NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » ISKRA WYCHODZI Z POLSKI - LEK NA RAKA

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

ISKRA WYCHODZI Z POLSKI - LEK NA RAKA

  
SP6FPH
06.08.2019 15:03:03
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 596 #4011594
Od: 2012-3-15


Ilość edycji wpisu: 10
Witam .

Często na pasmach składamy sobie zyczenia .

Zyczymy zdrowia dodając , ze jest ono najwazniejsze.

Rak to choroba jaka możemy się zarazić!

Proponuje cierpliwie obejrzeć caly film .

Może informacje w tym filmie pomoga nie tylko w walce z choroba nowotworowa ale i innymi dolegliwościami.


Pozdrwaiam.Jozek SP6FPH.



https://www.youtube.com/watch?v=X3fJlTGuQYg

Widze ze film cieszy się zaiteresowaniem ma już ponad 350 wyswietlen ,dlatego dodam jeszcze linki .


https://www.youtube.com/watch?v=hHXvNI6tTOw


https://www.youtube.com/watch?v=N0u-IcAechE&fbclid=IwAR11JaqhHub4N6N8bhnnJd0s_TbgeybXgpRJFlEMA7fTPj6SbYTZ-gue9U8

  
Electra19.11.2019 01:07:33
poziom 5

oczka
  
retros
06.08.2019 19:33:45
poziom 3

Grupa: Użytkownik

QTH: KO01JV

Posty: 179 #4015344
Od: 2019-1-7
Obiecujące bardzo, ciekawy jestem czy coś z tego wyjdzie czy ucichnie jak inne "pomysły" na raka.
_________________
Mariusz SP5WIQ
  
sp6hed
06.08.2019 20:55:24
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 442 #4016549
Od: 2011-7-10
Szok Józek jestem w szoku mój bliźniak ,jeżeli chodzi o choroby aorta starszy odemnie o 7 lat
Nie będę przez Ciebie mógł dzisiaj spać .

