Forum Krótkofalarskie PKI

Łamanie znaku przez okręg
T#561906
Facebook
liandri poziom 1
QTH: JO91SV
Ilość edycji wpisu: 1
#7865171 25.09.2021 16:25:19
Cześć, zastanawiam się nad taką sprawą:

Reguły łamania znaku mówią, że pracując poza swoim okręgiem powinno się przełamać swój znak przez numer okręgu, w którym się aktualnie przebywa. Jednak podział na okręgi przestał istnieć w 2014 - od tego czasu wnioskując o pozwolenie radiowe można sobie wybrać dowolną cyferkę.
I tu pojawia się pytanie: czy zwyczaj (obowiązek?) łamania przez okręg nadal istnieje? Czy takie łamanie obecnie cokolwiek wnosi do sprawy? Jak można łamać się przez "okręg" skoro takie coś przestało istnieć?

Abstrakcyjny przykład: mieszkam w Łodzi i nadaję ze swojego mieszkania ale mogę sobie wybrać znak np. SP1XYZ (nie muszę SP7). Co w sytuacji gdy pojadę do Szczecina? Jestem poza swoim okręgiem więc powinienem przełamać się przez jego numer? Jak ma wyglądać wtedy mój znak? SP1XYZ/1?

wpis edytowany 25.09.2021 16:31:18



Pozdrawiam

Marek
SP7LND
sp4bao
#7865172 25.09.2021 16:32:58
    liandri pisze:

    Cześć, zastanawiam się nad taką sprawą:

    Reguły łamania znaku mówią, że pracując poza swoim okręgiem powinno się przełamać swój znak przez numer okręgu, w którym się aktualnie przebywa. Jednak podział na okręgi przestał istnieć w 2014 - od tego czasu wnioskując o pozwolenie radiowe można sobie wybrać dowolną cyferkę.
    I tu pojawia się pytanie: czy zwyczaj (obowiązek?) łamania przez okręg nadal istnieje? Czy takie łamanie obecnie cokolwiek wnosi do sprawy? Jak można łamać się przez "okręg" skoro takie coś przestało istnieć?

    Abstrakcyjny przykład: mieszkam w Łodzi i nadaję ze swojego mieszkania ale mogę sobie wybrać znak np. SP1XYZ (nie muszę SP7). Co w sytuacji gdy pojadę do Szczecina? Jestem poza swoim okręgiem więc powinienem przełamać się przez jego numer? Jak ma wyglądać wtedy mój znak? SP1XYZ/1?


Skoro niema okręgów to po co się łamać. Sztuczny problem.
SP6IX poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7865173 25.09.2021 16:34:12
A może wrócimy do do specjalnych zezwoleń na "portable" może ty tego nie pamiętasz ale takie były . Otóż nie ma czegoś takiego jak podział na okręgi a krótkofalowcy z przyzwyczajenia i pamięci że takie coś było dzielą się na okręgi.Choć sam tego nie popieram ale mnie to nie przeszkadza ,natomiast łamanie znaku nie jest potrzebne a wręcz jest zabronione ale ten przepis jest martwy jak mamuty,możesz ale nie musisz (ja tego nie stosuję) się łamać ja wolę powiedzieć że nadają z tego a tego miejsca to kwestia konwersacji na paśmie .



http://sp6ix.pl.tl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
liandri poziom 1
QTH: JO91SV
#7865175 25.09.2021 16:48:13
Dziękuję Koledzy za odpowiedzi.

Masa dostępnych materiałów do nauki nadal o tym łamaniu wspomina, może nie zostały zaktualizowane...

Jeszcze jedno: łamanie było obowiązkiem czy zwyczajem? Jeżeli tym pierwszym to czy zostało jakoś odwołane? Nie mogę znaleźć nigdzie tej informacji.




Pozdrawiam

Marek
SP7LND
SP6IX poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7865177 25.09.2021 16:55:56
Do pewnego czasu było obowiązkiem ,za to miałem na 1/2 roku wstrzymaną licencję ale to lata 70,potem w latach 90 ten obowiązek zniesiono ale zwyczajowo każdy się łamał czy to przez /p ,/okręg ,/am ,dziś na niektóre łamańce musisz mieć zezwolenie ale nie wiem czy konieczne (/AM).Najlepiej to zadzwonić do UKE i tam zadać to pytanie ,można też przez email.



http://sp6ix.pl.tl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
canis_lupus poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kraków
#7865182 25.09.2021 17:13:25
    liandri pisze:

    Cześć, zastanawiam się nad taką sprawą:

    Reguły łamania znaku mówią, że pracując poza swoim okręgiem powinno się przełamać swój znak przez numer okręgu, w którym się aktualnie przebywa. Jednak podział na okręgi przestał istnieć w 2014 - od tego czasu wnioskując o pozwolenie radiowe można sobie wybrać dowolną cyferkę.
    I tu pojawia się pytanie: czy zwyczaj (obowiązek?) łamania przez okręg nadal istnieje? Czy takie łamanie obecnie cokolwiek wnosi do sprawy? Jak można łamać się przez "okręg" skoro takie coś przestało istnieć?

