#2514608 05.02.2018 10:57:32
HF1D pisze:
Pamiętam mój pierwszy klub gdy zaczynałem wydeptywać swoje krótkofalarskie ścieżki.
To było miejsce w którym reprezentowano wysoce profesjonalne podejście do gorzały. Bywało, że ludzie przez tydzień z klubu nie wychodzili, chyba że po kolejne flaszki. Dosyć szybko stamtąd odszedłem.
Na szczęście były też normalne kluby, ale ludzi pijanych spotykało się na pasmach od zawsze.
A najśmieszniejsze, że najwięksi pijacy bywali członkami tzw. komisji eterowych.
Pamiętam mój pierwszy klub gdy zaczynałem wydeptywać swoje krótkofalarskie ścieżki.
To było miejsce w którym reprezentowano wysoce profesjonalne podejście do gorzały. Bywało, że ludzie przez tydzień z klubu nie wychodzili, chyba że po kolejne flaszki. Dosyć szybko stamtąd odszedłem.
Na szczęście były też normalne kluby, ale ludzi pijanych spotykało się na pasmach od zawsze.
A najśmieszniejsze, że najwięksi pijacy bywali członkami tzw. komisji eterowych.
Rozumiem wątroba padła i nie mogłeś nadąrzyć za kolegami, trudno
widocznie ten klub nie był przeznaczony dla Ciebie.
