Identyfikacja radiostacji amatorskich |  |
| | SP8LBK | 20.06.2011 22:12:09 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #719441 Od: 2010-8-3
Ilość edycji wpisu: 1 | Andrzeju SP9ENO NIGDY i NIGDZIE nie napisałem takich słów: A mianowicie napisałeś, że jakaś tam pomiatana i pogardzana przez większość MANUFAKTURA czy inne mikroskopijne organizacje, wobec prawa są równe Kombinujesz i podpuszczas, tak jak zawsze  Jak sobie wyobrażasz współpracę ze stowarzyszeniem, którego członkowie od pierwszego dnia swojej działalności zaczęłi deskredytować działalność PZK, obrażać i pomawiać bezpodstawnie jego członków i jego władze. Ja sobie takiego partnera we współpracy nie wyobrażam. Piszesz o nawiązaniu współpracy PZK z innymi stowarzyszeniami i wspólnej walki o nasze prawa. Dlaczego to PZK ma zabiegać o współpracę z lokalnymi, kilku czy kilkunasto osobowymi stowarzyszeniami? Kij zawsze ma dwa końce, czyli jeśliby im tylko trochę na takiej współpracy z PZK zależało też mogli by wystąpić i coś zaproponować. Wolą jak widać "dogadać" się poza PZK i np wystąpić wspólnie do MI. Nikt nikogo na siłę nie będzie zmuszał jesli ewentualny partner nie chce. Wspomniałeś, że winą PZK jest przejęcie znaku SP5PWK. Trochę to jednak nie tak. To nie wina PZK ale wina byłych członków a których jest jeszcze wśród nas napewno kilkudziesięciu. Wynika z tego, że przez wieeele lat nikogo z nich nie interesował los tego klubu i tym bardziej znaku SP5PWK. A przecież to kawał właśnie ich historii. Zapytaj więc byłych członków SP5PWK dlaczego tak się stało a także władze WOTu, w którym ten klub był zarejestrowany. Temat olali wszyscy ale napewno nie PZK jako organizacja krajowa. Wszystko odbyło się jednak zgodnie z prawem. Znak był wolny a reszta to tylko celowe działanie bo nikt normalnie myślący nie złożyłby wniosku o znak SP5PWK bo jest takie coś jak etyka krótkofalarka i szacunek dla innych ale o tym w innym poście. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK | | | Electra | 06.04.2025 23:42:07 | 
 |
| | | SP8LBK | 20.06.2011 23:05:39 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #719481 Od: 2010-8-3
| Nie rozumiem opinii o jakimś istniejącym bałaganie z numeracją okręgów. Pracuję dużo na pasmach a także w zawodach międzynarodowych. Zawsze myślałem, że w zawodach należy odebrać znak, raport i nr kontrolny. Napisałem odebrać a nie zaenterować to co ewentualnie program logujący podpowiada. Tak samo w normalnych łącznościach zapisuję to co słyszę od swojego korespondenta. Praktycznie do wszystkich współzawodnictw potrzebne są oryginalne karty QSO. Tam wszystko co potrzebne jest zapisane a przede wszystkim lokalizacja. Taki więc nie widzę problemu aby po otrzymaniu karty QSL dokonać ewentualnej korekty lub uzupełnienia informacji w swoim logu.
