| |
DziadzioMiecio | 27.08.2011 16:01:21 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 147 #758319 Od: 2011-2-27
| Kolego Anwa częściowo masz racje ale spółdzielnia nie miała prawa uszkodzić anteny. Powinna ją zdjąć i schować do magazynu a następnie wezwać tak jak piszesz . W tym przypadku próba podciągnięcia anteny do urządzeń też świadczy o złej woli. I na koniec załóżmy że posiadasz samochód no jakiś BMW x5 wracając do domu wieczorem podjechałeś pod klatkę schodową aby wypakować coś z bagażnika totalnie tarasując dostęp do klatki schodowej wieżowca 10 pięter . W tej klatce mieszka operator koparki która stoi nie opodal. Podczas wypakowywania samochodu dostajesz zawał przyjeżdża karetka pakują ciebie do auta i na sygnale do szpitala samochód zostaje. Rano ludzie lecą do pracy a tu samochód tarasuje wyjście z wieżowca. Telefony urywają się do Prezesa on dzwoni do operatora koparki i mówi do niego Panie weź pan ten samochód przesuń bo ludzie do pracy muszą iść . Operator odpowiada że nie może bo uszkodzi samochód a na to prezes jak zostawił w takim miejscu to można go usunąć bez oglądania się na uszkodzenia. Samochód przestawiony ale nadaje się tylko do blacharza. I co twoja ewidentnie wina bo zostawiłeś samochód nie zgodnie z prawem ale nikt nie miał prawa ci go uszkodzić wystarczyło zadzwonić po pomoc drogową. Tak samo w tym wypadku spółdzielnia musiała przestrzegać prawa i nie miała prawa zerwać i uszkodzić anten. Koniec kropka
|
| |
Electra | 03.04.2025 09:58:45 |

 |
|
| |
sp9acq | 27.08.2011 16:07:04 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 1394 #758321 Od: 2010-1-10
Ilość edycji wpisu: 1 |
mi się osobiście spodobał ten fragment cytuję: "...Chociaż nie obowiązuje w naszym sądownictwie zasada precedensu (kolosalny błąd) ale wygrana sprawa, może dać szarym ludziom w wielu miastach pewien oręż do walki z setkami zarządów w budynkach wielorodzinnych które tylko dla świętego spokoju, najlepiej co umieją, to zakazać np. montażu anten. ..."
|
| |
SP8LBK | 27.08.2011 16:09:23 |

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #758322 Od: 2010-8-3
Ilość edycji wpisu: 1 | ANWA czytaj ze zrozumieniem treści to co jest napisane a nie to co chciałbyś aby tu było napisane. Ja napisałem o usunięciu samochodu za pomocą spychacza co się przez to rozumie, także jego uszkodzenie, bo inaczej się po prostu nie uda a nie jak Ty teraz piszesz, delikatnie w białych rękawiczkach wciagnięcie go na lawetę o odwiezienie na parking. Tak właśnie, brutalnie i bemyślnie postąpiła administracja z antenami Kolegi. Pracownicy nie zdjęli delikatnie anten a następnie nie przekazali ich do magazynu. Nie powiadomili o tym fakcie zainteresowanego lecz zrzucili je z dachu a co się udało i co stanowiło wg nich jakąś wartość po prostu ukradli. Przeczytaj „fachowcu” od prawa mój wpis z pierwszej strony 2011-08-26 19:24:16. Całe szczęście dla Jarka, że to nie Ty będziesz oceniał kto ma rację lecz policja, prokuratura i ewentualnie sąd. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK |
| |
ANWA | 27.08.2011 16:30:52 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 18 #758329 Od: 2010-6-14
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY | DziadzioMiecio pisze:
Kolego Anwa częściowo masz racje ale spółdzielnia nie miała prawa uszkodzić anteny. Powinna ją zdjąć i schować do magazynu a następnie wezwać tak jak piszesz . W tym przypadku próba podciągnięcia anteny do urządzeń też świadczy o złej woli. I na koniec załóżmy że posiadasz samochód no jakiś BMW x5 wracając do domu wieczorem podjechałeś pod klatkę schodową aby wypakować coś z bagażnika totalnie tarasując dostęp do klatki schodowej wieżowca 10 pięter . W tej klatce mieszka operator koparki która stoi nie opodal. Podczas wypakowywania samochodu dostajesz zawał przyjeżdża karetka pakują