Tak jak policja ma prawo kontrolowac jesli ma do tego powod, tak samo ja mam prawo do bycia nie niepokojonym przez policje bez powodu. Stawiają fotoradary? no to niech stawiają, może wreszcie kierowców nauczą jeździć.
Ciekawy program nauczania - kij jest - a gdzie marchewka ?>
Ja nie głsowałem na takiego Tuska i jego przydupasa dwojga narodowości, dwojga imion co łupi naród. Republika kolesi. Nawet napluć mi się na nich nie chce - nie są tego warci.
Tak jak policja ma prawo kontrolowac jesli ma do tego powod, tak samo ja mam prawo do bycia nie niepokojonym przez policje bez powodu. Stawiają fotoradary? no to niech stawiają, może wreszcie kierowców nauczą jeździć.
Ciekawy program nauczania - kij jest - a gdzie marchewka ?>
Ja nie głsowałem na takiego Tuska i jego przydupasa dwojga narodowości, dwojga imion co łupi naród. Republika kolesi. Nawet napluć mi się na nich nie chce - nie są tego warci.
Szanowny Kolego - Jak łamiesz przepisy Ruchu Drogowego to chcesz być bezkarny? Tego chcesz?
Wjedziesz komuś w tył auta i spowodujesz obrażenia pasażerów, bo przekroczyłeś prędkość i nie wyhamowałeś, to co? bezkarność i tylko pouczenie?
Pyta Kolega o marchewkę? a Kolega zasłużył na nią? sam sobie niech Szanowny Kolega odpowie.
Pytanie - za granicą potrafimy jeździć przepisowo - dlaczego w Polsce nie?
Witam, Zbig nie smutny lecz wesołe jest życie. A w szczególności u nas w Polsce.
Nawet nie zauważyłeś, że ta sól co sypią na nasze drogi konsumujesz prawie codziennie zgodnie z prawem ale czy na zdrowie?.
I to jest smutny wniosek.
SP1AP pisze:
Smutny z tego wniosek: Wszyscy narzekają i nie bez powodu, ale który tylko z "narzekających" dorwie się do "koryta", natychmiast, błyskawicznie, w mgnieniu oka przemienia się z "narzekającego" w "pępek świata" i to jest nasza najgorsza przypadłość, he, he!
Ja tylko nawiazuje do ustawy o Policji - jesli na poczatku przeprowadzania kontroli (nie tylko drogowej) nalezy podac jej powod, to powod byc musi - realny.
Jacek - kontrola dokumentów, stanu pojazdu czy trzeźwości kierowcy to powód realny czy nie realny?
Tak jak policja ma prawo kontrolowac jesli ma do tego powod, tak samo ja mam prawo do bycia nie niepokojonym przez policje bez powodu.
Jacek - Policja - patrole Wydziału Ruchu Drogowego mają PRAWO Ciebie - będącego w ruchu drogowym lub nie - skontrolować bo to jest Policji obowiązek, jako tego Organu który dba o bezpieczeństwo ruchu drogowego i przestrzegania jego zasad.
I nie jest to niepokojenie Ciebie jak to nazwałeś bez powodu.
Powód jest podstawowy - jesteś uczestnikiem ruchu drogowego.Albo innych zdarzeń z tym związanych. Mogą przypomnieć Tobie że nie masz opon zimowych, kiepskie oświetlenie albo nie przepisowe itd. Jedziesz bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, palisz za kierownicą jak wieziesz pasażera itp.
Obowiązkiem kierowcy jest przestrzeganie Przepisów Ruchu Drogowego. Nie przestrzega to ponosi tego konsekwencje czy mu się to podoba czy nie. Stawiają fotoradary? no to niech stawiają, może wreszcie kierowców nauczą jeździć.
Popieram ten tekst w stu procentach pomimo iż ostatnio za przekroczenie prędkości o 21km/h otrzymałem mandat i punkty karne.....do kogo mam mieć pretensje , łamiąc obowiązujące przepisy trzeba się z tym liczyć. Tak więc nie pomoże bicie piany na forum które nie jest do tego typu spraw przeznaczone , wystarczy że we wszyskich mediach o tym trąbią. Pozdrowienia SQ6OU Rysiek 73 _________________ KLUB MIŁOŚNIKÓW RADIA ORAZ ŁĄCZNOŚCI DALEKOSIĘŻNYCH SP6PCH
Wybacz Janek, ale wlasnie przez takie 'akcje' nie trafia do mnie 'rutynowa kontrola' - ja to rozumiem ze 'kontrolujemy, bo nie mamy nic lepszego do roboty (nie potrafimy albo nie chcemy sie zajac nasza praca na powaznie), a jak sie cos znajdzie to powiemy ze wlasnie w tym celu kontrolowalismy'...
Jacek - jak zmieni się mentalność Polskiego Kierowcy, to kontroli dla samych kontroli będzie mniej.
I jeszcze jedno - Policja - czytaj Wydział Ruchu Drogowego( bo o tym tu piszemy) jest od kontroli nawet bez powodu. Inaczej być nie może , i moim zdaniem tych kontroli jest za mało. Pamiętaj że tu chodzi o nasze i naszych bliskich bezpieczeństwo. I lepiej niech kontrolują co jest ich obowiązkiem. Ja nie mam nic przeciwko.
Dzisiaj miałem dyżur i musiałem teren zaliczyć-policjantów dzisiaj po....ło zaliczyłem 4 kontrole na odcinku ok 100km, w tym jedno dmuchanie...na takim mrozie się wykazywali i padającym śniegu.Dostali dobry wycisk ...żeby budżet Rostowskiemu ratować ...a wszyscy dzisiaj przykładnie jak na egzaminach jeździli.Wszyscy zaopatrzeni w radary laserowe - z suszarką nie widziałem. Żyjemy w kraju pożytecznych idiotów i z tego się trzeba cieszyć.
Jako kierowca zawodowy powiem tyle : jest jeden sposób na zlikwidowanie wszystkich wypadków jakie powodują zawodowi kierowcy jaki? ano bardzo prosty , zlikwidować stawkę za fracht czy kurs czy jak tam zwał i za kilometr a wprowadzić stawkę godzinową , rozwiąże to wszystkie problemy z bezpieczeństwem tirów chociaż akurat my (powyżej 3,5t) robimy najmniej wypadków. Nikomu nie będzie się spieszyć wszyscy będą jeździć powoli i zgodnie z przepisami , kto tego dokona będzie miał chwałę środowiska "wagi ciężkiej" po wsze czasy. _________________ JO90wi EPC#10042 pga:ME02 via12 80m-70cm,DMR:TG26019,Wires-X:RoomPOLAND DStar-Ref032A Mobil:tylko dmr,ysf,dstar-ref032A APRS_SQ9MEZ-14
Niektórzy koledzy zapomnieli że jest to FORUM KRÓTKOFALARSKIE JEST TU JAKIS MODERATOR ???? _________________ VY 73! de Józef/Wyrzysk FT-450AT,IC-726,TR751A
Ano duzo, duzo.. kotrola dokumentow to czynnosc, nie powod... pytam sie z jakiego powodu moje dokumenty maja byc kontrolowane? Na przejsciu granicznym znam ten powod... spowodowalem kolizje, popelnilem wykroczenie - znam powod kontroli... ale kontrola dokumentow z powodu tego ze chcemy skontrolowac dokumenty? No nadal do mnie to nie trafia Kontrola stanu pojazdu - to samo - jakie przeslanki sa zeby stan pojazdu kontrolowac?
Policja za bardzo skupia sie (czytaj traci czas) na tych rutynowych kontrolach zamiast sie zajac powazna praca operacyjna.. ale jak sie skontroluje 100tys ludzi rutynowo, to jakis tam sukces zawsze sie trafi... a wysilek mniejszy... Nie pamietam juz czy dawalem to przyklad z wlasnego zycia - jeszcze w SP okradziono poradnie w ktorej bylem wspolnikiem. Jedna z pacjentek widziala to przez okno, ale przez 40 minut sie nie dodzwonila na policje. Jej maz poszedl 'na spacer' za zlodziejami tak poznalismy adres. DO wlamania wezwalismy policje, oboje wyszli i zlozyli zeznania, podali tez gdzie to zlodzieje z fantami sie udali. Nastepnego dnia dzwonie na policje z pytaniem czy udalo sie cos odzyskac.. i co? Ano "jeszcze tam nie bylismy" - to ja sie qrna pytam czym sie zajmowali przez caly dzien? Rutynowe kontrole robili na drogach, bagazniki kazali otwierac czy przypadkiem ktos nie wiezie tych fantow z naszej poradni? Podobno nie bylo samochodu zeby podjechac - trzy przecznice od komendy - 5 minut spacerkiem...
Wybacz Janek, ale wlasnie przez takie 'akcje' nie trafia do mnie 'rutynowa kontrola' - ja to rozumiem ze 'kontrolujemy, bo nie mamy nic lepszego do roboty (nie potrafimy albo nie chcemy sie zajac nasza praca na powaznie), a jak sie cos znajdzie to powiemy ze wlasnie w tym celu kontrolowalismy'...
Jak myslisz, ile pokolen minie zanim Policja w SP bedzie sie cieszyc spolecznym szacunkiem? A czemu?
Witam. Jacek za krótko mieszkasz w ROI żeby wypowiadać się tak autorytatywnie na temat pracy Gardy. Nigdy nie spotkałeś się z "check point"? Nigdy nie widziałeś przeszukania samochodu? Nie zatrzymywał cię w ciemnej uliczce patrol i sprawdzał dyski tax i ubezpieczenia? Nie wiesz że przed sądem Garda ma zawsze rację? O pracy Gardy można wiele powiedzieć i złego jak i dobrego. Ale na pewno nie potrzebują powodu żeby cię zatrzymać i sprawdzić dokumenty. I jeszcze jedno zorientuj się jak bardzo zmieniło się podejście Gardy do kierowców (nie tylko Polaków) na przestrzeni ostatnich 10 lat. Robert
A mi się przypomniało przy ostatniej rutynowej kontroli podsłuchałem, co gadał kolizjant do radia sprawdzając pesel (siedziałem z tyłu): "podejrzenie popełnienia wykroczenia" Poza tym proponuję zbojkotować fotoradary i jechać wolniej. A jak komu za wolno to niech wcześniej wyjedzie z domu. "I zdanżam na czas, proszę pana! – Zdążam. – No właśnie – i pan zdanża!"
Na radarach mandatach mają największy dosył budżetu,z tego względu że najmniej się przy tym narobią,a śpieszyć się trzeba powoli,nawet jak blokują dwa takie pojazdy na filmie.
Przekraczanie prędkości bierze sie z ISTOTNYCH i obiektywnych powodów, a nie tylko z brawury i adrenaliny. Tej jest najmniej. Ktoś tu już mądrze pisał,że prędkość jest wymuszana przez zasady wynagradzania kierowców i to że ludzie muszą dzisiątki kilometrów i to codziennie dojeżdżać do pracy. Np. sąsiad dojeżdża codziennie i to bocznymi drogami 87 km w jedną stronę, wstaje o 4.30 żeby dojechać na 7.00. Ma wstawać o 3.30 ? A na wynajecie mieszkania tam gdzie pracuje zwyczajnie go nie stać a auto i paliwo ma firmowe.. Czyli i sprawa o której mówimy uwarunkowana jest czynnikami właściwie niezależnymi od nich a od naszych warunków życia. Jak juz państwo chce byc tak restrykcyjne, to konsekwentnie powinno np ustawowo zaingerować w zasady wynagradzania kierowców, bo zeby pomóc tym co dojezdżają do pracy to ratunku dla nich nie widzę. _________________ VY 73! de Józef/Wyrzysk FT-450AT,IC-726,TR751A
Najskuteczniejszym sposobem na fotoradary jest przepisowa jazda.
A Kolega to osobiście prowadzi coś? (Nie dotyczy roweru i sanek)
No pewnie... i najcześciej spotykam tych napierających na łeb na szyję na najbliższych światłach. Do tego jęczą, ża paliwo drogie, radary wszędzie, policja zła, świat przeciw nim i cały czas kombinują. To kombinatorstwo to taki nasz sport narodowy