Reklama
#1561385 06.08.2013 12:53:27
SP8WJT pisze:
...Mam w rodzinie 2 profesjonalne anglistki jak skończycie tłumaczyć to mogę z nimi pogadać żeby sprawdziły całość czy jest dobrze...
...
...Mam w rodzinie 2 profesjonalne anglistki jak skończycie tłumaczyć to mogę z nimi pogadać żeby sprawdziły całość czy jest dobrze...
...
Dzięki Tomek, cenna propozycja, zapamietam.
SP8WJT pisze:
... i chować waszej pracy w tajnych mailach
)
...
... i chować waszej pracy w tajnych mailach
...
Tu mam zupełnie inne zdanie, zapytaj krewne profesjonalne anglistki, co sądzą o publikowaniu na serwerach swoich prac w trakcie tłumaczenia..
Czego sądzisz, że ktoś się denerwuje? Ja jestem zupełnie spokojny
SP8WJT pisze:
... o ile nie umrę ze śmiechu wcześniej

...
... o ile nie umrę ze śmiechu wcześniej
...
Trzeba mniej palić , to się nie umrze...
P.S. Arek, wysłałem na PW
wpis edytowany 06.08.2013 12:54:06
Krzysztof SQ8LUV
#1561676 06.08.2013 18:37:11
Bill Pierpont N0HFF zmarł 20 lutego 2003 r. o czym poinformował jego brat Ken KF4OW [kf4ow(at)juno.com]
Warto zapoznać się z życiorysem Billa N0HFF.
Ostatnia wersja jego książki jest sygnowana "Third Revised Edition, Last edit April 20, 2002" na stronie tytułowej.
Książkę wydawało na zasadzie "non profit" stowarzyszenie Radio Amateur Educational Society (RAES) z Alberty (Kanada), potem jako TASR - udzielając pozwoleń na tłumaczenia na kilka języków.
Nie wiem do końca, jak to jest z prawem do tłumaczenia w przypadku nieżyjącego autora (ja, tłumacząc podręcznik do PIC-a-STAR, czy artykuły z QEX, zawsze prosiłem o zgodę autorów - ale oni żyją...) Może wystarczy zapis autora, że: "This book may be freely reproduced and published, but only on a no-profit basis[...]", ale może warto poinformować np. Kena KF4OW albo TASR że jest robione takie (niekomercyjne) tłumaczenie i będzie publicznie dostępne?
Sama inicjatywa jet bardzo cenna, ale przedsięwzięcie duże... Mam nadzieję, że będzie doprowadzone do szczęśliwego końca! :-)
Warto zapoznać się z życiorysem Billa N0HFF.
Ostatnia wersja jego książki jest sygnowana "Third Revised Edition, Last edit April 20, 2002" na stronie tytułowej.
Książkę wydawało na zasadzie "non profit" stowarzyszenie Radio Amateur Educational Society (RAES) z Alberty (Kanada), potem jako TASR - udzielając pozwoleń na tłumaczenia na kilka języków.
Nie wiem do końca, jak to jest z prawem do tłumaczenia w przypadku nieżyjącego autora (ja, tłumacząc podręcznik do PIC-a-STAR, czy artykuły z QEX, zawsze prosiłem o zgodę autorów - ale oni żyją...) Może wystarczy zapis autora, że: "This book may be freely reproduced and published, but only on a no-profit basis[...]", ale może warto poinformować np. Kena KF4OW albo TASR że jest robione takie (niekomercyjne) tłumaczenie i będzie publicznie dostępne?
Sama inicjatywa jet bardzo cenna, ale przedsięwzięcie duże... Mam nadzieję, że będzie doprowadzone do szczęśliwego końca! :-)
wpis edytowany 06.08.2013 18:48:16
#1561679 06.08.2013 18:42:37
Nie ma się co napinać. Tak jak pisałem - nie jestem krótkofalowcem z doświadczeniem, pomoc od SP8WJT mile widziana, koryguj każdą nieścisłość (bo tylko moje tłumaczenie czytałeś) - o to mi chodziło we "wspólnym tłumaczeniu". Jednak trzymam stronę Krzysia i na tę chwilę swoich tłumaczeń nie będę otwarcie publikował. Zostawię Ci (SP8WJT) na poprawę humoru na przyszłość :-)
Powoli damy radę :-) Terminy nie gonią - temat tłumaczenia zaczęty 3 lata wstecz...
