NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » OPERACJA „DUNAJ” KRYPTONIM, KTÓRY NADANO INTERWENCJI CZŁONKÓW UKŁADU WARSZAWSKIEGO W CZECHOSŁOWACJI

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 6>>>    strony: [1]23456

Operacja „Dunaj” kryptonim, który nadano interwencji członków Układu Warszawskiego w Czechosłowacji

Kto pamięta, jak krótkofalowcy prosili o pomoc.
  
SP95094KA
21.08.2018 18:15:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2192 #2577342
Od: 2012-12-19

Operacja „Dunaj” – kryptonim, który nadano interwencji członków Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, rozpoczętej 20 sierpnia 1968 o godzinie 23:00. Uważana jest za największą operację wojskową w historii Europy po II wojnie światowej.

Siły zbrojne państw Układu Warszawskiego dokonały inwazji na Czechosłowację w celu zatrzymania politycznych reform liberalizacji zwanej Praską Wiosną forsowanej przez Alexandra Dubčeka. W operacji wzięło udział od 175 do 500 tysięcy żołnierzy Związku Radzieckiego, Bułgarii, NRD, Węgier i Polski. Operacja skutecznie zatrzymała reformy liberalizacji i wzmocniła władzę Komunistycznej Partii Czechosłowacji.






W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 r. wojska Związku Sowieckiego, Polski, Węgier, Bułgarii i NRD wkroczyły na terytorium Czechosłowacji. W pierwszym rzucie inwazji wzięło udział od 200 do 250 tys. żołnierzy i ok. 4200 czołgów. Wśród nich znalazły się jednostki 2 Armii WP, które liczyły 26 tys. żołnierzy, 600 czołgów, 450 dział i 3 tys. samochodów. Okupowały obszar 20 tys. km ²,.





Wkroczenie wojsk do Czechosłowacji

Oficerowie polscy w Czechosłowacji podczas interwencji wojsk Układu Warszawskiego
Wreszcie władze radzieckie postanowiły rozwiązać problem siłą. Ostateczna decyzja o wprowadzeniu wojsk pięciu państw Układu Warszawskiego na terytorium Czechosłowacji zapadła podczas posiedzenia ścisłego kierownictwa KC KPZR w dniach 15–17 sierpnia 1968 r. W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 r. rozpoczęła się operacja Dunaj – ponad 600 tysięcy żołnierzy radzieckich, polskich, węgierskich, bułgarskich i wschodnioniemieckich wkroczyło do Czechosłowacji (udział armii NRD ograniczył się do ok. 30 żołnierzy jednostki łączności w sztabie armii inwazyjnej). Pretekstem do inwazji był niepodpisany list opublikowany w radzieckiej prasie, w którym rzekomo czechosłowaccy przywódcy zwracali się do Kremla o niezwłoczną pomoc, łącznie z użyciem sił zbrojnych. List ten początkowo uważano za fałszerstwo, na początku lat 90. władze Rosji przekazały jednak prezydentowi Václavovi Havlovi kopię listu, który, jak się okazało, został podpisany przez Vasyla Bilaka, Oldřicha Švestkę, Drahomíra Koldera, Aloisa Indrę i Antonina Kapkę, reprezentujących stalinowskie skrzydło w KPCz.




Straty
W czasie operacji około 500 Czechów i Słowaków zostało rannych, a 108 zostało zabitych[6]. 7 września 1968 w Jiczynie pijany polski żołnierz Stefan Dorna zastrzelił 2 czeskich cywilów, kilku innych ranił[7]. W trakcie inwazji z Czechosłowacji wyemigrowało około 300 tysięcy Czechów i Słowaków, a po niej następne 70 tysięcy. Od 21 sierpnia do 20 września 1968 Armia Radziecka straciła 12 żołnierzy i 25 zostało rannych. Niebojowe straty w tym samym okresie to 84 zabitych i zmarłych oraz 62 rannych i poszkodowanych. W katastrofie helikoptera w pobliżu miasta Teplice zginęło dwóch radzieckich reporterów[8]. Armia węgierska straciła 4 żołnierzy (wszystkie – niebojowe: wypadki, choroby, samobójstwa). Wojska bułgarskie – dwóch żołnierzy, jeden zginął na posterunku zastrzelony przez nieznane osoby (skradziono pistolet), a drugi żołnierz zastrzelił się. 2 Armia Wojska Polskiego straciła dziesięciu żołnierzy



Pamiętam doskonale ten "parszywy rok 1968"
Ciągnie się za nami, jak sznurki z gaci za łapciami.