ciebie do auta i na sygnale do szpitala samochód zostaje. Rano ludzie lecą do pracy a tu samochód tarasuje wyjście z wieżowca. Telefony urywają się do Prezesa on dzwoni do operatora koparki i mówi do niego Panie weź pan ten samochód przesuń bo ludzie do pracy muszą iść . Operator odpowiada że nie może bo uszkodzi samochód a na to prezes jak zostawił w takim miejscu to można go usunąć bez oglądania się na uszkodzenia. Samochód przestawiony ale nadaje się tylko do blacharza. I co twoja ewidentnie wina bo zostawiłeś samochód nie zgodnie z prawem ale nikt nie miał prawa ci go uszkodzić wystarczyło zadzwonić po pomoc drogową. Tak samo w tym wypadku spółdzielnia musiała przestrzegać prawa i nie miała prawa zerwać i uszkodzić anten. Koniec kropka
Cały problem polega na tym, że znamy relację tylko od strony pokrzywdzonego to on twierdzi, że antena została zniszczona. Załóżmy, że tak jest i uległa zniszczeniu, za to nie odpowiada spółdzielnia ani prezes spółdzielni, ale jedynie ci którzy na jej zlecenie to robili (zdejmowali).
Prezes spółdzielni nie musi się znać na tym jak należy zdejmować instalacje. Mogło się okazać, że instalacja została wykonana w sposób nie prawidłowy i odczepienie jednej strony spowodowało, że antena spadła.
W takim wypadku jak w Pile należy rozważyć jakie straty mogą nastąpić w przypadku eskalacji konfliktu ze spółdzielnią i nagłaśnianie tego w taki sposób. Czy aby krótkofalowcom jest potrzebny taki konflikt.
Koledzy z Piły sami sobie zgotowali taką sytuację uważając, że im wszystko wolno. |
| |
SP8LBK | 27.08.2011 17:03:36 |

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #758331 Od: 2010-8-3
Ilość edycji wpisu: 1 | ANWA za to nie odpowiada spółdzielnia ani prezes spółdzielni, ale jedynie ci którzy na jej zlecenie to robili (zdejmowali). Prezes spółdzielni nie musi się znać na tym jak należy zdejmować instalacje. To co napisałeś to przyznam się, że wiekszej bzdury w życiu nie przeczytałem. Świadczy to, że jesteś totalnym ignorantem i wizjonerem. Przyjmij w końcu do wiadomości, że za wszystko co dzieje się w tak jak w tym przypadku w spółdzielni odpowiada prezes wraz z całym zarządem. Także w przypadku wypadku swojego pracownika podczas np remontu to pracodawca odpowiada za niego bo to on musi mu stworzyć odpowiednie pod względem BHP warunki pracy. To pracodawca musi mu kupić odpowiednie buty, narzędzia czy sprzęt ochrony osobistej np. szelki do prac na wysokości. I tu masz rację. Prezes wcale nie musi sie znać na remontach a dopiero przeprowadzone dochodzenie wykaże czy była to wina pracownika czy też jego pracodawcy bo nie wyposażył go w odpowiednie do danej pracy narzędzie i nie stworzył mu odpowiednich warunków BHP. W opisywanym przypadku (demontażu anten) też odpowiadałby prezes spółdzielni a nie nasz Kolega gdyby któryś z pracowników spadł z dachu. Teraz jak prezio dostanie po d.. a mieszkańcy wspólnie pokryją koszty jakie poniósł Jarek tracąc swoje anteny to pozostanie mu tylko wyciągnąć konsekwencje służbowe wobec tych pracowników, którzy się do tego przyczynili. ANWA. Mam nadzieję, że cokolwiek rozumiesz co sie tu pisze. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK |
| |
ANWA | 27.08.2011 17:27:07 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 18 #758337 Od: 2010-6-14
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY | SP8LBK
Znowu piszesz bzdury i świadczy to tylko o jednym, że pojęcia nie masz o czym piszesz. Jeśli kolega Jarek złożył doniesienie na Prezesa Spółdzielni, a przy składaniu ewentualnego zawiadomienia o popełnienia przestępstwa musiał wskazać sprawcę to w najlepszym wypadku sprawa rozejdzie się po kościach, w najgorszym sprawa zostanie umorzona bo nie ma tu miejsca z czynem zabronionym i kolega Jarek odpowie za składanie fałszywych zeznań, pomawianie osoby Prezesa Spółdzielni itd.
