NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » ŁĄCZNOŚĆ, RADIO - MŁODYCH TO MAŁO INTERESUJE…

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 5 / 5    strony: 1234[5]

Łączność, Radio - Młodych to mało interesuje…

  
hummer130
28.09.2018 22:12:45
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Sosnowiec / JO90NF

Posty: 706 #2589454
Od: 2011-7-5
    sq6ade pisze:

    Tak aproposos tych BTS. Zawsze jak widzę robotników fizycznych co obsługują te obiekty techniczne zwracam uwagę czy na ich pojazdach jest antenka radiowca. Jeszcze mi się nie zdażyło aby jacyś mieli antenkę bo bym zagadał ich w tematach pozasłużbowych. wesoły

Nie mają czasu chłopaki bo w pracy. Liczy się wykonana robota a nie czas spędzony w pracy. ,-)...

_________________
Audi, vide, tace, si vis vivere in pace
Marcin SQ9KRI.
  
Electra25.03.2019 03:03:25
poziom 5

oczka
  
SP820126
28.09.2018 22:34:47
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Posty: 251 #2589461
Od: 2012-3-12
    sq6ade pisze:

    Tak aproposos tych BTS... Jeszcze mi się nie zdażyło aby jacyś mieli antenkę bo bym zagadał ich w tematach pozasłużbowych. wesoły

    Kto ich uczył ? wesoły

Sa tacy co maja aniołek
_________________
biegiemzamarzeniami.pl
  
hummer130
28.09.2018 22:47:41
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Sosnowiec / JO90NF

Posty: 706 #2589470
Od: 2011-7-5
Etam... można pogodzić jak się ma ku temu warunki... W garanicach rozsądku...
_________________
Audi, vide, tace, si vis vivere in pace
Marcin SQ9KRI.
  
jfr
29.09.2018 08:35:25
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: JO90WA

Posty: 229 #2589629
Od: 2017-11-3


Ilość edycji wpisu: 2
    canis_lupus pisze:


    Tomku, trochę inaczej się podchodzi do ucznia podstawówki a inaczej do ucznia technikum. I rzeczywiście, z podstawówką jest dokładnie tak jak mówisz, ale w przypadku techników można troche od uczniów wymagać więcej. Mają trochę więcej zdolności skupiania się.

Różnica zasadnicza jest taka, że ci w technikum wybrali swój zawód i przyszli się go uczyć. I teraz ziołolecznictwo nie musi być w niczym gorsze od fryzjerstwa, spawalnictwa czy elektroniki ale... na konkretnym kierunku. Jakoś nie dziwi mnie, że nauczyciel elektroniki w technikum elektronicznym oczekuje zainteresowania tąże. Jeśli kogoś nie interesuje i woli coś innego to może pomylił szkołę i nie bójmy się tego mówić. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach tak nie wolno bo się dzieciaki stresują ale za moich czasów nikt nam tego nie szczędził i śmiem twierdzić, że kilka osób dzięki temu zostało uratowane przed podążaniem niewłaściwą ścieżką życiową.
Może więc niech nauczyciel zapyta - jak sugerują niektórzy - czym się młodzież interesuje w ramach wybranego zawodu żeby nie opowiadali, że laskami, imprezami (bo to oczywiste) czy sportem.

    SQ5KLN pisze:

      sp9nrb pisze:

      Czy w szkolnych programach informatyki są mikrokomputery?


    Jeśli masz na myśli mikrokomputery jednoukładowe (mikrokontrolery) w technikach informatycznych, to chyba w "minimum programowym" nie ma, ale wiele szkół oferuje to jako zajęcia dodatkowe (czy warsztaty tematyczne).

Poważnie? 20 lat temu miałem w swoim technikum. Dziś spodziewabym się tego bardziej niż umiejętności pisania długopisem.

_________________
StefanPawełDziewięćPawełAdamZygmunt
  
sp9nrb
29.09.2018 09:17:23
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1127 #2589640
Od: 2017-7-11
[quote=jfr]
    canis_lupus pisze:


    Tomku, trochę inaczej się podchodzi do ucznia podstawówki a inaczej do ucznia technikum. I rzeczywiście, z podstawówką jest dokładnie tak jak mówisz, ale w przypadku techników można troche od uczniów wymagać więcej. Mają trochę więcej zdolności skupiania się.

Różnica zasadnicza jest taka, że ci w technikum wybrali swój zawód i przyszli się go uczyć. I teraz ziołolecznictwo nie musi być w niczym gorsze od fryzjerstwa, spawalnictwa czy elektroniki ale... na konkretnym kierunku. Jakoś nie dziwi mnie, że nauczyciel elektroniki w technikum elektrycznym oczekuje zainteresowania tąże. Jeśli kogoś nie interesuje i woli coś innego to może pomylił szkołę i nie bójmy się tego mówić. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach tak nie wolno bo się dzieciaki stresują ale za moich czasów nikt nam tego nie szczędził i śmiem twierdzić, że kilka osób dzięki temu zostało uratowane przed podążaniem niewłaściwą ścieżką życiową.
Może więc niech nauczyciel zapyta - jak sugerują niektórzy - czym się młodzież interesuje [u]w ramach wybranego zawodu[/b] żeby nie opowiadali, że laskami, imprezami (bo to oczywiste) czy sportem.
[/quote]

W czasie rozmów kwalifikacyjnych zawsze pytałem się o hobby. A później jakieś pytanie weryfikujące. Najbardziej punktowali, którzy mieli jakieś hobby a później pytanie weryfikujące lub możliwość zaprezentowania. Rzeczywiście wielu deklarowało sport a pytanie sprawdzające - oglądanie meczów w telewizji. (nawet czynne uprawianie sportu zaliczałem na plus) czy też inne dyscypliny ale ale często bierni odbiorcy. Ci którzy mieli hobby a w nim sukcesy byli wysoko oceniani. Bo może później mieli problemy z takim czy innym przedmiotem ale byli pasjonatami i wystarczyło trochę ich przecisnąć a byli gwiazdkami w swoim środowisku. Dlatego w interesie wszystkich jest wspieranie nawet innych dziedzin hobby bo w ramach wzajemności oni będą propagować nasze. Inna sprawa czy znajdzie się ktoś jak sp SP6ARR który tak dobrze propagował naszą służbę.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
sp3suz
29.09.2018 10:55:29
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: JO72SV

