#1884705 09.07.2014 18:04:02
He he, no nie wiem.. zależy jak mocne kawy
Może nastąpić trzęsiawka Jacek 
He he, jak słyszę czasem niektóre "style" nadawania na paśmie, to wręcz "przepisałbym" takiemu pacjentowi nadawanie z klawiatury.. On się świetnie bawi, a korespondent przeżywa katusze
Choć osobiście uważam klawiaturę za wspaniały wynalazek do nadawania, ale powyżej 60 wpm. Ale ortodoksem nie jestem, dla mnie każde dobre nadawanie jest przyjemne dla ucha 
Z drugiej strony jak ktoś usłyszał raz np. Ryszarda SP9DBA, jak nadaje na łopatkach, to nie wierzę, żeby nie uległ czarowi..
SQ5KLN pisze:
...a najlepiej, to mi się z komputera na klawiaturze nadaje przy odbiorze na słuch, ale w SP jest ciężko, za dużo "ortodoksyjnych telegrafistów" i zaraz człowieka wodą święconą by polewali i egzorcyzmy odprawiali aby "uzdrowić duszę" i że na zawody to ok, ale tak normalnie, to jest to "nieetyczne"
).
...a najlepiej, to mi się z komputera na klawiaturze nadaje przy odbiorze na słuch, ale w SP jest ciężko, za dużo "ortodoksyjnych telegrafistów" i zaraz człowieka wodą święconą by polewali i egzorcyzmy odprawiali aby "uzdrowić duszę" i że na zawody to ok, ale tak normalnie, to jest to "nieetyczne"
He he, jak słyszę czasem niektóre "style" nadawania na paśmie, to wręcz "przepisałbym" takiemu pacjentowi nadawanie z klawiatury.. On się świetnie bawi, a korespondent przeżywa katusze
Z drugiej strony jak ktoś usłyszał raz np. Ryszarda SP9DBA, jak nadaje na łopatkach, to nie wierzę, żeby nie uległ czarowi..
wpis edytowany 09.07.2014 18:17:20
Krzysztof SQ8LUV