Mogę ci powiedzieć, że raczej należy się spodziewać że po 30 dniach sprawa zostanie umorzona wobec braku znamion przestępstwa.
Jak Prezes Spółdzielni będzie uparty skieruje sprawę na drogę postępowania cywilnego o narażenie spółdzielni na niepotrzebne wydatki, jak będzie bardziej uparty złoży zawiadomienie o zagrożeniu życia i zdrowia mieszkańcom wskazując jako sprawcę Jarka i przedkładając dokumentację korespondencji z której będzie jasno wynikało że kol, Jarek nie miał zgody na montaż anten.
W przeciwieństwie do Ciebie ja nie patrze na sprawę jednostronnie ale widzę też zagrożenie jakie niesie zaistniała sytuacja dla kolegi krótkofalowca. Nie podważalnym jest że nie miał zgody na montaż anten czyli wbrew zakazowi zawiesił je na nie swojej własności. Naruszono w tym wypadku przepisy spółdzielcze, przepisy dotyczące miru domowego , oraz przepisy prawa budowlanego i nie zrobił tego prezes ale kolega krótkofalowiec.
Prawda boli ale taka ona jest. Jak kolega był by rozsądny zamiast nagłaśniać sprawę, załatwiał by ją po cichu i dogadał się z władzami spółdzielni. Poszedł na wojnę na zasadzie (bo ja mam racje - ja jestem ważny krótkofalowiec) i tą wojnę przegra. Co więcej zrobi szkody kolegom krótkofalowcom w Pile (bo jak sam stwierdził Pan Prezes Spółdzielni jest radnym)
Reasumując:
1. Prezes nie odpowie za nic 2. Spółdzielnia i jej członkowie za nic nie zapłacą 3. sprawa jeśli w ogóle będzie miała jakiś tok to skończy się umorzeniem
a dlaczego?
- kolega zainstalował nielegalnie anteny na nie swojej własności - nie posiadał uprawnień do prowadzenia prac instalacyjnych - naraził spółdzielnię na poważne straty
Powtórzę jeszcze raz Panie SP8LBK - CZAS ZROZUMIEĆ KRÓTKOFALOWIEC TO NIE PĘPEK ŚWIATA OBOWIĄZUJĄ GO PRZEPISY RÓWNIEŻ WEWNĘTRZNE W SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ |
| |
SQ3BKH | 27.08.2011 17:29:32 |

Grupa: Użytkownik
QTH: PIŁA JO83ID
Posty: 78 #758340 Od: 2010-12-1
| ANWA Pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej którzy demontowali anteny na budynku bloku 4-pietrowego byli bez zabezpieczeń ( brak kasku ochronnego, szelek zabezpieczających itd. ) teren demontażu anteny nie był odpowiednio zabezpieczony od osób postronnych a przeciwnie przy demontażu anteny były osoby postronne ( na dowód tego posiadam zdjęcia które wykonałem podczas demontażu anteny ) chyba pracownicy Spółdzielni posiadają takom wiedzę że kabel zasilający wykręca się z gniazda anteny a nie przecina go się nożycami jeden kawałek przewodu wisi koło mojego okna a drugi jest na dachu budynku. Trochę wiedzy i jest OK ANWA ty nie wież wogule ocznym my piszemy popieram kolegę SP8LBK _________________ www.sq3bkh.com YAESU FT-950 Ant.CWA-1000 op.Jarek |
| |
ernest | 27.08.2011 17:36:45 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 193 #758343 Od: 2011-8-3
| ANWA - jeżeli ktoś zdewastował te anteny i były warte powyżej tych 250 zł to ktoś popełnił przestępstwo. Pytanie może kto. Jeżeli prezes wydał takie polecenie pracownikowi to jeszcze w kk jest przepis o podżeganiu. Tak czy inaczej cywilnie odpowie prezes za działania swojego pracownika (kodeks pracy).
Poza tym popatrz na sytuację ze strony tzw. współżycia społecznego. Kto tu pokazał kim jest? Spółdzielnia czy mieszkaniec i kto jest dla kogo? |
| |
DziadzioMiecio | 27.08.2011 17:37:33 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 147 #758344 Od: 2011-2-27
| Kolego ANWA wygląda że jesteś rzecznikiem prezesa SM albo to ty miałeś jakiś udział w całej tej sprawie. Szkoda mi czasu ale jeszcze kilka słów ci napisze. Polskie prawo pozwala zamontować tobie dowolny typ anteny bez zgody prezesa Każdemu mieszkańcowi spółdzielni. Pod warunkiem nie uszkodzenia wspólnego mienia a więc dachu, elewacji, kanałów wentylacyjnych klatki schodowej i taka instalacja musi być tak wykonana aby nie zagrażała bezpieczeństwo mieszkańców. Teraz kilka krotnie spotkałem się ze stwierdzeniem że skoro jest kablówka nie wolno instalować anten satelitarnych- no niestety wolno bo każdy mieszkaniec ma prawo do wyboru oglądanego programu. Mało tego częstą praktyka kablówek jest taka polityka aby zmusić mieszkańców do kupowania kablówki zmieniając ofertę programowa podstawowej anteny zbiorczej. Taka antena musi zapewnić odbiór wszystkich kanałów ogólnie dostępnych obecnie dochodzi zakres kanałów cyfrowych. W mojej miejscowości kablówka zrobiła taki trik jest nadawany ogólnie tvn a kablówka zamiast niego daje kanał TVPolonia chcąc skłonić ludzi do wykupienia abonamentu na najtańszy pakiet. W tym wypadku każdy mieszkaniec może bez zgody prezesa wykonać sobie taka antenę na TVN ponieważ SM nie zapewniła go. Druga sprawa kablówka musi przy podpisaniu umowy zażądać od ciebie okazania opłacenia abonamentu rtv (istnieje taki przepis)i jeśli płacisz dopiero wtedy może z tobą podpisać umowę dotyczy ten przepis także anten satelitarnych na abo. Na przykład kupujesz sobie internet szerokopasmowy satelitarny bo masz taki kaprys twoje prawo instalujesz antenę czasza ma zwykle 1,5m średnicy (trochę zależy od położenia geograficznego) płacisz i montujesz i co pan prezes mówi że nie bo ma takie widzimisię no nie może bo ograniczył by ci prawa obywatelskie może i powinien dopilnować aby zainstalowana instalacja była zgodna z prawem i nie spowodowała uszkodzeń bloku.
|
| |
SQ3BKH | 27.08.2011 17:38:22 |

Grupa: Użytkownik
QTH: PIŁA JO83ID
Posty: 78 #758345 Od: 2010-12-1
| ANWA WYPISUJESZ TOTALNE BZDURY ŻEBY NIE TEN PĘPEK ŚWIATA TO MOŻE . . . SŁYSZAŁEŚ KIEDYŚ O ZARZĄDZANIU KRYZYSOWYM ? ? POLECAM NA DŁUGIE NOCE _________________ www.sq3bkh.com YAESU FT-950 Ant.CWA-1000 op.Jarek |
| |
SP8LBK | 27.08.2011 17:56:55 |

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #758353 Od: 2010-8-3
Ilość edycji wpisu: 2 | ANWA, "fachowcu" od prawa Napisz nam nieukom na czym polegało zagrożenie życia i zdrowia mieszkańcomktórego to sprawcą miałby być Jarek. I druga sprawa. Jarek nigdy nie otrzymał zakazu montażu swoich anten. Nie otrzymał ale zgody. W piśmie pisało [nie wyrażamy zgody] a nie zakazujemy. Zakaz a brak zgody w tym przypadku nie jest jednak tożsame. ANWA co sądzisz o tym gdyby Jarek przekazał te zdjęcia do Państwowej Inspekcji Pracy. Kto wg Ciebie odpowiadałby za bezmyślość pracowników spółdzielni. Kto by odpowiadał, gdyby zrzucane z dachu elementy anteny uszkodziły stojące pod blokiem samochody albo spadły komuś na głowę. Nawet nie musiałoby dojść do takiej sytuacji ale taka sytuacja stwarzała realne zagrożenie dla osób postronnych i ich mienia a na to też jest odpowiedni paragraf. Jarek czy pracodawca robotników? Może jednak nie odpowiadaj bo znowu napiszesz coś głupiego.
ANWA raczej jest pępkiem świata a nie rzecznikiem prezesa tej spółdzielni. _________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK |
| |
Electra | 03.04.2025 09:58:45 |

 |
|
| |
ANWA | 27.08.2011 18:04:56 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 18 #758356 Od: 2010-6-14
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
Ilość edycji wpisu: 2 | SQ3BKH
Zejdź na ziemie to, że uczestniczysz w sieci łączności awaryjnej na wypadek zagrożeń nie upoważnia Cię do łamania prawa.
Żeby powiesić cokolwiek nad ciągami pieszymi itd musisz dokonać zgłoszenia takiego zamiaru zgodnie z prawem budowlanym - jeśli tego nie zrobiłeś złamałeś przepisy prawa, Spółdzielnia ma swoje wewnętrzne przepisy uchwalone przez Walne Zebranie Członków Spółdzielni jeśli tam jest zapisane że należy uzyskać zgodę na instalację czegokolwiek na dachu to nawet jeśli bardzo chcesz nie mając zgody nie masz prawa instalować. Jeśli zainstalowałeś złamałeś prawo.
Jak byłeś świadkiem demontażu należało natychmiast zawiadomić policję i poprosić o interwencję - nie zrobiłeś tego bo wiedziałeś że jak by przyjechali nie miałbyś argumentów do obrony, wiec spokojnie czekałeś co będzie dalej. A teraz grasz wielkiego pokrzywdzonego i wskazujesz na niedobrego Prezesa SM.
DziadzioMiecio to co na pisałeś jest prawda ale w tym wypadku mamy doczynienia z konkretną sytuacją.
1. kolega pisze do Zarządu Spółdzielni, że chce powiesić antenę 2. uzyskuje pismo w którym spółdzielnia nie zgadza się na powieszenie anteny
co robi kolega
3. wiesza antenę bez zgody
A teraz krzyczy niedobry Prezes SM mnie gnębi, bo ja taki jestem dobry i nadaję na rzecz ochrony zwierząt.
Należało najpierw dogadać się ze Spółdzielnią, a nie robić czegoś co skończyło się jak skończyło. Kolega teraz po puszy się, prasa lokalna i portale będą miały co pisać, a jak przegra sprawę to położy uszy po sobie i nawet nie napisze że przegrał.
