NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » HISTORIA II WOJNY ŚWIATOWEJ WALKA WOJSKOWYCH WYWIADÓW RADIOWYCH CZY TYLKO ENIGMA ?

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

Historia II Wojny Światowej Walka wojskowych wywiadów radiowych Czy tylko Enigma ?

  
SP95094KA
14.01.2018 16:16:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2138 #2506704
Od: 2012-12-19


Ilość edycji wpisu: 2
Jaka jest prawda o walce wojskowych wywiadów radiowych Niemiec i Angli w czasie II WŚ

Doczytałem że to Niemcy prowadzili bardzo skuteczne nasłuchy wywiadowcze i posługiwali się złamanym kodem Angielskim. Być może byli tak skuteczni w topieniu niezliczonej ilości Angielskich statków z konwojów morskich.

Czyżby zadufanie Anglików nie pozwalało zrozumieć tego, że złamanie kodów Enigmy, ale i skuteczność „wilczych stad“ U-botów, może dawać do zrozumienia, że kody Anglików też są złamane?

wyszperane:

German Interception and Its Limits
The Allies were not the only ones decrypting enemy codes. The German Beobachtungsdienst (B-Dienst), the radio monitoring service, quickly broke down the initial convoy code and the later Naval Cipher No. 3. It let them listen in on most signals about the convoys.

The British Admiralty, unable to believe their codes had been cracked, took years to change the cipher. It was only in June 1943 that B-Dienst were shut out by a more secure cipher.


Obrazek


Na wprost typowe radio Uboota



foto


Nie interesują mnie wywody o szkodliwości przygotowywania potraw w kuchence mikrofalowej, oraz linki do Wiki i google o ICD




_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
Electra16.08.2018 00:45:40
poziom 5

oczka
  
sq6ade
14.01.2018 16:48:46
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Poniżej n.p.m.

Posty: 11880 #2506720
Od: 2008-3-21

Rzucasz perły przed..
Na forum już było jak ten prosty aparat działa.
_________________
Jesteście gotowi ??? !!!

TAK jest Kapitanie !!! :)

ObrazekObrazekObrazek

  
SP95094KA
14.01.2018 18:43:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2138 #2506789
Od: 2012-12-19
A mnie wcale nie chodziło o to aby głównym aktorem tematu była Enigma
Dlatego w tytule jest "nie tylko Enigma"

Mnie chodziło o szeroko rozumianą walkę wojskowych wywiadów radiowych, szczególnie o to,że to Niemcy złamali kod nr 3 Admiralicji i skutecznie dekodowali zaszyfrowane depesze o konwojach morskich, zapewne dekodowali też zakodowane radiogramy wymieniane pomiędzy liderem konwoju, poszczególnymi statkami w konwoju oraz okrętami eskorty.

Zapewne obowiązywała jakaś cisza radiowa i potrzebne wymiany podstawowych informacji następowało kodem sygnałowym, przez wyszkolonych do tego sygnalistów z chorągiewkami i lampami Aldisa

Jednak okręty Niemców brały aktywny udział w nasłuchach i dekryptażu zakodowanych depesz.

Podaję jeszcze raz kawałek tekstu na ten temat:

German Inter
ception and Its Limits
The Allies were not the only ones decrypting enemy codes. The German Beobachtungsdienst (B-Dienst), the radio monitoring service, quickly broke down the initial convoy code and the later Naval Cipher No. 3. It let them listen in on most signals about the convoys.

Nie interesują mnie linki do stron o Enigmie itp To jest zupełnie inny temat i też co rusz przekłamywany.

Na teraz interesują mnie wszelkie informacje, wymiana tych informacji o szeroko pojętym wywiadzie, nasłuchach radiowych - dekryptaż jest ważnym elementem, to proszę zapodać czym i jak złamano kod nr "3" Admiralicji Jak go "giermaniec złamał"

Aby ta Enigma tak nie blokowała możliwości pracy kompjuterków biologicznych - niniejszym usuwam obiekt blokady.
_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
sp9nrb
14.01.2018 19:16:23
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 549 #2506801
Od: 2017-7-11
Grzegorz Nowak Zanim Złamano Enigme rozszyfrowano rewolucję.isbn 978-83-7399-425-6 sam t2 = 1300str.

