#8153547 13.02.2024 23:50:15
sp3mep pisze:
z całym szacunkiem Jurek,
ale nie daję wiary że dopiero
teraz dotarło do Ciebie że Jacenty nie wie o czym pisze,
fajny(łamane przez)ciekawy temat,forum ruszyło,
to ważne ,
dyskusja kilku facetów z których dwóch nie należy do PZK
ale "znają" lekarstwo na uzdrowienie PZK,
uzdrowienie na zasadzie :
"wezmy sie i zróbcie"
HF1D pisze:
,,,,,,,,,,,,,,,
Jacek,
z całym szacunkiem, ale nie wiesz o czym piszesz.
,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,
Jacek,
z całym szacunkiem, ale nie wiesz o czym piszesz.
,,,,,,,,,,
z całym szacunkiem Jurek,
ale nie daję wiary że dopiero
teraz dotarło do Ciebie że Jacenty nie wie o czym pisze,
fajny(łamane przez)ciekawy temat,forum ruszyło,
to ważne ,
dyskusja kilku facetów z których dwóch nie należy do PZK
ale "znają" lekarstwo na uzdrowienie PZK,
uzdrowienie na zasadzie :
"wezmy sie i zróbcie"
Zgadzam się z tobą tylko, że:
1. Facetom z ulicy bielmo kolesiostwa i wewnętrznych układzików nie przysłania oczu.
2. Faceci z ulicy jak zechcą to mogą być w organizacji. Tylko dlaczego nie chcą, tym bardziej, że to są byli a nawet brali udział w wolontariacie na rzecz organizacji? Co ich uwiera?
3. Faceci z ulicy nieraz bywają w innych stowarzyszeniach (bywa że przymusowych) i mogą mieć więcej doświadczenia niż niejeden członek.
4. Faceci z ulicy mają kilka zasadniczych wad. Widzą co się źle dzieje, nie boją się o tym mówić i nie można im zamknąć buzi.
5. Można zlecić zarządzanie ale to kosztuje. Czy stowarzyszenie stać na to?
6. Facetów z ulicy nie zmusi się do wygłaszania peanów jak i śpiewania hosanna pomazańcom organizacyjnym, ponieważ od peanów, hosanny i pomazania organizacyjnego nie przybywa rozumu tylko roboty. A pomazanie może też mieć znaczenie ubrudzić.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)