Forum Krótkofalarskie PKI

Klubowicz nadaje /p /m
T#408100 Klubowicz bez licencji w terenie.
Facebook
sp6nic
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Okolice Milicza
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#2001673 14.12.2014 14:36:59
Pracując z poza klubu, pod znakiem klubowym nie łamie żadnych przepisów. I już pisałem, jest pod nadzorem. Można monitorować. Zazwyczaj możliwość pracy pod znakiem klubu nie daje się ludziom z łapanki i IQ drastycznie odstającym od średniej przeciętnego SP HAM-sa. Zazwyczaj są to sprawdzeni klubowicze, do których ma się zaufanie i pewność że "siary" na paśmie nie narobią, wstydu znakowi nie przyniosą.
wpis edytowany 14.12.2014 15:00:19



73 Marek sp6nic
usuniety8_02_2021
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Suszec JO90JB
#2001687 14.12.2014 15:02:23
Marek

Przeczytaj co napisałeś, zastanów się dobrze i przemyśl swój wpis bo napisałeś głupoty

Jaki ten delikwent ma nadzór? Jaki monitoring?
Można pracować bez pozwolenia według aktualnie obowiązujących przepisów?
Wiesz o czym piszesz?

Długo trzeba tłumaczyć że wasze stare myślenie nie ma podkładki w przepisach?
SP2LIG
moc !!!
moc !!!

Użytkownik
QTH: GDYNIA
#2001701 14.12.2014 15:39:23
    SQ9JXB pisze:



    Greg

    Ten kto sam podszedł do egzaminu bez pomocybKluhu to golec z chorą głową?

    Czy Koledzy nie wzieli pod uwagę że osoba o której pisał Kris mogła nie nadawać z Klubu tylko używała znaku Klubowego poza siedzibą Klubu?



SQ9JXB.

Janek, co się z Toba dzieje, zadziwiasz mnie coraz bardziej. Przeczytaj moje posty kolejny raz. Czy ja takie bzdety napisałem o które Ty pytasz się ???? Sam jestem krótkofalowcem i nigdy żadnego klubu na oczy nie widziałem i źle na tym nie wyszedłem. Dobrze wiesz skąd przyszedłem.

Żeby podejść do egzaminu trzeba posiąść stosowną wiedzę nabytą w dowolny sposób.

Drugie Twoje pytanie jest źle zaadresowane, prawidłowy adres to stosowna prokuratura.
______________
Greg SP2LIG
usuniety8_02_2021
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Suszec JO90JB
#2001720 14.12.2014 16:11:47
Greg

Wszak sam napisałeś "Wysłanie golca na egzamin może zrodzić się tylko w chorej głowie, bo ktoś kto logicznie podchodzi do tematu to wpierw poduczy delikwenta i dopiero wtedy wysyła na egzamin. "

Poduczy zezwalając na pracę jak w temacie?

Pisząc o faktach zadziwiam? No to gratuluję poczucia humoru.
Wskaż mi Kluby co szkolą chętnych do naszego hobby,są jakieś tego efekty?
I zostaw Kluby w spokoju niech trwają w letargach. A Koledzy jak zwykle wypaczają temat,
Kris napisał jasno i wyraźnie,i temat powinien się zakończyć już a nie pisać co kluby "wyczyniają" dla adeptów, chwały Klubom to na pewno nie przynosi

SP6NET
poziom 5

Użytkownik
QTH: Ebersdorf bei Neurode
#2001723 14.12.2014 16:14:37
    SP2LIG pisze:



    Nie należy zapominać że homo sapiens całe życie uczy się i co ? I niedouczony niestety umiera. Nie pogłębianie swoich wiadomości to jest nic innego jak pozostanie w tyle.

    Wysyłanie golca na egzamin może zrodzić się tylko w chorej głowie, bo ktoś kto logicznie podchodzi do tematu to wpierw poduczy delikwenta i dopiero wtedy wysyła na egzamin. Przykład podany przez Staszka dotyczącego PJ jest jak najbardziej adekwatny do problemu poruszonego w tym temacie. Ci niektórzy koledzy z Torunia co Tobie wskazywali tą drogę chyba nie specjalnie przyłożyli się do wskazania Tobie rzetelnej/realnej drogi do nauczenia się i zdobycia licencji. Ja bym Tobie takiej drogi nie wskazał.

    Zaczyna się sztucznie rozdrabniać temat i podważać coś co od lat zdawało egzamin. Niebawem ten temat spuchnie do wielkości tematu już tu przerabianego tj czy można pracować z poza QTH wskazanego na licencji lub czy można łamać się przez p lub m.

