Nie wiem czy jeszcze znajdziesz gdzieś laptopa ze stacja dyskietek? Ja też preferuję DOSa, wiele lat na nim pracowałem i nad takim systemem dało się zapanować..
Koledzy! Przez kilka lat intensywnie pracowałem w zawodach KF po 24 i 48 godzin używając Windows XP. Nigdy mi się nic takiego nie zdażyło , ani o takim przypadku nie słyszałem. Chyba trochę przesadzacie z tą ostrożnością, obawiając się padnięcia systemu w ciągu króciutkich zawodów. Bardziej należy obawiać się wyłączenia prądu, padnięcia dysku itd.. Ale przed takimi nieszczęściami nie chroni żaden system. Co do zapisu do pamięci zrobionych QSO: na UKF robi się tyle łączności, że ustawienie w programie autosave co minutę, obniża do zera możliwość utraty danych.
SN7L chyba pracuje na TEST LA0FX (sp9cso sk Tadek)to program DOS chyba najstabilniejszt OS.Sp2hpd to muszę Cię zmartwić mnie poleciał system w czasie zawodów i było po zawodach a nie stać mnie na odzysk danych to jest trochę za drogie.Do usłyszenia w zawody a logować będę na DQR_Log.
Najbezpieczniej logować na papierze Zwłaszcza w terenie. Papier jest stabilniejszy niż DOS A potem sobie na spokojnie przepisać. Powodzenia bo SPAC 144 trwa !
Eee, powiem szczerze że żaden tryb chroniony pod XP nie jest gwarantem że nie wyskoczy niebieski ekran, wręcz przeciwnie, korzystanie z aplikacji dosowych pod kontrolą systemu XP może właśnie przyczynić się do większego prawdopodobieństwa że zobaczymy niebieski ekran. Windows XP jest systemem 32bitowym aplikacjie dosowe 16 bitowe na dodatek często wpitalają się w newralgiczne miejsca w pamięcie, którą zajmują procesy windowsa. Uważam że lepiej używać aplikacji windowsowych pod systemem windows a dosowych pod czystym MS-Dosem. Spory odsetek programów logujących zapisuje każdy rekord oddzielnie czyli gdy nawet wywali się windows i po restarcie ruszy, to w bazie powinny znajdować się ostatnie wpisy. Ale jak napisał Przemek, kartka to karta zawsze można w wolnej chwili przepisać logi.
Trochę mnie nie było. I pewnie trzeba Jurkowi SP1JPQ pogratulować. Nawet myślałem ,że wezmę udział w ostatnie tuże SPAC, ale byłem tak wykończony po podróży, że poprostu nie miałem siły pojechać do siebie na działkę rekraacujną. Wylądowałem we we Wrocławiu zamiast Warszawie. Więć kilka kilometrów do domu dalej :-)
LA2Z słyszałem tylko raz (ale bardzo dobrze) latem z mojego terenowego QTH. Niestety szybko się odwrócił gdzieś i mi zginął. Wtorek był faktycznie dziwny, brakowało mi kilku "dyżurnych" stacji skandynawskich, które standardowo się robiło zawsze.
tak widziałem Twój sprzęt na 10 GHz i oby doszło do qso też będę wyjeżdzał w przyszłym roku w teren na NAC i SPAC a to nie złośliwość z twojej strony tylko bodziec do działania
Jesteśmy po pierwszym SPACu na 2m w 2011 roku. Kilka niespodzianek się trafiło.. bardzo przyjemnych. Człowiek w tym siedzi już jakiś czas a za każdym razem się cieszy nawet z tych samych powtórzonych łączności. Życzę Wam (i sobie też) wiele większej aktywności, dobrej propagacji i dobrych wyczynów na 144 w Nowym Roku...
Pozostałe to standardowe stacje biorące udział w NAC i dużo lokalnych łączności. Cieszę się, bo poza zawodami udało mi się trochę porozmawiać ze znajomymi. Nie nastawiam się na wielki wynik, bo nie mam warunków antenowych żeby Cię gonić Czysta rekreacja. Gratuluję, ładnie wygląda Twoja aktywność.