#591067 21.10.2010 01:33:28
Krzysiu,
Wybacz i nie obraź się proszę, ale nie każdy musi znać języki obce i nie warto nikogo z tego powodu obrażać. Nigdzie nie jest napisane, że krótkofalowiec musi znać język obcy (tu: angielski). A może kolega zna wiele innych języków, tylko nie angielski? Znam takie osoby które znają język hiszpański, japoński i rosyjski, ale ani słowa nie rozumieją po angielsku. Znam też takie osoby które znają tylko język niemiecki, francuski i włoski, ale nie angielski.
Pamiętaj proszę, że krótkofalowcy to nie tylko osoby wysoko wykształcone. Krótkofalowcy to ludzie którzy bardzo się różnią swoimi zawodami, wykształceniem i wiekiem, jednak wszyscy mają wspólny mianownik: krótkofalarstwo. A w samym krótkofalarstwie można mieć różny poziom wtajemniczenia i różne zainteresowania. W tym miejscu przypomnę trochę off-topic, z zasad HAM-SPIRYTU, które mi wpojono. O ile dobrze pamiętam to powtarzano mi, że krótkofalowiec powinien być wyrozumiały i nieść pomoc innym w razie swoich możliwości (myślę, że to nie tylko dotyczy pasm krótkofalarskich).
Zgodzę się natomiast z Tobą Krzyś co do tego, że ludzie często narzekają, że dana osoba bierze pięniądze za wykonania tłumaczenia i że to jest wg. nich nie ok... i dlatego kopiują to dalej. Życie.
Jeżeli radio kupujemy poza krajem to zazwyczaj nie mamy już wpływu na język instrukcji. Jednak jeżeli sprowadza się z zagranicy sprzęt w celu sprzedaży to jest chyba jakiś przepis by dostarczony on był wraz z tłumaczeniem w języku polskim. Tak coś mi się wydaje.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
wpis edytowany 21.10.2010 01:39:57
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.