Na temat wnioskowania o znaki Kolegów, których nie ma już wśród nas podam autentyczny przykład. Moim nauczycielem jako nasłuchowca a później nadawcy oraz wzorcem do nasladowania był Kol. Zbyszek "Max" SP8HR. Mieszkaliśmy niedaleko siebie. Spotykalismy się prawie codziennie a on godzinami opowiadał mi co to jest prawdziwe krótkofalarstwo a w szczególności DX-ing. Sam zaproponował mi, że po jego śmierci chciałby aby znak SP8HR pozostał w Kraśniku. Uznałem to za zaszczyt ale NIGDY nawet przez myśl mi nie przeszło aby napisać taki wniosek do poprzednika czy obecnego UKE. Znak SP8HR jest znakiem historycznym a nawet symbolem wzorowego krótkofalowca, tak jak wiele innych i niech tak już zostanie. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK | | | sp9eno | 21.06.2011 00:43:02 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Gliwice n/Kłodnicą
Posty: 2631 #719512 Od: 2010-4-9
| SP8LBK pisze: Andrzeju SP9ENO NIGDY i NIGDZIE nie napisałem takich słów: A mianowicie napisałeś, że jakaś tam pomiatana i pogardzana przez większość MANUFAKTURA czy inne mikroskopijne organizacje, wobec prawa są równe Kombinujesz i podpuszczas, tak jak zawsze 
Nie kombinuję i nie podpuszczam. Nie wiesz przypadkiem kto napisał to: Andrzeju SP9ENO Nie zapomnij, że jest takie cosik jak ustawa pt Prawo o Stowarzyszeniach, gdzie wszystkie stowarzyszenia mają takie same prawa wobec administracji państwowej a urzędy nie mogą żadnego z nich w żaden sposób preferować lub lobbować.

SP8LBK pisze:
Jak sobie wyobrażasz współpracę ze stowarzyszeniem, którego członkowie od pierwszego dnia swojej działalności zaczęłi deskredytować działalność PZK, obrażać i pomawiać bezpodstawnie jego członków i jego władze. Ja sobie takiego partnera we współpracy nie wyobrażam.
Jesli sobie tego nie wyobrazasz to nie nadajesz sie do pełnienia jakiejkolwiek odpowiedzialnej funkcji w organizacji. Zabawa w działacza organizacji to tez polityka. Polityka to gra interesów i sztuka osiagania załozonych sobie celów. Celem nadrzędnym nie jest obrazanie się na taka czy inna organizację czy takiego bądx innego działacza innej organizacji. Celem nadrzędnym jest interes polskich krótkofalowców a w tym członków PZK. Aby to osiagnąc trzeba podpisać nawet pakt z diabłem. Jesli tego nie rozumiesz badź nie jestes w stanie przełamac swojego obrzydzenia do dowolnej organizacji czy dowolnego jej reprezentanta, to niestety nie nadajesz sie do reprezentowania interesów kolegów którzy Cie wybrali. Ich nie interesuje jak i z kim załatwisz to co jest do załatwienia, tylko czy załatwisz. A dokładniej kiedy załatwisz czyli jak najpredzej.
A skoro UHW i Manufaktura budzi w Tobie uzasadnione obrzydzenie to trzeba było zgromadzić wokół siebie pozostałe organizacje i dogadac sie z nimi, eliminujac w ten sposób Manufakturę. Proste, jak konstrukcja cepa.Wystarczyło tylko to zrobić.
SP8LBK pisze:
Piszesz o nawiązaniu współpracy PZK z innymi stowarzyszeniami i wspólnej walki o nasze prawa. Dlaczego to PZK ma zabiegać o współpracę z lokalnymi, kilku czy kilkunasto osobowymi stowarzyszeniami? Kij zawsze ma dwa końce, czyli jeśliby im tylko trochę na takiej współpracy z PZK zależało też mogli by wystąpić i coś zaproponować. Wolą jak widać "dogadać" się poza PZK i np wystąpić wspólnie do MI.
Po pierwsze:to co napisałes to typowa arogancja byłego monopolisty.Niestety juz PZK monopolista nie jest. Po drugie:nikt Ci nie każe z nikim sie dogadywac.Jesli sam jako PZK potrafisz załatwic to co jest do załatwienia to nie ma problemu. Ale sam przecież napisałes, że prawo kaze UKE rozmawiac ze wszystkimi. Wiec chcesz cos załatwic czy nie.Co jest dla Ciebie wazne, skuteczność działania czy chora ambicja?
