Forum Krótkofalarskie PKI

Podstawy elektroniki - książka z lat 70-tych.
T#506428
Facebook
SQ7HJF poziom 3
QTH: Wieluń
Ilość edycji wpisu: 1
#5246711 30.10.2019 08:30:02
Witam,
Przeczytanie książki "od deski do deski" nie zastąpi 5-ciu lat nauki w technikum.
Te napisane językiem zrozumiałym dla humanistów, mają zachęcić do eksperymentów z techniką.
Elektronik "z krwi i kości" większość wymienionych powyżej pozycji książkowych ma w swojej
domowej biblioteczce. Jeden z moich nauczycieli zawodu zwykł mówić - pamiętajcie gdzie należy
szukać /w której książce/ rozwiązania problemu, nie uczcie się na pamięć niczego poza podstawami.

Pozdrowienia
Janusz SQ7HJF
wpis edytowany 31.10.2019 19:57:48
HF7ST poziom 4
QTH: Staszów KO00ON
#5246863 30.10.2019 09:56:57
Właśnie, poza podstawami. Praktyk nigdy nie powie nie. Powie spróbuj, przekonaj się, zdobądź nowe doświadczenia.
Gdybym słuchał ludzi, którzy teoretycznie wiedzą wszystko lepiej i wszystko ma tak być jak oni mówią, siedziałbym dawno w lesie.
Każdy człowiek jest inny i inne prowadzą drogi jego rozwoju. Jesteśmy nauczeni przez teoretyków o jedynie słusznych drogach,
tych wytartych, powielanych, pod siebie. Tak jest łatwiej, bezpieczniej. Tylko nie prowadzi to do niczego nowego, rozwojowego.
Powstają nowe rozwiązania odbiorników, nadajników i urządzeń wspomagających. Pytanie po co? Przecież to wszystko
już jest. Jest takie stare powiedzenie: jeżeli chcesz oceniać człowieka, załóż jego buty, przejdź jego drogę i dopiero wtedy
wypowiadaj się o jego życiu.
Pojęcie uczenia się na pamięć, to kwestia obszaru mózgu w którym są zapisywanie takie informacje, które przeszkadzają w logicznym i praktycznym myśleniu. Nic z nich nie wynika pozytywnego, ale też nie giną one bezpowrotnie.
Złożenie w całość tego właśnie indywidualnego toku postępowania, może przynieść inne skutki niż określa to standard.
Standard szkół jest dla wszystkich, natomiast indywidualne podejście do potrzeb i skłonności jednego człowieka
jest zupełnie inny. Dlatego u nas klepie się wiedzę, w innych krajach stawia się na rozwój jednostki.
Obecne czasy to nie czasy topornych dróg zależnych od ludzi posiadających wiedzę. Teraz każdy może tak rozwijać się
indywidualnie, że głowa mała. Ludzie posiadający wiedzę starają się tą wiedzę przekazać w umiejętny sposób i są
postrzegani jako wspaniali nauczyciele. Pod warunkiem, że jest dobrowolny odbiór tej wiedzy z myślą o wspaniałej przyszłości.
Pozdrawiam,
miłego dnia.
Adam






Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
sq6ms poziom 4
QTH: JN23qf
#5247064 30.10.2019 11:40:21
    HF7ST pisze:


    Czytaj tyle razy tą książkę, aż ją zrozumiesz i zrozumiesz całą elektronikę.
    Pozycja napisana gdzieś w latach siedemdziesiątych w taki sposób, że tylko czarny baran by jej nie pojął.
    Nie uwierzycie ile razy ją przeczytał od A do Z.


Fajna historia Adam, ale nie istnieje taka ksiazka po przeczytaniu ktorej ogarniesz od razu
cala elektronike. Mozesz przeczytac 300 razy od dechy do dechy np. Sztuke Elektroniki Horowitza - Hilla
bedziesz mial wiadomosci z tego zakresu ale i tak niektorych zagadnien nie bedziesz rozumial. Zreszta ta ksiazka
nie nadaje sie dla poczatukjacych, polecam zaczac od serii "Bez Wielkich Problemow" Limanna

np. to :

https://allegro.pl/oferta/radiotechnika-bez-wielkich-problemow-otto-limann-7264210385

Na poczatek spoko. Bardzo przystepna forma ALE to jest zaledwie musniecie problemu, no i niektore rozdzialy dzisiaj juz traca myszka.

