Forum Krótkofalarskie PKI

Klub krótkofalarski - jak to zrobić najprościej?
T#672761
Facebook
SP2LPI poziom 2
QTH: JO84UM
#8369649 29.04.2026 10:18:55
Dzień dobry,

Z kilkoma kolegami myślimy o założeniu klubu krótkofalarskiego w naszej miejscowości. Myśleliśmy o formie stowarzyszenia zwykłego, ale to pociąga za sobą wszystkie te nipy, city, księgowości i inne takie. Generalnie, na paru chłopa to przerost formy nad treścią. Stąd prośba o podpowiedź, jaka jest najprostsza formalnie forma założenia i prowadzenia lokalnego klubu krótkofalarskiego?

Z góry dziękuję za pomoc.



Piotr, SP2LPI
73
canis_lupus poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kraków
#8369655 29.04.2026 10:22:52
    SP2LPI pisze:

    Dzień dobry,

    Z kilkoma kolegami myślimy o założeniu klubu krótkofalarskiego w naszej miejscowości. Myśleliśmy o formie stowarzyszenia zwykłego, ale to pociąga za sobą wszystkie te nipy, city, księgowości i inne takie. Generalnie, na paru chłopa to przerost formy nad treścią. Stąd prośba o podpowiedź, jaka jest najprostsza formalnie forma założenia i prowadzenia lokalnego klubu krótkofalarskiego?

    Z góry dziękuję za pomoc.


Jak się nie chcesz w to bawić to podepnij się pod PZK, wtedy w papiery bawi się PZK.



"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
SO8FM poziom 4
QTH: Rzeszów
#8369689 29.04.2026 10:58:03
Jeśli chodzi ci tylko o kwestię tzw. "klubowego" pozwolenia radiowego, a resztę organizujecie prywatnie, to tak jak Canis pisze, najprościej się podpiąć pod lokalny oddział PZK.
Jeśli chcecie wyjść poza etap "kapelusza" i niezależnie zarządzać tematami majątkowymi, podpisywać umowy, składać wnioski o dotacje, itp., to bez stowarzyszenia się nie obejdzie.

Pozdrawiam,
Paweł
sp9wlc poziom 5
QTH: Rybnik, jo90gb, G-RN
#8369691 29.04.2026 11:04:23
prowadzę klub zrzeszony w LOKu, daje to pewne możliwości ale też ma pewne obciążenia.
można skontaktować się z lokalnym zarządem, wyjaśnią co i jak, o księgowość martwi się organizacja i daje wszystkie potrzebne "nipy".



klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
SP6OUJ. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: jo80ve
#8369704 29.04.2026 12:08:01
Jeśli założysz stowarzyszenie, to masz możliwość pozyskiwania funduszy na działalność. Oczywiście jest i druga strona, trzeba się z tego rozliczać, prowadzić księgowość, zapisać się do KSeF, składać CIT-8. Coś za coś.



73! Arek sp6ouj
OT-50 PZK, http://pzk.ovh
sp3suz poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO72SV
#8369719 29.04.2026 12:34:16
    sp9wlc pisze:

    prowadzę klub zrzeszony w LOKu, daje to pewne możliwości ale też ma pewne obciążenia.
    można skontaktować się z lokalnym zarządem, wyjaśnią co i jak, o księgowość martwi się organizacja i daje wszystkie potrzebne "nipy".

Bo to się teraz inaczej tłumaczy. LOK - Lokalny Oddział Krótkofalowców. Można ? Można ! Hi!



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
canis_lupus poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Kraków
#8369720 29.04.2026 12:35:02
    SP6OUJ. pisze:

    Jeśli założysz stowarzyszenie, to masz możliwość pozyskiwania funduszy na działalność. Oczywiście jest i druga strona, trzeba się z tego rozliczać, prowadzić księgowość, zapisać się do KSeF, składać CIT-8. Coś za coś.


A jak się podłączy pod istniejące stowarzyszenie które realnie działa to ma te same możliwości bez obowiązków o których piszesz...



"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
SP6OUJ. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: jo80ve
#8369721 29.04.2026 12:46:57
    canis_lupus pisze:

      SP6OUJ. pisze:

      Jeśli założysz stowarzyszenie, to masz możliwość pozyskiwania funduszy na działalność. Oczywiście jest i druga strona, trzeba się z tego rozliczać, prowadzić księgowość, zapisać się do KSeF, składać CIT-8. Coś za coś.


    A jak się podłączy pod istniejące stowarzyszenie które realnie działa to ma te same możliwości bez obowiązków o których piszesz...


To zależy czego się oczekuje?
Jeśli tylko po to, aby wnioskować o znak, to nie ma sprawy. Jeśli chce się pozyskiwać pieniądze na działalność i budować swoja organizację, to trzeba się trochę pomęczyć.
Ja z PZK jako tej nadrzędnej organizacji pożegnałem się 18 lat temu. Od tego czasu zbudowałem organizację, która posiada swój grunt, nieruchomości, ruchomości. Przed chwila robiłem przelew na prawie 40 tys. No ale trzeba pisać wnioski, startować w konkursach, itp. Coś trzeba dać od siebie, bo nic samo nie przyjdzie.



73! Arek sp6ouj
OT-50 PZK, http://pzk.ovh
SP2LPI poziom 2
QTH: JO84UM
#8369999 29.04.2026 21:36:34
Serdecznie dziękuję Kolegom za szybką reakcję i cenne informacje!
Zdecydowaliśmy, że jednak raczej będziemy organizować się w ramach PZK. Póki co poszło zapytanie do naszego OT.



Piotr, SP2LPI
73
sp9wlc poziom 5
QTH: Rybnik, jo90gb, G-RN
Ilość edycji wpisu: 1
#8370144 30.04.2026 08:33:50
    sp3suz pisze:

      sp9wlc pisze:

      prowadzę klub zrzeszony w LOKu, daje to pewne możliwości ale też ma pewne obciążenia.
      można skontaktować się z lokalnym zarządem, wyjaśnią co i jak, o księgowość martwi się organizacja i daje wszystkie potrzebne "nipy".

    Bo to się teraz inaczej tłumaczy. LOK - Lokalny Oddział Krótkofalowców. Można ? Można ! Hi!


kiedyś byłem na rozprawie sądowej gdzie człowiek tłumaczył że LOK to dla niego liczne odmiany koni
sędzina nie dała wiary, a prawnika człowieka spytała czy kończył prawo w tej samej galaktyce
wpis edytowany 30.04.2026 08:34:03



klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
SP5RT poziom 4
QTH: KO02MD - EPWA
#8370176 30.04.2026 10:06:15
    SP2LPI pisze:

    Dzień dobry,

    Z kilkoma kolegami myślimy o założeniu klubu krótkofalarskiego w naszej miejscowości. Myśleliśmy o formie stowarzyszenia zwykłego, ale to pociąga za sobą wszystkie te nipy, city, księgowości i inne takie. Generalnie, na paru chłopa to przerost formy nad treścią. Stąd prośba o podpowiedź, jaka jest najprostsza formalnie forma założenia i prowadzenia lokalnego klubu krótkofalarskiego?

    Z góry dziękuję za pomoc.



Tak jak już tutaj koledzy wspominali masz 2 opcje:
Dołączyć się do innej, już istniejącej organizacji — oczywiście zapraszam do PZKwesoły Podpowiem co i z kim i jak trzeba załatwić.
Do założenia klubu potrzeba wam 3 osób i jednego dokumentu - uchwały powołującej klub i wskazujący jego siedzibę lub miejsce prowadzenia działalności. Ważna rzecz wszystkie osoby w klubie muszą być członkami PZK.
I tyle, klub zostaje wpisany do ewidencji i zyskujecie prawo do obsługi QSL dla znaku klubowego. O sam znak występuje organizacja, a jako OPP jesteśmy zwolnieni z opłaty za wydanie pozwolenia.

Możecie dołączyć się do innej organizacji, szkoły, drużyny harcerskiej( powołać zastęp specjalistyczny itd) Domu kultury.... jest sporo możliwości Łatwiejsze, trudniejsze.

W obu przypadkach cała papierologia będzie przeniesiona na inne ciało prawne.

Drugie pytanie czy dla "paru chłopa" jest wam potrzebne są wam NIP i osobowość prawna.



Członek Prezydium ZG PZK ds. Innowacji i Public Relations
sp3suz poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO72SV
#8370177 30.04.2026 10:09:49
    sp9wlc pisze:

      sp3suz pisze:

        sp9wlc pisze:

        prowadzę klub zrzeszony w LOKu, daje to pewne możliwości ale też ma pewne obciążenia.
        można skontaktować się z lokalnym zarządem, wyjaśnią co i jak, o księgowość martwi się organizacja i daje wszystkie potrzebne "nipy".

      Bo to się teraz inaczej tłumaczy. LOK - Lokalny Oddział Krótkofalowców. Można ? Można ! Hi!


    kiedyś byłem na rozprawie sądowej gdzie człowiek tłumaczył że LOK to dla niego liczne odmiany koni
    sędzina nie dała wiary, a prawnika człowieka spytała czy kończył prawo w tej samej galaktyce


Masz rację ale z dawnego LOKu tylko w zasadzie krótkofalowcy mają się dobrze. Nurkowie założyli własne kluby, kierowcy mają tyle szkół jazdy że trudno zliczyć a reszta? Reszta jest milczeniem. Dlatego można pożartować.cool



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
sp69764 poziom 2
QTH: Rybnik JO90FC
#8370220 30.04.2026 11:56:27
W Regulaminie Radiokomunikacyjnym ITU Radio Regulations. Radiokomunikacja amatorska jest zdefiniowana jak służba (ang Amateur Serwice) skąd to nagminne nazywanie zabawą, pracy w radiokomunikacji amatorskiej. Jakieś samozaoranie. Demony przeszłości nie pozwalają rzucić łopateczki i wiadereczka w piasek piaskownicy?
Ktoś mi kiedyś powiedział: jeszcze ci do głowy walnie, że komuś służysz. Ja się wystrzegam służeniu komukolwiek. Skwitował pytanie adwersarz. A tak na marginesie. Jak widzę, wojna z demonami trwa i ma się dobrze.
Serdecznie pozdrawiam.



Każdy kij ma dwa końce, a proca nawet trzy...
Stasiek vel Stanik.
SP2LPI poziom 2
QTH: JO84UM
#8370237 30.04.2026 12:52:07
    SP5RT pisze:

    Drugie pytanie czy dla "paru chłopa" jest wam potrzebne są wam NIP i osobowość prawna.


Dziękuję za informacje.

Może faktycznie poszliśmy za daleko?
Chcielibyśmy zrealizować kilka pomysłów, np. uruchomienie lokalnego przemiennika.
Jakoś tak nam się w głowach ułożyło, że żeby prowadzić lokalną działalność, trzeba mieć lokalne koło lub klub krótkofalarski - choćby po to, żeby wystąpić do lokalnych podmiotów o udostępnienie obiektu pod przemiennik, kasę na jego budowę czy choćby udostępnienie pomieszczenia na spotkania koła.

Czy da się np. w ramach PZK założyć lokalne koło krótkofalarskie bez NIP-ów i innych takich, a wszelkie kontakty z lokalnymi podmiotami formalizować przez OT PZK? Np. przekazywanie pieniążków, czy sprzętu na konkretne, lokalne cele?

Pozdrawiam serdecznie






Piotr, SP2LPI
73
sp3suz poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO72SV
#8370240 30.04.2026 12:59:26
    sp69764 pisze:

    W Regulaminie Radiokomunikacyjnym ITU Radio Regulations. Radiokomunikacja amatorska jest zdefiniowana jak służba (ang Amateur Serwice) skąd to nagminne nazywanie zabawą, pracy w radiokomunikacji amatorskiej. Jakieś samozaoranie. Demony przeszłości nie pozwalają rzucić łopateczki i wiadereczka w piasek piaskownicy?
    Ktoś mi kiedyś powiedział: jeszcze ci do głowy walnie, że komuś służysz. Ja się wystrzegam służeniu komukolwiek. Skwitował pytanie adwersarz. A tak na marginesie. Jak widzę, wojna z demonami trwa i ma się dobrze.
    Serdecznie pozdrawiam.

W ostatnim odcinku serialu "Służby Specjalne" jest sentencja " nie będziesz w służbie ,- będziesz najemnikiem". Dlatego lepiej moim zdaniem mieć licencję i być w pełni krótkofalowcem niż np. przestraszyć się egzaminu i całe życie żałować że się nie zdało. A jedyna wymówka "bo jestem za słaby..." Ja się pytam to przez dwadzieścia lat zajmujesz się radiostacjami i jesteś za słaby ?? Jakaś groteska...cool



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
sp69764 poziom 2
QTH: Rybnik JO90FC
#8370260 30.04.2026 14:10:47
    sp3suz pisze:

      sp69764 pisze:

      W Regulaminie Radiokomunikacyjnym ITU Radio Regulations. Radiokomunikacja amatorska jest zdefiniowana jak służba (ang Amateur Serwice) skąd to nagminne nazywanie zabawą, pracy w radiokomunikacji amatorskiej. Jakieś samozaoranie. Demony przeszłości nie pozwalają rzucić łopateczki i wiadereczka w piasek piaskownicy?
      Ktoś mi kiedyś powiedział: jeszcze ci do głowy walnie, że komuś służysz. Ja się wystrzegam służeniu komukolwiek. Skwitował pytanie adwersarz. A tak na marginesie. Jak widzę, wojna z demonami trwa i ma się dobrze.
      Serdecznie pozdrawiam.

    W ostatnim odcinku serialu "Służby Specjalne" jest sentencja " nie będziesz w służbie ,- będziesz najemnikiem". Dlatego lepiej moim zdaniem mieć licencję i być w pełni krótkofalowcem niż np. przestraszyć się egzaminu i całe życie żałować że się nie zdało. A jedyna wymówka "bo jestem za słaby..." Ja się pytam to przez dwadzieścia lat zajmujesz się radiostacjami i jesteś za słaby ?? Jakaś groteska...cool



Po pierwsze.
Z krótkofalarstwem mam do czynienia oficjalnie 56 lat. Nieoficjalnie trochę dłużej.
Sentencja zapodana przez ciebie.
To stwierdzenie definiuje zmianę roli z lojalnego żołnierza/służącego na osobę działającą wyłącznie dla zysku, często w kontekście konfliktów.
"Życie to nie problem do rozwiązania, tylko przygoda do przeżycia"
'Sentencjami jest piekło wybrukowane"
"Lepiej mieć pusty żołądek i nie bać się rozwolnienia"
Kto idzie przez życie z prawem Murphy'ego w ręce. Najczęściej zostaje oświecony jak walnie w słup czerepem swoim.

Tak wiec z krótkofalarstwem mam do czynienia jak napisałem około 56 lat.
Zaś świadomym radioamatorem jestem już 70 lat. Zbudowałem wtedy mój pierwszy działający odbiornik radiowy. Dlatego moim zdaniem, lepiej najpierw spytać. Potem wydawać wyroki i sugerować niepełnosprawność intelektualną.

A ja się ciebie spytam.
Masz zwyczaj pytać piechura, dlaczego go nie stać na lektykę. Jakaś groteska...

Może przestań pić piwo i jeść śledzie.
Znałem kogoś, kogo prosiłem aby zaprzestał pić piwo.
Zmarł rok temu. Był w twoim wieku.

Serdecznie pozdrawiam.



Każdy kij ma dwa końce, a proca nawet trzy...
Stasiek vel Stanik.
sp3suz poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: JO72SV
#8370272 30.04.2026 14:50:17
    sp69764 pisze:

      sp3suz pisze:

        sp69764 pisze:

        W Regulaminie Radiokomunikacyjnym ITU Radio Regulations. Radiokomunikacja amatorska jest zdefiniowana jak służba (ang Amateur Serwice) skąd to nagminne nazywanie zabawą, pracy w radiokomunikacji amatorskiej. Jakieś samozaoranie. Demony przeszłości nie pozwalają rzucić łopateczki i wiadereczka w piasek piaskownicy?
        Ktoś mi kiedyś powiedział: jeszcze ci do głowy walnie, że komuś służysz. Ja się wystrzegam służeniu komukolwiek. Skwitował pytanie adwersarz. A tak na marginesie. Jak widzę, wojna z demonami trwa i ma się dobrze.
        Serdecznie pozdrawiam.

      W ostatnim odcinku serialu "Służby Specjalne" jest sentencja " nie będziesz w służbie ,- będziesz najemnikiem". Dlatego lepiej moim zdaniem mieć licencję i być w pełni krótkofalowcem niż np. przestraszyć się egzaminu i całe życie żałować że się nie zdało. A jedyna wymówka "bo jestem za słaby..." Ja się pytam to przez dwadzieścia lat zajmujesz się radiostacjami i jesteś za słaby ?? Jakaś groteska...cool



    Po pierwsze.
    Z krótkofalarstwem mam do czynienia oficjalnie 56 lat. Nieoficjalnie trochę dłużej.
    Sentencja zapodana przez ciebie.
    To stwierdzenie definiuje zmianę roli z lojalnego żołnierza/służącego na osobę działającą wyłącznie dla zysku, często w kontekście konfliktów.
    "Życie to nie problem do rozwiązania, tylko przygoda do przeżycia"
    'Sentencjami jest piekło wybrukowane"
    "Lepiej mieć pusty żołądek i nie bać się rozwolnienia"
    Kto idzie przez życie z prawem Murphy'ego w ręce. Najczęściej zostaje oświecony jak walnie w słup czerepem swoim.

    Tak wiec z krótkofalarstwem mam do czynienia jak napisałem około 56 lat.
    Zaś świadomym radioamatorem jestem już 70 lat. Zbudowałem wtedy mój pierwszy działający odbiornik radiowy. Dlatego moim zdaniem, lepiej najpierw spytać. Potem wydawać wyroki i sugerować niepełnosprawność intelektualną.

    A ja się ciebie spytam.
    Masz zwyczaj pytać piechura, dlaczego go nie stać na lektykę. Jakaś groteska...

    Może przestań pić piwo i jeść śledzie.
    Znałem kogoś, kogo prosiłem aby zaprzestał pić piwo.
    Zmarł rok temu. Był w twoim wieku.

    Serdecznie pozdrawiam.
Jeżeli piechur idzie w moim kierunku to proponuję podwózkę. Ty jesteś radioamatorem 56 lat a ja "tylko" 50. Mogliśmy razem na jednym podwórku się bawić. Poza tym nie wiem co miałeś na myśli rzucając te sentencje? Ja znam te przysłowia. Poza tym ja naprawdę nie wiem skąd u Ciebie ten napastliwy ton w stylu " może najpierw spytać a potem wydawać wyroki?" Informuję Ciebie uroczyście że nie miałem zamiaru mówić nic pod twoim adresem. Ja oceniam owszem ale sytuację a nie osobę, Ciebie ani kogokolwiek. Po prostu normalne życie krótkofalowca w większości tak właśnie wygląda najpierw zainteresowanie ,potem egzamin i licencja, a potem zabawa na całego na ile kogo stać. Dlatego to napisałem. Bez licencji to jakoś tak smutno. No ale wolna wola. Również pozdrawiam serdecznie.cool



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
SP3RXO poziom 4
QTH: IO63tr
#8370310 30.04.2026 16:55:28
    sp9wlc pisze:

    prowadzę klub zrzeszony w LOKu

Ło Matko Boska, to toto jeszcze istnieje? Byłem, mylnie widać, przekonany że organizacja ta przepadła w otmętach dziejowych. No no no, kto by pomyślał...
Swego czasu byłem w dwóch LOKowskich klubach, inne znałem. Wszystkie padły.
Jeszcze nie zdecydowałem, ale chyba jestem mile zaskoczony. Jednak.



---
73's de SP3RXO Slawek
https://www.hamqth.com/ei6kw

Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam.
sp3slu poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: MARIANTÓW JO92FC
#8370358 30.04.2026 20:45:27
Kluby KF LOK nadal istnieją, ich liczba oscyluje wokół 30. Powołanie klubu LOK jest stosunkowo proste, szczegółowo określa to statut organizacji. Członkowie opłacają składki, które w 100% pozostają do dyspozycji klubu i mogą być przeznaczane na jego cele statutowe. Istnieje również możliwość pozyskiwania środków z odpisu 1,5% podatku na OPP, zebrane kwoty także w 100% trafiają do klubu, wydatkowanie musi być zgodne ze statutem i przepisami o OPP.
LOK udostępnia też swoją osobowość prawną, co umożliwia m.in. podpisywanie umów, realizację zleceń czy udział w konkursach ofert na wykonanie określonych zadań.
Nie można tylko zakładać, że LOK będzie finansować działalność klubu z własnego budżetu (np. opłacać lokal czy zapewniać wyposażenie).
SP3RXO poziom 4
QTH: IO63tr
#8370364 30.04.2026 20:56:29
    sp3slu pisze:

    Kluby KF LOK nadal istnieją, ich liczba oscyluje wokół 30. Powołanie klubu LOK jest stosunkowo proste, szczegółowo określa to statut organizacji. Członkowie opłacają składki, które w 100% pozostają do dyspozycji klubu i mogą być przeznaczane na jego cele statutowe. Istnieje również możliwość pozyskiwania środków z odpisu 1,5% podatku na OPP, zebrane kwoty także w 100% trafiają do klubu, wydatkowanie musi być zgodne ze statutem i przepisami o OPP.
    LOK udostępnia też swoją osobowość prawną, co umożliwia m.in. podpisywanie umów, realizację zleceń czy udział w konkursach ofert na wykonanie określonych zadań.
    Nie można tylko zakładać, że LOK będzie finansować działalność klubu z własnego budżetu (np. opłacać lokal czy zapewniać wyposażenie).

To nie tak źle, a nawet całkiem dobrze. A utrzymywany jest zwyczaj, że kluby LOK maja pierwszą literę suffixu "K"?



---
73's de SP3RXO Slawek
https://www.hamqth.com/ei6kw

Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam.
Klub krótkofalarski - jak to zrobić najprościej?
T#672761
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!