Z transformatorówką się nie rozstaję, za bardzo ja lubię, ale myślę że jeśli chodzi o lutowanie precyzyjne to przejdzie do historii

Zaopatruję się we wszystkie niezbędne gadżety, oj naczytałem się na elektrodzie.. teoretycznie jestem już na to gotowy

To pewnie trochę jak przerzucić się z klarnetu na saksofon