Posty: 2685 #2589649
Od: 2011-3-19


Ilość edycji wpisu: 1
@ SP9NRB Takiego jak SP6ARR to już chyba nie będzie. Owszem SP5BLD (RBI PZK) coś tam robi ale to jest tylko do użytku wewnetrznego. Pamietam że ja miałem elementy informatyki w średniej szkole w latach... 79 /80 i nie były to jakieś super komputery tylko kod dwójkowy , koniunkcja ,nie koniunkcja, elementy logiki i takie tam. Potem w wojskach radiotechnicznych miałem najlżej z całego plutonu.Czyli że hobby sie przydaje, zwłaszcza że sprzęt w owych czasach był na tym poziomie co niektóre urządzenia wycofane np. do LOKu. zyć naprawdę prężne kluby które cos robią. Poza Jurkiem i SP3KWA jest np. SP3KRF i Stasiu SP1IVL z Barlinka. Klub z Zielonej Góry... i jeszcze parę. Generalnie sprawa polega na tym że nie każdy po zapoznaniu sie z tematem na kursach stwierdza że to jest dla niego. Dlatego wiara odchodzi. Ja pamietam czasy kiedy było naprawdę ciężko i jak nie zrobiłeś radia to pomimo posiadania licencji "nie istniałeś " w eterze bo nie było jak. Ale zawsze był entuzjazm , była pomoc merytoryczna w postaci publikacji , czasopism, instruktorów wysokiej klasy ( że wspomne śp. SP3ABY) i innych. No ale tez i otoczenie "swoje" dokłada. Ja zawsze całe swoje zycie byłem uważany za dziwaka, bo miałem wiadomości wiedzę jakiej nikt nie miał z zakresu radia.Pamietam pożal się Boże przyrządy do demonstracji przechodzenia fal radiowych. Mój ty smutku! bardzo szczęśliwy Trzeba było naprawdę "geniusza " żeby to wymyślić. Generatorek 27 MHz na kwarcu ( moc moze z 0,3 Wata w porywach) i odbiorniczek o bezposrednim wzmocnieniu...? Jakoś tak. Fala była modulowana tonem 1 kHz i po właczeniu obu urządzeń toto gwizdało Ja pierniczę! Ja w szóstej klasie bardziej zaawansowane lampowce naprawiałem! Ale dla moich kolegów i koleżanek z klasy to była czarna magia! I czarna została, ale Oni zostali krawcowymi , mistrzami produkcji , sportowcami , lekarzami, itd.itp. Czyli na 40 nas w klasie jest JEDEN krótkofalowiec. czyli w dwóch klasach A i B jedna osoba. Czyli jeden na czterdziestu statystycznie kontynujuje uprawianie hobby. Więc czego sie spodziewać? Obecnie inaczej nie jest.
_________________
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
  
SQ7BTK
29.09.2018 16:54:19
Grupa: Użytkownik

QTH: Łowicz

Posty: 23 #2589721
Od: 2015-11-19
Witam wszystkich przeczytałem większość wątków i jestem zainteresowany opisami działających kółek przyszkolnych . Kto prowadzi takie kółko ilu ma słuchaczy i w jakim wieku . Jakie tematy są poruszane . Prowadzimy takie kółko w naszym klubie przy szkole technik elektryk , mechatronik , informatyk . Z tej szkoły nie mamy żadnego zainteresowanego pomimo że nauczyciele informowali na lekcjach tematycznych o takich spotkaniach( a nawet "doprowadzali" na krótkie pokazy ) , rozwiesiliśmy plakaty w szkole oraz w innych punktach miasta. Zdobyliśmy kilku stałych słuchaczy (kółko działa od października 2017) w wieku od 9 do 15 lat pomijając osoby w wieku po szkolnym . Ciekawy jestem waszych doświadczeń ,tylko pomińcie temat kału proszę .
_________________
Pozdrawiam
Darek SQ7BTK
  
sq6ade
29.09.2018 18:29:23
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: 70.260MHz FM !

Posty: 12664 #2589765
Od: 2008-3-21
    sp3suz pisze:

    @ SP9NRB Takiego jak SP6ARR to już chyba nie będzie. ...


Nie będzie nie będzie bo nie ma 2 takich samych ludzi . Mnie wspomniany autorytet jednak trochę zniesmaczył podczas łączności na UKF. Nie podobało się że wiatr dmuchał w mikrofon no ale jechałem wtedy rowerem z radiem. Pamiętam do dziś w którym miejscu
byłem jak mnie zrugał ten autorytet wesoły
Z perspektywy czasu miło to wspominam .

_________________
Asertywność 100%

  
sq3mve
30.09.2018 10:12:51
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: JO82MB

Posty: 799 #2589973
Od: 2011-2-24


Ilość edycji wpisu: 2
Witam

[quote=SQ7BTK]
[...]
Kto prowadzi takie kółko ilu ma słuchaczy i w jakim wieku . Jakie tematy są poruszane .
[...]

[...]
Zdobyliśmy kilku stałych słuchaczy (kółko działa od października 2017) w wieku od 9 do 15 lat pomijając osoby w wieku po szkolnym . Ciekawy jestem waszych doświadczeń ,tylko pomińcie temat kału proszę .
[...]

