Forum Krótkofalarskie PKI

Po co mi telegrafia?
T#66031 Zachęćmy kolegów, pokażmy korzyści!
Facebook
sq9ivd poziom 5
QTH: Łukasz Nowy Sącz
#481880 06.03.2010 12:20:24
W tym temacie, chciałbym aby koledzy/koleżanki znający telegrafię, pomogli wspólnie odpowiedzieć na pytania: czy jest sens uczyć się telegrafii, jakie są z tego korzyści? Czy warto? Jeśli tak, przedstawmy argumenty.
SP6IX poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#481892 06.03.2010 12:30:34
Witam
Widzę że jesteś młodym krótkofalowcem i jeszcze nie spodkałeś się z wieloma trudnościami w eterze.Z mojego doświadczenia wynika jedno żeby nie telegrafia nie dokończył bym wielu ciekawych łączności .Nic na siłe możesz się uczyć tylko w tedy kiedy będziesz widział z tego tytułu korzyści ,mimo że to już archaiczna metoda porozumiewania się warto ją znać .eh



http://sp6ix.pl.tl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
sp7sqp poziom 4
QTH: Radom
Ilość edycji wpisu: 2
#481900 06.03.2010 12:33:58
Uważam , że każdy szanujący się krótkofalowiec powinien zdać egzamin z telegrafi. To forma selekcji i nobilitacji dla tych co chcą pojawić się na pasmach. Świadectwo , że osiągneli stosowny poziom. Nie sztuką jest kupić sobie radio i wziąć "gruchę " do ręki. Nie mówię już nawet o własnych konstrukcjach. Będąc krótkofalowacami kultywujemy tradycję. Pozdrawiam g
wpis edytowany 06.03.2010 12:51:28



SP7SQP GRZEGORZ
sq1ndv poziom 3
QTH: Szczecin JO73HL
#481903 06.03.2010 12:36:37
Gdyby nie znieśli świetnego sita jakim była telegrafia to nie miał byś dziś licencji "kat A" wesoły
Każdy szanujący się krótkofalowiec powinien ją znać ponieważ jest to mod nr1 na świecie a sytuacji kryzysowej może uratować czyjeś życie..



Łukasz
SP5X poziom 1
QTH: MAKóW-MAZOWIECKI
#481915 06.03.2010 12:47:52
witam hm co za pytanie...krótkofalarstwo bez telegrafii?coz niewyobrazam sobie.wiekszosc expedycji do rzadkich krajow pracuje cw,dalszy zasieg tej emisji mniejsza mocą,a tak wogóle to na poczatku bylo cw,potem am ,ssb.Krótkofalowiec powinien sie rozwijac ,bez telegrafii to to taki ''półkrótkofalowiec''. a co bedzie jak pracujac na ssb, ktos zawoła na cw? przyznac sie ze sie nie zna-wstyd, a wcale rzadko to sie nie zdarza.odpowiadajac napewno poczujemy sie dowartosciowani i nikt nie bedzie myslal o nas tylko jako ''przezuwaczach szmat'' hi

jęzorjęzor
pozdrawiam
andy SP5X
obserwator poziom 4
QTH: zachodniopomorskie
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#481925 06.03.2010 13:05:37
Jeszcze jeden powód uprawiania telegrafii, to taki, że po prostu się ją KOCHA!!! A jak już ktoś ją pokocha, to nie wyobraża sobie bez niej życia!!! 73 BCNU! lol

pomysł de Zbycho
p.s; Bez znajomości telegrafii czułbym się na pasmach niepełnosprawny!
wpis edytowany 06.03.2010 13:08:44