Świeta prawda.Jesli PZK nie chce i nie bedzie współpracowac z innymi organizacjami i sama nie bedzie walczyc o interesy krótkofalowców w SP, to jej znaczenie bedzie malało.
SP8LBK pisze:
Wspomniałeś, że winą PZK jest przejęcie znaku SP5PWK. Trochę to jednak nie tak. To nie wina PZK ale wina byłych członków a których jest jeszcze wśród nas napewno kilkudziesięciu. Wynika z tego, że przez wieeele lat nikogo z nich nie interesował los tego klubu i tym bardziej znaku SP5PWK. A przecież to kawał właśnie ich historii. Zapytaj więc byłych członków SP5PWK dlaczego tak się stało a także władze WOTu, w którym ten klub był zarejestrowany. Temat olali wszyscy ale napewno nie PZK jako organizacja krajowa. Wszystko odbyło się jednak zgodnie z prawem. Znak był wolny a reszta to tylko celowe działanie bo nikt normalnie myślący nie złożyłby wniosku o znak SP5PWK bo jest takie coś jak etyka krótkofalarka i szacunek dla innych ale o tym w innym poście.
Troche mnie nie zrozumiałeś. SP5PWK to pikuś i skoro byli członkowie tego klubu zrezygnowali ze znaku to ich sprawa i niech działa prawo. Choc oczywiscie wolał bym aby znaki klubowe nie były powtórnie wydawane. Ale w przypadku znaków indywidualnych to juz wyglada inaczej.I wolał bym aby nie zalezało to od etyki i kultury osobistej osoby składajacej wniosek o licencje tylko z ogólnie przyjetej zasady, najlepiej opisanej prawem. I tu jest własnie rola PZK, dbania o uszanowanie historii i osób którym szacunek sie nalezy, a które same o siebie zadbac juz nie mogą.
Aby nie pojawił się w eterze SP8HR, SP9ZD,SP2CC,SP2AVE,SP5QQ,SP5QU i wielu innych, ale takze HF0POL.
Aby po prostu wszystko stało na nogach a nie na głowie.
A Ty mi mówisz ze najwazniejsze jest aby nie zadawać sie z UHW i Manufaktura-nie mam nic przeciwko temu.
Więc załatwmy to sami.Dlaczego tego nie robimy.Dlaczego?
Andrzej,sp9eno _________________ https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326 http://sp9pdf.polsl.pl/
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./ nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka. | | | SP8LBK | 21.06.2011 12:17:36 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #719716 Od: 2010-8-3
| Kolego SQ8JLN Nie ma pojęcia - przedłużenie pozwolenia. Pozwolenie ma ściśle określony okres ważności, po tym terminie jest nieważne. Aby ponownie chcesz go mieć to musisz do UKE złożyć wniosek o wydanie pozwolenia radiowego a nie jego przedłużenie. Przy ponownym wniosku UKE może go przyjąc, odrzucić lub zaproponować Ci inny znak z listy wolnych. Tak samo może uczynić w przypadku adresu wnioskodawcy jako niezgodnego z rejonem działania danej delegatury UKE np mieszaniec Warszawy ma znak SP1xxx składa wniosek do delegatury w W-wie a ta może mu wydać wyłącznie pozwolenie z numerem 5 w znaku i w ciągu 10 lat samo się uporządkuje. Może także to zrobić nie pytając Cię o akeptację. Normalna procedura, która od zawsze funkcjonowała. Trzeba to w końcu zrozumieć. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK | | | sp5twa | 21.06.2011 12:30:14 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Lodz JO91QT
Posty: 751 #719722 Od: 2010-10-20
Ilość edycji wpisu: 2 | W przypadku adresu zamieszkania lub siedziby niezgodnych z właściwością danej delegatury na terenie której zlokalizowana jest radiostacja amatorska, numer okręgu w znaku będzie zgodny z siedzibą lub miejscem zamieszkania wnioskodawcy.
Numer okręgu zależy od siedziby lub miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Wniosek rozpatruje natomiast delegatura na której terenie jest radiostacja. Można go złożyć do delegatury właściwej ze względu na miejsce zamieszkania (co jest prawidłowe od strony administracyjnej), ale sprawa zostanie przekazana do delegatury właściwej ze względu na miejsce zainstalowania radiostacji.
Proponuję przeczytać uważnie stanowisko prezesa UKE w tym zakresie. Nie rozstrzygam czy takie stanwoisko jest słuszne. Być może nie. Mi to osobiście nie przeszkadza. Nie mam wyrobionego nawyku podziału na okręgi. Wolę identyfikację QTH za pomocą lokatora lub nazwy miejscowości. _________________ 73 !!! Michał SP7TWA (ex SP5TWA) | | | SP2LIG | 21.06.2011 12:34:33 | 


Grupa: Użytkownik
QTH: GDYNIA
Posty: 13114 #719727 Od: 2009-3-16
| Po wygaśnięciu licencji i złożeniu kolejnego wniosku do UKE nie występujemy o licencję tak jak to robi całkowicie nowy kondydat na krótkofalowca,tylko wystepujemy o kontynuacje tego co już nam UKE raz przyznało. Niby dlaczego UKE miałoby odrzucić lub przyznać całkowicie inny znak,byłby to totalny brak logiki w takim postępowaniu urzędu. To samo dotyczy przyznania konkretnego znaku,teraz znak można sobie wybrać samemu,tylko trzeba wiedzieć gdzie go można sobie wybrać. ______________ 73'Greg SP2LIG
| | | SP2LIG | 21.06.2011 12:47:10 | 


Grupa: Użytkownik
QTH: GDYNIA
Posty: 13114 #719734 Od: 2009-3-16
| SP5TWA.
Michał,wg Twojego rozumowania to UKE przyznaje znak stacji a nie operatorowi.Tak ja to odczytuję.Na licencji są dwa adresy tj adres zamieszkania(zapewne chodzi o właściciela licencji) i adres lokalizacji(tylo nie jest podane czego).Znak jest wydany i przynależny do operatora a nie do stacji.Jeżeli tak jest to wydaje się logiczne że numer okregu powinien odpowiadać adresowi zamieszkania a nie lokalizacji(nie wiadomo czego). ______________ 73'Greg SP2LIG | | | SP8LBK | 21.06.2011 13:07:27 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #719742 Od: 2010-8-3
Ilość edycji wpisu: 1 | Grzegorzu SP2LIG Po wygaśnięciu licencji i złożeniu kolejnego wniosku do UKE nie występujemy o licencję tak jak to robi całkowicie nowy kondydat na krótkofalowca,tylko wystepujemy o kontynuacje tego co już nam UKE raz przyznało. Procedura jest identyczna. Obowiązuje ten sam wniosek z tą różnicą, że wpisujesz nr dotychczasowego pozwolenia. W przypadku całokowicie nowego wniosku tego nie wypełniasz a dołączas kopię świadectwo klasy A / B / C / D http://www.uke.gov.pl/_gAllery/42/77/42776/RAI_wniosek_o_pozwolenie_radiost_indywidualne.rtf
Niby dlaczego UKE miałoby odrzucić lub przyznać całkowicie inny znak,byłby to totalny brak logiki w takim postępowaniu urzędu Z prostego powodu. Jest takich kilku, którym nie podobały się dotychczasowa identyfikacja. W związku z tym UKE wydało nowe zasady i zapewne będzie chciało ich precyzyjnie przestrzegać obawiając się kolejnej awantury i tłumaczenia swojego postępowania przed ministrem infrastruktury, tak jak to było kilka miesięcy temu. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK | | | sp5twa | 21.06.2011 13:08:25 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Lodz JO91QT
Posty: 751 #719745 Od: 2010-10-20
Ilość edycji wpisu: 1 | SP2LIG
Grzegorzu ja nie rozumuje tylko cytuję stanowisko prezesa UKE. Dokładnie UKE przywiązuje znak do operatora zgodnie z jego miejscem zamieszkania. Choć przypadek rzadki, ale możliwy, pełnego porządku w znakach nie będzie.
W sumie bez oglądania się na moje osobiste zdanie na ten temat dziwię się czemu UKE tak zrobiło, można przecież było dać znak zgodnie z lokalizacją radiostacji. Podejrzewam, że chodzi o sprawy proceduralne i właściwość terytorilaną działania delegatur. _________________ 73 !!! Michał SP7TWA (ex SP5TWA) | | | SP2LIG | 21.06.2011 17:09:08 | 


Grupa: Użytkownik
QTH: GDYNIA
Posty: 13114 #719856 Od: 2009-3-16
| Uważam że polityka UKE przypisywania znaków do operatora a nie do stacji w naszym przypadku(krótkofalowców) jest logiczna i zasadna.Posługując się swoim znakiem możemy pracować na różnych TRX'ach w różnych QTH i zawsze będzie wiadomo kto jest operatorem.W przeciwnym wypadku kiedy znak byłby przydzielany do stacji,operator byłby zawsze nieznany.Tak jak jest na statkach i w samolotach.Co raczej mało miałoby wspólnego z amatorstwem. Bajzel w znakach jest od dawna i nie jest już na dzien dzisiejszy do opanowania.Winę za stan taki ponosi administracja państwowa(dyspozytor znaków),można tylko zapanować nad tym żeby tego nie kontynuować. ______________ 73'Greg SP2LIG | | | sp9eno | 21.06.2011 19:58:04 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Gliwice n/Kłodnicą
Posty: 2631 #719940 Od: 2010-4-9
| SP2LIG pisze:
Bajzel w znakach jest od dawna i nie jest już na dzien dzisiejszy do opanowania.Winę za stan taki ponosi administracja państwowa(dyspozytor znaków),...
NIEPRAWDA Odpowiedzialność za ten bałagan ponosimy MY na równi z administracją. A biorąc pod uwagę, ze administracji jest tak na prawdę wszystko jedno czy mamy po 10 licencji na łebka i czy stacje bezobsługowe są SR czy HF, oraz zauważając że autorami wszystkich genialnych "wynalazków" w praktyce wydawania licencji byli krótkofalowcy, to mozna z czystym sumieniem powiedzieć, że tak na prawdę wszystkiemu jesteśmy winni MY sami. I trzeba mieć odwagę głośno się do tego przyznać!
Można nad tym zapanować i można zrobić porządek tak jak to zrobili Rosjanie. Nic nie stoi na przeszkodzie oprócz chęci. I też niestety głównie naszych chęci.
Ale my wolimy żreć się ze sobą, skakać sobie do gardeł i szukać dobrego wytłumaczenia naszego lenistwa i nieudolności. Dla jednych takim wygodnym tłumaczeniem jest UHW i Manufaktura, dla innych administracja państwowa.
Niestety, prawda jest jak u pana Wyspiańskiego w Weselu i nazywa się Jasiek. u nas nazywa się inaczej ale tez ładnie.

Słonecznie wszystkich pozdrawiam w oczekiwaniu na następny ruch UKE.
Andrzej,sp9eno _________________ https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326 http://sp9pdf.polsl.pl/
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./ nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka. | | | Electra | 06.04.2025 23:42:07 | 
 |
| | | SP2LIG | 21.06.2011 20:04:39 | 


Grupa: Użytkownik
QTH: GDYNIA
Posty: 13114 #719946 Od: 2009-3-16
Ilość edycji wpisu: 1 | Cyt " Odpowiedzialność za ten bałagan ponosimy MY na równi z administracją." koniec cytatu. Jakoś nie widze mojej roli w tym bajzlu i nie mam zamiaru się biczować.Natomiast sam naprawiłem to co urząd zachachmęcił,dotyczyło to mojego znaku. ______________ 73'Greg SP2LIG
| | | sp9eno | 22.06.2011 00:15:22 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Gliwice n/Kłodnicą
Posty: 2631 #720115 Od: 2010-4-9
Ilość edycji wpisu: 2 | SP1JPQ pisze:
Czy koledzy jeszcze w ogole wiedza o czym ta dyskusja? Czy tylko bicie piany dla samego bicia?
Pozdrawiam Jurek SP1JPQ & SO1D
Aby Ci Jurku ułatwić zrozumienie, powiem, tak,to jest bicie piany. Zadowolony,usatysfakcjonowany?
Andrzej,sp9eno _________________ https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326 http://sp9pdf.polsl.pl/
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./ nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka. | | | SP9JPA | 22.06.2011 16:04:23 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraków
Posty: 1091 #720492 Od: 2010-10-7
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
Ilość edycji wpisu: 7 | Koledzy,
Skoro ITU przyznała Polsce, w tym krótkofalowcom pełne serie prefiksów:
3ZA-3ZZ HFA-HFZ SNA-SNZ SOA-SOZ SPA-SPZ SQA-SQZ SRA-SRZ
to nie widzę powodu, aby KTOKOLWIEK miał prawo reglamentować przyznawanie np. prefiksów SR (jak to się czyni obecnie), czy SO (jak to się zamierza czynić). Każdy krótkofalowiec powinien mieć PRAWO WYBORU takiego prefiksu i sufiksu, jaki sobie życzy, pod warunkiem, że proponowany znak nie został wydany lub nie jest ważny (oczywiście z zastrzeżeniem przyzwoitości). KAŻDY znak powinien być ważny w okresie ważności licencji plus np. 10 lat karencji. Mniemam, że UKE posiada komputery i potrafi stworzyć system takiej obsługi znaków, która zapewni nam tego rodzaju swobodę.
Kilka krajów, w tym krajów Unii Europejskiej, już tak postąpiło. I żadna tragedia się nie stała.
Kiedyś próbowałem dyskutować (pisemnie i ustnie) z przedstawicielami UKE na temat znaczenia terminów "rekomendacja" i "zalecenie" (tych dwóch wyrazów w różnych akapitach i kontekstach użyto kiedyś w jednym i tym samym dokumencie UKE), również w odniesieniu do znaczenia angielskiego wyrazu "recommendation" stosowanego w dokumentach ITU. Przytoczyłem nawet angielską definicję tego terminu. Niestety, spotkałem się z murem obojętności i całkowitego niezrozumienia. Spytałem, np. czy obywatel lub instytucja w Polsce może nieuwzlgędnić "zaleceń pokontrolnych" NIK lub Izby Skarbowej. I co się wtedy z tym obywatelem stanie. Odpowiedzi nie było.
Drugą kwestią jest wpisanie do formularza pozwolenia radiowego dwóch adresów: - adres zamieszkania/address - lokalizacja/address Proszę zwrócić uwagę, że dla autora formularza polskie terminy są różne, a angielski (francuski i niemiecki) - taki sam. W licencji brytyjskiej doskonale rozróżniono znaczenie adresu w obydwu pozycjach, natomiast u nas stworzono kolejny problem. Tłumaczono mi, że w UKE mają prawnika i on sporządził taki formularz. Już nawet nie chce mi się opisywać, na czym ten problem polega. Dodam jeszcze, że przecież niedługo zlikwidowane zostanie obowiązkowe zameldowanie, a wiec formularz pozwolenia radiowego będzie musiał ulec zmianie. Mam nadzieję, że UKE zatrudni do tej pory odpowiedzialną osobę, która będzie rozumieć, o co chodzi.
Walczmy o wszystko - o dostęp do wszystkich prefiksów: 3Z HF SN SO SP SQ SR, z zastrzeżeniem zachowania dobrej praktyki NIESTARANIA SIĘ i NIEPRZYZNAWANIA prefiksu HF0, zarezerwowanego tradycyjnie dla stacji antarktycznych.
73, Henryk SP9JPA http://sp9jpa.blogspot.com _________________ 73, Henryk SP9JPA Blog SP9JPA: http://sp9jpa.blogspot.com/ "Enigma" in Amateur Radio: https://enigmainamateurradio.blogspot.com/ Blog St. Maximilian: http://stmaximiliansp3rn.blogspot.com | | | mareczek | 22.06.2011 16:52:01 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Wrocław
Posty: 91 #720510 Od: 2011-4-7
| A po co walczyć o SR ??? Mało mamy innych prefixów? Możliwości, kombinacji ze znakami? Niech SR będzie tak jak do tej pory dla stacji bezobsłógowych. Przemienników, radiolatarni itd. W innych krajach zazwyczaj takie stacje automatyczne równiez mają zastrzeżone pewne prefixy. Nie rozumiem też Twojego Henryku podejścia do tych dwóch adresów? Przecież to jasne i klarowne. Mogę mieszkać we Wrocławiu a stację mieć w SP9. Obowiązku łamanie i tak nie ma. Tylko zalecenie. Ja mieszkam na ul. Grabiszynskiej a adres lokalizacji stacji to Dembowskiego, zupełnie inna dzielnica Wrocławia, 73 Marek sp6nic Wrocław | | | SP9JPA | 22.06.2011 18:33:25 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraków
Posty: 1091 #720550 Od: 2010-10-7
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
Ilość edycji wpisu: 6 | Kolego Marku,
Jeżeli mam do czegoś prawo, to chcę z niego choćby raz w życiu skorzystać. Albo przynajmniej żyć w świadomości, że mojego prawa DO WSZYSTKICH PREFIKSÓW nikt mi żadnym "stanowiskiem" nie ogranicza, ponieważ prawo takie przyznała Polsce i Polakom organizacja międzynarodowa. Śmiem twierdzić, że ograniczenia narzucane w tej sprawie nie dadzą się obronić przed żadnym trybunałem. Dlaczego koledzy np. z Belgii i Szwecji są "lepsi" i mogą otrzymać dowolny nadany przez ITU Szwecji czy Belgii prefiks, a Polacy już nie?
Jeżeli nie rozumiesz problemu z adresami, to może wyjaśni Ci sprawę następujący incydent. Kilka lat temu pracowaliśmy z bratem z parku narodowego w strefie nadgranicznej. Trzykrotnie w nocy odwiedzały nas różne patrole Straży Granicznej, raczej z czystego zainteresowania. Zatrzymywano nas również kilkakrotnie na drodze dojazdowej. W jednym z patroli był "znajomy naszych znajomych" i zainteresował się krótkofalarstwem. Poprosił o okazanie licencji. W obydwu miejscach adresowych mam wpisany ten sam adres: KRAKOWSKI ADRES, a nie adres w Bieszczadach, gdzie przebywaliśmy. Strażnik zapytał więc, jak to jest możliwe, że nadaję z Bieszczadów, a pozwolenie radiowe mam na MIEJSCE ZAMIESZKANIA ORAZ LOKALIZACJĘ (w domyśle radiostacji) w KRAKOWIE. Opowiedziałem mu, że mamy prawo nadawania z dowolnego miejsca w Polsce (za pozwoleniem gospodarza terenu). Powiedział, że nam wierzy, bo jesteśmy "znajomymi znajomych". W innym wypadku zarządziłby natychmiastowe zwinięcie radiostacji.
