OK, narażając się Adminowi, ale jednocześnie podtrzymując "tradycję" tego Forum, polegającą na permanentnym off-topic niemalże w każdym wątku, pozwolę sobie jeszcze
raz zabrać głos...

1. W USA licencje radioamatorskie wydawane są przez FCC (niezależna agencja rządowa) na podstawie FCC Rules, Part 97 "Amateur Radio Service". W paragrafie 97.1(a) czytamy: "Recognition and enhancement of the value of the amateur
service to the public as a voluntary noncommercial
communication service, particularly with respect to providing emergency communications." (zob. np. ARRL Handbook albo
http://wireless.fcc.gov/services/index.htm?job=service_home&id=amateur).
2. Niemcy definiują Amateurfunk
dienst (kurz: Amateurfunk) jako "ein internationaler öffentlicher Funkdienst, gemäß der Vollzugsordnung für den
Funkdienst, der "von Funkamateuren untereinander, zu experimentellen und technisch-wissenschaftlichen Studien, zur eigenen Weiterbildung, zur Völkerverständigung und zur Unterstützung von Hilfsaktionen in Not- und Katastrophenfällen wahrgenommen wird."
(zob. dokument
http://bundesrecht.juris.de/bundesrecht/afug_1997/gesamt.pdf na stronach Bundesministerium fur Wirtschaft und Technologie)
3. Na stronach RSGB dla początkujących mamy definicję: "Amateur radio is a popular technical hobby and
volunteer public service" (zob.
http://www.rsgb.org/newcomers/)
4. Rosjanie wyliczając РАДИОСЛУЖБЫ, wymieniają między innymi: "любительская служба -
служба радиосвязи для целей самообучения, ..." (zob.
http://www.fais-rfs.ru/info/Detail.aspx?id=404)
I tak dalej - nie będę więcej wymieniał... Po prostu
każdy kraj, wydając pozwolenia dla radioamatorów na używanie wspólnego dobra, jakim jest przestrzeń radiowa, stosuje się do RR ITU. Przyjmując takie pozwolenie (licencję), automatycznie zobowiązujemy się przestrzegać przepisów prawa (zob. tekst na Pozwoleniu Radiowym). I nie ma tu nic do rzeczy, czy ktoś "czuje się służbą" czy nie... Zgodnie z RR, posiadając licencję -
jesteśmy Amatorską Służbą Radiową...