Panie SP8LBK z Panem to raczej nie warto rozmawiać o czymkolwiek bo Pan taki mądry i doświadczony, że strach się bać. |
| |
ernest | 27.08.2011 18:37:35 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 193 #758377 Od: 2011-8-3
| ANWA pisze:
SQ3BKH
Należało najpierw dogadać się ze Spółdzielnią, a nie robić czegoś co skończyło się jak skończyło. Kolega teraz po puszy się, prasa lokalna i portale będą miały co pisać, a jak przegra sprawę to położy uszy po sobie i nawet nie napisze że przegrał.
A dlaczego ma przegrać? Każdy ma prawo do anteny 
Kwestia tylko polskiej przepychanki. Spółdzielnia niezgodzila sie na montaż anteny ale równie dobrze może się nie zgodzić na to że w bloku nie wolno kichać (bo sie zawali) |
| |
sp9acq | 27.08.2011 18:48:49 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 1394 #758381 Od: 2010-1-10
| ANWA pisze:
SQ3BKH
Zejdź na ziemie to, że uczestniczysz w sieci łączności awaryjnej na wypadek zagrożeń nie upoważnia Cię do łamania prawa.
Uprasza się żebyś sam jednak podążył we wskazanym przez siebie kierunku, bo bujasz.
no właśnie nad ciągami pieszymi ale nie i tak dalej..., znowu bujasz.
ANWA pisze:
musisz dokonać zgłoszenia takiego zamiaru zgodnie z prawem budowlanym - jeśli tego nie zrobiłeś złamałeś przepisy prawa, Spółdzielnia ma swoje wewnętrzne przepisy uchwalone przez Walne Zebranie Członków Spółdzielni jeśli tam jest zapisane że należy uzyskać zgodę na instalację czegokolwiek na dachu to nawet jeśli bardzo chcesz nie mając zgody nie masz prawa instalować. Jeśli zainstalowałeś złamałeś prawo.
ANWA - jeśli jakiekolwiek zebranie członków napisze w statucie lub przepisach wewnętrznych że 'Diabeł to samo dobro', owszem nie będzie to prawnie zakazane ale czy mądre i w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem?, IMHO wątpię. Spółdzielnia może mieć w wewnętrznych przepisach rzeczy niezgodne ze stanem prawnym istniejącym i obowiązującym w RP. To brzmi jak absurd ale jest zgodne ze stanem faktycznym. ANWA - kto zapłaci za przegrany proces o zapisy niezgodne z prawem RP prezes czy spółdzielcy który na ten bajzel łożą?
ANWA pisze:
Jak byłeś świadkiem demontażu należało natychmiast zawiadomić policję i poprosić o interwencję - nie zrobiłeś tego bo wiedziałeś że jak by przyjechali nie miałbyś argumentów do obrony, wiec spokojnie czekałeś co będzie dalej. A teraz grasz wielkiego pokrzywdzonego i wskazujesz na niedobrego Prezesa SM.
Rozumiem że zamiast dokumentować to bezprawie miał dzwonić na Policję prosić o interwencję, gdzie zanim by do tego doszło było by po BEZPRAWNYM zaznaczmy to jeszcze raz demontażu. BTW. Prezes JEST niedobry bo gdyby był inny to sam w porozumieniu z zainteresowanym zaproponowałby rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkie strony o którym już tutaj (wcześniej) napisano.
ANWA pisze:
DziadzioMiecio to co na pisałeś jest prawda ale w tym wypadku mamy doczynienia z konkretną sytuacją.
1. kolega pisze do Zarządu Spółdzielni, że chce powiesić antenę 2. uzyskuje pismo w którym spółdzielnia nie zgadza się na powieszenie anteny
co robi kolega
3. wiesza antenę bez zgody
Bo ma do tego PRAWO!.
ANWA pisze:
A teraz krzyczy niedobry Prezes SM mnie gnębi, bo ja taki jestem dobry i nadaję na rzecz ochrony zwierząt.