Po powrocie do Krakowa historię tę opisałem UKE i zapytałem, czy w takim razie krótkofalowiec powinien posiadać przy sobie owe niesławne "zalecenie" czy "rekomendację" UKE w sprawie łamania znaków wywoławczych. Odpowiedzi nie uzyskałem w żadnej formie, ani ustnej, ani pisemnej. Przy okazji wywiązała się dyskusja, czy "zalecenie" albo "rekomendacja" wydana przez Urząd Państwowy OBOWIĄZUJE obywatela. Odpowiedź była niejasna i pokrętna. Zapytałem wówczas, w jakim celu Urząd Państwowy wymyśla "zalecenia" albo "rekomendacje", a obecnie "stanowisko", których NIKT NIE MUSI PRZESTRZEGAĆ, nawet sam Urząd, który wcześniej w "zaleceniu" napisał o zastrzeżeniu dla HF0, a następnie wydał licencje na adresy w Polsce, nie w Antarktyce. Ponadto przedmiotowe "zalecenie" czy "rekomendacja" było i jest nielogiczne i niezrozumiałe, co potrafiłem udowodnić.
I co? I nic. Niech każdy sobie to interpretuje tak, jak mu się podoba.
A ja chcę mieć znak z prefiksem SR. Zabronisz mi? Na jakiej podstawie? "Zalecenia"? "Rekomendacji"? "Stanowiska"?
73, Henryk SP9JPA
_________________ 73, Henryk SP9JPA Blog SP9JPA: http://sp9jpa.blogspot.com/ "Enigma" in Amateur Radio: https://enigmainamateurradio.blogspot.com/ Blog St. Maximilian: http://stmaximiliansp3rn.blogspot.com | | | sp5mnj | 22.06.2011 19:05:29 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 3970 #720559 Od: 2009-12-19
| ...I co? I nic. Niech każdy sobie to interpretuje tak, jak mu się podoba.
A ja chcę mieć znak z prefiksem SR. Zabronisz mi? Na jakiej podstawie? "Zalecenia"? "Rekomendacji"? "Stanowiska"?
73, Henryk SP9JPA...
Heniek. Ja bym Ci przyznał. Bo Ty jesteś SP9JPA, a nie krótkofalowiec. Ważniejsza dla Ciebie jest sprawa jednostki, nie dobro ogółu i porządek organizacyjny. (w tych słowach oczywiście)
tylko bez urazy proszę.
Andrzej
| | | SP8LBK | 22.06.2011 21:28:37 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #720643 Od: 2010-8-3
| Henryku SP9JPA W dniu 2011-06-18 11:35:27 napisałem: Dział X, Rozdział 1, Art. 190 obowiązującego obecnie Prawa Telekomunikacyjnego. 1. Prezes UKE jest organem regulacyjnym w dziedzinie rynku usług telekomunikacyjnych i pocztowych. Opublikowane stanowisko Prezesa UKE jest właśnie długo oczekiwanym aktem regulującym sprawę identyfikacji znaków wywoławczych w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej w Polsce. Co o ty sądzisz, mam rację czy nie a może wg Ciebie UKE znowu sobie uzurpuje prawo do samowoli w stanowieniu prawa? _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK | | | sp9mrn | 22.06.2011 21:40:09 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Gliwice JO90IG
Posty: 3206 #720654 Od: 2009-6-22
Ilość edycji wpisu: 1 | Służba amatorska nie jest usługą. Od tego zacznijmy...
Po drugie akt jest może i oczekiwany, ale do d... A jeżeli w istotnych elementach tego "aktu" znajdujesz Andrzeju zbieżność ze stanowiskiem PZK to mamy inne okulary A po drugie (sp9jpa) - fakt, że pewne prefiksy są przydzielone Polsce, nie oznacza, że ty jako jednostka możesz soibie dowolny wybrać - podobnie jak z numerem rejestracyjnym. (no tu jest wyjątek - chcesz - to zapłać - ale i tak w małopolskim "S" na początku nie dostaniesz...
MAc mrn _________________ https://www.facebook.com/RadioamatorzyPolscy
| | | SP8LBK | 22.06.2011 22:22:29 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #720707 Od: 2010-8-3
| Romku a które to są te istotne elementy? _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK | | | Electra | 06.04.2025 23:42:07 | 
 |
|
Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!! |
|