[/quote]

Mój klub SP3PKC prowadzi takie zajęcia.
Obecnie zrezygnowaliśmy z "kółek przyszkolnych" i prowadzimy zajęcia otwarte w bibliotece publicznej.
Odbywają się one regularnie, w tym roku szkolnym, we wtorki, środy i piątki.

Kółka przyszkolne mają ten problem, że mogą na nie przychodzić tylko i wyłącznie ich uczniowie.
A był okres, że prowadziliśmy zajęcia w dwóch, a nawet trzech, szkołach.

Z wielką pompą uruchomiliśmy nawet kółko w miejskim technikum, które miało klasy o profilu elektroniczny.
Był podpisany list intencyjny między dyrektorem a ówczesnym Prezesem PZK. Były lokalne media i tłumy na zajęciach.
Tłumy były do czasu, gdy się okazało, że zajęcia kolidują z ostatnimi lekcjami w jednej klasie. I zamiast na lekcje uczniowie przychodzili do nas...
Po tej "szkolnej aferze" została garstka osób aktywnie uczestnicząca w zajęciach.
Wszystko się skończyło, gdy owa garstka otrzymała promocję do klasy maturalnej.
Wtedy już nie mieli czasu na hobby o czym nas poinformowali z ciężkim sercem...

Tak się złożyło, że zostałem tam przez 2 lata nauczycielem przedmiotów zawodowych.
Ciągnąłem kółko dalej, ale zmarło śmiercią naturalną gdy się okazało, że z uczestnictwa nie ma żadnych profitów na lekcjach ze mną :-(

Nieco inaczej wyglądała współpraca ze szkołą podstawową. :-)
Przychodziły dzieciaki autentycznie zafascynowane z klas od 4 do 6. :-)
Na każdych zajęciach był tłumek od 6 nawet do 15 osób :-)
Pomagały tu wystawianie radiostacji na szkolnych imprezach (dni otwarte szkoły, różne festyny rodzinne, itp).
Hitem były dyplomy za przeprowadzenie pierwszej łączności i pierwszej łączności ze stacją zagraniczną wręczane uroczyście na apelu na zakończenie roku szkolnego. :-)

Problem się zrobił, gdy dzieciaki opuściły podstawówkę i przeniosły się do gimnazjum.
Na zajęcia w podstawówce już nie mogły uczestniczyć, a w gimnazjum nie udało się nam "zainstalować" z różnych przyczyn...

Stąd pomysł na zajęcia ogólnodostępne w bibliotece.

Zajęło nam kilka lat zdobycie pomieszczenia, ale w końcu się udało :-)

Co do tematów, to kładziemy głównie nacisk na jak najszybsze przygotowanie uczestników do przeprowadzenia łączności.
Dostają kartkę z literowaniem i schemat łączności, z których mają ćwiczyć również w domu. :-)
Na pierwszych zajęciach robią nasłuchy. Rywalizują kto pierwszy poprawnie zapisze znak respondenta. Następnie robią łączności na sucho z kartki. Potem dostają radiotelefony PMR i robią łączności "z ręczniaka".
Po takim przeszkoleniu, o ile czują się na siłach, dostają mikrofon do reki i robią łączności na 80m.

Gdy rozpoczynają przygodę na KF, dostają również kartkę, na której zapisują swoje łączności do dyplomu Polska Junior.
W ten sposób 5 dyplomów trafiło już do naszych podopiecznych :-)

Dość aktywnie uczestniczymy w różnych imprezach lokalnych, gdzie wystawiamy swoje stanowisko i robimy łączności.
Dzięki temu mamy dość sporą kolekcję własnych kart QSL :-)
Zabieramy wtedy młodych do pracy na radiu, rozstawianiu i składaniu stanowiska :-)
Hitem były 3 tygodnie w wakacje na lotnisku aeroklubu leszczyńskiego, gdzie pracowaliśmy z okazji Szybowcowych Mistrzostw Świata. :-)

Na zajęciach uczestniczy regularnie od 3 do 8 osób.
Różnie to bywa w różnych latach...

Inną formą promocji są "pogadanki" na lekcjach w zaprzyjaźnionej szkole podstawowej.
Wtedy prezentujemy możliwość łączności na ręczniakach, ostatnio DMR, co umożliwia przeprowadzenie łączności krajowych czy też zagranicznych.
Po takich akcjach zawsze mamy garstkę nowych uczestników zajęć :-)

Staramy się też od czasu do czasu "przypomnieć" lokalnym mediom, głównie prasie :-)

Pozdrawiam

_________________
Mariusz SQ3MVE
http://sq3mve.marph.pl
-----------------------------------
"A tymczasem lewica jara jointa, zaś prawica buduje pomniki smoleńskie. Czuję się w tym otoczeniu jak pensjonariusz domu wariatów: nie wiem do końca kto jest nienormalny, ja czy oni? Bo wszyscy nie mogą być normalni."
Cytat z blogu Jakuba Chabika
  
ABG47
01.10.2018 10:17:54
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 74 #2590388
Od: 2018-5-24
Prowadzę już drugi rok zajęcia dodatkowe -krótkofalarstwo (dwa razy w tygodniu po 2 godziny) w ramach programu "Z myślą o przyszłości" realizowany w szkole w Żurominie gdzie na zajęcia dodatkowe w tym krótkofalarstwo pozyskano na dwa lata 2 miliony złotych tak,tak dwa miliony. To ta sama szkoła gdzie przeprowadziliśmy 9 w SP bezpośrednie qso z ISS ,gdzie już raz realizowaliśmy program unijny w tym krótkofalarstwo i zajęcia techniczne. Nie narzekam na frekwencję i cieszę się jak już wiedzą co to lutownica i lutowanie czy trochę "titją" na kluczu oraz lokalnie robią qso na UKF,wiedzą co to jest prefiks i sufiks stacji polskich. Krótkofalarstwo ma też inne aspekty. To też geografia, podstawy techniki,język oby a nawet historia. Jak przynoszę i pokazuję kartę QSL z nowym podmiotem to proszę o odszukanie na mapie tego państwa, jak zrobię jakiś nowy park czy zamek to też szukamy na mapie SP -gdzie to jest. Oczywiście trzeba też pozyskiwać pieniążki na programy a powiedzcie mi ile programów znalazło PZK? Jaka jest pomoc ze strony organizacji na taki cel jak szkolenie młodzieży. Co stało się z programem obozów współfinansowanych m.innymi przez MON...cisza. Jak pamiętam z przed wielu lat obietnicę przekazywania pozyskiwanych z OPP 20% na właśnie szkolenie młodzieży? Cisza a pieniążki gdzieś tam przeciekają przez palce na apanaże dla... :-(. Łatwo narzekać ale niestety aby to realizować trzeba poświęcić trochę swojego czasu na realizację. Wiem,wiem bo jestem emerytem i mam czas a my jeszcze pracujemy...ale wiem, że jest jednak jeszcze kilku takich co nie bacząc na nic realizują i propagują nasze hobby wśród młodych ludzi i nie tylko.Pamiętajmy są jeszcze seniorzy... :-)
  
SQ3BKQ
01.10.2018 11:04:36
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: KONIN

Posty: 99 #2590404
Od: 2009-2-26
Witam wszystich szczególnie Jurka SP3SLU ,ja miałem to samo przez 25 lat , teraz jestem siwym z małą ilością włosów emerytem i mam satysfakcję że kilku moich uczniów pokochało elektronikę .Jurek głowa do góry pozdrawiam wszystkich .
  
Electra25.03.2019 03:03:25
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 5 / 5    strony: 1234[5]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » ŁĄCZNOŚĆ, RADIO - MŁODYCH TO MAŁO INTERESUJE…

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta