Reklama
#844956 19.01.2012 19:20:30
Tak Adamie jak coś wystaje z wozu to zawsze trzeba bardziej uważać a szczególnie w terenach leśno-polnych.
'73
Krzysztof
Krzysztof
#844997 19.01.2012 20:14:58
Zastanawiałem się, żeby przy okazji uzbrajania podstawy magnetycznej od razu wymienić kabel na np. S544. Czy ten kabel zda egzamin w mobilu? Mam w ręce kabel typu H155 jednak ten jest stanowczo za sztywny 
#845016 19.01.2012 20:40:58
Nie polecam H155. Pianka w izolacji z czasem wilgotnieje i pogarsza parametry kabla. Pomimo solidnego montażu wtyków!
Poza tym ten kabel nie lubi małych łuków, a przy montażu w mobilu jest to nieuniknione.
Sprawdziłem, że do auta najlepszy jest RG58, pomimo jego tłumienia. Na takich odległościach jest ono jednak do pominięcia nawet na 430 MHz.
Poza tym ten kabel nie lubi małych łuków, a przy montażu w mobilu jest to nieuniknione.
Sprawdziłem, że do auta najlepszy jest RG58, pomimo jego tłumienia. Na takich odległościach jest ono jednak do pominięcia nawet na 430 MHz.
"Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości" Mark Twain
http://sp5vr.blogspot.com/
Krzysztof Warszawa
http://sp5vr.blogspot.com/
Krzysztof Warszawa
#845087 19.01.2012 21:39:49
Ja mam 6m RG-58 Sateca. Dobry gęsty oplot, dobre parametry, dobra cena i co najważniejsze dla mnie na tyle cienki że przechodzi przez otwór po zamknięciu tylnej klapy samochodu.
'73
Krzysztof
Krzysztof
#845097 19.01.2012 21:48:15
sp6ebk pisze:
Ja miałem koszmarną przygodę z tą anteną: jadąc polną drogą, brzegiem gęstych zarośli tarniny poczułem wyraźne szarpnięcie samochodem i jakiś rumor. Co się okazało? Otóż w tę nieszczęsną cewkę anteny wplątała się gałązka tarniny, na tyle gruba i nad podziw mocna, że wyrwała mi antenę i wyłamała porządny, markowy uchwyt antenowy na reling. Wszystko szlag trafił, coś około 300 zł w plecy. O braku łączności w czasie tej eskapady nie wspomnę
I tak dobrze, bo niewiele brakowało, a wyrwany byłby reling, a to byłyby już jaja. Odtąd żadnych otwartych cewek przy antenach!
PS. Może już ktoś coś podobnego pisał w tym wątku, ale wybaczcie, nie mam siły przebrnąć przez sześć stron tego tematu
Ja miałem koszmarną przygodę z tą anteną: jadąc polną drogą, brzegiem gęstych zarośli tarniny poczułem wyraźne szarpnięcie samochodem i jakiś rumor. Co się okazało? Otóż w tę nieszczęsną cewkę anteny wplątała się gałązka tarniny, na tyle gruba i nad podziw mocna, że wyrwała mi antenę i wyłamała porządny, markowy uchwyt antenowy na reling. Wszystko szlag trafił, coś około 300 zł w plecy. O braku łączności w czasie tej eskapady nie wspomnę
I tak dobrze, bo niewiele brakowało, a wyrwany byłby reling, a to byłyby już jaja. Odtąd żadnych otwartych cewek przy antenach!
PS. Może już ktoś coś podobnego pisał w tym wątku, ale wybaczcie, nie mam siły przebrnąć przez sześć stron tego tematu
Po tej przygodzie nadal stosuje anteny typu NR-770H lecz cewke otwartą zabezpieczam koszulką termokurczliwą.
Nie zrezygnuje z tych co maja cewke z promiennika ponieważ są o dwa punkty mniej do rozkręcenia się i do śniedzenia.
.
,
vy73! op.Olek..... D-STAR 2/70... FM,FMN,SSB- 2/70... APRS-144.800/net
KF..3.5-52Mhz "FUN Dipol" + ATU
KF..3.5-52Mhz "FUN Dipol" + ATU
#845258 20.01.2012 09:02:38
Z koszulką na cewce to dobry pomysł,może i ja tak zrobię.
___________
Greg SP2LIG
___________
Greg SP2LIG
#845287 20.01.2012 09:49:07
Proponuję zastosować koszulkę bezbarwną. Kolorowe mogą zawierać w sobie niekorzystne składniki dla indukcyjności cewki.
Miałem taki problem z czarnym silikonem termotopliwym. Po zalaniu miejsca zasilania dipola SWR uciekał w górę (pasmo 70cm).
Miałem taki problem z czarnym silikonem termotopliwym. Po zalaniu miejsca zasilania dipola SWR uciekał w górę (pasmo 70cm).
wpis edytowany 20.01.2012 09:53:15
Reklama