Powodzenia



vy73 de Maciek SQ6MS/F4VSQ
HF7ST poziom 4
QTH: Staszów KO00ON
Ilość edycji wpisu: 1
#5247849 30.10.2019 18:43:12


Będzie dobrze Maćku. Jestem po pierwszym rozdziale książki i jest ok. To co było kiedyś przerabiane nie zginęło całkowicie w pamięci.
Mam przewagę nad tymi co muszą tym, że robię to z pasją i mam czas. Nie muszę zarabiać, nie muszę dygotać o pracę itd.
Krótkofalarstwo i elektronika to hobby, zabawa i przyjemność.
Radiotechnika to drugi etap podstaw. Jutro dotrze Elektronika i startuję.
Mam wrażenie, że nie rozumiecie mnie tak jak to czuję. Chce wejść w ten świat lekko, bez pośpiechu. Nie nie mam egzaminów,
nikt nade mną nie stoi, nikt nie będzie mnie ograniczał. Stara elektronika nie jest żadnym ograniczeniem.
Nie potrzebuję błyszczeć i popisywać się wiedzą. Po roku wystarczy trochę wiedzy teoretycznej, prosty zestaw do złożenia prostego
TRX-a. W trakcie pomiary przyrządami i tak stopniowo do przodu. Nowoczesną elektronikę można teraz kupić bez problemu.
Wykonać zwykłe czy lampowe radio, lampowy wzmacniacz to jest już inna zabawa, przyjemność i radość.
Moje opowiadanie jest 1:1 jak przekazał mi to klient. To nie jest życiorys brata ale historia znana rodzinie, znajomym, mnie.
Myślenie, że tylko zajmował się czytaniem jest pewnym błędem, tak samo, że ja też siądę i będę klepał codziennie po kilka kartek.
Na początek tak, w dalszej kolejności co podpowie instynkt.
Wiem swoje, Wy wiecie swoje - niech tak zostanie.
Dziękuję,
Pozdrawiam.
Adam
wpis edytowany 30.10.2019 18:43:51



Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
sq6ade moc !!! moc !!!
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#5248186 30.10.2019 21:44:07
Dziś nie jest tak "łatwo" nauczyć się tej elektroniki od podstaw jak kiedyś . A dlatego że WSZYSTKO gotowe jest na wyciągnięcie ręki za przystępną cenę i brakuje motywacji jaka była kiedyś:
Nie mam TEGO , nie kupię TEGO bo nie mam hajsu albo nie ma TEGO na rynku ale bardzo chcę TO mieć!

Trzeba było zrobić samemu i może brzmi to jak marudzenie starego ramola (jeszcze nim nie jestem wesoły )co robił samodzielnie słynną "wzbudnicę SSB" ale to było.

Zabawna historyjka ale prawdziwa:

Mój pierwszy układ to prostownik do kolejki PICO (H0 klasyk gatunku -&gt, westernowy skład parowóz , kilka wagonów i kółko z torów). Jako że dostarczany w zestawie "zasilacz" to było tylko pudełko na deficytowe 2 baterie 3R12 z włącznikiem ze zmianą kierunku składu - trzeba było coś wymyślić. Pierwsze podejście było bardzo słabe bo zrobiłem prostownik z diody LED (kupionej na ul. Klary Zetkin wesoły ), która spaliła się w mig (a miała ładnie świecić wesoły ).

Potem już było coraz lepiej z postępem nieliniowym wesoły

Uczcie się tego fachu bo jest dochodowy wesoły



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


sq6ms poziom 4
QTH: JN23qf
Ilość edycji wpisu: 2
#5248378 30.10.2019 23:18:32
    HF7ST pisze:


    Będzie dobrze Maćku. Jestem po pierwszym rozdziale książki i jest ok. To co było kiedyś przerabiane nie zginęło całkowicie w pamięci.


Jestem pewien że będzie dobrze.
Radiotechnika jako taka nie zaginęła w latach 60-tych i 70-tych, jest wiele innych ciekawych pozycji. Musisz sam szukać
wybierać i próbować. Oprócz Limanna na poczatek możesz też zainwestować w wydawnictwa ARRL np. Handbook for Radioamateur.
Techniczna literatura anglosaska ogólnie jest jak dla mnie nieraz bardziej strawna niż nasze rodzime ksiązki. Na pewno jest też
wiele ciekawych pozycji w języku rosyjskim, ale tutaj się nie wypowiadam bo slabo znam ten język. Może ktoś podpowie cos ciekawego ?

    sq6ade pisze:


    Dziś nie jest tak "łatwo" nauczyć się tej elektroniki od podstaw jak kiedyś . A dlatego że WSZYSTKO gotowe jest na wyciągnięcie ręki za przystępną cenę i brakuje motywacji jaka była kiedyś:
    Nie mam TEGO , nie kupię TEGO bo nie mam hajsu albo nie ma TEGO na rynku ale bardzo chcę TO mieć!


Nie jestem "weteranem" ale wydaje mi się że dzisiaj jest latwiej niz kiedykolwiek. Szkopuł w tym że o wiele
łatwiej pójść na łatwiznę. Niemniej jednak jeśli ktoś zgłębia temat, to prędzej czy później podstawowe problemy i tak doganiają.
A więc nie jest z tym źle. Jest inaczej.

wpis edytowany 31.10.2019 11:12:59



vy73 de Maciek SQ6MS/F4VSQ
sq6ade moc !!! moc !!!
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#5248411 30.10.2019 23:42:07
Właśnie. Idzie ktoś na na łatwiznę i montuje migacz diody LED na andrutinie a nie na 2 tranzystorach albo na 1 osławionym funktorze . wesoły Jeśli spełnił się i spoczywa na tym to lipa. Jeśli zastanowi się jak to działa i może spŕóbuje zrobić to prościej układowo to jest szansa wesoły



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


sp6ryd poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Wrocław
Ilość edycji wpisu: 1
#5248582 31.10.2019 01:08:52
By pogonić RGBleda tak by mienił się pełną gamą trzeba pwm'a zrobić a najłatwiej na procu. Korektę jasności też lepiej dobrać programowo. na funktorach i licznikach dałoby się też i w sofcie właśnie odtwarza się sposób działania realnego hardwaru bardzo często tyle że szybko łatwo i przyjemnie choć faktycznie jak to w sofcie lepiej nie przenosić złych nawyków "napisz sprawdź popraw" bo prawdziwej nauki zasady działania z tego nie będzie. W rozwiązaniu układowym trzeba jednak klasycznie "przemyśl, policz i zaprojektuj, wykonaj". Dlatego szacun dla ADE który i układy strugał a i pewnie parę linijek kodu niskopoziomowego też napisał wesoły a że nie na andruty to mało istotny szczegół ,) Książki z lat 70to raczej elektroniki analogowej dotyczyły bo mainfamowe komputery chyba traktowane były jeszcze jako sprzęt o limitowanym zastosowaniu wesoły

Nie mogę sobie przypomnieć tytułu i autora tej biblii 2-tomowej o półprzewodnikach. To były już jata 80-te i podręcznik raczej akademicki ale z powodzeniem stosowany w EZN (technikum)
wpis edytowany 31.10.2019 01:15:26
HF7ST poziom 4
QTH: Staszów KO00ON
Ilość edycji wpisu: 1
#5249477 31.10.2019 09:29:59
Miło czytać słowa budujące nie tylko dla mnie samego, ale również dla tych którzy w przyszłości planują podobną drogę,
a takich już jest kilku.
Dziękuję, dziękujemy.

Mam takie pytanie praktyczne. Mam dwa telewizory już nie lampowe starszego typu. Początkowo były na wymianę, ale kiedy powróciłem do krótkofalarstwa zdałem sobie sprawę, że to kopalnia części do zabawy.
Co zrobilibyście z takich starszych części elektronicznych?
TV Eurosonic produkcja made in Austria 1990 rok i Panasonic made in Malezja bodajże 98 rocznik.
To jedno pytanie.
Drugie po wprowadzeniu w temat.
Otrzymałem od kolegi wobulator i oscyloskopy w prezencie za szukanie kondensatora 8 pF do X-50.
Po jakimś czasie, inny kolega chciał pożyczyć wobulator, który był już u mnie.
Więc zwróciłem honorowo sprzęt, ale zostałem poproszony jako oficjalny i niepodważalny właściciel do zamiany
na coś większego, sprawnego i bardziej przydatnego.
Czy i w jaki stopniu przyda mi się w przyszłości pokazany na zdjęciu zestaw pomiarowy?
https://ibb.co/0ML93H7
Reasumując.
Interesują mnie stare układy elektroniczne, które nie są dla szpanu, ale powrotem do pierwszych marzeń, napraw i lektury już z dzieciństwa.
Na koniec taka ciekawostka. Zasilanie stacji przemiennikowych, APRS i innych terenowych wynalazków takim oto sposobem
po uprzednim doposażeniu odpowiednimi układami. Ktoś próbował?
https://www.youtube.com/watch?v=qxzb8zU3d9Q
Pozdrawiam serdecznie Wszystkich,
dziękuję za wszystko.
Adam
HF7ST
wpis edytowany 31.10.2019 22:33:07



Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
sq6ms poziom 4
QTH: JN23qf
Ilość edycji wpisu: 1
#5249776 31.10.2019 11:48:50
    HF7ST pisze:


    Czy i w jaki stopniu przyda mi się w przyszłości pokazany na zdjęciu zestaw pomiarowy?
    https://ibb.co/0ML93H7


Trudno powiedziec. To wyglada na tester a la ZPFM tyle tylko ze przeznaczony do serwisu telewizorow analogowych.
Jesli wszystko dziala to moze ci sie przydac ten wbudowany prosty oscyloskop i generatory, jesli nie dziala i nie masz dokumentacji to raczej mebel
z przeznaczeniem na czesci.

Jesli masz cos za darmo to oczywiscie bierz, ale kolekcjonowanie sprzetu pomiarowego nie ma sensu. Czesto widac u niektorych polki
uginajace sie pod ciezarem generatorow, analizatorow itp. I te niekonczace sie dyskusje o wyzszosci jednego nad drugim, gdzie dany "pacjent"
nie wykorzystuje nawet 10% mozliwosci posiadanego parku pomiarowego.

Wystarcza ci dwa multimetry. Jeden slabszy/tanszy - do "macania" i crash testow. Lepszy/drozszy cyfrowy np. 3 i 1/2 cyfry z lepsza dokladnoscia.
SPRAWNY oscyloskop 1-2 kanalowy nawet analogowy starszej generacji z pasmem do 3-10Mhz. Generator funkcji 1Hz-2Mhz. Reszte w miare potrzeb
mozesz sobie dorobic sam (wliczajac w to np. zasilacz warsztatowy) a to czego nie bedziesz w stanie dobudowac dokupisz sobie pozniej.

wpis edytowany 31.10.2019 12:42:34



vy73 de Maciek SQ6MS/F4VSQ
HF7ST poziom 4
QTH: Staszów KO00ON
#5250376 31.10.2019 17:03:33
[quote=sq6ms]
    HF7ST pisze:


    Wystarcza ci dwa multimetry. Jeden slabszy/tanszy - do "macania" i crash testow. Lepszy/drozszy cyfrowy np. 3 i 1/2 cyfry z lepsza dokladnoscia.
    SPRAWNY oscyloskop 1-2 kanalowy nawet analogowy starszej generacji z pasmem do 3-10Mhz. Generator funkcji 1Hz-2Mhz. Reszte w miare potrzeb
    mozesz sobie dorobic sam (wliczajac w to np. zasilacz warsztatowy) a to czego nie bedziesz w stanie dobudowac dokupisz sobie pozniej.



Tak myślałem, że raczej mało przydatne ale zawsze można na małą skalę eksperymentować.
Mam multimetr UNIT-T UT52, zasilacz BASETech BT-153, oscyloskop VOLTCRAFT AO-610 i starszy EO 174A.
Posiadam inne starsze bardziej rozbudowane, ale to już bardziej z ciekawości nabyłem okazyjnie.
Myślę, że to minimum na początek wystarczy.
Do złożenia mam jeszcze DSO 138 mini taki do zabawy na marginesie.

Suma summarum jest dobrze. Najważniejsze jest zdrowie, reszta już sama poleci.
Dziękuję Maćku za odpowiedź.
Pozdrawiam,
Adam




Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
HF7ST poziom 4
QTH: Staszów KO00ON
#5250380 31.10.2019 17:11:53
    sp3nyu pisze:

    "Radioelektronika dla praktyków" Masewicza. Jak krowie na rowie... wesoły
    Do kupienia


Przeglądam. Jestem pod wrażeniem. wesoły
Między innymi takich pozycji szukałem.
Dziękuję, jestem wdzięczny Janku. :
Polecam się w ramach wdzięczności.
Pozdrawiam serdecznie,
Adam



Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
sq6ade moc !!! moc !!!
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#5252609 01.11.2019 19:58:58
    sp6ryd pisze:

    By pogonić RGBleda tak by mienił się pełną gamą trzeba pwm'a zrobić a najłatwiej na procu. Korektę jasności też lepiej dobrać programowo. na funktorach i licznikach dałoby się też i w sofcie właśnie odtwarza się sposób działania realnego hardwaru bardzo często tyle że szybko łatwo i przyjemnie choć faktycznie jak to w sofcie lepiej nie przenosić złych nawyków "napisz sprawdź popraw" bo prawdziwej nauki zasady działania z tego nie będzie. W rozwiązaniu układowym trzeba jednak klasycznie "przemyśl, policz i zaprojektuj, wykonaj". Dlatego szacun dla ADE który i układy strugał a i pewnie parę linijek kodu niskopoziomowego też napisał wesoły a że nie na andruty to mało istotny szczegół ,) Książki z lat 70to raczej elektroniki analogowej dotyczyły bo mainfamowe komputery chyba traktowane były jeszcze jako sprzęt o limitowanym zastosowaniu wesoły

    Nie mogę sobie przypomnieć tytułu i autora tej biblii 2-tomowej o półprzewodnikach. To były już jata 80-te i podręcznik raczej akademicki ale z powodzeniem stosowany w EZN (technikum)


Miałem na kwadracie jednego znajomka co na EZN dostał się. Kujon 101% . Trzeba było mieć najwyższą średnią aby dostać się do tej "elitarnej" szkoły przy Elwro. A na praktykach skręcali kalkulatory jak opowiadał wesoły Dziś koleś jest informatykiem jakich wielu czyli na bakier z elektroniką.

kol. RYD czy masz jakiś własny projekt skierowany dla amatorów radia ???



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


sp6ryd poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Wrocław
Ilość edycji wpisu: 2
#5252637 01.11.2019 22:07:32
bo to szkoła 'cyfrowa' była. a nikt już komputerów nie buduje jak Elwro

już było to pytanie wesoły a czego dusza pragnie ? bo może faktycznie warto byłoby coś zbudować 'od podstaw'. A kol. ADE już zakończył tworzenie dla społeczności ?

edit: to było chyba "Przyrządy półprzewodnikowe i układy scalone
Wiesław Marciniak" wydanie z 1979
wpis edytowany 01.11.2019 22:17:25
sq6ade moc !!! moc !!!
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#5252639 01.11.2019 22:15:13
Było było ,). Ja coś tam narozrabiałem konkretnego a Wy kol. RYD tylko piszecie że można że da się że są linki że są bibljoteki i procesory takie i siakie . Jak większość fantastów forumowych. wesoły
A konkretów jak dotąd nie ma wesoły

No pokarz coś wesoły



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


sp6ryd poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Wrocław
#5252645 01.11.2019 22:45:39
Dłubanie dla siebie od dłubania dla innych a tym bardziej od przygotowania kompletnego dobrze udokumentowanego i gotowego do powielenia układu znacznie się różni. Niszowe hobby mały target nawet na komercjalizację ciężko liczyć, ale pasjonatów nie brakuje. Rusz na Burzenin inspiracji sporo odnajdziesz choć oryginalnych nowych projektów nie będących komplacją czy odtworzeniem wcześniejszych wcale nie jest znowu tak dużo.
antek poziom 6
#5252704 02.11.2019 07:45:35
    sp6ryd pisze:

    bo to szkoła 'cyfrowa' była.


Zanim cyfrówkami się zajmowano to wałkowano do zanudzenia podstawy i analogówkę. Tam elektroniki uczyły kobitki i wiedziały o czym mówią. Gdy w innych szkołach rysowano na tablicy, tam nauczyciele pisali na karkach a kamera rozsyłała obraz na monitory wiszące na sali. A były to lata 80. Szkoda że zaorali taką szkołe.



Kod Q - nie mów do mnie kotku HAMie jeden!
sp6ryd poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Wrocław
#5252743 02.11.2019 10:36:11
Tak, to były "podstawy elektroniki" coś jak teoria obwodów na PWr. Analogówka konczyła się zdaje się na wzmacniaczach operacyjnych. Mimo, że Elwro robiło kiedyś głowice radiowe UKF na lampie to w latach 80 już radiówki nie uczyli.
Matmy też uczyła wymagająca 'kobitka' przez co na studiach było 'z górki' nie wspominając o laborkach w naprawdę dobrze wyposażonych pracowniach. Szkoda - tak jak napisałeś choć szkoła o takej nazwie dalej funkcjonuje w nowym miejscu.
HF7ST poziom 4
QTH: Staszów KO00ON
Ilość edycji wpisu: 1
#5253272 02.11.2019 23:38:00
Po dwóch rozdziałach "Radioelektronika dla praktyków" nie wytrzymałem i musiałem coś zlutować.
Nie wiedziałem, że opis budowy diod, tranzystorów i wszystkie wyliczenia można czytać jak poezję.
Transformatorowa lutownica nie jest zbyt dobra dla takich przedsięwzięć i choć dobrze mi poszło,
to jednak na gwiazdkę muszę pogadać z Mikołajem o delikatnej stacji lutowniczej.
Mini oscyloskop DSO 138 czeka jutro kalibracja. Trzy godziny wyciszenia i przyjemności tworzenia - polecam.
https://ibb.co/8dfZ6PN
wpis edytowany 02.11.2019 23:42:13



Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
Podstawy elektroniki - książka z lat 70-tych.
T#506428
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!