Tutaj lista osób które zadeklarowały tłumaczenie. Listę koordynuje Krzysztof i ja. Proponuję za tłumaczenie brać się dopiero gdy znak tłumaczącego pojawi się na tej liście. Szkoda aby marnować niepotrzebnie siły.
Pozdrawiam z uśmiechem!
Powoli damy radę :-) Terminy nie gonią - temat tłumaczenia zaczęty 3 lata wstecz...
Tutaj lista osób które zadeklarowały tłumaczenie. Listę koordynuje Krzysztof i ja. Proponuję za tłumaczenie brać się dopiero gdy znak tłumaczącego pojawi się na tej liście. Szkoda aby marnować niepotrzebnie siły.
Pozdrawiam z uśmiechem!
wpis edytowany 06.08.2013 18:46:33
#1561702 06.08.2013 19:14:09
3z6aef pisze:
... Może wystarczy zapis autora, że: "This book may be freely reproduced and published, but only on a no-profit basis[...]", ale może warto poinformować np. Kena KF4OW albo TASR że jest robione takie (niekomercyjne) tłumaczenie i będzie publicznie dostępne?
...
... Może wystarczy zapis autora, że: "This book may be freely reproduced and published, but only on a no-profit basis[...]", ale może warto poinformować np. Kena KF4OW albo TASR że jest robione takie (niekomercyjne) tłumaczenie i będzie publicznie dostępne?
...
Myślę, że to dobry pomysł wysłać takiego maila do KF4OW. Jestem pewny, że nie będzie żadnych przeciwwskazań, zgodnie z wolą autora (sk). Dzięki Waldek za dołączenie do projektu! I ponawiamy zaproszenie do innych kolegów.
wpis edytowany 06.08.2013 19:24:45
Krzysztof SQ8LUV
#1561711 06.08.2013 19:21:55
Z wielką ciekawością czekam na finał Waszych prac. Cenne rady zawarte w tej książce pomogą adeptom, ale też doświadczonym nadawcom. W języku angielskim nie jestem orłem i dla tego mogę Wam tylko kibicować. 
wpis edytowany 06.08.2013 19:23:10
VY 72&73
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
#1562492 07.08.2013 16:35:43
Uff.. kolejny rozdział przetłumaczony. Był bardzo długi jak na mój brak doświadczenia (5 stron), ale zauważyłem, że teraz tłumaczenie stało się zabawą. Czas ucieka nie wiadomo kiedy, a taka praca naprawdę zajmuje go dużo. Jeden taki rozdział to dla mnie kilka ładnych, bitych godzin 
Poniżej, dla tych którzy nie znają języka angielskiego, lub nie mieli styczności z tą książką, zamieszczam na zachętę króciutki fragment wspomnianego rozdziału i jednocześnie ponawiam apel o pomoc w tłumaczeniu. Jest już nas osiem osób
Poniżej, dla tych którzy nie znają języka angielskiego, lub nie mieli styczności z tą książką, zamieszczam na zachętę króciutki fragment wspomnianego rozdziału i jednocześnie ponawiam apel o pomoc w tłumaczeniu. Jest już nas osiem osób
wpis edytowany 07.08.2013 16:38:33
Krzysztof SQ8LUV
#1562493 07.08.2013 16:39:16
(...)
Wprawny Operator
Taki operator czuje się „jak ryba w wodzie” w granicach prędkości z jaką potrafi pracować. Nadaje i odbiera w tym zakresie z całkowitą łatwością, i jeśli nie ma nadmiernego QRM i QRN, nie czuje stresu. Telegrafia jest dla niego, lub dla niej po prostu innym, dającym zadowolenie sposobem konwersacji. Rozumie to co dochodzi do jego uszu bez specjalnego wysiłku i oczywiści słyszy całe wyrazy, a nie strumień pojedynczych liter. Niektóre z najlepiej udokumentowanych przykładów pochodzą od starych telegrafistów pracujących w kompanii RR, w małych miasteczkach rozsianych po całym kraju. Ci mężczyźni (tylko nieliczne kobiety otrzymywały taką pracę, gdyż wiązała się ona również z innymi obowiązkami) byli także odpowiedzialni za przekazywanie poleceń i rozkazów do załogi pociągów, dbali o własność RR powierzoną ich stacji, ustawiali semafory, oraz zmieniali tory dla nadjeżdżających składów, odpowiadali na pytania klientów, sprzedawali bilety, dźwigali bagaże i duże przesyłki, itd. Krótko mówiąc, telegrafia pomimo, że bardzo ważna, była tylko jednym z aspektów ich pracy. Nie siedzieli sobie tak po prostu przed głośnikiem, czekając aż nadejdzie kolejny telegram. Ich uszy były cały czas wytężone w kierunku telegrafu, tak by być gotowym przerwać swoją pracę, jak tylko usłyszą coś ważnego. Ich urządzenia były bez przerwy włączone, a oni niemal podświadomie odbierali wszystko co działo się na całej linii: zawsze wiedzieli co się dzieje „na paśmie”. Przypominało to „wielkie party on-line”. Wielu znakomitych radiooperatorów w przeszłości i teraz, potrafi robić to samo. Jeden z wieloletnich zawodowych operatorów, który był jednocześnie krótkofalowcem napisał: „Podczas całej mojej kariery w RR i jako krótkofalowiec, mogłem i mogę wykonywać wiele różnych czynności, cały czas wiedząc co się dzieje na linii lub na paśmie. Właśnie w tej chwili, kiedy piszę ten list, mam włączone radio na 20m i jestem całkowicie świadomy co tam się dzieje, kto tam jest, o czym mówią, itd. Przy tempie 30-40 wpm potrafię zawsze prowadzić z kimś normalną rozmowę i jednocześnie słuchać telegrafii, zapisując odbierany tekst z buforowaniem...
(...)
Wprawny Operator
Taki operator czuje się „jak ryba w wodzie” w granicach prędkości z jaką potrafi pracować. Nadaje i odbiera w tym zakresie z całkowitą łatwością, i jeśli nie ma nadmiernego QRM i QRN, nie czuje stresu. Telegrafia jest dla niego, lub dla niej po prostu innym, dającym zadowolenie sposobem konwersacji. Rozumie to co dochodzi do jego uszu bez specjalnego wysiłku i oczywiści słyszy całe wyrazy, a nie strumień pojedynczych liter. Niektóre z najlepiej udokumentowanych przykładów pochodzą od starych telegrafistów pracujących w kompanii RR, w małych miasteczkach rozsianych po całym kraju. Ci mężczyźni (tylko nieliczne kobiety otrzymywały taką pracę, gdyż wiązała się ona również z innymi obowiązkami) byli także odpowiedzialni za przekazywanie poleceń i rozkazów do załogi pociągów, dbali o własność RR powierzoną ich stacji, ustawiali semafory, oraz zmieniali tory dla nadjeżdżających składów, odpowiadali na pytania klientów, sprzedawali bilety, dźwigali bagaże i duże przesyłki, itd. Krótko mówiąc, telegrafia pomimo, że bardzo ważna, była tylko jednym z aspektów ich pracy. Nie siedzieli sobie tak po prostu przed głośnikiem, czekając aż nadejdzie kolejny telegram. Ich uszy były cały czas wytężone w kierunku telegrafu, tak by być gotowym przerwać swoją pracę, jak tylko usłyszą coś ważnego. Ich urządzenia były bez przerwy włączone, a oni niemal podświadomie odbierali wszystko co działo się na całej linii: zawsze wiedzieli co się dzieje „na paśmie”. Przypominało to „wielkie party on-line”. Wielu znakomitych radiooperatorów w przeszłości i teraz, potrafi robić to samo. Jeden z wieloletnich zawodowych operatorów, który był jednocześnie krótkofalowcem napisał: „Podczas całej mojej kariery w RR i jako krótkofalowiec, mogłem i mogę wykonywać wiele różnych czynności, cały czas wiedząc co się dzieje na linii lub na paśmie. Właśnie w tej chwili, kiedy piszę ten list, mam włączone radio na 20m i jestem całkowicie świadomy co tam się dzieje, kto tam jest, o czym mówią, itd. Przy tempie 30-40 wpm potrafię zawsze prowadzić z kimś normalną rozmowę i jednocześnie słuchać telegrafii, zapisując odbierany tekst z buforowaniem...
(...)
wpis edytowany 07.08.2013 16:40:04
Krzysztof SQ8LUV
#1565558 10.08.2013 21:28:42
DO WSZYSTKICH KOLEGÓW !!!!:
Gdzie znajdę w "pdf" lub "doc" oryginał tej książki.
Chyba też będę mógł dołożyć swoją cegiełkę.
Proszę o wskazówkę.
Gdzie znajdę w "pdf" lub "doc" oryginał tej książki.
Chyba też będę mógł dołożyć swoją cegiełkę.
Proszę o wskazówkę.
Nie każdego stać na osiągnięcie mistrzostwa, ale każdego stać na wysiłek jak największego możliwego przybliżenia się doń. I to właśnie jest tak bardzo nam społecznie potrzebne.
#1565672 11.08.2013 00:13:17
W tym momencie mam dostęp do netu tylko z komórki więc trudno mi podać linka, ale jak kolega wpisze tytuł w google'a to powinno wyskoczyc. Jak nie to jutro podrzucę.
pozdr.
pozdr.
Krzysztof SQ8LUV
#1565825 11.08.2013 09:26:17
sq1psa pisze:
DO WSZYSTKICH KOLEGÓW !!!!:
Gdzie znajdę w "pdf" lub "doc" oryginał tej książki.
Chyba też będę mógł dołożyć swoją cegiełkę.
Proszę o wskazówkę.
DO WSZYSTKICH KOLEGÓW !!!!:
Gdzie znajdę w "pdf" lub "doc" oryginał tej książki.
Chyba też będę mógł dołożyć swoją cegiełkę.
Proszę o wskazówkę.
Proszę bardzo http://www.pcpractice.com/CW/The%20Art%20&%20Skill%20of%20Radio%20Telegraphy%20-%203rd%20edition.pdf
VY 72&73
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Reklama
#1565864 11.08.2013 10:14:27
sq1psa pisze:
...
Chyba też będę mógł dołożyć swoją cegiełkę.
Proszę o wskazówkę.
...
Chyba też będę mógł dołożyć swoją cegiełkę.
Proszę o wskazówkę.
Janku, dzięki za zgłoszenie do pomocy. Jak się zdecydujesz, to poniżej przypominam link do "grafiku", wybierz coś sobie z wolnych rozdziałów i daj znać na PW, żebym mógł odfajkować:
https://docs.google.com/spreadsheet/lv?key=0AljlTXN91c73dDJReXd0WFgwOV9JTXJpcHo0WjNidkE&usp=sharing
P.S. Sory, ale chwilowo nie mam możliwości wklejać linków "skrótami", wysyłam z telefonu...
edit: Wystarczyło dosłownie kilka sekund przerwy w dostawie prądu i straciłem półtorej strony tłumaczenia... Zawsze zapisuję co jakiś czas nowy tekst, a dziś tego nie zrobiłem.
wpis edytowany 15.08.2013 23:19:41
Krzysztof SQ8LUV
#1572420 17.08.2013 09:06:31
Stan na chwilę obecną to 13 rozdziałów przetłumaczonych, 11 w trakcie, z tego 9 przesłanych "do składu". Wszystkich rozdziałów jest razem 34.
Ponawiam apel do kolegów, którzy chcieliby pomóc w tłumaczeniu.
Krzysztof
P.S. Może słowo apel źle się niektórym kojarzy, to ja bardzo proszę o pomoc w tłumaczeniu...
Ponawiam apel do kolegów, którzy chcieliby pomóc w tłumaczeniu.
Krzysztof
P.S. Może słowo apel źle się niektórym kojarzy, to ja bardzo proszę o pomoc w tłumaczeniu...
wpis edytowany 17.08.2013 09:06:53
Krzysztof SQ8LUV
#1572425 17.08.2013 09:13:48
SQ8LUV.
Kris, gratuluję tępa w tym przedsięwzięciu.
____________
Greg SP2LIG
Kris, gratuluję tępa w tym przedsięwzięciu.
____________
Greg SP2LIG
#1572438 17.08.2013 10:06:11
Dzięki, to zasługa wszystkich kolegów, którzy włączyli się. Książka jest bardzo ciekawa, więc pracuje się przyjemnie, choć nie ukrywam, że trzeba poświęcić sporo czasu. Jeden, powiedzmy 5-stronicowy rozdział zajmuje mi bite kilka godzin, w praktyce dwa dni z doskoku.. ale naprawdę jest satysfakcja.
Pozdr.
Pozdr.
Krzysztof SQ8LUV
#1573235 18.08.2013 11:58:55
Kris, oprócz własnej satysfakcji będziecie mieli też ogromną wdzięczność wielu kolegów.
Pozdrawiam.
Mirek SQ9KFW
Mirek SQ9KFW
#1573616 18.08.2013 20:37:28
Mam nadzieję, że kilku zainteresowanych się znajdzie.. ja do tej pory też nie przeczytałem tej książki od deski do deski 
Zgłosiło się dziś jeszcze dwóch kolegów, Kuba SQ6NEJ i Hubert, dzięki!
Zgłosiło się dziś jeszcze dwóch kolegów, Kuba SQ6NEJ i Hubert, dzięki!
Krzysztof SQ8LUV
#1573923 19.08.2013 08:38:03
Zostało jeszcze 8 rozdziałów do przydzielenia chętnym :-) Ja również zachęcam kolegów do pomocy. I bardzo się cieszę, że prace postępują w takim tempie...
EDIT: został jeden rozdział do przydzielenia!!
Kolegów którzy już przetłumaczyli swoje rozdziały, proszę o przesłanie ich na mój mail (jeśli tego jeszcze nie zrobili).
EDIT: został jeden rozdział do przydzielenia!!
Kolegów którzy już przetłumaczyli swoje rozdziały, proszę o przesłanie ich na mój mail (jeśli tego jeszcze nie zrobili).
wpis edytowany 19.08.2013 23:14:42
#1575852 20.08.2013 22:22:09
Witam Kolegów !!!
Polecam tą stronkę.
qrqcwnet.ning.com
Pozdrawiam i do usłyszenia - Maciek SP7VVK
Polecam tą stronkę.
qrqcwnet.ning.com
Pozdrawiam i do usłyszenia - Maciek SP7VVK
#1575935 21.08.2013 00:51:52
Witam kolegów z piękną inicjatywą..... którą popieram... i nawet zastanawiam się, aby się przyłaczyć. Jednak na początku, aby cała para nie poszła w gwizdek, chciałem się spytać o kilka spraw.
a). Pierwsze wydanie książki było w 1992 roku, później pojawiły się kolejne edycje... trzecia w 2001 roku, a piąta w ... nie wiem...

b) Prawa autorskie należą (w 2001 roku należały) do W. G. Pieropont. N0HFF, który już nie żyje.
Oto pytania które nachodzą mi na myśl następujące pytania:
1). W którym roku zmarł William N0HFF?
2). Kto obecnie decyduje o możliwości wydania tej książki?
3). Czy wykonanie tłumaczenia będzie zgodne z prawem?
ISBN-10: 1300608706
ISBN-13: 978-1300608707
PS. Na koniec informacja bazująca na moim skrombym doświadczeniu.
- Nawet najlepszy anglista nie znający naszego hobby nie wychwyci niuansów językowych.
- Złe tłumaczenie może narobić wiele szkód. Aby to było pomocne radioamatorom i społeczeństwu to musi być porządnie zrobione.
- To jest zadanie bardzp realne to wykonania.
a). Pierwsze wydanie książki było w 1992 roku, później pojawiły się kolejne edycje... trzecia w 2001 roku, a piąta w ... nie wiem...

b) Prawa autorskie należą (w 2001 roku należały) do W. G. Pieropont. N0HFF, który już nie żyje.
Oto pytania które nachodzą mi na myśl następujące pytania:
1). W którym roku zmarł William N0HFF?
2). Kto obecnie decyduje o możliwości wydania tej książki?
3). Czy wykonanie tłumaczenia będzie zgodne z prawem?
ISBN-10: 1300608706
ISBN-13: 978-1300608707
PS. Na koniec informacja bazująca na moim skrombym doświadczeniu.
- Nawet najlepszy anglista nie znający naszego hobby nie wychwyci niuansów językowych.
- Złe tłumaczenie może narobić wiele szkód. Aby to było pomocne radioamatorom i społeczeństwu to musi być porządnie zrobione.
- To jest zadanie bardzp realne to wykonania.
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
#1575936 21.08.2013 00:53:41
I na koniec jeszcze jedno pytanie do Krisa i Michała.... gdy całość zostanie przetłuamcozna to co dalej?
wpis edytowany 21.08.2013 00:55:04
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
Reklama