  
SP3PL
07.08.2019 14:25:29
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 395 #4037093
Od: 2009-5-18
Czyli kapsycyna/kapsaicyna kontra kartele farmaceutyczne.
Wiadomości poniższe są PRAWDZIWE. Pragnę, by te informacje dotarły do szerokich kręgów ludzi. Moje starania w tym kierunku traktuję jako wojnę z firmami farmaceutycznymi, a niestety nikt z Was nie jest w stanie podać ani jednego powodu, dlaczego firmy te miałyby chcieć wyleczyć nas z jakiejkolwiek choroby.
Nie będę się rozpisywał na temat firm farmaceutycznych, ale każdy zdrowo myślący człowiek sam stwierdzi, że firmy te nie uprawiają nic innego, jak tylko biznes, który bez chorych by nie istniał.
Jeśli w Twoim ciele rozwinął się nowotwór, możesz go usunąć, stosując podaną metodę, praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu, bałem się każdego dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc się poprosiłem Boga o takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził.
Powtarzam, nie prosiłem GO o uzdrowienie mojej żony, lecz o to, by skierował mnie na ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę myśl mi podsunął. Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w internecie, zresztą robiłem to przedtem setki razy, ale tego dnia znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania nad kapsaicyną podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie jako plastry przeciwbólowe w reumatyzmie i artretyzmie. Podając kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore na nowotwory – zdrowiały.
Otóż okazało się, że kapsaicyna dostawszy się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek. Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z najgroźniejszej choroby?!
Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym, dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało się, że nie ma w jej organizmie ani jednej aktywnej komórki nowotworowej.
Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale nie można jej nabyć w aptekach, ponieważ leczenie odbywa się w klinice, a więc koszty rosną o dodatkowe 20 tysięcy… Na tym polega biznes farmaceutyczno-medyczny!
Bardzo ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność obranej przeze mnie drogi. To tyle wstępu, teraz trochę informacji o kapsaicynie. Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny. Najostrzejszą jest ,,habanero”, ale w Polsce jest trudno dostępna. Ja użyłem papryki ,,chili”. Związek wytrąca się z papryk, gdy je zalewamy jakimś szlachetnym olejem i odstawimy do zmacerowania w ciemnym i chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni, codziennie kilka razy wstrząsając zawartość słoika. Po tym czasie zlać płyn do butelki i spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do surówek, co znakomicie poprawia ich smak.
Nie należy się obawiać ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna (w jez.pol. kapsycyna) doskonale reguluje cały układ wewnętrzny, a dla osób otyłych ma wpływ wprost cudowny, bo przy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca normalne proporcje sylwetki.
Przepis:
Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki, umyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach), na możliwie najdrobniejsze cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsycyny znajduje się właśnie w nich. (Po tej czynności należy kilkakrotnie umyć ręce, nie dotknąć oka lub miejsc wrażliwych!).
Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej oliwy z oliwek extra virgin, albo lnianego, może też być olej z pestek winogron. Odstawić w chłodne i zaciemnione (lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.
Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed/na początku każdego posiłku, po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać mlekiem (kefirem) dla złagodzenia ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą kromeczkę chleba ok. 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych, ponieważ składniki są naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia.
PS.
Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak przysiągłem swojemu Bogu. Moją satysfakcją i radością jest niesienie pomocy innym. Serdecznie pozdrawiam.
Może to naiwne, ale bardzo wierzę w tę „substancję”, mam nadzieję, że będzie nawet skuteczniejsza (w zapobieganiu, powstrzymywaniu rozwoju i zanikaniu raka) niż „Olej Lorenza”.
Zrobiłem już dwa słoiczki i mam składniki jeszcze na dwa kolejne. Chcę mieć zawsze w lodówce jeden aby każdy kto będzie chciał spróbować mógł się do mnie zgłosić i zacząć kurację od razu. Pomogę też zdobyć składniki, jeśli ktoś z jakiegoś powodu miałby z tym problem. Liczy się każda chwila.
Najważniejsze jest jednak przede wszystkim tradycyjne leczenie sposobami naturalnymi, oszczędzającymi i regenerującymi organizm i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.”
Kolejny raz piszę: stosuje się chili suszone „Birds eye” lub „habanero” a zalewa olejem lnianym, tłoczonym na zimno, nierektyfikowanym czyli nieoczyszczanym, choć można też z pestek winogron.
Płyn nie może być mętny. To jest już ostrzeżenie, że coś jest nie tak.
Pozdrawiam
Od redakcji:
Papryczki można kupić na portalu http://www.ostrakuchnia.pl
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/
Można używać pieprzu cayene - jest mocniej napakowany kapsycyną i dostępny w Polsce w postaci zmielonego proszku. Habanero nie każdy da radę znieść, ale kto zniesie niech używa habanero. Nie tylko rak, ale choroby wiencowe, artretyzm i setki innych dolegliwości leczy pieprz w tym krwawienia wewnętrzne i dolegliwości kobiece...
Drugim sposobem jest podawanie go rozpuszczonego w winie czerwonym (sposób Rzymian) od 1 do 3 łyżeczek na dzień.
Podany przerywa atak serca i powoduje że wychodzi sie z niego bez szwanku, w przypadku ataku serca podać należy łyżkę stołową pieprzu cayene na ciepłej wodzie, nawet jeśli trzeba wlać w gardlo.
Doskonałe wyniki w przypadku raka daje połączenie diety Dr. Hany Budwig.

Bardzo skuteczna metoda leczenia raka, artretyzmu i tzw. chorób nieuleczalnych to metoda dr. Georga Ashkar (Ormianina).

Pieprze chille to jak oleje Omega3 z olejem lnianym na czele (olej lniany jest doskonałą mieszaniną O3.O6 i O9 w proporcji idealnej nazywany darem Boga) i mają nieskończoną listę benefisów.
Zażywanie chille czy to cayene czy habanero usuwa z organizmów zbędne tłuszcze i powoduje, że się chudnie - ładnie, szybko, zdrowo chudnie się nie tracąc mięśni!

Pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100 proc. przypadków, nawet jego najbardziej złośliwe odmiany – twierdzi dr Ernesto Corntrerasa, który w swojej klinice wyleczył z raka wiele tysięcy pacjentów.

Witamina B17, amigdalina albo letril, to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji.

Najpierw znaleziono ją w jądrach pestek moreli, potem stwierdzono, że występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin. Najwięcej jednak w pestkach popularnych owoców, takich jak: morele, brzoskwinie, nektaryny, śliwki, jabłka, gruszki, wiśnie czy czereśnie.

Lecznicze działanie B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat, proponując użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry.


  
canis_lupus
07.08.2019 14:45:21
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 5051 #4037484
Od: 2013-7-18
Co tu sie odjebało...
"Przerywa atak serca" Ktoś tu ma problem...
Brakuje tylko żółtych napisów.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
SP6FPH
07.08.2019 20:10:12
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 596 #4042934
Od: 2012-3-15


Ilość edycji wpisu: 2
Witam


Nie jestem lekarzem ani biochemikiem.

Bardzo proszę kolegow ,aby odnosili się tylko do treści filmu.

Proszę także , żeby nie zamieszczać w postach historii wlanych chorob.

Mam nadzieje ze informacje podawane przez film pomoga w poprawieniu zlego stanu zdrowia .


Serdecznie pozdrawiam Jozek SP6FPH,Londyn-07.08.2019.

  
canis_lupus
07.08.2019 20:12:19
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 5051 #4042988
Od: 2013-7-18
A czarnego kota za ogon też trzymać trzeba?
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
retros
07.08.2019 20:33:32
poziom 3

Grupa: Użytkownik

QTH: KO01JV

Posty: 179 #4043208
Od: 2019-1-7


Ilość edycji wpisu: 1
Hm, jest potrzebne wszystko, krzem, złoto , srebro, mangan, potas. witamina C itp. itd., słyszymy w filmie że wystarczy uzupełnić a organizm będzie zdrowy, nie zachorujemy na raka i inne choroby a jak zachorujemy to ten magiczny środek sprawi że rak zniknie. Hmmm, oby to się sprawdziło, oby to nie były kolejne rewelacje o odkryciu leku na raka bez pokrycia. Skoro takie to skuteczne to zdobycie tych 100.000.000 nie powinno być problemem, skoro są udowodnione spektakularne wyniki na ludziach i myszach to ta kwota nie wydaje się dużą jak to tak dobrze działa. Pierwszy raz słyszę o tym specyfiku, a badania już trwają pewnie dosyć długo i nie przedostał się Pan Mieczysław z tym do mediów o większym zasięgu tylko wywiad na Youtube, takie jakieś nie przekonywujące to, ale oby to się powiodło, oby to nie kolejny sposób na sprzedaż cudnych środków które są zwykłym placebo, oby.
_________________
Mariusz SP5WIQ
  
SP6FPH
07.08.2019 21:02:38
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 596 #4043676
Od: 2012-3-15


Ilość edycji wpisu: 2
Witam

Autor leku na raka jest biochemikem.

Informacje które podaje swiadcza , ze mamy do czynienia z profesjonalista.

Zagluje informacjami o których wielu nie ma zielonego pojęcia, bo to wszystko ma w jednym malym paluszku ,bo ta wiedza posluguje się codziennie.


Nie należy zapominać o drugiej stronie medalu o gigantycznych pieniądzach jakie poawia się po wdrożeniu leku do masowej produkcji i tu mogą być schody.Chcesz zyc z tego proszku, to daj zyc innym.

Pamietamy jak Roman Kluska od Optimusa skonczyl.


Pozdrawiam , Jozek

  
canis_lupus
07.08.2019 21:24:28
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 5051 #4043811
Od: 2013-7-18
Ciekawe, że polska nauka nic o nim nie wie... Pewnie SPISEK!

_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
SP6FPH
07.08.2019 21:36:10
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 596 #4044100
Od: 2012-3-15


Ilość edycji wpisu: 6
Co ma piernik do wiatraka.

Skoro polska nauka jest taka dobra jak kolega sugeruje , to dlaczego nie opracowala skutecznego leku na raka?

Firma Apple powstala w garażu, a fachwocy z krzemowej doliny nie byli do tego potrzebni.

Jozek
  
Electra19.11.2019 01:07:33
poziom 5

oczka
  
canis_lupus
07.08.2019 21:56:38
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 5051 #4044207
Od: 2013-7-18
    SP6FPH pisze:

    Co ma piernik do wiatraka.

    Skoro polska nauka jest taka dobra jak kolega sugeruje , to dlaczego nie opracowala skutecznego leku na raka?

    Firma Apple powstala w garażu, a fachwocy z krzemowej doliny nie byli do tego potrzebni.

    Jozek


Nawet nie załapałeś: https://nauka-polska.pl/#/home/about?_k=sm5en8
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
Init
08.08.2019 07:40:31
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 59 #4056341
Od: 2016-6-8


Ilość edycji wpisu: 1
Nauka już dawno "zrezygnowała" ze stosowania

"Niestety, dotychczasowe badania
kliniczne dowodzą, że działania niepożądane kannabinoidów
znacznie przewyższają ich potencjalną wartość terapeutyczną.
Dlatego też wydaje się mało prawdopodobne
aby w niedalekiej przyszłości kannabinoidy znalazły kliniczne
zastosowanie w leczeniu powyższych stanów chorobowych
[55]."

Żródło: https://phmd.pl/api/files/view/1863.pdf

Dużo zdrowia życzę !
  
SP6FPH
08.08.2019 07:59:25
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 596 #4056810
Od: 2012-3-15


Ilość edycji wpisu: 5
Nauka już dawno zrezygnowala ze stosowania.


To bardzo ciekawa postac ta nauka.


Mamy dwa wpisy o polskiej nauce:



1) Ciekawe, że polska nauka nic o nim nie wie,


2) Nauka już dawno zrezygnowala….

  
Init
08.08.2019 08:09:07
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 59 #4057107
Od: 2016-6-8
    SP6FPH pisze:


    Nauka już dawno zrezygnowala ze stosowania.


    To bardzo ciekawa postac ta nauka.


    Mamy dwa wpisy o polskiej nauce:



    1) Ciekawe, że polska nauka nic o nim nie wie,


    2) Nauka już dawno zrezygnowala….


Przepraszam za może zbyt oczywisty, prawie dla wszystkich, skrót myślowy.
Błędnie, jak się okazuje założyłem, że chodzi tu o wymianę informacji i pozyskiwanie wiedzy.
Mój błąd.

  
sp7xft
08.08.2019 12:18:13
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: KO00HU

Posty: 541 #4063017
Od: 2008-3-28
    canis_lupus pisze:

    Ciekawe, że polska nauka nic o nim nie wie... Pewnie SPISEK!

Czy wg Ciebie, człowiek, który ma na koncie ponad 150 patentów w swojej dziedzinie nie jest częścią polskiej nauki?
To pochwal się, ile Ty masz patentów...?
Trochę pokory i skromności w swoich osądach.

  
canis_lupus
08.08.2019 12:49:07
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 5051 #4063791
Od: 2013-7-18
    sp7xft pisze:

      canis_lupus pisze:

      Ciekawe, że polska nauka nic o nim nie wie... Pewnie SPISEK!

    Czy wg Ciebie, człowiek, który ma na koncie ponad 150 patentów w swojej dziedzinie nie jest częścią polskiej nauki?
    To pochwal się, ile Ty masz patentów...?
    Trochę pokory i skromności w swoich osądach.




Nie mam żadnego, ale z ciekawości: O czym świadczy to, ze ktoś posiada patent?
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
canis_lupus
08.08.2019 18:30:58
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 5051 #4071963
Od: 2013-7-18
    sp3qfe pisze:

    Miałem się nie odzywać w tym temacie, jednak zabiorę głos.
    Na razie to nie jest LEK!

      canis_lupus pisze:


      Nie mam żadnego, ale z ciekawości: O czym świadczy to, ze ktoś posiada patent?


    1. Nie podważam tego, że Pan Stanisław ma patenty (choć tego jeszcze nie sprawdzałem, co to są za patenty). W każdym razie każdy patent kosztuje tego który występuje o ochronę patentową. Nie są to niskie kwoty... lecz występując o ochronę intelektualną za która się płaci, zazwyczaj liczy się na wynagrodzenie za to, że ktoś skorzysta (świadomie lub nieświadomie) z chronionego patentem rozwiązania. Patent daje ochronę prawną, że ktoś nie zacznie konkurować na rynku i powtarzać „chronioną procedurę”, lub posługiwać się chronionym znakiem. Czyli zarabiasz na swoim produkcie (przy własnej produkcji) i dodatkowo chronisz go, na wypadek gdyby ktoś odkrył twój sekret i chciał wejść na lokalny rynek z tym samym produktem w RP (przynajmniej w teorii).

    Inne są opłaty na patent obowiązujący na terenie RP, inne poza RP, a jeszcze inne na cały świat... a i tak produkcję można przenieść gdzieś gdzie patent nie obowiązuje. Opłaty te są dosyć wysokie. Więc są trzy rozwiązania, ktoś zapłaci za korzystanie z patentu, ktoś znajdzie sposób na legalną produkcję tam gdzie patent nie obowiązuje, albo patent zablokuje wyrób na kilkanaście lat (tak chyba było z drukiem 3D).


    PS. Gdy tradycyjne metody nie będą mi pomagały, to być może w którymś momencie swojego życia sięgnę po tego typu specyfiki i niekonwencjonalne rozwiązania... póki co postaram się zdrowo odżywiać (dieta i higiena żywienia) na tyle na ile mogę.


Paten stwierdza tylko i wyłącznie to, ze masz prawną ochronę tego co zgłosiłeś, a i to nie do końca. Biura patentowe przede wszystkim NIE SPRAWDZAJĄ czy paten działa. Nie sprawdzają też czy ma fizyczne podstawy działać. Sprawdzają jedynie, i to bardzo pobieżnie, czy ktoś już czegos takiego nie opatentował wcześniej.
Dla mnie patent mówi tylko tyle, ze ktoś miał kasę na przeprowadzenie wniosku patentowego. Nic więcej.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
sp3qfe
08.08.2019 18:31:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO92he

Posty: 3737 #4071976
Od: 2009-11-11
Miałem się nie odzywać w tym temacie, jednak zabiorę głos.
Na razie to nie jest LEK!

    canis_lupus pisze:


    Nie mam żadnego, ale z ciekawości: O czym świadczy to, ze ktoś posiada patent?


1. Nie podważam tego, że Pan Stanisław ma patenty (choć tego jeszcze nie sprawdzałem, co to są za patenty). W każdym razie każdy patent kosztuje tego który występuje o ochronę patentową. Nie są to niskie kwoty... lecz występując o ochronę intelektualną za która się płaci, zazwyczaj liczy się na wynagrodzenie za to, że ktoś skorzysta (świadomie lub nieświadomie) z chronionego patentem rozwiązania. Patent daje ochronę prawną, że ktoś nie zacznie konkurować na rynku i powtarzać „chronioną procedurę”, lub posługiwać się chronionym znakiem. Czyli zarabiasz na swoim produkcie (przy własnej produkcji) i dodatkowo chronisz go, na wypadek gdyby ktoś odkrył twój sekret i chciał wejść na lokalny rynek z tym samym produktem w RP (przynajmniej w teorii).

Inne są opłaty na patent obowiązujący na terenie RP, inne poza RP, a jeszcze inne na cały świat... a i tak produkcję można przenieść gdzieś gdzie patent nie obowiązuje. Opłaty te są dosyć wysokie. Więc są trzy rozwiązania, ktoś zapłaci za korzystanie z patentu, ktoś znajdzie sposób na legalną produkcję tam gdzie patent nie obowiązuje, albo patent zablokuje wyrób na kilkanaście lat (tak chyba było z drukiem 3D).

    SP6FPH pisze:

    Witam

    Autor leku na raka jest biochemikem.

    Informacje które podaje swiadcza , ze mamy do czynienia z profesjonalista.

    Zagluje informacjami o których wielu nie ma zielonego pojęcia, bo to wszystko ma w jednym malym paluszku ,bo ta wiedza posluguje się codziennie.

    (…)


2. Jako chemik z wykształcenia nie mogę przejść obojętnie nad niezbyt zrozumiałym wytłumaczeniem przez Pana Stanisława co to jest konfiguracja L’ i D’ kwasu askorbinowego . Zaintesowanych szczegółami zapraszam do zewnętrznej lektury, np. na Wikipedii. W ogólności cząsteczki o konformacji L’ mogą wykazywać w świetle spolaryzowanym "skręcalność światała" zarówno w lewą stroną jak i w prawą stronę, podobnie jest w odniesieniu do cząsteczek o konformacji D’. Innymi słowy konfiguracja D' i L' oraz skręcalność optyczna to są dwie różne sprawy, które nie zawsze idą w parze. Ponadto "wzoru cząsteczki nie obserwuje się pod mikroskopem".

Pan Stanisław ma natomiast rację, że tylko kwas L’-askorbinowy to przeciwutleniacz i witamina C (mówiąc witamina C w domyśle jest to kwas L’-askorbinowy), natomiast kwas D’-askorbinowy to tylko przeciwutleniacz i nie jest witaminą – nie bierze udziału w katalizowaniu reakcji biochemicznych w organizmie. Wiki o Witaminie C. Innymi słowy nie każdy kwas askorbinowy to witamina C. Swoją drogą warto sprawdzić jaka substancja kryje się pod numerem E300.

Ponadto z tego co pamiętam (nie mam obecnie żadnych materiałów naukowych – a nie tylko informacje z jakiś stron internetowych, bo tu każdy może sobie coś napisać) to właśnie dlatego witamina C pochodząca ze świeżych owoców i warzywa jest bardziej skuteczna w działaniu niż z tabletek, gdyż związek ten nie uległ dalszym reakcjom – nie rozłożył się. Dlatego zaleca się przy koktajlach aby wypijać je natychmiast po zrobieniu (czasami widzimy jak zmienia się kolor). Jednak jak pisałem nie mam na to dowodów w postaci literatury naukowej.

3. Natomiast Pan Stanisław ma absolutną rację co do aminokwasów oraz do większości przekazanej wiedzy o dietetyce. Ma rację w sprawach dotyczących obiegu pierwiastków w ekosystemie, w tym mikroelementów (film Avatar – ma to samo przesłanie!). Ma też rację, że jesteśmy tym co jemy (dieta - to jest właśnie sposób odżywania się, a nie odchudzania) i o higienie odżywania się.

Miałem problemy zdrowotne, jakieś parametry medyczne były poza normalnymi i trafiłem do szpitala w Poznaniu. Po pierwszym dniu z wynikami w ręku spotkałem się z Ordynatorem Oddziału Panem Prof. dr hab. Krzysztofem Linke, który popatrzył na wyniki przeprowadził badanie tego co mi dolega i powiedział mi, że jest przekonany, iż moje problemy wynikają z nieprawidłowej diety (dieta – sposób żywienia) i z higieny życia (regularne posiłki, regularny sen w regularnych godzinach, spacer lub inna aktywność na świeżym powietrzu, unikanie stresu etc.).
Powiedział, że nie widzi sensu innych badań, ale dla swojego i mojego spokoju je przeprowadzi i pozostałem na jego Oddziale w Szpitalu. Oczywiście przez czas pobytu byłem na specjalnej diecie (szok, jak Panie kucharki potrafiły dla każdego z pacjentów przygotować trochę inne posiłki dostosowane do ich chorób i każdego dnia zróżnicowane!) Faktycznie jakość posiłków zależy od tego z czego jest on wykonany – Panie stawały na wysokości zadania by zdobyć dobrej jakości produkty w odpowiedniej cenie. Były też obowiązkowe spacery. Słuchajcie, pod koniec mojego pobytu (kilka dni) - bez leków wyszedłem na prostą. Nic mnie nie bolało, a wyniki były już prawie w normie.

4. Nie do końca się zgodzę z tym, co jest trucizną. Chodzi mi o to, że np. gdy jakiegoś mikroelementu jest za dużo w organizmie to staje się trucizną. Inny Profesor na Uniwersytecie wpajał na studiach na Toksykologii, to co głosił Paracelsus: "Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum.", czyli "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę."
Innymi słowy mamy czegoś za mało, to jest bardzo źle - organizm jeśli może to sobie wytwarza inne procesy metaboliczne (szlaki) – czasami szkodliwe dla nas samych (np. „cukrzycy” wiedzą o tym najlepiej, jak może odezwać się konkurencyjny szlak metaboliczny i „wrzucić” do krwi ketony). Jak jest czegoś za dużo też jest źle.

Poza tym są toksyny - i znów ma Pan Stanisław rację. Dostajemy jakiś lek od lekarza (antybiotyk, lek przeciwgrzybiczy etc.), który zaczyna nagle działać, zaczyna zabijać w naszym organizmie... to czego chcemy się pozbyć i nie tylko, lecz organizmy te obumierają i/lub wytwarzając jakieś związki chemiczne. W konsekwencji związki te jak również obumarłe mikroogranizmy stają się dla naszego organizmu szkodliwe lub bardzo szkodliwe – ogólnie nazywane są jako toksyny (zastosowałem tu podobnie jak Pan Stanisław uproszczenie toku myślowego). Organizm zatruwa się toksyną i stara się ją usunąć, w konsekwencji po leku może się pojawić złe samopoczucie, ból brzucha, rozwolnienie etc... (tylko w pierwszej fazie, po tej fazie powinno być coraz lepiej), a pacjent zaczyna narzekać na lek, lekarza i często bez konsultacji lekarskiej odstawia taki lek i….katastrofa, bo w jego organizmie pozostają te najbardziej odporne drobnoustroje… których lek nie zabił. Oczywiście, lekarz ma trudne zadanie, bo musi sprawdzić, czy to jest uczulenie na lek lub faktycznie niekorzystne działanie leku na nasz organizm, czy też zbyt duże dawkowanie i zatrucie toksyną.

5. O analizie prowadzonej przez BioMol też już kilka lat temu słyszałem - to ma dla mnie chemiczny sens - jednak moja wątpliwość pojawia się w sprawie samej interpretacji wyników (patrz pkt. wyżej) oznaczenie limitów. Szczegółów (jeszcze?) nie sprawdzałem.

6. Nie wiem, czy to tylko przejęzyczenie (które czasami i mi się zdarza), czy faktycznie badania były realizowane w Akademiach Medycznych. Obecnie w Polsce chyba już nie ma żadnej Akademii Medycznej, więc albo przejęzyczenie, albo te badania (lub ich próby) były wykonywane bardzo dano temu.

7. Jeszcze jedno, proszę pamiętajcie, że czym innym jest pH (kwasowość, zasadowość) krwi, żołądka i moczu. Piszę o tym, gdyż mam wrażenie, że nie wynika to jasno z wypowiedzi Pana Stanisława i trochę pomieszał te pojęcia…. Jednak tu specjalistą już nie jestem.

8. Na tej podstawie (punkty powyżej) zgodzę się z Tobą Józku, że Pan Stanisław trochę "żongluje informacjami".

9. Wyżej wymienione fakty na pewno nie przekreślają tego, że może istnieją PREPARATY które działają i selektywnie usuwają komórki nowotworowe, choć jego mechanizm działania nie jest znany. Nauka zna takie przypadki... że coś działało (widać było efekty), choć ludzie podawali zupełnie niezgodny z rzeczywistością mechanizm działania.

10. Prowadzący często myli pojęcia np.: PREPARAT - LEK, czy MINERAŁY - MIKROELEMENTY. Mógł zrobić później „dokrętki” i to poprawić.

11. LEK jest dopiero wtedy gdy zostanie oficjalnie zatwierdzony zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem .
Przypomnę też ostrzeżenie podane przez GIF o sprzedaży preparatów leczniczych przez Internet:
Internetowa sprzedaż leków, czyli wysyłkowa sprzedaż produktów leczniczych jest uregulowana w przepisach ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 marca 2015 r. w sprawie wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych (Dz. U. poz. 481).
Na stronie przy produkcie leczniczym musi być specjalne oznakowanie graficzne i linki. Dlaczego?
Jeżeli na stronie internetowej oferującej produkty lecznicze nie ma opisanego powyżej wspólnego logo lub kliknięcie w znaczek przypominający wspólne logo nie odsyła do strony prowadzonej przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego nie należy dokonywać zakupu produktu leczniczego. Taki zakup jest bowiem niezwykle ryzykowny, gdyż podmiot działa nielegalnie.

Zakup leku od podmiotu, który działa nielegalnie niesie za sobą następujące ryzyko:
1) lek nie zadziała, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać dowolną substancję jako lek,
2) lek zaszkodzi, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać leki przeterminowane lub niewłaściwie przechowywane,
3) lek wywoła poważną chorobę, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać leki sfałszowane o nieznanej jakości i nieznanym działaniu,
4) lek spowoduje uzależnienie, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. celowo sprzedawać leki o działaniu silnie uzależniającym,
5) lek wywoła chorobę psychiczną, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać substancje wycofane ze względu ich negatywny wpływ na psychikę człowieka,
6) lek spowoduje śmierć, gdyż podmioty działające nielegalnie mogą np. sprzedawać substancje trujące lub leki, których ze względów zdrowotnych nie możemy przyjmować.

Źródło: strona Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego

PS. Gdy tradycyjne metody nie będą mi pomagały, to być może w którymś momencie swojego życia sięgnę po tego typu specyfiki i niekonwencjonalne rozwiązania... póki co postaram się zdrowo odżywiać (dieta i higiena żywienia) na tyle na ile mogę.

_________________
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)

Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
  
sp9mav
08.08.2019 18:38:46
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 576 #4072102
Od: 2009-4-26
W tych przypadkach wiara czyni cuda i nic wiecej nie jest pewne. Jestesmy jednak rozni I to co u jednego jest skuteczne u drugiego niestety nie. Poza tym kazdy z tych magikow chwali tylko swoj ogonek I ciutke koloruje historie. Ale lepiej probowac niz sie poddac.
_________________
Janusz SP9MAV
  
Electra19.11.2019 01:07:33
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » ISKRA WYCHODZI Z POLSKI - LEK NA RAKA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe forum | sklepy | opinie, testy, oceny