_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
TYSSON
14.01.2018 21:30:16
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 52 #2506905
Od: 2014-9-2
Wyszła świetna książka autorstwa Generała Zacharskiego pt.Kody Wojny. Nasze pipsztoki były podsłuchiwane oraz dekodowane od początku do końca. świetna lektura.
  
sp5gzv
15.01.2018 08:12:06
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 205 #2507020
Od: 2014-5-2


Ilość edycji wpisu: 3
Drobna korekta do opisu zdjęcia w pierwszym poście: widoczna na zdjęciu Enigma to nie jest sprzęt używany przez Kriegsmarine a przez niemieckie statki handlowe w czasie wojny. Na U-botach były używane Enigmy 4ro a później 6cio wirnikowe. Czasami - później coraz częściej - stosowano "podwójne kodowanie" i początkowo używano do tego najpierw Enigmy "handlowej" a nastepnie "bojowej". Wg procedur niemieckich sam "bojowy" aparat Enigmy nie mógł się znajdować na widoku nawet w kabinie radiooperatora a już w żadnym wypadku nie wolno go było fotografować. Standardowo "maszynka" była zamykana w szafie pancernej i wyjmowana tylko na czas obróbki danych. Kodowanie i dekodowanie było wykonywane głównie przez pierwszego lub/i drugiego oficera, (rozkazy specjalne tylko przez dowódcę), operatorzy (głównie podoficerowie) najczęściej nie mieli do niej dostępu. Sama obsługa Enigmy była podobno dziecinnie prosta a głównym problemem w eksploatacji to były żarówki sygnalizacyjne. I to jest informacja z pierwszej ręki czyli od jednego z operatorów, który przeżył. Rozmawiałem z nim kilka lat temu, jak jeszcze był na tym świecie.
W czasie wojny były stosowane rożne systemy kodowania, mało znane są systemy japońskie i amerykańskie, gównie z tego powodu, że niektóre nadal są .....niejawne.
  
sp8oob
15.01.2018 08:47:10
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KN09UR

Posty: 370 #2507029
Od: 2010-6-26
    sp9nrb pisze:

    Grzegorz Nowak Zanim Złamano Enigme rozszyfrowano rewolucję.isbn 978-83-7399-425-6 sam t2 = 1300str.

Książka bardzo ciekawa -tyle że jest to historia walki wywiadów polskiego i bolszewickiego jeszcze przed próbami złamania maszynowego kodu "enigmy".
Pozdrawiam
Janusz SP8OOB
  
sp9nrb
15.01.2018 11:24:29
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 549 #2507057
Od: 2017-7-11
Nic się nie zmienił. Zmieniły się środki. Kiedyś pisano piórem gęsim, dziś drukarką komputerową. Kiedyś za pocztę lotniczą robił gołąb a dziś jakieś takie duże gołębie. Kiedyś podsłuchiwano szklanką dziś podrzuca się pluskwę nawet z oczami. Krety nie wyginęły i mają się dobrze, ciekawskich nie brakuje. A szyfrowanie maszynowe kluczem publicznym i indywidualnym to tylko mamienie użytkowników.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
SP95094KA
15.01.2018 12:17:09
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2138 #2507074
Od: 2012-12-19


Ilość edycji wpisu: 2





Mnie założenie tego tematu zainspirowało to, że z ogromną ochotą raz po raz eksponuje się wkład trzech Polskich kryptologów Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego , aż po Bombę kryptologiczną Turinga i wkład samego Turinga w złamanie Niemieckich kodów Marynarki Wojennej w szczególności.
Przy okazji jakby, zapomina się o innych faktach historycznych wspomnianych w pierwszym moim pośie.

Mnie właśnie w tym momencie bardziej interesowało, wyciągnięcie na wierzch faktów historycznych związanych z ogromną skutecznością Wilczych Stad Admirała Doenitza

Przy okazji kulisy początku zbrojeń na niespotykaną dotąd skalę Niemieckiej Kriegsmarine i wkład w to państw nie związanych paktami z III Rzeszą Hitlera.

Wracając do Wilczych Stad Admirała Doenitza, ich niesamowitej skuteczności. Musieli mieć świetnie zorganizowany wywiad radiowy
I tu właśnie nie chodzi mi o żadną Enigmę (jakby na siłę w to wciskaną - z całym szacunkiem dla interlokutorów)

Mnie chodziło w pierwszym poście głównie o kulisy złamania szyfru Admiralicji nr "3" (niezależnie od tego jak on się zwał naprawdę)
Jak to było możliwe że Anglicy, praktycznie już przed wojną wiedzieli o złamaniu szyfrów Enigmy. Sami nie zwrócili przez parę lat uwagi na to że Niemiecki wywiad radiowy i ich kryptolodzy złamali ich super tajny kod, ich super ważną żywotnie ważną sprawę rozgryźli i posłali na dno ogromne ilości statków z konwojów, o niewyobrażalnym dotąd tonażu. O ogromnych stratach przewożonych materiałów wojennych i oczywiście ludzi.

