NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » MIKROFALE » THE SILENT MISSILE THAT CAN DESTROY ENEMY ELECTRONICS WITH MICROWAVE PULSES

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

The silent missile that can destroy enemy electronics with microwave PULSES

Air Force potwierdza przerażającą nową broń
  
SP95094KA
02.08.2015 19:10:40
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90FC Rybnik

Posty: 1886 #2152162
Od: 2012-12-19
http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3097937/This-silent-missile-destroy-enemy-s-electronics-PULSES-Air-Force-confirms-work-terrifying-new-weapon.html







Amerykańskie siły powietrzne ujawniły plan rozwoju i wprowadzania na uzbrojenie rakiet manewrujących z głowicami elektromagnetycznymi, zdolnymi do niszczenia systemów elektronicznych przeciwnika bez oddziaływania na ludzi i zwierzęta oraz bez powodowania zniszczeń w infrastrukturze.
Plan działań dla uzbrojenia elektromagnetycznego opublikowało laboratorium badawcze amerykańskich sił powietrznych AFRL (US Air Force Research Laboratory). Przestawiono w nim sposób działania w odniesieniu do głowic „E” przenoszonych przede wszystkim przez rakiety manewrujące.

Skupiono się na systemie „CHAMP” (Counter-electronics High Power Microwave Advanced Missile Project) opracowanym przez koncern Boeing i Raytheon i przetestowanym w warunkach poligonowych w październiku 2012 r. System ten, wykorzystując głowicę z generatorem mikrofal dużej mocy (HPM high-power microwave) przerwał wtedy działanie sieci komputerów umieszczonych w specjalnym baraku testowym. Co więcej, standardowy pocisk atakował dwa cele i pokazał, że może to zrobić z różnych kierunków.


Teraz można zaatakować "Państwo Islamskie"

Za parę lat - oni nam oddadzą tą samą technologią pozyskaną za petrodolary

Czy stare urządzenia z przed ponad pół wwieku, stosowane przez krótkofalowców nie pozostana ostatnią deską ratunku w łączności kryzysowej ???


Pozdro
_________________
Stasiek
  
Electra17.01.2018 15:29:59
poziom 5

oczka
  
sp3suz
02.08.2015 19:59:53
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: JO72SV

Posty: 2446 #2152180
Od: 2011-3-19
Państwo Islamskie nie używa elektroniki. To jest ból. A o głowicach elektronicznych tego typu wiadomo od co najmniej 15 lat tylko ze nad tym bez przerwy badania trwają. Jeśli jeśli to ujawnili dzisiaj to ciekaw jestem co naprawdę maja schowane w tych tajnych bunkrach czego jeszcze nie wiemy. To jest dopiero ciekawe. cool
_________________
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
  
SP95094KA
02.08.2015 20:40:48
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90FC Rybnik

Posty: 1886 #2152209
Od: 2012-12-19
Jesteś waść pewien tego co piszesz ???



http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/islamskie-panstwo-zamierza-korzystac-broni-chemicznej-biologicznej


http://www.wykop.pl/link/2669889/chevrolet-zakazany-w-panstwie-islamskim-dlaczego-logo-kojarzy-sie-z-chrystusem/

Ciekawe czy miecz przypominający krzyż - jest dozwolony ?

A "krzyż południa" ?
http://www.maribert.com/index.php/Krzyz.html


Pewnie prześcieradłami zasłaniają na nieboskłonie HI

Pozdro

Ps

Elektroniki nie używają
A łączność między sobą, to uskuteczniają za pomocą sznurka i dwóch deklików po paście Kiwi HI
_________________
Stasiek
  
sp9ikf
02.08.2015 20:43:17
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: JO90GC, Rybnik

Posty: 993 #2152211
Od: 2010-3-17
Jak uczyli na radiotechnice urządzenia lampowe sa generalnie odporne na impuls elektromagnetyczny. zreszta w LWP tez to rózni "spece" powtarzali.
mam gdzies w piwnicy stara 302, może jej czas powraca??

pozdro
jacek sp9ikf
  
SP5XMI
02.08.2015 21:23:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2984 #2152233
Od: 2012-12-16
Sprawa jest znana od lat. Poszukajcie trochę o lampie nazywanej wirkator osiowy. Linki skierują do prac Wojskowej Akademii Technicznej.
Gdy przeglądałem informacje na temat odporności na impuls EMP doszedłem do wniosku, że dzisiejsze urządzenia nie są w ogóle projektowane pod kątem odporności na EMP, są fatalnie ekranowane. Są naszpikowane elektroniką CMOS, a ta jest bardzo wrażliwa.
Zatem po naprawdę solidnym impulsie będzie działać R250, Marconi Atalanta (odbiornik) , Marconi Oceanspan (nadajnik) ale nie np Ft450d. Tego nie przetrwa nawet FT101. No i w użyciu byłaby głównie telegrafia.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sp3suz
02.08.2015 21:39:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: JO72SV

Posty: 2446 #2152243
Od: 2011-3-19
Głowica wiraktorowa. To jest to o czym mówimy. Chociaż ... niektórym kałamarzom w wieku gimnazjalnym taki reset bysie naprawdę przydał. Już niedługo to kible będą podłączone do facebooka i nawet ilość i gęstość kupy bedzie tam podana w dodatku automatycznie. bardzo szczęśliwy cool
_________________
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
  
SP5XMI
02.08.2015 22:04:06
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2984 #2152268
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
Także trzeba schować małe radio w solidnej, dobrze ekranowanej skrzynce (żadnych złączy bez uszczelnienia) razem z zasilaczem i akumulatorami doładowywanymi co pewien czas. Będzie rezerwa. Dwa kawałki drutu na dipol się znajdą.
Chyba, że ktoś ma miejsce i zadekuje świetny R250M2, OMNK111S lub Eddystone'a 770R a nadajnik na lampach (i tylko na lampach) zrobi sobie sam. Ewentualnie ma rewelacyjny w swojej prostocie transceiver RS-1 czyli AN/GRC 109 . Tez bym chciał razem z zestawem kwarców na pasma amatorskie.
Edit
tu jest jeszcze lepszy opis RS-1 . Wiemy na pewno, że RS-1 wytrzyma solidny impuls, który ubije całą dzisiejszą elektronikę z bardzo nielicznymi wyjątkami.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sp9ikf
03.08.2015 00:12:50
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: JO90GC, Rybnik

Posty: 993 #2152327
Od: 2010-3-17
Nie tak dawno byłem na "wybudzeniu" statku po 6-miesięcznym "letargu". uruchamiałem elektronike na mostku. pomijajac zamrożony - autentyczne! - zyrokompas, reszta po ogrzaniu do temp pokojowej ożyła bez wiekszych problemów. w zyrokompasie zamarzła woda destylowana i rozsadziło kociołek - tak sie msci brak elektronika w załodze. ale do rzeczy. mianowicie po uruchomieniu systemu ECDIS - mapa elektroniczna - 2 niezależne zestawy - okazało sie że obydwa urządzenia "zgubiły" albo jak kto woli utraciły setup. jest on przechowywany w pamieci EEPROM. Bardzo mnie to zdziwiło. bateryjka w CPU mimo niskiej temperatury trzymała napiecie. zapytałem producenta w czym rzecz. jakos nie potrafili znależć rozsądnego wyjasnienia. odtworzyłem setup i wszystko ruszyło bez zgrzytów. jak zatem widac na załaczonym obrazku, nie trzeba nawet żadnego impulsu aby popsuc współczesne zabawki. jedyna "lampa" jaką tam spotkałem to magnetron w nadajniku radaru, reszta w techologii SMD no jeszcze pare ELKO na wieksze napięcia. urządzenia sa wyjątkowo solidnie ekranowane oraz mają nienaganna mechanike. Sądze jednak że w obliczu takiego impulsu jaki może wygenerowac rzeczony niszczyciel nic mu sie nie oprze.

dobrej nocy
jacek sp9ikf

  
sp3suz
03.08.2015 00:23:50
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: JO72SV

Posty: 2446 #2152332
Od: 2011-3-19
Tylko że te RS1 to niestety ale zabytek klasy zerowej obecnie podobnie jak OMNK 112A. Według mnie trzeba by zakombinować jakiś "szkuner trzy lampowy" aby po pierwsze użyć mało energii a po drugie użyć mało części które po ataku będą na wagę złota. i w końcu po czwarte uważam że nie taki diabeł straszny jak go malują i ktoś wyposażony w porządny woltomierz powinien po ataku elektronicznym sprawdzić CO TAK NAPRAWDĘ TAM PADŁO. Bo wszyscy się boja paniczne ataku polem magnetycznym ALE... patrząc na padnięte obwody trzeba statystycznie wyznaczyć dla danego modelu CO NAJCZĘŚCIEJ PADA i napchać tam bezpieczników ile wlezie. Nie jakichś wyszukanych tylko zwykłych topikowych typu WT. Zapas takich powinien być zawsze w biurku każdego krótkofalowca. Diora tak zrobiła w TOSCE i ZODIAKu. Myślicie ze gdyby nie zmiana UKF i konieczność przestrojenia głowicy to te radia by nie grały??? U mnie do tej pory chodzą i żaden elektroatak tego nie ruszy. Nie demonizujmy problemu. Taki atak to wojska "pierwszych dziesięciu minut" aby dać wojsku czas na wejście przy ograniczonej komunikacji przeciwnika. Wojny to ten sprzęt raczej nie wygra użyty bez Marines lub czołgów i lotnictwa. Sprawa nie leży w lampach tylko w szczelności obudowy. Przecież Amerykanie także używają tranzystorów i innych półprzewodników, i co kręcili by sobie sami bat na d*? Raczej nie... Strach ma wielkie oczy a tak na prawdę to może być urządzenie do obrony samolotu przed atakiem rakietowym - niszczące nie tylko stacje naprowadzania ale elektronikę w rakiecie detonując ja daleko od samolotu np. w połowie trasy. TU jest miejsce dla zastosowania! I zagadka - jak ONI chronią własną elektronikę?? A przecież jakoś to robią. zdziwiony cool
_________________
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
  
SP5XMI
03.08.2015 09:35:38
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2984 #2152396
Od: 2012-12-16
    sp3suz pisze:

    zagadka - jak ONI chronią własną elektronikę?? A przecież jakoś to robią. zdziwiony cool

Może to zabrzmi dziwnie, ale tak samo, jak poleca to św.pam SP6LB w nieocenionym poradniku. Ekranowanie, filtry, zwieracze gazowane oraz ograniczniki półprzewodnikowe,a za tym poprawnie skonstruowane układy, zamknięte w ekranowanych modułach. W ogóle to podział na moduły i odpowiednia ich konstrukcja. Tak jest zrobiony np popularny Clansman PRC-320 (trochę ponad 1000 zł na Allegro).
Porównajcie to z amatorskim sprzętem takim jak Yaesu FT2000, w którym tranzystory przedwzmacniacza padają od sygnału własnego nadajnika jeśli używasz osobnej anteny odbiorczej i QRO. Albo inne podobne TRX (wszystkich najważniejszych producentów, to nie tylko chodzi o Yaesu czy Icoma), w których mikroprocesor CMOS jest nieekranowany (w ogóle, znajduje się przy plastikowej obudowie) i do tego połączony dość długimi ścieżkami szyny danych. To musi paść gdy dostanie EMP nawet słaby.
problemem są koszty. Każde urządzenie zrobione poprawnie pod względem odporności na impuls EMP będzie bardzo drogie.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP5WA
03.08.2015 11:11:40
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa_Wesoła

Posty: 836 #2152434
Od: 2012-7-2
    SP5XMI pisze:

    ....
    Zatem po naprawdę solidnym impulsie będzie działać R250, Marconi Atalanta (odbiornik) , Marconi Oceanspan (nadajnik) ale nie np Ft450d. Tego nie przetrwa nawet FT101. No i w użyciu byłaby głównie telegrafia.


Spoko, RBM-1 wytrzyma każdy atak. Telegrafię też ogarniam.
Tylko z kim będzie można zrobić QSO skoro nawet sieć łączności kryzysowych oparta jest na chińskich ręczniakach
albo wspomnianych wcześniej "plastykowych" TRXach na KF.
_________________

--

de SN50CPR

Obrazek

73 es good DX,
Bogdan, SP5WA (ex.SP5CPR/5N3CPR)

mailto:bogdan@sp5wa.info
http://www.qrz.com/db/SP5WA
...........
"You can never have too many antennas"


  
Electra17.01.2018 15:29:59
poziom 5

oczka
  
SP5XMI
03.08.2015 11:40:01
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2984 #2152440
Od: 2012-12-16
Na pewno znajdą się ci, którzy mają clansmanny albo starsze urządzenia. Trochę ludzi nadaje z Bartków, SP5WW i podobnych urządzeń, które trudniej uwalić od naszpikowanego CMOSami i procesorami cudeńka.
Poza tym podobna elektromagnetyczna głowica bojowa ma dość ograniczony zasięg, trafia co najwyżej w miasto. Także ktoś ze sprawnym sprzętem się znajdzie. A tymczasem warto trzymać rezerwowy sprzęt w kontenerku, Paweł SQ5STS ma taki fajny zamykany, szczelny. Myślę, że to dobry pomysł. A do tego porządek można utrzymać oczko
Tak myślę, że największe szkody byłyby jednak w sprzęcie komputerowym, w smartfonach i podobnych urządzeniach.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sp6ryd
03.08.2015 15:56:30
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 1996 #2152559
Od: 2012-1-22
pozostaje jeszcze http://alexander.n.se/?lang=en i radio kryształkowe wesoły
  
SP95094KA
03.08.2015 18:22:45
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90FC Rybnik

Posty: 1886 #2152599
Od: 2012-12-19
No więc na początku był test broni jądrowej, na pustyni w USA

Potem był pretekst aby ją przeciw ludziom zastosować w Hiroszimie i Nagasaki
Oba miejsca były doskonale przemyślane i nie było przypadkiem że np nad Nagasaki eksplozja nastąpiła z dokładnością do paru metrów nad ziemią
Miała powstać fala uderzeniowa po pierwszym etapie swobodnego rozprzestrzeniania się fali uderzeniowej a następnie, po odbiciu się od ziemi pierwotnej fali - powstała fala wtórna - jeszcze potężniejsza i szybsza "Fala Macha" Obie się skumulowały i zrobiły to co zrobiły
Wkrótce w miejsca gdzie zdetonowano atomowe bomby - wysłano całą masę ludzi przygotowanych do wszechstronnych badań tam na miejscu
Zbierania, skrupulatnego zbierania, wszelkich danych pozyskanych przez tam wysłanych Ale też pozyskiwanie, skrupulatnych danych, zebranych przez miejscowych.
Odtworzono na tej podstawie dokładny przebieg tego co się działo w każdym ułamku sekundy
Jak i od czego ginęli ludzie Są dokumentalne filmy o tych badaniach Pokazywane nocami - jak pokazują ks Isakowicza Zaleskiego - kiedy o ludobójstwie na Wołyniu mówi z ekranu telewizora

Więc na początku był zamysł aby wykorzystać wszystko do jak największej ilości, za jednym zamachem ukatrupienia ludzi i destrukcji do gołej gleby wszystkiego w okół I to na jak największej powierzchni
Miasta w kotlinach - były idealnym wykorzystaniem, maksymalnym wykorzystaniem obu fal uderzeniowych Tej pierwotnej i tej odbitej Fali Macha

Potem powstała bomba neutronowa Po wielu eksperymentach okazało się że lepiej to działa jak broń chemiczna (sic)
Ale nadal chodziło o masową hekatombę zgotowaną ludziom A ze już wchodziła elektronika Impuls elektromagnetyczny miał spowodować totalną destrukcję nowoczesnej elektroniki

A potem ?

Bomba elektromagnetyczna

Wybuch bomby elektromagnetycznej (zwanej bombą E) może unieruchomić wszystko, co znajduje się wokół i zawiera w sobie podzespoły elektroniczne.

Bomba elektromagnetyczna, nazywana też często bombą E, wywołuje impuls elektromagnetyczny o dużej mocy unieruchamiający urządzenia elektroniczne. Wykorzystuje ona zjawisko znane już od 1962 roku, kiedy to podczas detonacji bomby wodorowej o mocy 1,4 megaton na środkowym Pacyfiku na wysokości 30 km zostały zniszczone wykorzystywane w pobliżu instalacje satelitarne i doszło do blokady łączności radiowej na Pacyfiku na około 30 minut (zakłócona była nawet praca stacji radiowych w odległości 1200 km od miejsca eksplozji)

Jak się okazało, wywołana w czasie wybuchu uderzeniowa fala elektromagnetyczna wzbudziła duże prądy indukowane w antenach, kablach elektrycznych i elementach metalowych, niszczące wszystkie, niezabezpieczone podzespoły elektroniczne. Późniejsze obliczenia wykazały, że pojedynczy wybuch jądrowy o mocy 100 kT na wysokości 110 km może wygenerować niszczący „elektronikę” impuls elektromagnetyczny na powierzchni równoważnej połowie Stanów Zjednoczonych.

Niestety okazało się, że do wygenerowania impulsu elektromagnetycznego (IEM) o tak dużej mocy wcale nie jest konieczna bomba atomowa. I to dlatego broń E zalicza się do broni konwencjonalnej, a nie jądrowej. Skutki, jakie może przynieść jej zastosowanie, pozwalają na zakwalifikowanie jej do grona broni masowego rażenia, razem z bronią atomową, biologiczną i chemiczną. Jednak dopiero możliwość użycia tego uzbrojenia przez terrorystów spowodowała, że zaczęto tę broń traktować bardzo poważnie.

Broń E jest okryta wielką tajemnicą. Jak dotąd nikt się jeszcze oficjalnie nie przyznał do jej posiadania, chociaż specjaliści w krajach zachodnich twierdzą stanowczo, że mają ją przynajmniej Stany Zjednoczone i Rosja. Nie jest również pewne, czy broń ta już została użyta.
Dużo zamieszania wprowadziła książka „Information Warfare”, w której Winn Schwartau opisał tajne rakiety amerykańskie, użyte w czasie wojny z Irakiem. Miały one spowodować zakłócenia systemów łączności przez zastosowanie fali elektromagnetycznej. Tymczasem Amerykanie wykorzystali tam kilka rakiet Tomahawk z ładunkiem specjalnie uformowanego włókna węglowego. Pociski grafitowe rozsypane nad liniami i instalacjami energetycznymi powodowały zwarcia i uciążliwe zaciemnienie w Bagdadzie. I te zakłócenia zostały niesłusznie przypisane broni E.

W 2003 roku „Guardian” podał, że w czasie pierwszych dni ataku na Irak na lotniczej rakiecie manewrującej AGM-86 Cruise została zastosowana głowica bojowa E. Podobno decyzja o użyciu tego rodzaju uzbrojenia była podyktowana chęcią zapobieżenia stratom wśród ludności cywilnej, obok siedlisk której rozmieszczono stanowiska obrony przeciwlotniczej.
Podejrzewając najgorsze w czasie Wojny w Zatoce Perskiej, niektórzy dziennikarze w Bagdadzie owijali swój sprzęt elektroniczny w folię aluminiową, chcąc go uchronić przed nową bronią elektromagnetyczną, którą jakoby mieli wykorzystać Amerykanie. Jednak to, co wtedy było tylko plotką, może stać się już niedługo rzeczywistością i niektórzy wojskowi uzyskają środek, który w danym miejscu i czasie skutecznie wyłączy patrzącą im na ręce telewizję.

Wcale nie musi być żadnej wojny
Wcale ta nowa broń nie musi być wykorzystana przeciw wrogowi

MOŻE BYĆ WYKORZYSTANA PRZECIWKO SWOIM Przeciwko ludziom którzy popełnią tylko przestępstwo lub wykroczenie (sic)

Poczucie zagrożenia zwiększyła prezentacja Winna Schwartau w styczniu 1999 r., który stosując przenośny generator silnej fali elektromagnetycznej, zniszczył na konferencji w Waszyngtonie dwa stojące w odległości kilku metrów komputery. Później unieruchomiono w ten sam sposób samochód. Od razu zostało to wykorzystane przez kilka firm, które dzisiaj oferują na rynku systemy pozwalające policji zatrzymać samochody i łodzie kierowane przez przestępców.

A więc dostęp terrorystów - realny dostęp i to w najbliższej przyszłości - jest realny i stwarza ogromne zagrożenie

Trzeba wyobraźni Stanisława Lema co się może dziać w przyszłości ??? Pytanie retoryczne

A bajukanie że ci z ręcznikami na głowach nie stosują elektroniki i nowoczesnej broni

Koran praktycznie zakazuje wszystkiego, czego się te bydlaki dopuszczają

Przeszkadza im to aby na plaży ogławiać "niewiernych" filmować to i emitować przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu elektronicznego i niby wyklętego przez nich netu ???

Clou

Spośród kilku znanych sposobów wywołania fali elektromagnetycznej dwa są najczęściej wymieniane jako te, które mogą być podstawą działania nowej broni. Pierwszy polega na przekazaniu energii z chemicznej eksplozji do bardzo silnego pola magnetycznego, które tuż przed wybuchem jest wzbudzane przez startowe źródło energii elektrycznej.

Konstrukcja bomby FCG jest stosunkowo prosta, ale fala wytworzona w ten sposób zawiera się w paśmie poniżej 1 MHz, stąd trudno ją nakierować na konkretny cel i nawet przy dużej mocy impulsu elektromagnetycznego wiele instalacji może jej nie odczuć. Wad tych nie ma impuls elektromagnetyczny wywołany drugim sposobem, za pomocą wirkatora %u2012 oscylatora z wirtualną katodą (Virtual Cathode-Ray Oscillator).

bomby GBU-31/Mk 84 z głowicą E na bazie vitcatora. Bomba ta emituje kierunkową falę elektromagnetyczną o bardzo wysokich częstotliwościach i może dzięki temu służyć do atakowania konkretnych obiektów

Urządzenie to, proste mechanicznie, małe i trwałe, tworzy pojedynczy impuls radiowy o bardzo dużej mocy (od 170 kW do 40 GW), pracujący w paśmie mikrofalowej (o długości decymetrowej i milimetrowej). Jest to więc sposób najbardziej „obiecujący”, jeżeli chodzi o możliwość jego wykorzystania dla produkcji uzbrojenia.
Zaletą vircatora jest to, że efekt jego działania jest kierunkowy i że promieniowanie o bardzo wysokiej częstotliwości (fale milimetrowe) może przenikać do obiektów nawet przez niewielkie szpary i otwory.

Jak działa bomba E?
Efekt działania bomby E zależy od wielu czynników. Po pierwsze odporność na uderzenie bronią E różni się w zależności od typu atakowanego celu. Przykładowo impuls elektromagnetyczny niskiej częstotliwości (z generatora FCG) jest skuteczny przede wszystkim przeciwko typowym instalacjom infrastruktury miejskiej, np. liniom telefonicznym czy energetycznym. Gorzej już jest jednak w przypadku obiektów i instalacji chronionych nawet prostymi zabezpieczeniami.
Po drugie skuteczność broni E zależy od tego, jaka ilość energii z bomby jest skierowana na cel. Najlepszy rezultat jest osiągany, gdy impuls elektromagnetyczny zostanie „skupiony” przez system antenowy znajdujący się w głowicy pocisku. W tym przypadku moc uderzenia zależy od wysokości, na jakiej nastąpiła eksplozja oraz od stopnia ochrony systemów elektronicznych. Wyższa eksplozja to większy promień rażenia, ale mniejsza intensywność promieniowania. I odwrotnie – niższy wybuch to mniejszy zaatakowany obszar, ale zniszczenia większe. Należy w tym przypadku pójść na kompromis, dobrze rozpoznając cel ataku i precyzyjnie w niego uderzając.
O skali zagrożenia, jakie niesie IEM, łatwo się przekonać, patrząc na napięcia normalnie wykorzystywane w układach półprzewodnikowych. Typowe tranzystory bipolarne są odporne na napięcia od 15 do 65 V, układy logiczne, wykonane na elementach półprzewodnikowych i pamięci to napięcia rzędu od 7 do 15 V, mikroprocesory to od 3,3 do 5 V.
Tak więc pole elektryczne wywołane działaniem bomby E i napięcia rzędu wielu setek woltów, indukowane w urządzeniach zniszczą większość elementów elektronicznych: albo w wyniku dużych przepięć, albo w wyniku przegrzania (efekt termiczny

Jak się bronić
Obrona przed bombą E nie jest prosta. Większość z proponowanych metod nie jest bowiem na tyle skuteczna, by można je było tanio i powszechnie zastosować. Można wyróżnić pośrednie i bezpośrednie sposoby obrony przed IEM. Pośrednie sposoby polegają na stosowaniu technik w naturalny sposób odpornych na broń E – przede wszystkim systemów optoelektronicznych (na przykład światłowodów). Odporna jest również technika lampowa, ale trudno przypuszczać, by ktoś chciał wrócić do rosyjskiej techniki lat 60. Najprostszym sposobem bezpośredniej obrony przed impulsem elektromagnetycznym jest rozśrodkowanie i odpowiednie odseparowanie urządzeń: mechanicznie lub elektronicznie. Mechaniczne polega na ekranowaniu urządzeń, czyli otoczeniu ich czymś na podobieństwo siatki Faradya.
Jednak systemy elektroniczne działają najczęściej w bezpośrednim kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym, od którego są zależne i dla którego pracują: przez anteny, kable zasilające czy linie transmisji danych. A to już jest źródło potencjalnego niebezpieczeństwa. Ponadto impuls elektromagnetyczny wywoływany bombę E działa w bardzo wysokich częstotliwościach, a więc o bardzo małych długościach fali. Wystarczy więc milimetrowa przerwa w barierze zabezpieczającej, by do środka dostał się niszczący impuls mikrofalowy.
Elektroniczne środki zabezpieczające i filtrujące (tworzone zresztą z myślą o jądrowym impulsie EM) są również zawodne, ponieważ mają zbyt długi czas reakcji, mogą okazać się bezskuteczne w konfrontacji z szybką i silną falą mikrofalową.
Ponadto o ile ochrona przed bombą elektromagnetyczną nowego sprzętu jest teoretycznie możliwa (chociaż jest droga i trudna), o tyle zabezpieczenie sprzętu starego, biorąc pod uwagę koszty i trudności, jest mało prawdopodobne.

I zupełnie na koniec

Znając inklinacje tych najbardziej krewkich i niepokornych (nas też do takich zaliczają)
Wystarczy takich ogołocić (dosłownie) Ze środków do życia - i tacy biora się sami za łby i wyrzynają jeden drugiego na potęgę

Po co więc zdobywać teren który trzeba solidnie posprzątać ?

Po co go w ogóle zdobywać ?

Niszczy się w tym przypadku elektronikę wszelaką - tubylcy sami się wrzynają - zasiedlenie może nastąpić bardzo pokornymi
Takimi co doznali na własnej skórze ataku jądrowego Lub im podobnych
Odbudowują całą infrastrukturę I trzymają zwieracze w należytym stanie

Kto śmietankę zbiera ??? To jest ostatnie pytanie retoryczne HI

Pozdrawiam serdecznie

To co tu umieściłem - nie jest dla bekaczy z dolnośląskich przemienników
Dla ludzi którym co jakiś czas walnie i zostają kosmitami Wierzą bezgranicznie w elektronikę na kościach i HAJ FI FM

Zresztą ww i tak deklarują że są w stanie przeczytać co najwyżej linijkę tekstu


Hej kto po lak
_________________
Stasiek
  
SP5Eaf
03.08.2015 19:51:24
poziom 1

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 33 #2152649
Od: 2011-4-3
Pozostaje nam RBM1
_________________
SP5EAF Marek
  
Electra17.01.2018 15:29:59
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » MIKROFALE » THE SILENT MISSILE THAT CAN DESTROY ENEMY ELECTRONICS WITH MICROWAVE PULSES

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta