Wiem, nic odkrywczego, ten sposób przewijał się tu i ówdzie. Ale, szukając sposobu na bezbolesny powrót do telegrafii po prawie 30 latach pauzy, wpadłem teraz na słuchanie książek w cw. W "Pustyni i puszczy" oczyszczone z polskich znaków, nagrywane przy pomocy G4FON Koch Morse Trainera. Dla mnie kluczowe okazało się ustawienie niezbyt małej szybkości nadawania liter z dużą, znaczną przerwą pomiędzy słowami. Jest wyrazny rytm, melodia liter, a po słowie przerwa,w której mogę sobie słowo to pod nosem wypowiedziec.
Już mnie ciekawi, co Staś odpowie Nel podczas następnego słuchowiska.
Już mnie ciekawi, co Staś odpowie Nel podczas następnego słuchowiska.
pozdr.
Piotr
Piotr