Należało najpierw dogadać się ze Spółdzielnią, a nie robić czegoś co skończyło się jak skończyło. Kolega teraz po puszy się, prasa lokalna i portale będą miały co pisać, a jak przegra sprawę to położy uszy po sobie i nawet nie napisze że przegrał.
Panie SP8LBK z Panem to raczej nie warto rozmawiać o czymkolwiek bo Pan taki mądry i doświadczony, że strach się bać.
Odpowiedz rzeczowo podpierając się konkretami bo na razie sama woda. Krótkofalowcy zapodali Ci konkretne zapisy i artykuły w prawie.
Dopiero wtedy będziesz wiarygodny.
Pozdrawiam Adam (po pluskaniu w jeziorze ) 73 SP9ACQ |
| |
SQ3BKH | 27.08.2011 18:56:14 |

Grupa: Użytkownik
QTH: PIŁA JO83ID
Posty: 78 #758383 Od: 2010-12-1
| ANWA ty faktycznie jesteś pracownikiem Spółdzielni nie będę tępił sobie języka na tobie.BACZNOŚĆ ODMASZEROWAĆ, Człowieku wygadujesz totalne bzdury, albo jeszcze raz do szkoły albo pomyliłeś szkoły jesteś teraz na forach krótkofalarskich i pisz na temat o nie odbiegasz od tematu. Wiesz co nie będę więcej tobie odpowiadał na te totalne bzdury. Komuna się w Polsce skończyła mamy demokracje _________________ www.sq3bkh.com YAESU FT-950 Ant.CWA-1000 op.Jarek |
| |
SP8LBK | 27.08.2011 19:44:30 |

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Posty: 5367 #758402 Od: 2010-8-3
Ilość edycji wpisu: 1 | A ja se jeszcze pogadam z ANWĄ Każdy, kto pisze jakiś regulamin pisze go dla siebie tak jak w tym przypadku spółdzielnia. Napisała go pod swoje potrzeby i dla swojej wygody a nie pod potrzeby mieszkańców czyli swoich członków tylko po to aby trzymać ich krótko za ryja. Członek spółdzielni ma tylko prawo słuchać władz spółdzielni i terminowo płacić należności i na tym KONIEC jego praw. Jeśli w statucie spóldzielni czy regulaminie mieszkańców będzie zapisane, że w mieszkaniach nie wolno puszczać bąków bo ulatniające się gazy są mieszanka wybuchową i w kontakcie z ogniem np z kuchenki gazowej może nastapić wybuch co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia będzie to zgodne z aktami wyższego rzędu czy też jednak nie. Pamiętaj, papier wszystko przyjmuje, bzdurne zapisy też. Zadałem banalnie proste pytanie więc ANWA nie polewaj tylko napisz TAK lub NIE.
_________________ Vy 73 Andrzej SP8LBK |
| |
sp5nvx | 27.08.2011 19:49:26 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 1572 #758408 Od: 2009-2-22
Ilość edycji wpisu: 2 | http://www.europarl.europa.eu/meetdocs/2004_2009/documents/cm/679/679796/679796pl.pdf
http://eagle.um.zielona-gora.pl/otpzk32/pliki/infra190908.pdf
Ciekawe.. zawsze mnie te tematy interesowały, generalnie jak ktoś ma zgłoszoną instalacje to nie mogą jej zdjąć.. _________________ 73! Tom
|
| |
DziadzioMiecio | 27.08.2011 19:55:05 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 147 #758410 Od: 2011-2-27
| Kolego anwa szokujące rzeczy piszesz SM kultywuje prawo z poprzedniej epoki Panom prezesom wydaje się że wszystko wiedzą. Rzeczywiście na walnym zgromadzeniu spółdzielcy mogą podjąć uchwalę o prawach mieszkańców poszczególnych SM . Jednak podczas procesu legalizacji zatrudnieni pracownicy mają wprowadzić poprawki dostosowujące do obowiązującego prawa. Było już kilka rozpraw toczących się przeciwko administracji SM która świadomie nie wywiązała się z ustawowych obowiązków zakończyły one się sukcesem dla osób skarżących a z bardzo dotkliwymi karami dla osób (byłych pracowników SM)które nie tylko straciły race ale i prawo pracy na stanowiskach kierowniczych po rzez kilka lat. Myślę że kolega ANWA i tak wie lepiej a nasze wypowiedzi nie traktuje poważnie i tak pewnie postępuje sporo pracowników SM aż im ktoś w sposób dotkliwy nie udowodni inaczej. |
| |
sp3vbf | 27.08.2011 22:53:40 |

Grupa: Użytkownik
QTH: Piła, okolice
Posty: 155 #758487 Od: 2010-11-9
Ilość edycji wpisu: 3 | Witam kolegów. Jestem pewny ze Spółdzielnia zapłaci za szkody. Miałem kiedyś przypadek że pracownik firmy X w czasie wykonywania pracy na polecenie swoich przełożonych uszkodził moją własność. Następnego dnia zgłosiłem się do dyrekcji firmy X z żądaniem pokrycia strat - nie chcieli, następnie udałem się do radcy prawnego , napisał pisemko , przytoczył kilka paragrafów. Tak uzbrojony wróciłem do firmy i zażądałem ponownie usunięcia szkody, zostawiwszy im ksero opinii radcy. Zaznaczam iż odpowiedzialnym za powstanie szkody nie był pracownik firmy lecz firma która w czasie wykonywania czynności uszkodziła moją własność Po 2 dniach było po sprawie i usterka usunięta i jeszcze kilka złociszy ,nie chcieli wizyty w sądzie.
Jako że Jarek jest członkiem naszego OT PZK , bardzo mu współczuje i postaram się mu pomóc. Nie można dopuścić aby takie sytuacje się powtórzyły czy to w Pile czy innym miejscu. To dotyczy nas wszystkich - użytkowników radia . Pozdrawiam Vy73! Michał SP3VBF |
| |
ANWA | 28.08.2011 01:03:52 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 18 #758511 Od: 2010-6-14
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY | Brawo Michale SP3VBF
Napisz jeszcze, że nie ważne są przepisy prawa, regulacje wewnętrzne w spółdzielniach - ważne że krótkofalowiec jedynie ma mieć przywileje ob obowiązków żadnych i nikt nie ma prawa mu niczego narzucać nawet jeśli jest to uzasadnione.
Nieważne, że Jarek złamał prawo (prawo budowlane dotyczące instalacji na obiektach budowlanych, wewnętrzne regulaminy spółdzielni, brak zgody na instalacje anteny) to się wogóle nie liczy - ważne jest że mu się należy i wara innym od tego.
Typowy syndrom kalego - To syndrom jaki jest normą wśród krótkofalowców którzy wychodzą z założenia że im się wszystko należy.
Otóż czas zrozumieć, że się żyje w jakiejś społeczności i jeżeli na coś nie uzyskano zgody to należy to respektować lub zmienić na właściwej drodze tą sytuacje a nie dokonać samowoli tylko dla tego że tak się chce.
Jak ktoś umie czytać to przeczyta na pozwoleniu które posiada, że nie zwalnia go ono od uzyskania innych zgód i pozwoleń. Pozwolenie radiowe nie daje krótkofalowcom prawa do posiadania anten na dachach, instalacji anten itd.
Czas się obudzić ze snu o wielkiej magi pozwolenia radiowego - ono po za zezwoleniem na nadawanie pod określonym znakiem na określonych pasmach z określona mocą - nie uprawnia krótkofalowca do posiadania anteny, sprzętu instalacji anten itd. Krótkofalowcy służba są jedynie z nazwy w Polsce.
Czas to zrozumieć i nie ośmieszać krótkofalarstwa takimi wyczynami jak w Pile to krótkofalarstwu nie służy wręcz przeciwnie.
|
| |
Electra | 03.04.2025 09:58:45 |

 |
|