Rozumiem ogromny wkład aliantów i przede wszystkim na teatrze wojny "europejskiej" Ogromny wkład techniki, nowoczesnej techniki pozyskiwania wszelkich informacji. Od radarów, przez najnowsze wynalazki w hydrolokacji pasywnej i aktywnej, do początków "komputeryzacji" wojskowych wywiadów radiowych.

Powtarzam
Enigma jest ważnym epizodem w tej walce wywiadów radiowych - ale nie najważniejszym.

Z grubsza opinia publiczna ma włożone do głowy że jakoby Enigma wygrała wojnę.

Mnie interesują inne bardzo ważne epizody, jak początkowa prawie bezradność aliantów w tym szczególnie Anglii na niezwykłą skuteczność nowoczesnych form walki zastosowanej przez Niemców.

Już nie idę tą drogą, co by się stało, gdyby Niemcy nie prowadzili na przemysłową skalę unicestwiania żydów, którzy zdołali uciec za kałużę i tam zrealizować w znacznej mierze swe pomysły w zastosowaniu militarnym.

Znany epizod z frontów Amerykańsko Japońskich
kopiuję wypowiedź jednego dyskutanta:

Amerykanie wykorzystywali Indian (przeważnie z plemienia Nawaho) do przesyłania wiadomości. Mówili oni rzadkim dialektem i było ich niewielu. W tym dialekcie jedno słowo "fonetyczne" mogło mieć wiele znaczeń w zależności od intonacji wypowiedzi. Poza tym był to język żyjący ustnie. Nie miał formy pisanej. Nie został nigdy złamany. Udział w walkach jako szyfranci brało około 300 Indian. Obecnie żyje podobno ok. 30 osób, które pamiętają jeszcze ten dialekt.

Mnie te wszystkie aspekty radiowe, elektroniczne, dekryptaż, stosowanie prymitywnych maszyn liczących w tamtym okresie, niezmiernie interesuje.
Nie zaskorupiam się jednak w skrzynce z mechanizmem Enigmy HI

Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy potrafią coś wnieść do dyskusji A nie tylko udowadniać, że potrafią skuteczniej
"wygooglać" i zagiąć interlokutora, "linkiem" mu okłady uskutecznić.

Dodam jeszcze że trafiłem na całą serię zdjęć Uboota z jego wnętrza w tym kabiny radio, i co ciekawe, przewija się tam trzy wirnikowa Enigma, ale to na marginesie.

Historai historycznego zdjęcia


https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_101II-MW-4222-02A,_"Enigma"_auf_U-Boot_U-124.jpg


File:Bundesarchiv Bild 101II-MW-4222-02A, "Enigma" auf U-Boot U-124.jpg
_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
SP5WCX
15.01.2018 13:39:10
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 248 #2507102
Od: 2009-3-6
Alfred Price "Narzędzia mroku".

Narzędzia mroku - opis wydawcy (Wydawnictwo Dolnośląskie):

Książka opowiada o zmaganiach w dziedzinie radiolokacji, radionawigacji oraz zakłócania radarów i urządzeń łączności radiowej podczas drugiej wojny światowej. Walka radioelektroniczna miała wówczas wpływ przede wszystkim na nocne działania brytyjskiego RAF i niemieckiej Luftwaffe. Autor poświęca mniej uwagi dalekowschodnim teatrom działań wojennych, bo walka radiolokacyjna na dużą skalę zaczęła się tam toczyć dopiero pod koniec wojny. Wspomina jednak o jej poważnej roli w najdramatyczniejszym wydarzeniu wojny na Pacyfiku: użyciu jako radarów zapalników amerykańskich bomb atomowych. Bohaterami książki są przede wszystkim pracujący na potrzeby brytyjskiego (później także amerykańskiego) lotnictwa naukowcy i specjaliści od wywiadu oraz wysocy rangą oficerowie RAF-u i Luftwaffe.