_________________
Stasiek



Jeśli ktoś mówi o Tobie coś złego, to głównie dlatego, że o sobie nie może powiedzieć nic dobrego
  
Electra21.10.2018 17:03:30
poziom 5

oczka
  
SP6IX
21.08.2018 18:22:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 6052 #2577344
Od: 2008-3-18
Stasiu a byłeś tam czy tylko z opisu?
_________________
http://sp6ix.pl.tl poczta sp6ix@interia.pl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
  
sp5xhn
21.08.2018 18:31:38
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 204 #2577347
Od: 2009-10-31
Może jest oddzielny serwer, w którym można pisać o historii
Pozdrawiam
  
SP95094KA
21.08.2018 18:34:16
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2192 #2577350
Od: 2012-12-19



Ilość edycji wpisu: 1
    SP6IX pisze:

    Stasiu a byłeś tam czy tylko z opisu?



Na szczęście - nie byłem!

Widziałem jak jechały dwie fale kolumn wojskowych, łączyły się w jedną kolumnę i na Chałupki.

Pod miejscowością Olza, był sowiecki szpital polowy.

Przed samą inwazją, koledzy z OK prosili o pomoc. No to im pomogli!

Karel OK2SET z Bohumina, z którym miałem multum QSO, zawsze o tym wspominał, zanim nie wyemigrował, bodaj do Anglii.

Mam kartę QSL od OK2SET do dzisiaj.
_________________
Stasiek



Jeśli ktoś mówi o Tobie coś złego, to głównie dlatego, że o sobie nie może powiedzieć nic dobrego
  
SP2LIG
21.08.2018 19:14:38
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 11971 #2577361
Od: 2009-3-16
WP było co do liczebności drugą armią która w bandycki sposób dokonała inwazji na Czechosłowację. Bezpośrednim odpowiedzialnym za tą zbrodnie był agent sowiecki zdrajca Państwa Polskiego(od 1945) niejaki Jaruzelski. A kysz.
_____________
Greg SP2LIG
  
SQ5AM
21.08.2018 19:28:10
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LG

Posty: 2002 #2577367
Od: 2009-2-3
Napisał TW "Jasiu" ,)taki dziwny
_________________
Adrian
  
SP6IX
21.08.2018 20:17:09
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 6052 #2577384
Od: 2008-3-18
    SP2LIG pisze:

    WP było co do liczebności drugą armią która w bandycki sposób dokonała inwazji na Czechosłowację. Bezpośrednim odpowiedzialnym za tą zbrodnie był agent sowiecki zdrajca Państwa Polskiego(od 1945) niejaki Jaruzelski. A kysz.
    _____________
    Greg SP2LIG


To napisałeś tak sobie czy masz na to dowody ,bo jak wiem to Jaruzelski przeją funkcję ministra obrony narodowej po Spychalskim w czasie już interwencji.To tyle historia reszta jest udokumentowana w Polskie literaturze.
_________________
http://sp6ix.pl.tl poczta sp6ix@interia.pl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
  
sp5ufe
21.08.2018 20:29:15
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa Młociny

Posty: 219 #2577386
Od: 2014-7-6
Wojciech Jaruzelski od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983 był ministrem obrony narodowej
_________________
Grzegorz sp5ufe KO02LH
  
sp9nrb
21.08.2018 20:38:12
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 726 #2577388
Od: 2017-7-11
Jeszcze od polityki nikomu dx-ów nie przybyło. A demonstrowanie swoich poglądów politycznych proszę realizować na forach partyjnych partii do których należycie.
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
SP6IX
21.08.2018 20:46:02
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 6052 #2577392
Od: 2008-3-18


Ilość edycji wpisu: 1
    sp5ufe pisze:

    Wojciech Jaruzelski od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983 był ministrem obrony narodowej


Jak chcesz wiedzieć to w naszej jednostce było przekazanie gabinetu ,była feta jakich nie widziałem ani wcześniej ani później a działo się to w Hradec Kralowe w JW z Żagania reszta do przeczytania akt z "IPN" .
_________________
http://sp6ix.pl.tl poczta sp6ix@interia.pl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
  
sp5ufe
21.08.2018 20:54:53
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa Młociny

Posty: 219 #2577395
Od: 2014-7-6


Ilość edycji wpisu: 1
Całkowicie mnie to nie interesuje...
Napisałem tylko drobne sprostowanie co do faktów historycznych.