SP1@@@, also SP1-1300
Łk 6:31
SQ6IUV poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO80VS
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#481935 06.03.2010 13:15:38
Czyli ci koledzy, którzy znają telegrafie, a nie znają języków obcych, rozumię, że też są niepełnosprawni?? pan zielony
sq9ivd poziom 5
QTH: Łukasz Nowy Sącz
Ilość edycji wpisu: 1
#481941 06.03.2010 13:19:03
Moje korzyści:
- Pracowałem na kf wcześniej niż wielu kolegów czekających na "zniesienie". Nie musiałem czekać na ten przywilej
- Przez ostatnie 2 lata zrobiłem więcej dxów na cw niż wcześniej innymi emisjami, to jest dla mnie namacalny powód, że się to opłaca.
- Nauczenie się cw to tak samo jakby nagle dostać licencję na kolejne pasma. Jest tyle stacji pracujących na cw, że sporo czasu zajmuje przeskanowanie wszystkiego wesoły
- Znajomość cw to niewątpliwie prestiż dla każdego operatora
- Na imprezach typu uruchomienie stacji okolicznościowej robie wielokrotnie więcej qso niż koledzy na ssb
- W zawodach mam większą możliwość wyboru kategorii wesoły W tych zawodach pracuje ssb+cw, w innych np samo cw.
- Odnośnie zawodów... na ssb jak zaczynają się zawody siężko jest palec wcisnąć... na cw jest jakby więcej miejsca.


Na koniec chciałbym powiedzieć o negatywnej postawie wielu kolegów znających cw. "Ja jestem telegrafistą z Ty głąb z mikrofonem w ręku". W ten sposób nikogo nie zachęcimy! To niekoleżeńskie i to są raczej cechy słabego a nie dobrego krótkofalowca. Bądźmy tymi dobrymi krótkofalowcami. Pomagajmy innym kolegom a nie wyśmiewajmy. Każdy kiedyś zaczynał.


73
de Łukasz
wpis edytowany 06.03.2010 13:25:10
obserwator poziom 4
QTH: zachodniopomorskie
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#481955 06.03.2010 13:26:55
SQ6IUV, stawiasz sprawę na głowie! Co ma piernik do wiatraka??? pan zielony pytajnik pan zielony



SP1@@@, also SP1-1300
Łk 6:31
SQ6IUV poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO80VS
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#481960 06.03.2010 13:31:37
Wiesz, no właśnie ma, telegrafia to język uniwersalny, ale jeśli nie znasz języków, to na fonii też z obcokrajowcem nie pogadasz, dlatego pełnosprawny krótkofalowiec powinien znać też języki, (nie na zasadzie raport imię i by by..) wesoły
sq2plk poziom 4
QTH: Halifax IO93bq
Ilość edycji wpisu: 1
#481961 06.03.2010 13:32:52
SP6IUV mASZ WIELKA RACJE!
Mozna byc wytrawnym telegrafista i krotkofalowcem w Polsce...
Ale czy wyuczajac sie slangu cw FB, GL, THX znaczy ze jestes bardziej pelnowartosciowy niz ten co jezyk zna a nie zna telegrafii? Jesli mowimy o ratowaniu zycia na poziomie miedzynarodowym uzywajac telegrafii i SSb nie znajac angielskiego, chocby podstaw, to jestes pelnosprawny czy nie?
Nie wspomninam juz o poprawnym literowaniu np : "yokohama"
Osobiscie uwazam ze telegrafii warto sie nauczyc, daje wiele satysfakcji! A reszte zostawiam osadowi srodowiska.
wpis edytowany 06.03.2010 13:34:40



***www.pdxa.one.pl***
SQ6IUV poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO80VS
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#481963 06.03.2010 13:36:27
telegrafia fajna rzecz, tylko niektórzy pokazują, że są lepsi, bardziej wartościowi niż ten co szmaty przeżuwa, szkoda..
sq3jvh poziom 3
#481975 06.03.2010 13:46:26
Powiem ci z własnych doświadczeń jak zaczynałem zabawę w krótkofalarstwo co było jakieś ponad 6 lat temu najpierw na 2-kę w Turku , następnie w Poznaniu na 1-kę gdzie obowiązywała telegrafia którą zdałem bo było 5 grup na minutę to znaczy 25 znaków i dopiero po egzaminie tak naprawdę przyłożyłem się do CW.Na samym początku miałem taki sam dylemat jak ty-po co mi ta telegrafia ale pomału bez obciążenia że muszę się nauczyć na egzamin ruszyłem z miejsca, na początku sam się z siebie śmiałem bo co innego na egzaminie z komputera a co innego na żywo, nie mogłem poprawnie odebrać znaku,ale dalej obowiązuje żelazna zasada trzeba słuchać na pasmach bo programy komputerowe są dobre ale jak przychodzi zrobić łączność na żywo to jest całkiem co innego na sucho z komputera odbierasz znaki poprawnie i nadajesz poprawnie to na żywo zaczyna się wtedy jazda bez trzymanki.Chciałem jeszcze dodać to że jeśli masz bakcyla krótkofalarskiego we krwi to spróbuj nic cie to nie kosztuje.Na koniec powiem ci że jestem lichym telegrafistą ale potrafię zrobić łączność i na kluczu dwu dźwigniowym i na sztorcu a tym ostatnim zaraził mnie mój serdeczny przyjaciel Arek SQ3OGZ który ma licencję rok czasu a nadaje bardzo dobrze na CW.Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
sp7ivo poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#481985 06.03.2010 14:01:04
Ja myślę, że każda dodatkowa umiejętność jest jakimś atutem w życiu. Czy telegrafia jest potrzebna? Odpowiem przewrotnie: można się bez niej obejść. Czy warto się uczyć? Tu każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Równie dobrze mozna by zapytać, czy warto się uczyć np. języków obcych w perspektywie kilku (no może kilkunastu) lat powstania translatorów "on-line" w czasie rzeczywistym np. w telefonach komórkowych. Dla mnie telegrfia jest wyższym "wtajemniczeniem" naszego hobby wymagającym włożenia ogromnej pracy w celu jej opanowania i doskonalenia. Natomiast uważam, że nie każdy musi ją znać. Krótkofalarstwo jast tak rozległą dziedziną, że każdy znajdzie coś dla siebie i wybierze to co lubi. Krótkofalowiec nie znający telegrafii to też krótkofalowiec, ani lepszy ani gorszy. Ja akurat preferuję pracę cw z różnych względów, a jednym z mniej ważnych powodów jest np. nie posiadanie "radiowego" głosu. Telegrafię można powiedzieć znam "od zawsze". W czasach gdy zaczynałem swoją przygodę z krótkofalarstwem jako mały chłopiec była to praktycznie jedyna godna uwagi emisja (wyłączając pracę AM), wtedy znajomosć telegrafii była wręcz nieodzowna. Ale czasy się zmieniły i już nie wrócą i trzeba się z tym pogodzić.
Pozdrawiam. Bogusław sp7ivo
wpis edytowany 06.03.2010 14:06:49
sp9mav poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#482015 06.03.2010 14:15:30
SQ9IVD jeśłi nie masz ani trochę muzycznego "ucha" i nie ciągnie Cie w stronę telegrafi to sobie odpuść. Telegrafia nic nie daje oprócz poczucia "wyższości" jak zauważyłeś juz w tym poście. Takie bajki ze na SSB nie zrobił a na CW zrobił to sie zdarzają raz na ........Także argument o ekspedycjach to bzdura kazda terażniejsza ekspedycja puka na telegrafi a obok stoi sprzęt satelitarny spiety z internetem by całemu światu obwieścić ze "gut kontakt".Mało tego ten świat wie od miesięcy co gdzie i jak. Jaki to ma sens?
Zapytaj wytrawnych telegrafistów czy potrafią przeprowadzić łączność w języku zagranicznym? cokolwiek oprócz faj naj .
Oczywiście jeśli Cie telegrafia pociąga lub masz na tyle silnej woli to się naucz nie ma nic piękniejszego niż rzadka ekspedycja zrobiona na telegrafi, wiesz jak to wygląda? Naciskasz jeden guziczek na radiu , klawiaturze itp....jeśli gość Ci odpowie nada Twój znak wolniej /musisz odebrać w końcu to Twój znak/a potem takie pruuum to będzie 599 TU, na co Ty w odpowiedzi naciśniesz drugi guziczek i......właśnie zrobiłeś ekspedycję na telegrafi pozostaje włożyć do koperty dolara czy co tam chce i oczekiwać na kolejny potwierdzony kraj.
WAŻNE jeśli nie masz kilowata do anteny pierwszy guziczek naciskasz wiele , wiele ,razy uważaj by nie pomylić guziczków jak już Ci palec zdrętwieje bo nie będzie kontaktu.
Jest 2010 rok technika nawet ta amatorska jest tak dalece posunięta ze nie musimy kamionować kogoś tylko dlatego ze bardziej go interesują komputery, techniki cyfrowe itp......Pozdrawiam

p.s. ukłony w stronę sp7ivo, mądrej głowy to i posłuchać miło.bardzo szczęśliwy
wpis edytowany 06.03.2010 14:18:10



Janusz SP9MAV
sp7iit poziom 6
QTH: Krzysztof Kielce
#482023 06.03.2010 14:17:30
Od telegrafii wszystko się zaczęło. Dla mnie CW to tak jak dla wielu karp na wigilię. Tradycja a korzyści zacznij pracować CW to sam się przekonasz...



http://sp7iit.wixsite.com/krzysztof
https://www.qrz.com/db/SP7IIT
sq9ivd poziom 5
QTH: Łukasz Nowy Sącz
#482049 06.03.2010 14:39:00
Koledzy, ja telegrafie znam, 90% łączności robie tą emisją, zależało mi raczej na tym aby przekonać innych kolegów do nauki. Dopowiem jeszcze tyle, że nawet nie spodziewałem się, że to aż tak się opłaca. Nieraz szczerze jest mi żal, że wielu kolegów nie podjęło próby nauki telegrafii. W mojej okolicy jest co prawda wielu kolegów krótkofalowców ale naprawdę nieliczni pracują na cw. To właśnie im najszybciej zapełnia się tabelka potwierdzonych krajów DXCC...
SQ9GEH poziom 6
QTH: Kraków JO90WB
#482088 06.03.2010 15:26:53
trochę się ostro zrobiło.

Powiem tak ja jestem człowiekiem uniwersalnym i SSB się nie boje i w rączki mnie nie parzy. Ale ze względu na skuteczność, uniwersalność oraz wąskopasmowość CW jest lepsza.

Nie jestem wytrawnym telegrafistą a tak naprawdę to jestem bardziej nasłuchowcem niż nadawcą, jeśli mówimy o CW ale dużo ciekawszych stacji można usłyszeć na CW niż na SSB



Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.

Vy 73 Bogusław
SQ9MZ poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Rybnik
#482096 06.03.2010 15:32:23
> Telegrafia nic nie daje oprócz poczucia "wyższości" jak zauważyłeś juz w tym poście. Takie bajki ze na SSB nie zrobił a na CW zrobił to sie zdarzają raz na ........Także argument o ekspedycjach to bzdura kazda terażniejsza ekspedycja puka na telegrafi a obok stoi sprzęt satelitarny spiety z internetem by całemu światu obwieścić ze "gut kontakt".Mało tego ten świat wie od miesięcy co gdzie i jak. Jaki to ma sens?
Zapytaj wytrawnych telegrafistów czy potrafią przeprowadzić łączność w języku zagranicznym? cokolwiek oprócz faj naj .


Powyższego cytatu celowo nie odnoszę do konkretnego autora, czy do kogokolwiek personalnie. To dobry przykład aby uświadomić potencjalnym przyszłym telegrafistom jakie nonsensy i absurdy można wypowiadać.
Równie absurdalną brednią jest opis użyteczności noża: "nóż - jak zapewne wielu z młodych widzów i czytelników wie z mediów - służy zasadniczo do zabijania ludzi". Koniec, kropka.

Mam głęboką nadzieję, że młodzi czytelnicy, widzowie i adepci krótkofalarstwa mają szerszy umysł i chęć poznania sprawy z wielu stron, nie tylko z jednej.



Henryk SQ9MZ






________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
SQ5AM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: KO02LG
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#482139 06.03.2010 16:10:20
Uważam , że każdy szanujący się krótkofalowiec powinien zdać egzamin z telegrafi. To forma selekcji i nobilitacji dla tych co chcą pojawić się na pasmach. Świadectwo , że osiągneli stosowny poziom. Nie sztuką jest kupić sobie radio i wziąć "gruchę " do ręki. Nie mówię już nawet o własnych konstrukcjach. Będąc krótkofalowacami kultywujemy tradycję. Pozdrawiam g

No z takim podejściem, to kolega w PR kariery nie zrobi. Takie wywyższanie się które przemawia przez post powyżej raczej nie zachęci nikogo do nauki telegrafi. Co oczywiście nie zmienia faktu, że umiejętność telegrafii przekłada się na pewnego rodzaju prestiż nie tylko w kręgach krótkofalarskich.



Adrian
Po co mi telegrafia?
T#66031 Zachęćmy kolegów, pokażmy korzyści!
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!