Forum Krótkofalarskie PKI

sposób na naukę CW
T#136093
Facebook
sq8luv poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kawka/ Lublin KO11fj
Ilość edycji wpisu: 1
#1454952 20.05.2013 23:36:03
    MI6OAC pisze:

    Jesli stacja/dx podaje tylko UP to o ile wyzej powinno sie go wolac?


To zależy, warto posłuchać na jakich częstotliwościach wołają stacje, którym DX odpowiada. Często jest to przedział kilku, a bywa że i kilkunastu (rzadko)kilohertzów. Mam na myśli oczywiście CW.
Jeśli do tej pory pracował simplex i nagle podaje up, to warto zacząć go wołać od 1-1.5 kHz wyżej, cały czas sprawdzając częstotliwość stacji, którym on odpowiada (nie zawsze je słychaćoczko)
wpis edytowany 20.05.2013 23:36:48



Krzysztof SQ8LUV
SQ9RFC poziom 6
QTH: ZELKÓW NR KRAKÓW
#1455026 21.05.2013 00:17:57
Cała sztuczka w tym UP aby wołali w różnych miejscach :-)



Jerzy SQ9RFC
SP7UWL poziom 6 Administrator 
QTH: Tomek-Kielce | gg1370101
#1455215 21.05.2013 08:24:48
Tu nie ma co trenować - trzeba słuchać. Bardzo ułatwia sprawę subreceiver, a jeśli go nie ma to TXW (TX watch).



The UNIX Guru`s view of Sex:
unzip; strip; touch; finger; mount; fsck; more; yes; unmount; sleep
SP8WJT poziom 2
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1482825 10.06.2013 09:45:32
    SP5XHQ pisze:

      sp5mnj pisze:

      QCZ - nie przestrzegacie przepisów korespondencji radiowej.
      QXX - (bezwzględnie), zmienić operatora
      Andrzej

    Jak widzę, Andrzeju jeszcze coś pamiętamy z dawnych określonych środowisk i bez zbędnej wielu stronicowej improwizacji na temat CW. W temacie. oczko
      sp5mnj pisze:

      ...nie przestrzegacie - forma często używana w służbach, określająca szacunek dla stopmia i osoby.

      Andrzej

    Tych pojęć osobiście bym nie mieszał, gdyż w przypadku QXX decydował operator stacji nadrzędnej w stosunku do stacji podległej i był to z reguły podobny stopniem, pomijając jeszcze własne "ego" by udupić młodego. Młody się bał a tym sposobem ucząc się samemu, wyrastał na wprawnego telegrafistę. aniołek


No tak, ale te kody były używane nie tylko w "określonych środowiskach" ale także w innych służbach radiokomunikacji, w morskiej kiedy się nadawało QXX do radiooficera na statku gdzie był tylko jeden operator to był raczej żart, zresztą ja tego nigdy nie słyszałem, tylko czytałem opis łączności pewnej angielskiej stacji brzegowej w okresie I WŚ jak Anglicy pracowali z Niemcem i się wzajemnie ścigali kto szybciej nadaje telegramy. Najpierw Niemiec pajacował, a potem Anglicy zmienili operatora na szybszego i "zamęczył" Niemca wesoły) i w końcu nadał mu QXX.

Niemniej mieli ciekawe kody np. YAAF (jesteś idiotą ), amerykanie w czasie 2 WŚ mieli SNAFU (Situation Normal, All Fucked Up) itd... Kodów było setki jak nie tysiące, a jeszcze były skróty od każdego słowa angielskiego np. zamiast following nadawało sie FLWG itd... a dziś telegrafiści niestety ani me ani be na kodach... a języków nie znają, to jak maja dyskutować? Kody i slang to właśnie nasz krótkofalarski język, którego oczywiście krótkofalowcy nie znają wesoły)

Zawsze jak nadawałem QXS... do stacji klubowej to zawsze mylili z QSX wesoły)

Pamiętam sytuacje jak raz pewien ukraniec nadał polakowi prosty kod SA, a polak nie zrozumiał, ten mu powtarza 2 i 3 raz i nic... No i tak to wygląda w praktyce... Lepiej poszpanowować na 3,7 Mhz drogim transiverem, a operatorka leży.









SP8WJT poziom 2
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#1482884 10.06.2013 10:08:01
    SP5XMI pisze:

    Gdy czytam te kłótnie, to dochodzę do wniosku, że cała ta dyskusja powyżej nie ma sensu. Jestem przekonany, że mało który z tych, co się mienią super specjalistami i miłośnikami CW, dałby radę dyskutować telegrafią z przeciętnym radiooficerem... pod warunkiem, że byłby to przeciętny radziecki radiooficer. Między nimi, a resztą świata (w tym także Polską) była prawdziwa przepaść pod względem umiejętności. Nagrania, których niedawno słuchałem, udowadniają to ponad wszelką wątpliwość.
    Oto cytat z naszego kolegi SP8WJT
      sp8wjt pisze:

      Zreszta w CW morskiej najbardziej mi się podobalo ze nie było tego krótkofalarskiego lania wody, tam był realny trafik, dziesiatki telegramów które trzeba było nadać, opchaty itd.... Pamiętam radzieckie statki które wołały stacje brz. i podawały QTC30 i pół godziny nadawały jeden telegram za drugim na 40 WPM. A pile upy po QRY były nieporównywalne do nawet największych pileupów krótkofalarskich....
      To dlatego że choć statków było mniej, to różnica była taka że w pileupie amatorskim zwykle stacje wołały różnymi szybkościami, i dość rozstrzelone, a tam w jednej sekundzie wołało np. 20 statków, wszystkie >40WPM i, na jednej kwarcowej cz. i z nadajnikami co najmniej 1KW. To było po prostu porażajace, takich świetnych radiooperatorów nigdzie nie było. Oczywiście odpowiadali najszybszym i najsilniejszym najpierw , dlatego tam byla prawdziwa zażarta walka, ale jednocześnie dyscyplina była ogromna, a za zakłócanie leciała po prostu premia.


    Taki radzik miał układy z operatorem na stacji brzegowej - w zamian za przemycone towary mógł mieć depesze i rozmowy za darmo. Trzeba to było uzgodnić, więc rozmawiali ze właściwym dla radzieckich r/o tempem dla otwartego tekstu - 60WPM.
    Ręka do góry, kto to potrafi bez komputera (mowa o nadawaniu i odbiorze, a nie tylko odbiór).

    Właśnie dlatego oprócz celu, postawiłem sobie realne i osiągalne dla mnie kryteria - spokojne tempo łączności, czyli około 18WPM plus komfortowe odbieranie tekstu w tempie 20WPM.

    P.S.
    Wy się kłócicie, a niektórzy robią Hawaje na CW. Aha, i jeszcze jedno - Vibroplex bug to świetny klucz.



Wszystko się zgadza tylko radzik to raczej określenie wojskowe wesoły) na statkach byli radio bardzo szczęśliwy i nie tyle szmuglowali co po prostu kupowali w zachodnich portach, każdy marynarz mógł coś tam zawsze wwieść.

60 WPM to całkiem realna szybkość i oczywiście bez żadnych komputerów, po prostu praktyka. Były czasy kiedy na 3520 pracowaliśmy codziennie na takiej lub podobnej szybkości i po kilka godzin się 'gadało' kluczem , czasem w kilka stacji. Choć ja miałem słaby klucz jedno dzwigniowy na TTL i wyciagałem coś koło 50 WPM chyba... Czasem sie pracowało wolnie bardzo szczęśliwy to wtedy jak jedliśmy kolację, lewą ręka się piło kawę a prawą nadawało bardzo szczęśliwy. Przynajmnie ta "elyta krótkofalarstwa" z 3,7 MHz się nas nie czepiała bo oni odbierali max 24 WPM wesoły)) A często im wiekszymi "krótkofalowcami" byli na fonii tym to wręcz załosnymi na CW, a myśmy sobie gadali o d... i innych sprawach na 60 WPM bardzo szczęśliwy



To nie prawda że młodzi nie chcą dzisiaj nadawać na CW. Jest jedna kluczowa sprawa: atmosfera, jeśli jest, a ja akurat miałem to szczęście że trafiłem na prawdziwych pasjonatów CW i to w moim wieku, to gwarantuje wam że będą nadawać i to jeszcze jak! A jak będą tylko pajace dla których krótkofalarstwo to autopromocja, "kółko wzajemnej adoracji", i szpanowanie drogimi zabawkami to żadnej atmosfery nigdy nie będzie poruszony. Niezależnie ile akcji radioaktywacji propagandowo przeprowadzą, nikt z takimi dziadami nie będzie gadał.





wpis edytowany 10.06.2013 10:15:31
SP5XMI poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Warszawa
#1484284 10.06.2013 23:13:18
Coś z tą atmosferą jest. Gdy nadawałem gościnnie z W6, zgłosił się hamsiak z północy USA, ale warunki były fatalne. Zaproponował przejście na CW. Odpowiedziałem, że zbyt kiepsko nadaję i nie wiem czy jest to dobry pomysł. Odpowiedział mi, że nie ma problemu, może nadawać powoli, "NO PROB WE CALL IT CAPS LOCK CW HI". Uśmiałem się, łączność zrobiliśmy.
Właśnie takiego ducha i radości z korzystania z fal radiowych ostatnio brakuje. Może ja mam pecha? Nie wiem. Na razie TRX leży na półce, klucz obok niego. Nie mam czasu na nic poza odsłuchiwaniem nagranych sesji CW i odwiedzinami Forum co jakiś czas. Na ostatni wyjazd do W6 i W7 nie brałem nawet transceivera.



Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
SP1ST poziom 5
QTH: kraina 44-ech wysp
Ilość edycji wpisu: 1
#1484850 11.06.2013 09:08:48
Witam kolegów,
Dobry radiooficer na statku to taki, który zapewniał zawsze łączność.
Popieścił poczciwą Mewę, pokręcił gałką i ....Szczecin radio na linii.
Jeśli chodzi o CW to spotkałem kiedyś pana Romana na jednym ze statków PŻM-u.
Gość odbierał codzienna gazetkę "Głos Marynarza" bezpośrednio na maszynie do pisania.
Przeważnie 3 - 4 strony maszynopisu. Tempo z jakim gazetka szła w eter to 120 WPM.
Ciekawe były tzw blindy. Statek jak stał w porcie to niestety nie mógł używać nadajnika.
Większość radiooficerów zamawiała ma stacji brzegowej blindy.
Operator stacji nadawał telegramy o określonych godzinach a radiooficerowie potwierdzali ich odbiór dopiero po wyjściu statku w morze.
Na stacjach brzegowych pracowało dużo pań. Wyobraźcie sobie okres przedświąteczny, setki telegramów do nadania i odebrania. I delikatna damską dłoń która cała zmianę pracuje na poczciwym sztorcu.
Kiedyś gościliśmy na statku panie i panów z Witowo radio.

Dzisiaj pozostały już tylko wspomnienia po naszych stacjach brzegowych.

Pozdrawiam z Pireusu.




wpis edytowany 11.06.2013 09:10:15



Krzysztof, SP1ST
D-STAR UZNAM Isl
SQ9RFC poziom 6
QTH: ZELKÓW NR KRAKÓW
#1484943 11.06.2013 10:03:28
    SP1ST pisze:

    Witam kolegów,
    Tempo z jakim gazetka szła w eter to 120 WPM.

Nie ma takiej możliwości aby to odebrał człowiek na słuch.



Jerzy SQ9RFC
SP1ST poziom 5
QTH: kraina 44-ech wysp
#1485257 11.06.2013 12:45:47
Witam,
Przepraszam za niezamierzone zamieszanie.
Chodzi o 120 znaków/liter na minute.



Krzysztof, SP1ST
D-STAR UZNAM Isl
EI9KC poziom 5
QTH: New Zealand
#1485603 11.06.2013 15:53:46
    SP8WJT pisze:


    60 WPM to całkiem realna szybkość i oczywiście bez żadnych komputerów, po prostu praktyka. Były czasy kiedy na 3520 pracowaliśmy codziennie na takiej lub podobnej szybkości i po kilka godzin się 'gadało' kluczem , czasem w kilka stacji. Choć ja miałem słaby klucz jedno dzwigniowy na TTL i wyciagałem coś koło 50 WPM chyba... Czasem sie pracowało wolnie bardzo szczęśliwy to wtedy jak jedliśmy kolację, lewą ręka się piło kawę a prawą nadawało bardzo szczęśliwy. Przynajmnie ta "elyta krótkofalarstwa" z 3,7 MHz się nas nie czepiała bo oni odbierali max 24 WPM wesoły)) A często im wiekszymi "krótkofalowcami" byli na fonii tym to wręcz załosnymi na CW, a myśmy sobie gadali o d... i innych sprawach na 60 WPM bardzo szczęśliwy


Trafilem kiedys na takie "gadanie" w wykonaniu M/SP3CW i HB9CVQ (34-44 wpm). Nie bylo to 60wpm wprawdzie ale dawalo mi obraz potegi HSC.


[yt]http://youtu.be/nM_KBW17tAI[/yt]



Vy 73` de ZL/EI9KC , SP9KC
EI9KC poziom 5
QTH: New Zealand
#1485604 11.06.2013 15:54:07
    EI9KC pisze:

      SP8WJT pisze:


      60 WPM to całkiem realna szybkość i oczywiście bez żadnych komputerów, po prostu praktyka. Były czasy kiedy na 3520 pracowaliśmy codziennie na takiej lub podobnej szybkości i po kilka godzin się 'gadało' kluczem , czasem w kilka stacji. Choć ja miałem słaby klucz jedno dzwigniowy na TTL i wyciagałem coś koło 50 WPM chyba... Czasem sie pracowało wolnie bardzo szczęśliwy to wtedy jak jedliśmy kolację, lewą ręka się piło kawę a prawą nadawało bardzo szczęśliwy. Przynajmnie ta "elyta krótkofalarstwa" z 3,7 MHz się nas nie czepiała bo oni odbierali max 24 WPM wesoły)) A często im wiekszymi "krótkofalowcami" byli na fonii tym to wręcz załosnymi na CW, a myśmy sobie gadali o d... i innych sprawach na 60 WPM bardzo szczęśliwy


    Trafilem kiedys na takie "gadanie" w wykonaniu M/SP3CW i HB9CVQ (34-44 wpm). Nie bylo to 60wpm wprawdzie ale dawalo mi obraz potegi HSC.


    [yt]http://youtu.be/nM_KBW17tAI[/yt]
http://youtu.be/nM_KBW17tAI



Vy 73` de ZL/EI9KC , SP9KC
SP5XMI poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Warszawa
#1485736 11.06.2013 16:54:58
    SP1ST pisze:

    Witam kolegów,
    Dobry radiooficer na statku to taki, który zapewniał zawsze łączność.
    Popieścił poczciwą Mewę, pokręcił gałką i ....Szczecin radio na linii.

Dokładnie to mi mówili ludzie, z którymi rozmawiałem, byli R/O. Najczęściej spotykanym stwierdzeniem było, że trzeba: "dbać o sprzęt i mieć czyste jaja". Chodzi tu oczywiście o izolatory antenowe.
Z samych tych wspomnień JUŻ są dwa rozdziały a będzie jeszcze więcej. Z kolei Mewa to była udana konstrukcja i miała porządną moc. Jak się ten kilowat doprowadziło do dobrej anteny, to przy otwartej propagacji dowołanie Szczecina było wręcz formalnością. Poczciwy dobry nadajnik, o wiele lepszy od starszych Elektromekano.

    SP1ST pisze:

    Jeśli chodzi o CW to spotkałem kiedyś pana Romana na jednym ze statków PŻM-u.
    Gość odbierał codzienna gazetkę "Głos Marynarza" bezpośrednio na maszynie do pisania.

Słyszałem o nim, to jeden z niewielu takich ludzi. Niestety nie udało mi się dotrzeć do niego. Wszyscy R/O mi mówili, że gazetka leciała szybko, ale większość z nich stwierdzała, że ta papka czasami była niestrawnaoczko
Wiem jedno, za mało umiem CW, by zrozumieć w tym tempie, w którym gazetka leciała (słyszałem nagrania). Z kolei o blindach są już dwa rozdziały.

    SP1ST pisze:

    Na stacjach brzegowych pracowało dużo pań. Wyobraźcie sobie okres przedświąteczny, setki telegramów do nadania i odebrania. I delikatna damską dłoń która cała zmianę pracuje na poczciwym sztorcu.


Polecam fajny tekst na temat Gdyni Radio, jest tutaj. Tylko trzeba anulować drukowanie.

Zastanawiałem się jak długo korzystano ze sztorcowych kluczy u nas. Wiele amerykańskich stacji brzegowych przeszło na bugi już w latach pięćdziesiątych. W tym czasie stacje Gdynia Radio (SPH) i Szczecin Radio (SPE) na 100% nadawały ze sztorców.

O tym też będę pisać. U nas, podobnie jak w Grecji, cały ruch telegramów do i ze statków przechodził przez własne stacje brzegowe. Anglicy i Australijczycy mieli zestaw stacji brzegowych nazywany area scheme, gdzie zależnie od akwenu wołali najbliższą z nich. Między innymi dlatego nadajnik CW o mocy circa 80W na KF (Marconi Oceanspan) wystarczał do niezawodnej łączności. Gdy system ten rozwiązano, R/O musieli bezpośrednio dowołać się stacji Portishead, a z tym bywały problemy.


    SP1ST pisze:

    Pozdrawiam z Pireusu.

Dzięki, pozdrawiam z W6. Tym razem nieradioaktywny. Napisz proszę do mnie PW z adresem e-mail, to dostaniesz coś do przeczytania oczko



Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
sq8luv poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kawka/ Lublin KO11fj
#1489163 13.06.2013 14:59:58
Jeśli sygnał stacji jest aż tak słaby, że nie jestem w stanie odebrać znaku, to najczęściej przestrajam się, bo szkoda uszu. Jeśli jednak chcę się upewnić, czy to nie jest jakiś DX, na którym mi zależy, to wołam go nadając swój znak. Jeśli odpowie mi, to proszę: pse (agn) ur call, aż do skutku (lub całkowitego zaniku sygnałuoczko)



Krzysztof SQ8LUV
SQ8OQE poziom 6
#1489487 13.06.2013 17:38:58
Mam pytanie dotyczące programu G4FON
czy mógłby mi ktoś prosto wytłumaczyć czym jest Actual Character Speed a czym Effective Code Speed - i jak to się ma do późniejszej pracy na pasmach.
Jeśli uczę się na Actual Ch-r Speed = 20 i Effective Speed 17 albo 20 to jest to dobra droga czy zła?
Z góry dzięki za odpowiedzi
pozdr



Tomek SP8TB
sp5mnj poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#1489526 13.06.2013 18:05:37
    SQ8OQE pisze:

    Mam pytanie dotyczące programu G4FON
    czy mógłby mi ktoś prosto wytłumaczyć czym jest Actual Character Speed a czym Effective Code Speed - i jak to się ma do późniejszej pracy na pasmach.
    Jeśli uczę się na Actual Ch-r Speed = 20 i Effective Speed 17 albo 20 to jest to dobra droga czy zła?
    Z góry dzięki za odpowiedzi
    pozdr


Tomek

...jak to się ma do późniejszej pracy na pasmach

..ni jak
...jeżeli zrobisz założenie: nie wolno, nie szybko, a dobrze

Andrzej
sq8luv poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kawka/ Lublin KO11fj
#1489537 13.06.2013 18:21:44
Effective Code Speed polega w skrócie na tym, że wydłuża się odstępy między nadawanymi znakami/grupami. Dzięki temu same znaki są nadawane stosunkowo szybko, a dłuższe przerwy pomiędzy nimi dają więcej czasu/komfortu na ich zdekodowanie.
Jeśli mogę coś radzić, to jest to dobra metoda, ale pośrednia na zwiększanie tempa odbioru. Powinno się w miarę treningu jak najszybciej "dojść" do standardowych odległości między znakami. Na pasmie zazwyczaj nadaje sie "normalnie" (choć też różnie z tym bywaoczko), a poza tym z czasem, kiedy zna się już "na słuch" brzmienie konkretnych słów, zwiększone przerwy są najzwyczajniej w świecie utrudnieniem w komfortowym czytaniu.



Krzysztof SQ8LUV
SQ8OQE poziom 6
#1489688 13.06.2013 20:06:32
dzieki za odpowiedzi ;-)
na pasma jeszcze za wczesnie - jestem na etapie mniej wiecej polowy alfabetu
Staram sie (jak napisal sp5mnj) uczyc raczej solidnie niz szybko ;-)

pozdr



Tomek SP8TB
sq9ivd poziom 5
QTH: Łukasz Nowy Sącz
#1489855 13.06.2013 21:33:36
    SQ8OQE pisze:

    dzieki za odpowiedzi ;-)
    na pasma jeszcze za wczesnie - jestem na etapie mniej wiecej polowy alfabetu
    Staram sie (jak napisal sp5mnj) uczyc raczej solidnie niz szybko ;-)

    pozdr



Tomek życzę Ci wytrwałości. Zobaczysz że się opłaci. Jakbyś czegoś potrzebował na etapie nauki to napisz do mnie, postaram się pomóc.
SQ9RFC poziom 6
QTH: ZELKÓW NR KRAKÓW
#1489946 13.06.2013 22:33:35
Ja jak zwykle polecam cwbooki. Nagrywasz sobie książkę na komórkę, w odcinkach nie większych niż 15 minut i słuchasz zawsze i wszędzie - różne szybkości różne odstępy. Tylko potem nadajesz i odbierasz otwarty tekst, ale jesteś analfabeta w cyferkach i zlepkach nielogicznych - prawda Krzysiu :-)))
I trzeba nadawać codziennie i odbierać codziennie, najlepiej na żywca, na paśmie z kolegami. Pamiętacie o skedach na +- 3545 +- 21LT i +-7021.5 gdy 80 zaśmiecona?



Jerzy SQ9RFC
SQ8OQE poziom 6
#1490680 14.06.2013 10:52:39
Łukasz SQ9IVD - dzięki, będę pamiętał.
a CWbooki - nie wiedziałem, że coś takiego istnieje - jak naucze się wszystkich liter to nie omieszkam sprawdzić
pozdr



Tomek SP8TB
sposób na naukę CW
T#136093
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!