Data ukazania się w księgarni: 2016.01.04
  
SP1GJ
15.01.2018 13:59:03
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 88 #2507113
Od: 2017-5-12
Ten pan Zacharski to chyba był szpiegiem GRU w USA . Złapany przez CIA został wymieniony na sławetnym moście https://www.google.pl/amp/s/wiadomosci.onet.pl/swiat/kulisy-legendarnej-wymiany-szpiegow-sprzed-lat/c3vj1.amp Według historyków z lewa i prawa to taki trochę "bajkopisarz" wesoły
  
Electra16.08.2018 00:45:40
poziom 5

oczka
  
sp9nrb
15.01.2018 14:00:53
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 549 #2507114
Od: 2017-7-11
Koledzy szukacie sensacji typu co panna Krysia miała pod spódniczka. Ludzie którzy przy tym robili byli tak wytresowani, że nawet w trumnie trzymali język za zębami. Ci którzy piszą o tym, to z reguły tylko piszą. Nie po to jest okres karencji w dokumentach 50, 100 lat czy na wieczność. Lepiej zobaczcie co może zrobić biały wywiad, wywiad gospodarczy. A jak wygląda ochrona, przy nieświadomości domorosłych dziennikarzy czy przy masowym zatrudnianiu obcych.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
sp9mrn
15.01.2018 14:38:45
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2442 #2507128
Od: 2009-6-22
    sp9nrb pisze:

    Grzegorz Nowak Zanim Złamano Enigme rozszyfrowano rewolucję.isbn 978-83-7399-425-6 sam t2 = 1300str.


Nowik.
Jak ktoś ma do sprzedania pierwszego Nowika - niebieskiego - to chętnie odkupię.

MAciek
_________________
PROPAGACJA - magazyn krótkofalowca
https://tk.pzk.org.pl
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
SP95094KA
15.01.2018 14:48:53
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2138 #2507134
Od: 2012-12-19
    sp9nrb pisze:

    Koledzy szukacie sensacji typu co panna Krysia miała pod spódniczka. Ludzie którzy przy tym robili byli tak wytresowani, że nawet w trumnie trzymali język za zębami. Ci którzy piszą o tym, to z reguły tylko piszą. Nie po to jest okres karencji w dokumentach 50, 100 lat czy na wieczność. Lepiej zobaczcie co może zrobić biały wywiad, wywiad gospodarczy. A jak wygląda ochrona, przy nieświadomości domorosłych dziennikarzy czy przy masowym zatrudnianiu obcych.



Zgadzam się z waszmością po części

Mnie też interesuje działanie "białego wywiadu"
Czy wywiadu gospodarczego
Dla mnie ciekawostką jest:

technologię proszku Ixi wykradli Amerykanom polscy szpiedzy, a konkretnie Henryk Jasik i Gromosław Czempiński.
Niezależnie od wszystkiego pojawienie się ixi w 1965 roku wzbudziło sensację. Był to pierwszy w PRL nowoczesny proszek do prania, który prał za pomocą detergentów. Wcześniej na krajowym rynku dostępne były jedynie proszki produkowane z mydła i sody.
Oprócz ixi polski wywiad przemysłowy sprowadził też do Polski m.in. recepturę aspiryny, a także projekt pralki Frania.

skopiowane z GazWyb

Jednak od zawsze interesowały mnie anteny, radia, od małego szczyla mnie to interesowało.
No i tak mi pozostało.
W międzyczasie pozyskiwałem wiedzę wszelaką jak jeszcze nikomu o internecie się nie śniło.
Było sporo żyjących jeszcze ludzi, którzy wrócili ze wszystkich możliwych frontów, na jakich walczyli Polacy
Słyszało się wiadomości wiarygodne i zupełnie nie do zweryfikowania.

A to że nawet po 50 latach Anglicy pewne super tajne dla nich sprawy, nadal utrzymują jako super tajne - to nie tylko Anglicy tak mają.

Jak byłem jednym z założycieli Radioklubu LOK To pozyskanie radiostacji 10RT26, RBM1 i instrukcji dla nich wraz ze schematami - było tajne, czy poufne (sic) Rok 1968!

Co do Niemieckich tajemnic
Zapewne do dzisiaj pewne sprawy nie ujrzały jeszcze światła dziennego.
Jednocześnie wiele tajemnic Niemieckich przeszło do wywiadów wojskowych armii koalicjantów.

I na koniec dla mnie ciekawostka
Armia Japońska i jej tajemnice
Już parę razy widziałem materiały archiwalne o znalezieniu wraku superpancernika Yamato I co mnie zdumiało, nawet oficerowie zamustrowani na tym pancerniku, mało co o nim wiedzieli. Jeden wyznał że bodaj po tygodniu od zamustrowania, skapował drogę do jego kajuty A kompletnych planów nie znali w trakcie budowy, inżynierowie co projektowali i budowali to monstrum. Każdy był wtajemniczony w swój kawałek.
Skutkiem tego, do dzisiaj mało wiadomo o Yamato, czy Musashi.

Wracając do wojskowego wywiadu radiowego z okresu II WŚ
Ciekawy kawałek historii tylko ostatnio coraz skuteczniej zamulany nadmiarem fake newsów

Info dla podmiotu Hori
Daremne żale, próżny trud...
Nie wciągniesz mnie w swoje niecne podrygi - tańcz, podryguj z twoimi akolitami, kolegami.
Moich wypocin czytać nie musisz.
Nie zmuszam cię do aktywnego uczestniczenia w "mojej zabawie w mojej piaskownicy"
_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
sp3slu
15.01.2018 15:24:41
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 559 #2507145
Od: 2010-9-14
Czy możliwe jest, że niemieckie służby radio-goniometryczne tropiły posiadaczy odbiorników superheterodynowych szukając sygnału promieniowanego przez oscylator lokalny takiego radia ? Oraz, że bardziej świadomi ówcześni radiosłuchacze wybierali odbiorniki o bezpośrednim wzmocnieniu, obawiając się namiaru na sygnał oscylatora lokalnego ? Ja to zasłyszałem z opowieści jeszcze w XX wieku. to i odbiornik reakcyjny nie był bezpieczny - po przekroczeniu progu wzbudzenia reakcji...
  
SP95094KA
15.01.2018 15:56:57
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2138 #2507155
Od: 2012-12-19


Ilość edycji wpisu: 1
Pamiętam z lat dziecinnych jak odbiorniki reakcyjne gwizdały - masakra. A były to czasy kiedy ludzie przywozili z przymusowej emigracji sporo zachodniego dobra.

Tak na marginesie
Koniec lat 40-tych, lata 50-te ogromny wachlarz motocykli o przeróżnej mocy do wręcz monstrualnych mocy jak na tamte czasy.
Jeszcze niedawno miałem sporo materiałów o dokładnych danych technicznych i serwisowych do ogromnej gamy motocykli produkowanych jeszcze przed wojną, w czasie wojny i zaraz po wojnie. Od Angielskich, poprzez amerykańskie, po sowieckie.
Kopalnia potrzebnej wtedy wiedzy do reperowania we własnym zakresie tych maszyn.
W katowicach długi czas prosperował mały sklepik, gdzie można było kupować tłoki do Iża na 6 szlif i całą gamę nadwymiarowych tulei tłokowych, panewek na wał korbowy samochodów itp

Wracając do wykrywania supercheterodyn
Nie pamiętam ani numeru, ani rocznika Radioamatora, gdzie w ciekawostkach była zapodana taka iż w Angli do wykrywania radiopajęczarzy, był stosowany profesjonalnie wyposażony busik ze wszelkimi bajerami.
Kto nie płacił abonamentu - po czasie wpadał i bulił z nawiązką. Lata 60-te bodaj to były, może poczatek lat 60-tych.
Jeszcze parę lat temu mi się ten numer przewinął przez ręce.

A nasze służby radio goniometryczne?
Też miały co robić. Bo wbrew pozorom, pomimo że był rygor jaki był, co rusz ktoś jakieś radyjko home made se zbudował i nielegalnie usiłował nadawać.
Pomimo szczególnego rygoru, kto się przejmował aby pozyskać pozwolenie na używanie radia do sterowania modeli home made
A które pracowało w okolicach 27.120 czy też 27.125 MHz A to już było karalne takie używanie radyjka na lampkach bateryjnych, czy potem na tranzystorach i mocy około 250 miliwatt


Ps

A taki dipol to miał cewki wydłużające, czy skracające HI

Dipol do radionamierzania!
Zaraz wywinę "orła"

Jak się kto kręcił - mógł mieć owsiki a nie dipola na ramionach pod kapotą
A jak było lato i 30 stopni ciepła?
To zamiast dipola miał szlauch z wodą a w szlauchu dipol
A na jaką częstotliwość zestrojony? Tak na 430 MHz Bo nawet rosły byk nie schowa dipola na 144 MHz Nie wspomnę o dipolu na KF pan zielonypan zielonypan zielonypan zielonypan zielonypan zielonypan zielonypan zielony
_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
sp9nrb
15.01.2018 17:23:47
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 549 #2507179
Od: 2017-7-11
Aż tak źle nie było. Mimo nadajnika na P602aI nie mówiąc już o czymś do zdalnego sterowania ne 27.140 to nic złego oprócz utraty linii telefonicznej wyglądającej jak antena niż złego mnie nie spotkało. A że parę osób pytało sąsiadów. Wtedy takiej obstrukcji nie było.
2. Radionamierzanie w tamtych czasach było o wiele prostsze bo najwięcej zakłóceń produkowały motocykle i samochody ale ile ich było.
3. Techniczne środki bardzo często zabezpieczały donosicieli. Oficjalnie informowano, ze służby namierzyły a nie sąsiad szklanką usłyszał.
4. W tamtych czasach bardzo popularne na KF i średnich były anteny ramowe. Wielkość - na szerokość chłopa. Po wynalezieniu anten ferrytowych anteny ramowe straciły popularność. Te anteny były dość sprawne i kierunkowe. spokojnie można je było ukryć pod ubraniem.
5. Niejednokrotnie nie niszczono "wrogich radiostacji" a prowadzono obserwację bo można było uzyskać więcej danych.
6. Ochrona tajemnicy w tamtych czasach to likwidacja wykonawców, później likwidacja likwidatorów. zostawało 3 lub czterech ludzi którzy znali temat i/lub jakieś dobrze zamaskowane archiwum.
7. Też czytałem książeczki z serii "TYGRYS" gdzie rzeczywiście były opisywane wydarzenia prawie na bieżąco.



_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
SP9IT
15.01.2018 19:43:06
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: KN09IO

Posty: 287 #2507243
Od: 2016-4-7


Ilość edycji wpisu: 1
Namierzanie przez Niemca w szerokim płaszczu na antenie kierunkowej jest opisane w powieści (niemal jestem pewien) Kolumbowie rocznik 20. Napisana w latach 1955–1956, a wydana w 1957, więc jeszcze przed wiarą w cuda elektroniki l 60-80.

Nasłuch / wykrycie heterodyny? Żebyśmy w legendy miejskie nie popadli, granice fizyki są jakie są.
Nie wiem czy nie na tym forum, Anglicy mieli jakies wyniki w l 50-60 ale w bardzo małej odległości.

_________________
Jacek SP9IT ex Cosinus
  
sp9nrb
15.01.2018 20:11:55
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 549 #2507261
Od: 2017-7-11
Z tamtych lat. Dziadek posiadał radio Pionier. I uczciwą antenę drutową na dwóch sosnowych żerdziach. A najlepszą ochroną bezpieczeństwa dziadka przed natrętnymi ciekawskimi był pies Czaruś. Biały kundel z ostrymi ząbkami. Dzięki temu nie było chętnych do sprawdzenia czego słuchał dziadek i czy Czaruś ma naprawdę ostre zęby.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
sp9nrb
15.01.2018 20:19:54
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 549 #2507267
Od: 2017-7-11
    EI2KK pisze:

      sp9nrb pisze:


      7. Też czytałem książeczki z serii "TYGRYS" gdzie rzeczywiście były opisywane wydarzenia prawie na bieżąco.




    'Tygrysów' przeczytałem tylko kilka, nasz sąsiad to kolekcjonował, na początku lat 70tych miałe tego około 300 sztuk.. potem się przeprowadziłem i nie utrzymywaliśmy kontaktu, niestety, człowiek już nie żyje.. jednak nie kontunuowałem czytania tej serii, za bardzo mi komunistyczną propagandą podchodziła ,)

    Myślisz że to tam mogłem przeczytać o kodowaniu opartym o tekstach uczonych się na pamięć przez szyfranta?


A dlaczego nie? Przecież tekst piosenki to piękny klucz szyfrujący. A w wersji regionalnej. Sama radość. Szyfrowanie według książki tylko zamiast książki treść piosenki. Łatwe i proste.

Co do tygrysów. Gdybyś je dzisiaj przeczytał to byś się zdziwił jak wiernie oddawała rzeczywistość. Za bardzo nie mogły kłamać bo to były wydarzenia bieżące a więc dość szeroko znane.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
Electra16.08.2018 00:45:40
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » HISTORIA II WOJNY ŚWIATOWEJ WALKA WOJSKOWYCH WYWIADÓW RADIOWYCH CZY TYLKO ENIGMA ?

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta