SQ5KLN pisze:
A konkretnie? Wypowiedziałem się tak o kimś, kto zorganizował choć jedną dx-pedycję w warunkach choć zbliżonych do tych panujących na Bouvet (bez dostępu do cywilizacji w postaci budynków, prądu itp. dostępnych "nieopodal"
? Serio nocowanie w namiocie na prozie przy wietrze 50km/h na "zadupiu świata" to nie to samo co na przykład wyprawa SP7VC na Lofoty Islans do rybackiej wioski (z całym szacunkiem dla Przemka i jego działalności krótkofalarskiej którą cenię, ale to zupełnie dwa różne światy).
3z9dx pisze:
Ja sugeruję TOBIE ,byś poszukał w googlach troszkę o osobach oraz wyprawach organizowanych przez te osoby...do których piszesz nie mając fioletowego pojęcia co zrobili ,gdzie byli i w jak ciepłym 'foteliku siedzą'
Ja sugeruję TOBIE ,byś poszukał w googlach troszkę o osobach oraz wyprawach organizowanych przez te osoby...do których piszesz nie mając fioletowego pojęcia co zrobili ,gdzie byli i w jak ciepłym 'foteliku siedzą'
A konkretnie? Wypowiedziałem się tak o kimś, kto zorganizował choć jedną dx-pedycję w warunkach choć zbliżonych do tych panujących na Bouvet (bez dostępu do cywilizacji w postaci budynków, prądu itp. dostępnych "nieopodal"
Ty to jesteś albo prawdziwy ignorant albo masz problem tym googlem..
Gdybyś posłuchał i poszukał to byś już wiedział ,że piszesz te idiotyzmy do gościa ,który już był na Bouvecie, i w setkach innych miejsc o, których nie masz pojęcia gdzie leża na mapie.
Temat z Tobą uważam za zakończony