    Jeżeli dany delikwent nauczy się i zda egzamin to najprawdopodobniej klub jemu już do niczego nie będzie potrzebny i zacznie pracować samodzielnie, oczywiście cały czas szlifując kondycję krótkofalarską bo inaczej się nie da.

    Mam pytanie: w jakim celu jest wałkowanie na siłę tego nikomu nie szkodzącego sposobu nauki sztuki krótkofalarskiej tj praktycznej nauki pod nadzorem ????
    ___________
    Greg SP2LIG



Nie zawsze się zgadzaliśmy Grzegorzu, ale teraz chylę przed Tobą czoło,nie wyobrażam sobie innej drogi nauki,jaką jest nauka przez praktykę,a potem na pasmach słychać "antenka,radyjko" i siedem trzy ,totalne nieuctwo pan zielony



SP6NET/DL6NET
SP6NET
poziom 5

Użytkownik
QTH: Ebersdorf bei Neurode
#2001732 14.12.2014 16:23:41
    sp6nic pisze:

    Pracując z poza klubu, pod znakiem klubowym nie łamie żadnych przepisów. I już pisałem, jest pod nadzorem. Można monitorować. Zazwyczaj możliwość pracy pod znakiem klubu nie daje się ludziom z łapanki i IQ drastycznie odstającym od średniej przeciętnego SP HAM-sa. Zazwyczaj są to sprawdzeni klubowicze, do których ma się zaufanie i pewność że "siary" na paśmie nie narobią, wstydu znakowi nie przyniosą.



Sam to przerabiałem kiedyś,nikt mi nigdy nic nie powiedział,że pracuję pod znakiem klubowym,ale stosowne zachowanie się i umiejętności nabyte od starszych stażem kolegów dawały gwarancję mojej pracy,tak było kiedyś,teraz jest mało klubów aby szkoliły nowych adeptów ,a jak są,to nie podkładajmy im kłód pod nogi bardzo Was wszystkich o to proszę,Marku SP6NIC, rób tak dalej,z pod twojego skrzydła wywodzą się naprawdę utalentowani radiooperatorzy.



SP6NET/DL6NET
SP2LIG
moc !!!
moc !!!

Użytkownik
QTH: GDYNIA
#2001769 14.12.2014 17:21:36
    SQ9JXB pisze:

    Greg

    Wszak sam napisałeś "Wysłanie golca na egzamin może zrodzić się tylko w chorej głowie, bo ktoś kto logicznie podchodzi do tematu to wpierw poduczy delikwenta i dopiero wtedy wysyła na egzamin. "





SQ9JXB.

Janek, zacytowałeś mój post który napisałem w kontekście odpowiedzi na cudzy poprzedni inny post. Totalnie nie zrozumiałeś mojej myśli i tego co chciałem przekazać. Sorry, też tak bywa.

Dodam tylko że na nasze szczęście prehistoryczna metoda osiągnięcia licencji tj wieloletnie nasłuchy, wielomiesięczne kursy, obowiązkowo via klub i obowiązkowy prymat CW przeszły bezpowrotnie do lamusa, mam nadzieję że po wsze czasy. Teraz jest wiele dróg do osiągniecia licencji i ci nowi koledzy są nic nie gorsi od tych nowych z prehistorii. Wszyscy i tak doskonalą swoje umiejętności, wszyscy mogą sobie wybrać taką gałąź krótkofalarstwa na jaką mają nieprzymuszoną ochotę i dobrą wolę.

Janek, czy zgadzasz się, czy teraz jest cacy ?
_____________
Greg SP2LIG
usuniety8_02_2021
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Suszec JO90JB
#2001784 14.12.2014 17:59:14
    SP2LIG pisze:

      SQ9JXB pisze:

      Greg

      Wszak sam napisałeś "Wysłanie golca na egzamin może zrodzić się tylko w chorej głowie, bo ktoś kto logicznie podchodzi do tematu to wpierw poduczy delikwenta i dopiero wtedy wysyła na egzamin. "





    SQ9JXB.

    Janek, zacytowałeś mój post który napisałem w kontekście odpowiedzi na cudzy poprzedni inny post. Totalnie nie zrozumiałeś mojej myśli i tego co chciałem przekazać. Sorry, też tak bywa.

    Dodam tylko że na nasze szczęście prehistoryczna metoda osiągnięcia licencji tj wieloletnie nasłuchy, wielomiesięczne kursy, obowiązkowo via klub i obowiązkowy prymat CW przeszły bezpowrotnie do lamusa, mam nadzieję że po wsze czasy. Teraz jest wiele dróg do osiągniecia licencji i ci nowi koledzy są nic nie gorsi od tych nowych z prehistorii. Wszyscy i tak doskonalą swoje umiejętności, wszyscy mogą sobie wybrać taką gałąź krótkofalarstwa na jaką mają nieprzymuszoną ochotę i dobrą wolę.

    Janek, czy zgadzasz się, czy teraz jest cacy ?
    _____________
    Greg SP2LIG



Greg
Cacy będzie wtedy jak nie będzie powtarzania starej mantry co to kiedyś robiono i teraz to się kontynuuje bo "weterani " wiedzą najlepiej. Mamy 2014 rok i konkretne zapisy prawa,bajdurzenia czas zostawić i przejść do konkretów.
SP2LIG
moc !!!
moc !!!

Użytkownik
QTH: GDYNIA
#2001787 14.12.2014 18:01:46
    SQ5KLN pisze:

      SP2LIG pisze:

        SQ9JXB pisze:

        Greg

        Wszak sam napisałeś "Wysłanie golca na egzamin może zrodzić się tylko w chorej głowie, bo ktoś kto logicznie podchodzi do tematu to wpierw poduczy delikwenta i dopiero wtedy wysyła na egzamin. "





      SQ9JXB.

      Janek, zacytowałeś mój post który napisałem w kontekście odpowiedzi na cudzy poprzedni inny post. Totalnie nie zrozumiałeś mojej myśli i tego co chciałem przekazać. Sorry, też tak bywa.



    Greg - to Ty sam sobie dopowiedziałeś o wysyłaniu jak to określiłeś "golca" na egzamin (nic takiego nie napisałem, że dostałem taką radę jako kompletnie "zielony" który na przykład dzień wcześniej kupił Baofenga na bazarze i nie odróżnia dBi od dBd bardzo szczęśliwy). Miałem na myśli to, że skoro już ktoś ma na tyle dużo wiedzy i umiejętności, że można mu z pełną odpowiedzialnością pozwolić na używanie znaku klubowego bez bezpośredniego nadzoru (i poza klubem) i jak pisał "słuchacz" ta osoba sobie radzi wzorowo, to równie dobrze można taką osobę wysłać na egzamin, niech go zda i pracuje pod swoim znakiem i w pełni legalnie (a nie wyklucza to przecież dalszego uczenia takiej osoby w klubie).

    Edit: Oczywiście to jest sprawa indywidualna, na przykład wspomniana osoba mogła być dobra z operatorki, ale na przykład być jeszcze za słaba z kwestii radiotechnicznych aby posłać ją na egzamin - pisałem w ogólności a nie o konkretnym przypadku.


SQ5KLN.

Piotr, nie łykaj wszystkiego że jest to skierowane personalnie do Ciebie. Nie raz w jednym poście przekazuje się wiele myśli. Słowo golec nie było adresowane do Ciebie tylko ogólnie.
_____________
Greg SP2LIG
SP2LIG
moc !!!
moc !!!

Użytkownik
QTH: GDYNIA
#2001788 14.12.2014 18:09:11
Koledzy, towarzysze, nadawcy - wszystkim nam razem i każdemu z osobna zależy na tym samym tj na dobrej wszechstronnej kondycji towarzystwa krótkofalarskiego. Niech tak pozostanie.
Amen.
______________
Greg SP2LIG
SP8LBK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
#2001828 14.12.2014 19:44:33
Właśnie przeczytałem ten temat i trochę się zdziwiłem, choć nie znamy na 100% sytuacji, która mogła wyglądać np. tak:
- nielicencjonowany członek klubu (choć wcale nie musi być jego członkiem) ma w domu radio i chciał sobie ponadawać. Ma jednak wiedzę, że nadając spoza siedziby klubu powinien łamać się /m, /p. Jeśli robi to samodzielnie bez obecności operatora odpowiedzialnego wymienionego w pozoleniu klubowym to w prosty sposób łamie prawo, bo uzywa radia bez wymaganego pozwolenia.
Jeśli jednak jest przy nim operator odpowiedzialny lub kierownik r-stacji klubowej wymieniony w pozwoleniu to wszystko jest OK. Tak np pracowała pod moim nadzorem moja córka z domu, na moim sprzęcie używając wówczas znaku SP8YMM/8.Było i jest to wszystko zgodne z prawem.
Dotychczas obowiązujęce rozporządzenie w spr. pozw. jasno określa, że w pozwoleniu klubowym wymienieni są: kier. radiostacji i operatorzy odpowiedzialni za pracę tej radiostacji.
Nigdzie w tym ropzorządzeniu z 2008r nie jest napisane, że tylko te osoby mogą pracować na r-stacji klubowej. Oni są tylko odpowiedzialni za jej pracę. I to oni będą pociągnięci do ewentualnej odpowiedzialności.
To jednak było trudne do zrozumienia inaczej myślącym, dla których wszystko musi być napisane wprost.
Tak więc się stało i w nowym ropzorządzeniu a w zasadzie w jego uzasadnieniu, które wejdzie w życie w styczniu 2015 r jest zapis, że posiadane pozwolenie klubowe zezwala na szkolenie osób nie posiadających świadectwa operatora w SRA http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//519/154450/154479/dokument139019.PDF
To jest taki kwiatek do kożucha, bo zawsze tak było, że kluby służyły nauce operatorstwa i przygotowaniu do egzaminów i zezwalały na pracę nie posiadających świadectwa operatora w SRA wyłącznie pod nadzorem osób wymienionych w pozwoleniu.
Gdyby było łamane prawo, to od zawsze praca dzieciaków z obozów czy praca w programie ARISS byłaby nielegalna i dawno załatwiona przez UKE.






Vy 73
Andrzej SP8LBK
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#2001837 14.12.2014 20:00:27
Skoro uważacie sz. kol. że jednak warto kontynuować wątek to informuję że to była stacja /m na 100%
(efekt mobilowy plus hałas z z auta) a z tym /p to nie mam 100% pewności ale na jedno wychodzi.
A nadawca w trakcie oczekiwania na licencję po zdanym egzaminie (info z korespondencji).

Nic złego się nie stało ale skoro tworzą się zażarte dyskusje o samym łamaniu się /cośtam
w zależności od położenia nadawcy (np. debilne dyskusje o samochodzie na promie)
co za przeproszeniem g.wno jest warte to o łamaniu się aliasem po klubie chyba warto pogadać
aby rozjaśnić sytuację.





"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


usuniety8_02_2021
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Suszec JO90JB
#2001844 14.12.2014 20:06:58
Kris

Dzięki za info,teraz wszystko jasne.

Czy teraz Marek SP6NIC będzie twierdził że wszystko jest OK?
SP8LBK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
#2001853 14.12.2014 20:16:28
    SQ9JXB pisze:

    Kris

    Dzięki za info,teraz wszystko jasne.

    Czy teraz Marek SP6NIC będzie twierdził że wszystko jest OK?

Janku
Wszystko jest OK, jeśli obok niego w samochodzie siedział operator wymieniony w pozwoleniu klubowym.
Nawet kierowcą mógł być jeden z nich a "młody" nadawał z tylnego siedzenia.
Nie ma tu znaczenia, czy jest to siedziba klubu, samochód czy miejski rynek.
Liczy się wyłącznie obecność przy nadającym, bo jak pisałem nie nadający ale osoba odpowiedzialna, wymieniona w pozwoleniu ponosi odpowiedzialność, nawet jak to była samowolka "młodego".



Vy 73
Andrzej SP8LBK
sp6nic
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Okolice Milicza
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2001855 14.12.2014 20:21:33
Tak dalej twierdze i będę twierdzić że wszystko jest OK !!! Jak najbardziej OK !!! I jak w klubie będzie chętny do korzystania ze znaku na pasmach, będzie sprawiał pozytywne wrażenie, zaangażowanie to znak klubowy zawsze mu użyczę ! Do czasu uzyskania własnej licencji. Pózniej oczywiście tez. Jeśli będzie miał taka chęć, ochotę, potrzebę. I nie będzie to kolidowało z działalnością klubu. Odnoszę wrażenie Janku że niestety nie masz zbyt wielkiego pojęcia, doświadczenia jeśli chodzi o działalność klubową. Nadzór nad pracą " delikwenta" można w różnej formie sprawować. Już pisałem. Można go słuchać, monitorować kanał. Jeśli jest taka potrzeba. a jak nie ma i mamy zaufanie do jego wiedzy, zachowania. to na co nadzór? Swego czasu kolega klubowy, za moją zgoda jezdził po zamkach i je aktywował. Nadawał z ponad 100 zamków. Zrobił tysiące łączności. Zanim zaczął pracować pod swoim znakiem. Zdobył ogromne doświadczenie. Dziś jest całkiem niezłym operatorem ( niestety nie zna CW. ale pracujemy nad tym). W końcu właśnie po to istnieją kluby !! Te nieliczne, które jeszcze działaja!
Klub, osoba w klubie odpowiedzialna odpowiada. I tyle !



73 Marek sp6nic
usuniety8_02_2021
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Suszec JO90JB
Ilość edycji wpisu: 3
#2001860 14.12.2014 20:28:24
Andrzej

I wierzysz że tak było?

A może Kolegę poinformowano że tak może i pobawił się mikrofonem jadąc samemu samochodem?

I dla mnie to jest bardziej prawdopodobne. Bo pracując spod znaku klubowego poinformowałby o obecności Kolegów klubowych w samochodzie. Po egzaminie powinien wiedzieć co mu wolno a co nie.


Mnie zastanawia co innego, praca spod znaku klubowego i łamanie /m? To tak można? W jakim celu?



Marek. Pracując na stacji klubowej trzeba mieć PR,wiesz o tym? Tak samo pracując spod znaku klubowego. Jesteś tego świadom czy nie?


A nadzór nie może być virtualny,to chyba o tym wiesz prawda?
wpis edytowany 14.12.2014 20:36:30
sp6nic
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Okolice Milicza
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2001882 14.12.2014 20:55:21
Jaki virtualny ??? Przecież mamy komórki, internet no i napisałem wyraznie że możemy słuchać jego poczynań na paśmie ! I jakby co interweniować. To nie jest " virtualne". Często tak robiliśmy w klubie. Choćby z ciekawości wesoły ( I będziemy dalej tak robić! ) Ksero licencji wystarczy. U nas tak praktykowaliśmy. Adept miał przy sobie ksero klubowej licencji. Na wszelki wypadek. Ale nigdy żadnej kontroli oczywiście nie było i nie przypominam sobie żeby ktoś , kiedyś, zgłaszał do klubu jakieś zastrzeżenia do pracy naszych adeptów.



73 Marek sp6nic
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#2001883 14.12.2014 20:55:37
Jestem liberałem i fajnie by było aby np. członek rodziny mógł się posługiwać znakiem ojca rodziny
i się tam przełamać za zgodą pryncypała.
W końcu chcąc nie chcąc słuchają całe życie tego mędzenia w eterze więc skórka nasiąka jęzor
No ale przepis to przepis wesoły



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#2001884 14.12.2014 20:57:55
    SQ5KLN pisze:

      sq6ade pisze:


      A nadawca w trakcie oczekiwania na licencję po zdanym egzaminie (info z korespondencji).


    A to zmienia postać rzeczy bardzo szczęśliwy Skoro czeka na licencję (pozwolenie), to znaczy że ma już świadectwo radiooperatora, a więc może samodzielnie pracować (tylko nie ma jeszcze pozwolenia na swoją stację, ale na klubowej jak najbardziej moim zdaniem może pracować bez nadzoru). W pierwszym poście napisałeś, że jest to "nowy kolega" więc błędnie założyłem, że to ktoś, kto dopiero co przyszedł do klubu się uczyć - Twoje wyjaśnienie zmienia postać rzeczy bardzo szczęśliwy


No nie chciałem pisać za dużo aby ktoś nie skojarzył tematu z konkretnym klubem czy jego nowym członkiem.



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


SP8LBK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
Ilość edycji wpisu: 1
#2001885 14.12.2014 21:00:15
Janku, podaj cokolwiek aby miał podstawę powiedzieć do mikrofonu. Jedziemy z Kolegami z klubu, którzy są wymienieni w pozwoleniu klubowym jako operatorzy odpowiedzialni na piwo do pubu w Kaczej D...pie.
Wcale nie musi tego robić. Jeśli pójdzie donos do UKE to osoby wymienione w pozwoleniu będą się tłumaczyli w UKE za jego pracę, nie on.
Chyba nigdy nie byłeś członkiem klubu, bo po Twoich wpisach wynika, że nie masz o tym większego pojęcia.
Teraz wyobraź sobie taką sytuację:
Na pozwoleniu klubowym widnieje trzy znaki i trzy imiona i nazwiska.
Na ściane, obok r-stacji klubowej wisi kartka podpisana przez kierownika r-stacji klubowej a tam kilkanaście znaków z wymienionymi nr pozwoleń radiowych i nazwiskami ich właścicieli upoważnionymi przez kier. r-stacji klubowej do samodzielnej pracy na klubowej r-stacji.
Teraz proste pytanie.
Czy podczas nieobecności osób wymienionych w pozwoleniu (kier. r-stacji i dwóch op. odpowiedzielnych) osoby wymienione na tej liście mogą "samowolnie" pracować na r-stacji klubowej?
I drugie pytanie.
Czy osoba nie posiadająca licencji a nawet świadectwa operatora może pracować na r-stacji klubowej pod nadzorem osoby wymienionej na tej liście?
wpis edytowany 14.12.2014 21:03:13



Vy 73
Andrzej SP8LBK
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!