i to chyba był najsłabszy punkt tej wyprawy,
jak by krypa mogła tam postać kilka dni
to pewnie i carakale by się sprawdziły,a jeśli nie to kto wie czy by
pontonowego desantu nie zrobili choćby "na chwile",
no ale w tej sytuacji to zrobili co trzeba, dobrze że tak krypa dała radę dopłynąć
tam gdzie jest dziś,