P.S.
Popraw literówkę na swojej stronie qrz.com - "manager" winno być.
_________________
Grzegorz sp5ufe KO02LH
  
Electra21.10.2018 17:03:30
poziom 5

oczka
  
SP6IX
21.08.2018 21:03:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 6052 #2577400
Od: 2008-3-18
To nie temat w tym wątku .Jesteś już drugi ,pierwszy poprawił na to co jest napisane ty jesteś drugi który poprawia pierwszego.
_________________
http://sp6ix.pl.tl poczta sp6ix@interia.pl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
  
sp5ufe
21.08.2018 21:17:16
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa Młociny

Posty: 219 #2577406
Od: 2014-7-6
tak - wiem iż nie w temacie dlatego było P.S.

II P.S. wejdz na stronę np. www.arrl.org i zobacz że tam jest raczej "QSL Manager"
lub np. https://rsgb.org/main/operating/qsl-bureau/list-of-qsl-sub-managers/
_________________
Grzegorz sp5ufe KO02LH
  
SP8ILF
21.08.2018 21:35:07
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: HR08

Posty: 454 #2577411
Od: 2011-10-23
    sp9nrb pisze:

    Jeszcze od polityki nikomu dx-ów nie przybyło. A demonstrowanie swoich poglądów politycznych proszę realizować na forach partyjnych partii do których należycie.



_________________
SP8ILF Marian Roman
Wszyscy młodzi, piękni i mądrzy za lat 50-siąt będziecie starzy , pomarszczeni , łysi i psu na budę Wasza dzisiejsza wiedza . Pamiętajcie !!! I błagam piszcie jeśli macie coś konkretnego do powiedzenia, jeśli nie to włóżcie palec w ... a nie stukajcie w klawiaturę !!! 73 mni dx
  
SP6OPF
21.08.2018 22:16:00
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: Lubin/JO81CJ

Posty: 278 #2577432
Od: 2011-2-25


Ilość edycji wpisu: 1
    SP2LIG pisze:

    WP było co do liczebności drugą armią która w bandycki sposób dokonała inwazji na Czechosłowację. Bezpośrednim odpowiedzialnym za tą zbrodnie był agent sowiecki zdrajca Państwa Polskiego(od 1945) niejaki Jaruzelski. A kysz.
    _____________
    Greg SP2LIG


A to dobre!!! tym wpisem grzesiu zdradziłeś swoich towarzyszy... A KYSZ!!!
  
SP1AP
21.08.2018 23:31:10
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Restricted Area

Posty: 5480 #2577467
Od: 2011-5-3



Ilość edycji wpisu: 1
    sp5ufe pisze:

    Wojciech Jaruzelski od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983 był ministrem obrony narodowej



Więc nie mógł być jeszcze prezydentem PRL decydującym o udziale armii w czymkolwiek, prawda? cool
_________________
Zbig CW-fun :D
CW is Great! CW TO JEST TO!
SWL SP1-1171 z 1967/SP1KAA
"W kraju gdzie burak pan pyszni się ponad stan, a ziemniak mu wtóruje"(Sł.Cierniewski).
NIE CIERPIĘ NAWIEDZONYCH HEJTERÓW!
---------------------------------------------------------------------------------------
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Zaczepki idiotów ignoruję, więc niech się daremnie nie wysilają!
Praktyka to mądrzejsza siostra teorii
  
EI2KK
21.08.2018 23:53:40
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1047 #2577473
Od: 2012-8-7


Ilość edycji wpisu: 1
    SP1AP pisze:

      sp5ufe pisze:

      Wojciech Jaruzelski od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983 był ministrem obrony narodowej



    Więc nie mógł być jeszcze prezydentem PRL decydującym o udziale armii w czymkolwiek, prawda? cool


Oj Zbig... znowu chciałeś błysnąć a wyszło jak zwykle..

Od 1952 do 1989 nie było w SP urzędu Prezydenta, w zamian była Rada Państwa.
Więc to nie Prezydent decydował o udziale armii w czymkolwiek, bo go po prostu nie było.
No bo chyba nie można w tym przypadku brać pod uwagę Zaleskiego, prawda?

Pomyśl zanim napiszesz, a jak nie pamiętasz, to sprawdź, bo głupoty wypisujesz.
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
--podpis nieczytelny--

UWAGA: Chodzenie po bagnach wciąga!
  
SQ5AM
22.08.2018 01:03:19
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LG

Posty: 2002 #2577481
Od: 2009-2-3
    SP1AP pisze:


    Więc nie mógł być jeszcze prezydentem PRL


No nie mógł, bo w tym ustroju nie było takiego stanowiska, ale to trzeba mieć wiedzę na poziomie szkoły średniej, żeby to wiedzieć.
_________________
Adrian
  
SP95094KA
22.08.2018 04:39:08
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2192 #2577489
Od: 2012-12-19

O fakty historyczne mi chodzi w tym wątku.
O przyjaźnie zwykłych ludzi, krótkofalowców, które doznały szwanku, ale zostało wybaczone, choć zapamiętane.

Ktoś chce "dyskutać"?
Merytorycznie proszę!




Zaolzie (niem. Olsa-Gebiet[1]) – używana głównie w Polsce potoczna nazwa zachodniej części Księstwa Cieszyńskiego, położonego na Śląsku Cieszyńskim, który według lokalnego porozumienia z dnia 5 listopada 1918 pomiędzy Radą Narodową Księstwa Cieszyńskiego a Zemským Národním Výborem pro Slezsko miał należeć do Polski, a na Konferencji w Spa w 1920, po podziale Śląska Cieszyńskiego między Polskę i Czechosłowację, został przez mocarstwa przyznany Czechosłowacji (dziś Czechy). Zaolzie było zamieszkane głównie przez Polaków (123 tysięcy na Zaolziu, 139 tys. w całej czeskiej części Śląska Cieszyńskiego) z mniejszościami czeską (32 tys.) i niemiecką (22 tys.). Nazwa pochodzi od rzeki Olzy (po czesku do 1920 Olza, od 1920 Olše), stanowiącej od 1920 w okolicach Cieszyna granicę pomiędzy Polską i Czechami.

Obszar Zaolzia wynosi 805 km²,, a w 1938 po przyłączeniu regionu do Polski populacja liczyła 227 400 mieszkańców



Aneksja Zaolzia - największy błąd polityki zagranicznej II RP?
Ostatniego dnia września 1938 roku rząd polski wystosował do rządu czechosłowackiego ultimatum z żądaniem oddania Zaolzia (części Śląska Cieszyńskiego), gdzie w większości mieszkali Polacy. Strona czeska następnego dnia ultimatum przyjęła – to działanie polskiej dyplomacji zostało fatalnie odebrane w Europie, posądzano wręcz Polaków o tajne porozumienie z Hitlerem w sprawie terytorialnego rozbioru Czechosłowacji.




Zaolzie. Jak polski wywiad usiłował doprowadzić do rozbioru Czechosłowacji
Data publikacji: 01.10.2017, 15:52 Ostatnia aktualizacja: 02.10.2017, 11:11
ANDRZEJ KRAJEWSKI
Głównym zadaniem polskiego wywiadu jesienią 1938 roku było doprowadzenie do rozbioru Czechosłowacji. Dlatego nasze służby wyekwipowały i wysłały za południową granicę kilkuset terrorystów. Do walk nie doszło, bo osaczeni po konferencji w Monachium Czesi ulegli bez walki. 2 października 1938 r. polskie wojska triumfalnie wkroczyły na Zaolzie. Ale wywiadowczej operacji to bynajmniej nie zakończyło.




Granica nieprzyjaźni
Data publikacji: 13.05.2007, 21:00 Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011, 13:32
YT
Po II wojnie światowej Czechom marzył się Dolny i Górny Śląsk, a Polakom Zaolzie. Oba kraje gotowe były bić się o te ziemie, ale za sprawą Związku Radzieckiego zamiast wojennej tragedii wydarzyła się farsa pełna wzajemnych podłości.

Graniczne spory zatruły kontakty Polski z Czechosłowacją niemal od momentu odzyskania przez te państwa niepodległości. Gdy w lipcu 1920 r. Armia Czerwona stała u bram Warszawy, Czesi - wykorzystując sytuację - zapewnili sobie prawo do Śląska Cieszyńskiego. Karta odwróciła się we wrześniu 1938 r. w Monachium, kiedy Trzecia Rzesza otrzymała zgodę zachodnich mocarstw na anektowanie Sudetów, a polskie wojska mogły wkroczyć na utracone tereny Zaolzia. Wzajemne pretensje nie osłabły podczas II wojny światowej, choć oba kraje znalazły się w sojuszniczym obozie. Nawet stworzony pod protektoratem Związku Radzieckiego w styczniu 1945 r. polski Rząd Tymczasowy nie zamierzał pozostawić Zaolzia Czechom. Wkrótce do dawnego sporu doszedł następny, bo zarówno Polacy, jak i Czesi liczyli, że ich kraje otrzymają po zakończeniu wojny część terytorium Niemiec.




Mariusz Nowik 10 czerwca 2015
Rocznica dziwnej wojny: 70 lat temu czeskie wojska weszły do Polski
Wszystko przez błędnie wyrysowaną mapę z podpisem radzieckiego generała – opowiada historyk dr hab. Piotr Pałys.
1 artykuł z 10 dostępnych

KŻ/Polityka
Mariusz Nowik: 10 czerwca 1945 r. czołgi naszego południowego sąsiada pokonały polską granicę, żołnierze czechosłowaccy ruszyli na Racibórz, Kłodzko i Głubczyce. Gdyby spojrzeć na to z boku, sytuacja nie pozostawiała wątpliwości – rozpoczęła się wojna. Jak do tego doszło?
Piotr Pałys: Sprawa jest dość tajemnicza. Nieco światła rzuca na nią odkrycie, jakiego dokonał w moskiewskim archiwum czeski historyk, prof. Jiři Friedl. Przez przypadek w jego ręce trafił dokument dotyczący tych wydarzeń. Otóż na początku czerwca 1945 r. do Raciborza przyjechał z kurtuazyjną wizytą ppłk Vladimir Janko, dowódca 1. Czechosłowackiej Samodzielnej Brygady Pancernej. Przyjął go komendant rosyjskiego garnizonu, ppłk Niedorjezow. Ppłk Janko przywiózł mapę z podpisem gen. Andrieja Jeremienki, dowódcy 4. Frontu Ukraińskiego. Według tej mapy, błędnie wyrysowanej – co należy podkreślić – granica polsko-czechosłowacka przechodziła na linii Krzyżanowice-Odra-Olza, czyli w głębi polskiego terytorium. Dowódca garnizonu obejrzał dokument i zgodził się na przesunięcie czechosłowackich posterunków. Prof. Friedl uważał, że Czesi po prostu wykorzystali sytuację.

Z kolei prof. Wojciech Materski z Polskiej Akademii Nauk stoi na stanowisku, że o spontanicznej akcji jednego dowódcy w ogóle nie może być mowy. O tym, że operacja została przygotowana starannie, ma świadczyć dyrektywa, jaką wydał gen. Bohumil Boček, szef sztabu czechosłowackiej armii. Nakazywała ona zająć polskie miejscowości na terenie Kotliny Kłodzkiej oraz tereny położone między Raciborzem a Głubczycami.




Czy w czerwcu 1945 roku mogła wybuchnąć wojna polsko-czechosłowacka?
CIEKAWOSTKA | 14.09.2011 | Autor: Kamil Janicki

Mimo że dopiero co skończyła się II wojna światowa, po obu stronach spornej granicy koncentrowały się wojska gotowe do ataku. Zarówno Czesi, jak i Polacy byli zdeterminowani walczyć o Kłodzko, Zaolzie i Racibórz. Jeśli Stalin miał jakiekolwiek zasługi dla Europy Środkowej, to właśnie niedopuszczenie do nowej wojny na gruzach III Rzeszy. Gdyby nie interwencja radzieckiego przywódcy, niemal na pewno Wojsko Polskie wkroczyłoby do Czechosłowacji.

Nieporozumienia pomiędzy Polską i Czechosłowacją nie były żadną nowością. Od 1918 roku spieraliśmy się o Zaolzie, które wpierw zajęli Czesi (wbrew dwustronnym ustaleniom, ale za przyzwoleniem mocarstw zachodnich), a następnie – korzystając z hitlerowskiej aneksji Kraju Sudeckiego – w 1938 roku odbili Polacy. II wojna światowa sprawiła, że spór chwilowo odłożono na bok, ale wystarczyło, że oba kraje odzyskały utraconą państwowość, a na horyzoncie pojawiło się widmo nowego – nieporównanie poważniejszego – konfliktu.


Konflikt graniczny polsko-czechosłowacki w latach 1945-1947
Autor: Władysław Szczepański

Po II wojnie światowej Polska utraciła w sumie ok. 76 tys. km2, a jej granice przesunięto 200 km na zachód. Nastąpiło olbrzymie przemieszczenie ludności na tzw. Ziemie Zachodnie i Północne. Te procesy migracyjno-terytorialne dotyczyły również Ziemi Kłodzkiej, na teren której przerzucono 10. Dywizję Piechoty ludowego Wojska Polskiego. Wspomniana Ziemia Kłodzka była w obrębie zainteresowań ówczesnych władz Czechosłowacji, które za wszelką cenę chciały przyłączyć ją do swego państwa.

Chodziło zresztą nie tylko o korektę tej części obszarów przygranicznych na korzyść Czechosłowacji. Powojenne siły zbrojne Polski nie były absolutnie przygotowane pod względem strukturalno-organizacyjnym, aby przynajmniej w miarę profesjonalnie zabezpieczyć granice Polski, dlatego też regularne oddziały Wojska Polskiego musiały natychmiast objąć nowe zadania i nowe posterunki.

Spór polsko-czechosłowacki o granice z lat 1945–1947 ma pewne uwarunkowania historyczne. Śląsk od ponad 400 lat, od umowy trenczyńskiej w 1335 r. do pokoju wrocławsko-berlińskiego w 1742 r., stanowił część Korony Czeskiej. Stąd też w procesie formowania się tkanki terytorialnej przyszłego państwa czeskiego pojawiły się krańcowe żądania rewindykacji ziem należących do Korony Świętego Wacława przed 1742 r., a w odniesieniu do Łużyc nawet przed 1635 r., kiedy to Czechy utraciły na rzecz Saksonii Łużyce Górne. Również w Polsce pojawiły się podobne głosy za przywróceniem historycznych granic Rzeczypospolitej z roku 1772 r.



Po wybuchu II wojny światowej emigracyjne rządy Polski i Czechosłowacji przystąpiły do negocjacji nad przyjazną konfederacją obu państw. Zapowiadała ją wspólna deklaracja Edvarda Beneša i Władysława Sikorskiego z 11 XI 1940 r. Na tej bazie rząd polski w złożonym w tym samym miesiącu ministrowi Ernestowi Bevinowi memoriale postulował likwidację grożących obu państwom niemieckich klinów terytorialnych i wydłużenie wspólnej granicy. W pochodzącym z tego okresu zarysie nowych granic Rzeczypospolitej, opracowanym przez Londyńskie Biuro Prac Politycznych, pojawiły się propozycje oddania Czechom znacznej połaci powiatu głubczyckiego oraz dawnego hrabstwa kłodzkiego, o powierzchni 2332 km2, zamieszkanej przez 265 tys. osób. Pozwoliłoby to wydłużyć granicę polsko-czechosłowacką o 215 km. Dokument ten zawierał także postulat przyłączenia do Czechosłowacji Górnych i Dolnych Łużyc.

W pojęciu wielu polityków polskich, w tym Jerzego Winiewicza z Ministerstwa Prac Kongresowych, do powojennego państwa polskiego miał należeć Dolny Śląsk bez Kłodzka i Bystrzycy Kłodzkiej, które miały przypaść Czechosłowacji.

Zakres czechosłowackich nabytków terytorialnych zakreślony został również w dokumentach Polskiego Państwa Podziemnego. Wytyczając w połowie 1943 r. przyszłą granicę polsko-niemiecką, Krajowa Reprezentacja Polityczna pozostawiła hrabstwo kłodzkie Czechom. Jeszcze dalej w tej materii szły postulaty Komendy Głównej Armii Krajowej z sierpnia 1943 r., mówiące o potrzebie poparcia terytorialnych roszczeń Czechosłowacji do Kłodzka, Świdnicy, Legnicy, a nawet do dalszych rejonów Dolnego Śląska, jednak w połączeniu ze sprawą Zaolzia. Zagadnienia związane z ewentualnymi nabytkami terytorialnymi kosztem Niemiec zaprzątały także czechosłowackie kręgi migracyjne. Szczególną aktywność na tym polu wykazywał późniejszy przewodniczący Výboru Př?tel Klaska, prof. Vaclav Černy.

Beneš już w latach 1940–1942 miał dawać do zrozumienia zachodnim aliantom, że po wojnie Czechosłowacja wysunie roszczenia do części pruskiego Śląska. W 1941 r. powstał w Londynie zamysł opanowania Kłodzka w chwili załamania się Niemiec. Akcję tę miał przeprowadzić oddział Statni Police z Nachodu dowodzony przez J. Chudobę. Powiększenie obszaru Republiki było jednym z punktów rokowań czechosłowacko-radzieckich, prowadzonych w dniach 5–28 XII 1943 r. w Moskwie. Stalin miał wówczas zaproponować włączenie do ČSR południowego pasa Górnego Śląska z Raciborskiem, dolnej części Kotliny Kłodzkiej oraz Zagłębia Wałbrzyskiego. W oficjalnym protokole z rozmów nie sprecyzowano zakresu przyszłych czechosłowackich rewindykacji. W tej kwestii bardzo ostrożny był sam Beneš, któremu komuniści czechosłowaccy zarzucali kunktatorstwo i zaprzepaszczenie sprawy uzyskania Kłodzka.

Wiosną w Raciborskiem, Głubczyckiem, Nyskiem i Kłodzkiem doszło do licznych incydentów. W dniu 10 maja 1945 r. do Raciborza przybyły równocześnie polska obsada starostwa oraz zmotoryzowana i uzbrojona czeska grupa operacyjna. Okres niepewności trwał do 12 maja, kiedy to miejscowy radziecki komendant wojenny po otrzymaniu rozkazu przekazania Polakom miasta i prawobrzeżnej części powiatu zmusił Czechów do opuszczenia Raciborza. Nadal jednak niejasna była przyszłość reszty powiatu. Zarówno tam, jak i w sąsiednim Głubczyckiem pojawiły się trójkolorowe flagi. W tym samym czasie w Kłodzkiem, przy aktywnej pomocy ośrodka nachodzkiego, powstały zalążki czechosłowackiej administracji. W Słonym, Zakrzu i Kudowie podjęli działalność czescy starostowie, tolerowani przez wojskowe władze radzieckie.

W Nyskiem przygraniczny czeski starosta przystąpił do tworzenia z miejscowych Niemców podległej sobie milicji w Kałkowie, Jarnołtowie i Jasienicy Górnej, sygnalizując jednocześnie zamiar objęcia regionu przygranicznego z Otmuchowem włącznie. Poczynaniom tym kres położyła dopiero interwencja starosty nyskiego Wincentego Karugi u radzieckich władz wojskowych. O takim zajmowaniu przez Czechów przygranicznych gmin raportował również pełnomocnik do spraw przemysłu na powiat i miasto Nysę. Podobne informacje dochodziły także z powiatów kłodzkiego, bystrzyckiego i wałbrzyskiego. Wiele incydentów miało charakter bezprawnych rekwizycji, w maju i pierwszych dniach czerwca 1945 r. Raciborskie bez przeszkód penetrowała czeska milicja, zabierając bydło i płody rolne, a także strzelając do polskich flag. W dniu 6 czerwca Polacy zatrzymali 10-osobową grupę czechosłowackich milicjantów, którzy rekwirując konie i krowy dotarli aż na teren Raciborza. Po interwencji czechosłowackiego komendanta wojennego zostali oni szybko zwolnieni.



Górnośląska Brygada
Wojsk Ochrony Pogranicza
w Gliwicach

WOJSKA OCHRONY POGRANICZA W GLIWICACH
W LATACH 1945-1991

10 ODDZIAŁ OCHRONY POGRANICZA
(1945-1946)
W środkowej części pogranicza, tj. na Górnym i Dolnym Śląsku sformowano w październiku 1945 r. 10 Oddział Ochrony Pogranicza. Formował go Śląski Okręg Wojskowy z żołnierzy 2,6 i 13 Dywizji Piechoty oraz 4 Brygady Pancernej (rozkazem NDWP nr 0245/Org. z 13.09.1945 r.).

Na miejsce postoju dla 10 Oddziału OP wyznaczono początkowo Koźle (Pszczyna), a kolejno Rybnik i Gliwice. Podlegał on IV Śląskiemu Okręgowi Wojskowemu w Katowicach i liczył 2507 wojskowych oraz 23 pracowników kontraktowych.



Po co to wszystko wspominam.
Tak, częściowo o politykę chodzi, ale to nie zwykli ludzie mieli wpływ na to co się działo na Śląsku, od Śląska Cieszyńskiego, przez Górny Śląsk, aż po Dolny Śląsk.

Po II WŚ granica południowa z Czechami, wcale nie była taka spokojna.
Czeski pociąg pancerny wjechał do Kłodzka.
GB WOP Gliwice została utworzona między innymi z byłej 4 Brygady Pancernej.

Granica była pilnowana nie gorzej, jak granica z NRD.
Choć ludzie dawali sobie radę.
Tak zwani „szabrownicy“ ryzykując wiele, przeprawiali się wpław przez Olzę i robili handel z czechami, bo w Polsce był autentyczny głód wtedy.
Szabrownicy na Ziemiach Odzyskanych, rozkradali pozostały po niemcach majątek. Szabrownicy na granicy przez Olzę, robili nielegalny handel, aby przeżyć.
Sporo ludzi z Polski pracowało w Czechach.
Po zdławieniu Praskiej Wiosny, sytuacja graniczna, znacznie się pogorszyła, nikt tego nie rozgłaszał, ale WOP był mocno przygotowany na lokalne niekontrolowane incydenty graniczne. I dochodziło do nich. Interwencja naszych „komandosów“ w Czechosłowacji, była tak potrzebna, jak wrzód na...
Kto w tym 1968 roku widział tą interwencją na własne oczy, nie miał złudzeń po 80 roku co może spotkać Polskę. Ludzie przy granicach, czuli tą ogromną presję.
Przed inwazją w 1968 roku, najpierw były manewry Wojsk Układu Warszawskiego.
Przed planowaną inwazją na nas na poczatku lat 80-tych, też były wielkie manewry Wojsk Układu Warszawskiego. Scenariusz był podobny.

Pamiętam ogromny pożar Czeskiego Państwowego Gospodarstwa Rolnego w miejscowości Hať
Pożar był tak ogromny, że bez przeszkód WOP przepuścił przez Gospodarcze Przejście Graniczne w Rudyszwałdzie do Czech - jednostkę Zawodowej Straży Pożarnej z Raciborza i naszą Ochotniczą Straż Pożarną.
Po ugaszeniu ognia i w czasie akcji, ludność cywilna przynosiła kanapki, napoje, papierosy, nawet piwo. Na zakończenie akcji, Czesi przygotowali godny poczęstunek, zakropiony piwem.

Krótkofalowcy z OK ściśle współpracowali z krótkofalowcami z SP.
Było wiele przyjaźni, prawie na poziomie przyjaźni rodzinnych z wzajemnym odwiedzaniem się.
Aby jechać do Czechosłowacji, trzeba było mieć paszport.
Ale w ramach Małego Ruchu Granicznego, ludzie ze Stref Nadgranicznych z Polski i Czechosłowacji, mogli przemieszczać się przez granicę w strefie nadgranicznej, na podstawie przepustek wydawanych przez przygraniczne Posterunki MO.
Spore kolejki były po te przepustki, oj bardzo spore i znaczny ruch graniczny się wzmagał.
Tak ja, jak i moi znajomi krótkofalowcy, mieliśmy dosyć ścisłe kontakty z czeskimi kolegami krótkofalowcami.
Kiedy powstała Giełda Krótkofalowców w Rybnickim klubie SP9KJT - sporo czechów przyjeżdżało pohandlować atrakcyjnym sprzętem, min. podzespołami UKF i nie tylko.

Boli to, że te poruchy graniczne, to był wymysł nacjonalistów, polityków.
A szczucie zwykłych ludzi, najlepiej szło pomiędzy takimi co mieli ciagoty nacjonalistyczne.

Zapomnienie o tak poważnej interwencji pół wieku temu dokonanej i z naszym udziale w tej interwencji?
Tak! to burzy nasze widzenie historii. Zaraz histerycy biją w tarabany, „naszych biją"
A to chodzi o pamięć. O to aby sobie zakodować, że my też mamy „swoje za uszami“
Nie jesteśmy jedynymi poszkodowanymi przez agresorów, rozbiorców.
My mamy te same grzechy i te same ciągoty.

A zwykli ludzie, zwykli obatele, (no z pewnymi wyjątkami) pałają do siebie, nawet przez granice, pałają do siebie przyjaźnią.

Ps
Elaborat jest bez linków do stron, skąd pochodzą cytowane artykuły.
Celowo tak zrobiłem.
_________________
Stasiek



Jeśli ktoś mówi o Tobie coś złego, to głównie dlatego, że o sobie nie może powiedzieć nic dobrego
  
SP1AP
22.08.2018 08:38:24
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Restricted Area

Posty: 5480 #2577516
Od: 2011-5-3

    SQ5AM pisze:

      SP1AP pisze:


      Więc nie mógł być jeszcze prezydentem PRL


    No nie mógł, bo w tym ustroju nie było takiego stanowiska, ale to trzeba mieć wiedzę na poziomie szkoły średniej, żeby to wiedzieć.



Ale gdy dla kraju ogłaszał stan wojenny w TV, to zapowiedziano wystąpienie prezydenta. pomysł
_________________
Zbig CW-fun :D
CW is Great! CW TO JEST TO!
SWL SP1-1171 z 1967/SP1KAA
"W kraju gdzie burak pan pyszni się ponad stan, a ziemniak mu wtóruje"(Sł.Cierniewski).
NIE CIERPIĘ NAWIEDZONYCH HEJTERÓW!
---------------------------------------------------------------------------------------
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Zaczepki idiotów ignoruję, więc niech się daremnie nie wysilają!
Praktyka to mądrzejsza siostra teorii
  
Electra21.10.2018 17:03:30
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 6>>>    strony: [1]23456

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » OPERACJA „DUNAJ” KRYPTONIM, KTÓRY NADANO INTERWENCJI CZŁONKÓW UKŁADU WARSZAWSKIEGO W CZECHOSŁOWACJI

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta