#2354826 06.11.2016 23:37:16
canis_lupus pisze:
Tak, to zawsze mogę zrobić, ale jednoczesnie pizesz, ze nalezy chodzić na zebrania i brać czynny udział w życiu klubu. Na odległość i bez samochodu to jest jednak mocno utrudnione. Równie dobrze mogę się zapisać w Gdańsku. Na jedno wyjdzie. Wtedy moje członkostwo w PZK będzie się ograniczało do odbierania/wysyłania QSLek.
Edit: A Spajk mi nie przeszkadza. Szczery chłop i swoje robi. Popieram.
HF1D pisze:
Jest taki OT, który przyjmuje wyrzutkow z całego kraju
Złóż tam deklarację to zaledwie pół godziny drogi. Jest tam między innymi taki przyjemniaczek Spike
canis_lupus pisze:
O własnie, GKR mógłby się zająć tymi OT, co nie chcą nowych członków przyjmować.
O własnie, GKR mógłby się zająć tymi OT, co nie chcą nowych członków przyjmować.
Jest taki OT, który przyjmuje wyrzutkow z całego kraju
Złóż tam deklarację to zaledwie pół godziny drogi. Jest tam między innymi taki przyjemniaczek Spike
Tak, to zawsze mogę zrobić, ale jednoczesnie pizesz, ze nalezy chodzić na zebrania i brać czynny udział w życiu klubu. Na odległość i bez samochodu to jest jednak mocno utrudnione. Równie dobrze mogę się zapisać w Gdańsku. Na jedno wyjdzie. Wtedy moje członkostwo w PZK będzie się ograniczało do odbierania/wysyłania QSLek.
Edit: A Spajk mi nie przeszkadza. Szczery chłop i swoje robi. Popieram.
Szymon Ty sie migasz od płacenia składek
i to jest taka wymówka że "ja chcę ale nie mogę"
ja od 16 lat należę do OT 140km odemnie ,ani razu tam nie byłem nie wiem czy będę,
nalezę bo taki jest kretynski wymóg,
a tak na marginesie,
co zdziałasz w OT który Ciebie nie chce ? (nawet jak Cię tam przyjmą)
nie wiele więcej jak w OT w Gdańsku,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))