    Abstrakcyjny przykład: mieszkam w Łodzi i nadaję ze swojego mieszkania ale mogę sobie wybrać znak np. SP1XYZ (nie muszę SP7). Co w sytuacji gdy pojadę do Szczecina? Jestem poza swoim okręgiem więc powinienem przełamać się przez jego numer? Jak ma wyglądać wtedy mój znak? SP1XYZ/1?



Podział na okręgi nie przestał istnieć tylko nigdy nie istniał FORMALNIE.
To, ze nie istnieje formalnie nie znaczy, ze krótkofalowcy nie mogą go używać. Łamanie przez okręg porządkuje kilka spraw, np jak słyszę na UKF stację z okręgu 2 będąc w 9 nie będę się podniecał, ze jest piękna propagacja jeśli kolega złamie się przez 9, bo przyjechał z wizyta do kolegi. Wiadomo tez w którą stronę obracać kierunkowe anteny.



"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
HF4ALL poziom 3
QTH: Londyn
#7865190 25.09.2021 17:50:43
    canis_lupus pisze:

      liandri pisze:

      Cześć, zastanawiam się nad taką sprawą:

      Reguły łamania znaku mówią, że pracując poza swoim okręgiem powinno się przełamać swój znak przez numer okręgu, w którym się aktualnie przebywa. Jednak podział na okręgi przestał istnieć w 2014 - od tego czasu wnioskując o pozwolenie radiowe można sobie wybrać dowolną cyferkę.
      I tu pojawia się pytanie: czy zwyczaj (obowiązek?) łamania przez okręg nadal istnieje? Czy takie łamanie obecnie cokolwiek wnosi do sprawy? Jak można łamać się przez "okręg" skoro takie coś przestało istnieć?

      Abstrakcyjny przykład: mieszkam w Łodzi i nadaję ze swojego mieszkania ale mogę sobie wybrać znak np. SP1XYZ (nie muszę SP7). Co w sytuacji gdy pojadę do Szczecina? Jestem poza swoim okręgiem więc powinienem przełamać się przez jego numer? Jak ma wyglądać wtedy mój znak? SP1XYZ/1?



    Podział na okręgi nie przestał istnieć tylko nigdy nie istniał FORMALNIE.
    To, ze nie istnieje formalnie nie znaczy, ze krótkofalowcy nie mogą go używać. Łamanie przez okręg porządkuje kilka spraw, np jak słyszę na UKF stację z okręgu 2 będąc w 9 nie będę się podniecał, ze jest piękna propagacja jeśli kolega złamie się przez 9, bo przyjechał z wizyta do kolegi. Wiadomo tez w którą stronę obracać kierunkowe anteny.


Rozpoznawanie okręgu po znaku jest bardzo zawodne. Kolega w 9okr będzie miał znak sp2 bo może i się nie złamie bo nie musi o co wtedy? Mnie uczono że słucha się całej korespondencji a lokalizację potwierdza sie poprzez QTH lokator lub informację jaką podał korespondent.
Wiele krajów nie ma podziału na regiony i dają radę.



Marcin
canis_lupus poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kraków
#7865193 25.09.2021 17:54:10
    HF4ALL pisze:


    Rozpoznawanie okręgu po znaku jest bardzo zawodne. Kolega w 9okr będzie miał znak sp2 bo może i się nie złamie bo nie musi o co wtedy? Mnie uczono że słucha się całej korespondencji a lokalizację potwierdza sie poprzez QTH lokator lub informację jaką podał korespondent.
    Wiele krajów nie ma podziału na regiony i dają radę.



Dlatego istnieje łamanie się przez okręg. To jest część kultury krótkofalarskiej. Tak istnieją ludzie niekulturalni.



"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
sp3qfe poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO92he
#7865211 25.09.2021 18:52:30
Nie jest wymagane.

Jednak inaczej ludzie reagują jak podasz w innym okręgu raz na jakiś czas znak łamany... aby nie wprowadzać odbiorców w błąd o propagacji.



Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.

Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
sp5it poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: KO02OI
#7865217 25.09.2021 19:05:19
    sp3qfe pisze:

    aby nie wprowadzać odbiorców w błąd o propagacji.
Tralala. 5km ode mnie mieszka siugarpapa1. Za pierwszym razem zdziwiłem się, że robi mi taki splatter na paśmie, potem się wyjaśniło dlaczego.

Olej chłopie łamanie się, bo potem to tylko problemy przy logowaniu.



You can't have too many antennas...
sp8lxe
#7865220 25.09.2021 19:13:46
Ktoś tu wspomina o dziś już nie za czesto spotykanym zjawisku zwanym kulturą bo raczej mamy do czynienia z jej brakiem
liandri poziom 1
QTH: JO91SV
#7865227 25.09.2021 19:28:47
Myślę sobie tak: skoro można sobie wybierać dowolną cyferkę to coraz więcej nowych krótkofalowców tak właśnie będzie robić. Zwyczaj "rejonizacji" jeszcze rozpędem jakiś czas podziała (bo tak się robiło, bo to należy do "dobrego tonu"oczko ale kiedyś odejdzie razem z ludźmi żyjącymi w czasach gdy to miało znaczenie.

Nie jestem pewien czy w obecnej rzeczywistości dobrym pomysłem jest oceniać propagację lub odległość po znaku odbiorcy. Lepiej zapytać go o QTH Locator lub po prostu o miejscowość. Jak Koledzy wcześniej pisali - są kraje gdzie "rejonizacja" nigdy nie obowiązywała i jakoś wszyscy żyją.
Nie wspominając o wszystkich łącznościach automatycznych / komputerowych - nie przejmujących się zawartością znaku, nanoszących lokalizację odbiorców na mapę.

Co do kultury: ona też się zmienia, tak jak zmienia się rzeczywistość w której żyjemy. Moja mama mówiła mi gdy byłem dzieckiem, że niekulturalnie jest jedzenie czegoś na ulicy. Co teraz na to uczestnicy "festiwalu FoodTracków"?




Pozdrawiam

Marek
SP7LND
canis_lupus poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kraków
#7865228 25.09.2021 19:32:45
    liandri pisze:

    Myślę sobie tak: skoro można sobie wybierać dowolną cyferkę to coraz więcej nowych krótkofalowców tak właśnie będzie robić. Zwyczaj "rejonizacji" jeszcze rozpędem jakiś czas podziała (bo tak się robiło, bo to należy do "dobrego tonu"oczko ale kiedyś odejdzie razem z ludźmi żyjącymi w czasach gdy to miało znaczenie.

    Nie jestem pewien czy w obecnej rzeczywistości dobrym pomysłem jest oceniać propagację lub odległość po znaku odbiorcy. Lepiej zapytać go o QTH Locator lub po prostu o miejscowość. Jak Koledzy wcześniej pisali - są kraje gdzie "rejonizacja" nigdy nie obowiązywała i jakoś wszyscy żyją.
    Nie wspominając o wszystkich łącznościach automatycznych / komputerowych - nie przejmujących się zawartością znaku, nanoszących lokalizację odbiorców na mapę.

    Co do kultury: ona też się zmienia, tak jak zmienia się rzeczywistość w której żyjemy. Moja mama mówiła mi gdy byłem dzieckiem, że niekulturalnie jest jedzenie czegoś na ulicy. Co teraz na to uczestnicy "festiwalu FoodTracków"?



Kultura może się zmienia, ale pewne jej elementy są raczej stałe, np nie dłubie się w nosie jedząc obiad z rodziną.
Skoro można zapytać korespondenta o QTH, powiedz mi jak ma to zrobić nasłuchowiec?



"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
sp5it poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: KO02OI
Ilość edycji wpisu: 4
#7865230 25.09.2021 19:40:01
    liandri pisze:

    Nie jestem pewien czy w obecnej rzeczywistości dobrym pomysłem jest oceniać propagację lub odległość po znaku odbiorcy. Lepiej zapytać go o QTH Locator lub po prostu o miejscowość.
Większość czasu to słuchanie co się na pasmach dzieje, miałbym każdego napotkanego przy kręceniu gałą pytać skąd jest? I tak jest słabo, bo niektóre orły eteru znaki wymieniają co kilkanaście minut żucia szmat. A co z SWL?

    liandri pisze:

    Jak Koledzy wcześniej pisali - są kraje gdzie "rejonizacja" nigdy nie obowiązywała i jakoś wszyscy żyją.
Są kraje, gdzie ludzie myją się kilka razy w roku ale nie ma czego naśladować. tak sądzę.

Ciężko mi wyobrazić sobie robienie wujców gdyby W1 nadawał z Oregonu.
W1 a W6 dla mnie to 30 stopni różnicy, czyli słyszę/nie słyszę jak warunki słabe.
M
wpis edytowany 25.09.2021 19:42:28



You can't have too many antennas...
SP5MNF poziom 2
#7865231 25.09.2021 19:40:39
Od kilku lat w 1 Regionie IARU więc także w SP obowiązuje prawo dotyczące znaków wywoławczych stanowiący, że ostatnią pozycją w znaku wywoławczym MUSI BYĆ LITERA ! Możemy więc łamać swój znak wywoławczy przez P, M, AM, MM. Szczegóły możemy przeczytać na stronie UKE /Pozwolenia Amatorskie (https://bip.uke.gov.pl/jak-uzyskac-rezerwacje--pozwolenie--zezwolenie-tresc/pozwolenia-amatorskie,6,0.html):
"...II. Znaki wywoławcze

Znak wywoławczy dla stacji amatorskiej przydzielamy w pozwoleniu radiowym.

Znak wywoławczy to unikalny ciąg liter i cyfr, który zawiera: prefiks (HF, SN, SO, SP, SQ, SR, 3Z), cyfrę i kombinację maksymalnie czterech liter i cyfr (na ostatniej pozycji musi być litera). Prefiks SR przydzielamy wyłącznie dla stacji bezobsługowej.

W pozwoleniu dodatkowym znak wywoławczy może być dłuższy i zawierać: prefiks (HF, SN, SO, SP, SQ, 3Z), cyfrę i kombinację maksymalnie siedmiu liter i cyfr (na ostatniej pozycji musi być litera).

Znak wywoławczy nie służy do identyfikacji posiadacza pozwolenia radiowego, lecz do identyfikacji stacji amatorskiej i transmisji radiowej, prowadzonej za jej pomocą...".
liandri poziom 1
QTH: JO91SV
#7865243 25.09.2021 19:56:52
    canis_lupus pisze:


    Skoro można zapytać korespondenta o QTH, powiedz mi jak ma to zrobić nasłuchowiec?


Nie wiem - może wysłuchać korespondencji do końca i zwrócić uwagę na miejscowość? Wpisać znak w wyszukiwarkę na https://amator.uke.gov.pl?
Jak sobie radzą nasłuchowcy w krajach gdzie tego nigdy nie było?
Jaka precyzja lokalizowania jest potrzebna? Taka która nie pozwala odróżnić Sieradza od Kielc jest wystarczająca?



Pozdrawiam

Marek
SP7LND
SO0BAD poziom 1
QTH: Polska
#7865253 25.09.2021 20:20:57
Bardzo ciekawy wątek.



--
SO0BAD - Maciej
sp3qfe poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO92he
#7865257 25.09.2021 20:26:00
Okręgi były kiedyś "suma kontrolna" rozmówcy. Niektórym to się nie podobało i zamiast zalegalizować, zaczęli to niszczyć... tak jak nasze hobby... a dokładniej to społeczeństwo o łączone przez nasze hobby, budzi wiele obaw.

Istnienie okręgów powinni zrozumieć Ci id komunikacji awaryjnej.

Czasami są takie sytuacje, że słuchać możesz i niewiele dowiesz się z QSO.



Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.

Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
sp3qfe poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO92he
#7865259 25.09.2021 20:27:52
Lub, jak stwierdzisz, że to jednak odległa stacja to siada propagacja do Twojej stacji,lub pojawił się pajlap, albo QSY stacji na FM.



Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.

Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
HF4ALL poziom 3
QTH: Londyn
Ilość edycji wpisu: 1
#7865311 25.09.2021 23:36:23
    sp5it pisze:

      liandri pisze:

      Nie jestem pewien czy w obecnej rzeczywistości dobrym pomysłem jest oceniać propagację lub odległość po znaku odbiorcy. Lepiej zapytać go o QTH Locator lub po prostu o miejscowość.
    Większość czasu to słuchanie co się na pasmach dzieje, miałbym każdego napotkanego przy kręceniu gałą pytać skąd jest? I tak jest słabo, bo niektóre orły eteru znaki wymieniają co kilkanaście minut żucia szmat. A co z SWL?

      liandri pisze:

      Jak Koledzy wcześniej pisali - są kraje gdzie "rejonizacja" nigdy nie obowiązywała i jakoś wszyscy żyją.
    Są kraje, gdzie ludzie myją się kilka razy w roku ale nie ma czego naśladować. tak sądzę.

    Ciężko mi wyobrazić sobie robienie wujców gdyby W1 nadawał z Oregonu.
    W1 a W6 dla mnie to 30 stopni różnicy, czyli słyszę/nie słyszę jak warunki słabe.
    M

W1 z uwagi na gabaryt zasługuje na porównanie z całym SP. Słuchanie W1 a W6 to słuchanie dwóch różnych krajów i lichy to przykład regionalizacji tymbardziej że każdy Stan to inny kraj, a USA to tylko Unia.

I tak "czasami" należy brać przyklad z innych krajów - to nic złego. Może jednak nie z tych co się myją 2x do roku, a z tych co codziennie przestrzegają umów międzynarodowych.
wpis edytowany 25.09.2021 23:37:16



Marcin
Łamanie znaku przez okręg
T#561906
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!