wejściówek, można rozpracowywać naukowo przykłady urządzeń i systemów z otaczającej techniki w życiu codziennym. Prawie zero zainteresowania. Pracują w małych grupach, a nawet sam na sam ze stanowiskiem ćwiczeniowym. Ale nie chce się zsynchronizować obrazu na oscyloskopie, czy wpinać sondę analizatora stanów w punkty pomiarowe np. multiplekser / demultiplekser. Można zapędzać ich do chodzenia w kieracie szkolnym. Natomiast uczniowie sami z siebie - niemalże nic ich nie interesuje. I jeszcze mają malejącą, blisko zerowa wiedzę o fizyce, technice, elektryczności. Nie są już także bystrzakami od komputerów, jak kiedyś. Rozmawiam, próbuję inspirować - oni już nie składają i nie modyfikują (prawie) swoich komputerów. Sieciowcami także byli lepszymi - kilka lat temu.
W pracowni elektronicznej, jak czasu zostanie, proponuję rozbiórkę jakiegoś urządzenia, zajrzenie do środka, pogadanka co tam jest, jak działa, ewentualnie na co możnaby to przerobić. Nie interesuje. Jak widzą transformatory - to się ekscytują, ile byłoby za miedź na skupie złomu.
Urządzenia elektroniczne kl III. Technika odbioru TV SAT. Ćwiczenia praktyczne. Montaż, pozycjonowanie anteny, wybór konwertera, pomiary sygnału, pozostały sprzęt odbiorczy i dystrybucyjny, mała stacja czołowa, testy, próby sieci kablowej... "Czy mógłby Pan włączyć EskaTV i nic nie zmieniać ?"

Jak ich wciągać w krótkofalarstwo ?

SP3SLU
  
canis_lupus
28.09.2018 12:01:36
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4368 #2589277
Od: 2013-7-18
    sp3slu pisze:

    W naszej dyskusji już nawet przewijają się bakterie kałowe, ziołolecznictwo...
    Uczę aktualnie klasy I, II, III Technik elektronik, Technik teleinformatyk.
    Patrząc od około 2012r. (wejście ówczesnej nowej Podstawy programowej w zawodach) z każdym rokiem wstecz - trochę więcej ich interesowało, więcej chcieli, więcej wiedzieli, eksperymentowali, dopytywali.
    Można inspirować sytuacje problemowe, skłaniać do wykonywania ćwiczeń, wymagać sprawozdań, wejściówek, można rozpracowywać naukowo przykłady urządzeń i systemów z otaczającej techniki w życiu codziennym. Prawie zero zainteresowania. Pracują w małych grupach, a nawet sam na sam ze stanowiskiem ćwiczeniowym. Ale nie chce się zsynchronizować obrazu na oscyloskopie, czy wpinać sondę analizatora stanów w punkty pomiarowe np. multiplekser / demultiplekser. Można zapędzać ich do chodzenia w kieracie szkolnym. Natomiast uczniowie sami z siebie - niemalże nic ich nie interesuje. I jeszcze mają malejącą, blisko zerowa wiedzę o fizyce, technice, elektryczności. Nie są już także bystrzakami od komputerów, jak kiedyś. Rozmawiam, próbuję inspirować - oni już nie składają i nie modyfikują (prawie) swoich komputerów. Sieciowcami także byli lepszymi - kilka lat temu.
    W pracowni elektronicznej, jak czasu zostanie, proponuję rozbiórkę jakiegoś urządzenia, zajrzenie do środka, pogadanka co tam jest, jak działa, ewentualnie na co możnaby to przerobić. Nie interesuje. Jak widzą transformatory - to się ekscytują, ile byłoby za miedź na skupie złomu.
    Urządzenia elektroniczne kl III. Technika odbioru TV SAT. Ćwiczenia praktyczne. Montaż, pozycjonowanie anteny, wybór konwertera, pomiary sygnału, pozostały sprzęt odbiorczy i dystrybucyjny, mała stacja czołowa, testy, próby sieci kablowej... "Czy mógłby Pan włączyć EskaTV i nic nie zmieniać ?"

    Jak ich wciągać w krótkofalarstwo ?

    SP3SLU


A może nie interesuje ich mniej tylko nie to czego ich uczysz?
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
EI2KK
28.09.2018 12:12:45
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1077 #2589279
Od: 2012-8-7


Ilość edycji wpisu: 1
    sp3slu pisze:

    W naszej dyskusji już nawet przewijają się bakterie kałowe, ziołolecznictwo...
    Uczę aktualnie klasy I, II, III Technik elektronik, Technik teleinformatyk.
    Patrząc od około 2012r. (wejście ówczesnej nowej Podstawy programowej w zawodach) z każdym rokiem wstecz - trochę więcej ich interesowało, więcej chcieli, więcej wiedzieli, eksperymentowali, dopytywali.
    Można inspirować sytuacje problemowe, skłaniać do wykonywania ćwiczeń, wymagać sprawozdań, wejściówek, można rozpracowywać naukowo przykłady urządzeń i systemów z otaczającej techniki w życiu codziennym. Prawie zero zainteresowania. Pracują w małych grupach, a nawet sam na sam ze stanowiskiem ćwiczeniowym. Ale nie chce się zsynchronizować obrazu na oscyloskopie, czy wpinać sondę analizatora stanów w punkty pomiarowe np. multiplekser / demultiplekser. Można zapędzać ich do chodzenia w kieracie szkolnym. Natomiast uczniowie sami z siebie - niemalże nic ich nie interesuje. I jeszcze mają malejącą, blisko zerowa wiedzę o fizyce, technice, elektryczności. Nie są już także bystrzakami od komputerów, jak kiedyś. Rozmawiam, próbuję inspirować - oni już nie składają i nie modyfikują (prawie) swoich komputerów. Sieciowcami także byli lepszymi - kilka lat temu.
    W pracowni elektronicznej, jak czasu zostanie, proponuję rozbiórkę jakiegoś urządzenia, zajrzenie do środka, pogadanka co tam jest, jak działa, ewentualnie na co możnaby to przerobić. Nie interesuje. Jak widzą transformatory - to się ekscytują, ile byłoby za miedź na skupie złomu.
    Urządzenia elektroniczne kl III. Technika odbioru TV SAT. Ćwiczenia praktyczne. Montaż, pozycjonowanie anteny, wybór konwertera, pomiary sygnału, pozostały sprzęt odbiorczy i dystrybucyjny, mała stacja czołowa, testy, próby sieci kablowej... "Czy mógłby Pan włączyć EskaTV i nic nie zmieniać ?"

    Jak ich wciągać w krótkofalarstwo ?

    SP3SLU


Czy rozważasz możliwość, że to system edukacyjny w tym ty sam jako nauczyciel, nie daje rady dostosować się do rzeczywistości, w związku z czym jakość dostarczanej 'usługi edukacyjnej' jest za niska, aby zainteresować nią współczesnych uczniów?

Forma w jakiej przedstwiano materiał 20 lat temu mógł wywoływać zainteresowanie, ale to nie znaczy że metody dobre 20 lat temu są równie dobre dzisiaj.

Piszesz 'Prawie zero zainteresowania.' - może to ty niepotrafisz tego zainteresowania wywołać, nawet jeśli bez problemu robiłeś to 20 lat temu.

Piszesz 'I jeszcze mają malejącą, blisko zerowa wiedzę o fizyce, technice, elektryczności.' - a kto jest za to odpowiedzialny, jeśli nie nauczyciel fizyki, techniki, elektrotechniki - to TY ich tego nie nauczyłeś, nie potrafiłeś nauczyć, albo wyegzekwować żeby tą wiedzę przyswoili. To TY jako nauczyciel jesteś odpowiedzialny za tą 'malejącą, blisko zerową wiedzę'.

Pamietaj, że młody człowiek nie ma jeszcze wyrobionej 'specjalizacji' tak jak ty masz po kilkudziesięciu latach wykładania danego przedmiotu. Piszesz że zahaczylismy o zielarstwo - rozumiem że ciebie ten temat całkowicie nie interesuje, nie masz tej wiedzy i nie chcesz jej zdobywać - czemu? Jak wiekszość nauczycieli, a przynajmniej sporo, patrzysz na wszystko z perspektywy TWOJEJ dziedziny, TWOICH zainteresowań, a dziedzin zycia, przedmiotów jest nieco więcej - czy uważasz że zainteresowanie radiotechniką jest lepsze niż zielarstwem? Co wiesz o zainteresowaniach swoich uczniów, poza tym ze nie interesuje ich to co CIEBIE? Ilu z nich zapytałes o ich zainteresowania? Przypuszczam że nikogo, założyłeś ze skoro nie interesuje ich to co CIEBIE, to nie interesuje ich nic. Zgadłem?


    sp3slu pisze:


    Jak ich wciągać w krótkofalarstwo ?


Najpierw odpowiedz na pytanie 'czemu chcesz ich wciągac w krótkofalarstwo?'.
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
--podpis nieczytelny--

UWAGA: Chodzenie po bagnach wciąga!
  
sp3slu
28.09.2018 12:43:57
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 590 #2589290
Od: 2010-9-14
quote=EI2KK]

Najpierw odpowiedz na pytanie 'czemu chcesz ich wciągac w krótkofalarstwo?'.[/quote]

- Bo czuję taką misję. Przez "30 lat SP3KWA" ileś osób skutecznie nawróciłem na HAM RADIO.



A dziś może rzeczywiście ja, szkoła, nauczyciele jesteśmy przyczyną tego regresu i wtórnego analfabetyzmu.
  
canis_lupus
28.09.2018 12:50:55
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4368 #2589291
Od: 2013-7-18


Ilość edycji wpisu: 1
    sp3slu pisze:


    - Bo czuję taką misję. Przez "30 lat SP3KWA" ileś osób skutecznie nawróciłem na HAM RADIO.


    A dziś może rzeczywiście ja, szkoła, nauczyciele jesteśmy przyczyną tego regresu i wtórnego analfabetyzmu.


Ale wiesz, ze młodzież i jej zainteresowania przez te 30 lat się NIECO zmieniły? Może zastanów się jak dostosować zajęcia do współczesnych potrzeb. Wałkowanie tego, ze radio będzie działać jak komórki wysiądą jest słabe i młodzi to wiedzą. Dzisiejsza sieć komórkowajest tak rozbudowana, ze cięzko będzie to "wyłączyć", 97 rok się raczej nie powtórzy. Młodzi nie widzą potrzeby i sensu w pluciu w sitko. Trzeba im pokazać inne aspekty radia. Może satelity, SDR-y od strony programistycznej, albo nawet przyziemnie - wyjaśnić jak działa siec komórkowa - samo to to jest moim zdaniem materiał na osobny przedmiot prowadzony przez cały rok. Tak, to nadal jest radio.

_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
Electra15.12.2018 05:42:19
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 4 / 6>>>    strony: 123[4]56

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » ŁĄCZNOŚĆ, RADIO - MŁODYCH TO MAŁO INTERESUJE…

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta