Reklama
#443651 07.02.2010 16:24:24
Zastanawiam się, skąd taka szalona popularność sąsiedniego wątku o podobnym temacie.
Narodził się z niczego, każdy zainteresowany jednoznacznym wypowiedzeniem swojej opinii mógł to wyrazić w dwóch zdaniach (i dość) a zrobił się z tego wątek, w którym:
- kibice wieczystej pyskówy między krótkofalarstwem a radiem CB namiętnie mogą powtarzać tysięczny raz wzajemne realne i wymyślone animozje,
- niedawni adepci CB radia udają ślepych i głuchych nie widząc, że krytyka na początku dotyczyła głównie maniery zawlekania niekrótkofalarskiego slangu na pasma amatorskie i zjawisko jako takie ma NIEWIELE wspólnego z ewolucją języka polskiego, o której też kiedyś pisałem jako o rzeczy oczywistej i nie do zatrzymania. Ale co to ma wspólnego z izolowanymi powiedzonkami natury CB, które są przez krótkofalowców (przyznaję, głównie tych bez stażu na CB) postrzegane czasem jako głupawe - i co w tym dziwnego, że krótkofalowcy są przeciwni ich rozplenianiu na pasmach krótkofalarskich?
- po co bez sensu podawać przykłady głupiego i chamskiego zachowania niektórych krótkofalowców jako opozycję do tej niechcianej maniery zaśmiecania pasm amatorskich radosnymi powiedzonkami CB, pasma gdzie wszystko jest dopuszczalne? Przecież na CB też bywają teksty chamskie - ale kto z krótkofalowców chciałby to namiętnie tępić czy inaczej zwalczać? Nie nasza sprawa.
Natomiast jak najbardziej naszą sprawą jest próba nieakceptowania kadego radosnego gaworzenia, które na pasmach amatorskich jest obce. Krótkofalarstwo nie ewoluuje w obyczaje CB więc po co od razu pisać o ewolucji języka?
- rozumiem oczywiście, że każdy koniecznie chce przytoczyć własny przykład co to słyszał a co nie słyszał, widzę że temat eksploduje od razu wieloma wątkami pobocznymi, wielu namiętnie relacjonuje jak jeden czy drugi frustrat z UKFu potrafi nabruździć na przemiennikach [na tym UKFie to w ogóle jeszcze się coś dzieje ciekawego?],
- czy jednak wmawanie, że radosne gaworzenie nowomową z CB na pasmach amatorskich, to naturalna kolej rzeczy i przyszłość krótkofalarstwa, ma zostac przyjęte do wiadomości i zaakceptowane bez dyskusji?
Nie sądzę.
Narodził się z niczego, każdy zainteresowany jednoznacznym wypowiedzeniem swojej opinii mógł to wyrazić w dwóch zdaniach (i dość) a zrobił się z tego wątek, w którym:
- kibice wieczystej pyskówy między krótkofalarstwem a radiem CB namiętnie mogą powtarzać tysięczny raz wzajemne realne i wymyślone animozje,
- niedawni adepci CB radia udają ślepych i głuchych nie widząc, że krytyka na początku dotyczyła głównie maniery zawlekania niekrótkofalarskiego slangu na pasma amatorskie i zjawisko jako takie ma NIEWIELE wspólnego z ewolucją języka polskiego, o której też kiedyś pisałem jako o rzeczy oczywistej i nie do zatrzymania. Ale co to ma wspólnego z izolowanymi powiedzonkami natury CB, które są przez krótkofalowców (przyznaję, głównie tych bez stażu na CB) postrzegane czasem jako głupawe - i co w tym dziwnego, że krótkofalowcy są przeciwni ich rozplenianiu na pasmach krótkofalarskich?
- po co bez sensu podawać przykłady głupiego i chamskiego zachowania niektórych krótkofalowców jako opozycję do tej niechcianej maniery zaśmiecania pasm amatorskich radosnymi powiedzonkami CB, pasma gdzie wszystko jest dopuszczalne? Przecież na CB też bywają teksty chamskie - ale kto z krótkofalowców chciałby to namiętnie tępić czy inaczej zwalczać? Nie nasza sprawa.
Natomiast jak najbardziej naszą sprawą jest próba nieakceptowania kadego radosnego gaworzenia, które na pasmach amatorskich jest obce. Krótkofalarstwo nie ewoluuje w obyczaje CB więc po co od razu pisać o ewolucji języka?
- rozumiem oczywiście, że każdy koniecznie chce przytoczyć własny przykład co to słyszał a co nie słyszał, widzę że temat eksploduje od razu wieloma wątkami pobocznymi, wielu namiętnie relacjonuje jak jeden czy drugi frustrat z UKFu potrafi nabruździć na przemiennikach [na tym UKFie to w ogóle jeszcze się coś dzieje ciekawego?],
- czy jednak wmawanie, że radosne gaworzenie nowomową z CB na pasmach amatorskich, to naturalna kolej rzeczy i przyszłość krótkofalarstwa, ma zostac przyjęte do wiadomości i zaakceptowane bez dyskusji?
Nie sądzę.
wpis edytowany 07.02.2010 18:21:27
Henryk SQ9MZ
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
#443671 07.02.2010 16:38:56
Heniu podpisuję się pod tym co napisałeś. Uważam że CB i Krótkofalarstwo to dwa RÓŻNE chociaż pokrewne tematy, i czy to się komuś podoba czy nie, nie można postrzegać owych tematów jako jedność.
Szanuję użytkowników CB czy też PMR, czy w ogóle ludzi z pasją.. Jednak jestem i zawsze będę wrogiem robienia czegoś na SIŁĘ. CB nigdy nie będzie krótkofalarstwem, a Krótkofalarstwo nie powinno być traktowane jak CB. Bo i po co??
Szanuję użytkowników CB czy też PMR, czy w ogóle ludzi z pasją.. Jednak jestem i zawsze będę wrogiem robienia czegoś na SIŁĘ. CB nigdy nie będzie krótkofalarstwem, a Krótkofalarstwo nie powinno być traktowane jak CB. Bo i po co??
#443685 07.02.2010 16:47:20
Heniu..Wyraziles poglady wlasne ale rowniez wielu z nas. Rowniez sie pod tym podpisuje.Odnosze tez wrazenie,ze ten temat zostal wywolany chyba z nudow. Pozdrawiam wszystkich.
#443708 07.02.2010 17:27:02
SP2LUB
"..Jednak jestem i zawsze będę wrogiem robienia czegoś na SIŁĘ. CB nigdy nie będzie krótkofalarstwem, a Krótkofalarstwo nie powinno być traktowane jak CB."
Zgadzam się w 100%!
Ja jestem też przeciwny wprowadzaniu języka stworzonego przez kierowców na kanale 19 nawet na inne kanały CB nie wspomnę już o pasmach amatorskich!
Nie rozumiem tylko dlaczego Ci którzy też byli użytkownikami 11m teraz się do tego nie przyznają?
Temat faktycznie się rozrósł robiąc wielki OT - teraz sam żałuję że zabrałem tam głos..
"..Jednak jestem i zawsze będę wrogiem robienia czegoś na SIŁĘ. CB nigdy nie będzie krótkofalarstwem, a Krótkofalarstwo nie powinno być traktowane jak CB."
Zgadzam się w 100%!
Ja jestem też przeciwny wprowadzaniu języka stworzonego przez kierowców na kanale 19 nawet na inne kanały CB nie wspomnę już o pasmach amatorskich!
Nie rozumiem tylko dlaczego Ci którzy też byli użytkownikami 11m teraz się do tego nie przyznają?
Temat faktycznie się rozrósł robiąc wielki OT - teraz sam żałuję że zabrałem tam głos..
Łukasz
#443877 07.02.2010 20:54:49
Dołączam się rónież do głosu Heńka!!! Bez najmniejszych zastrzeżeń!!!
Zbycho


Zbycho
SP1@@@, also SP1-1300
Łk 6:31
Łk 6:31
#444058 07.02.2010 22:53:51
Rozumiem, że jak do któregoś z powyższych kolegów w trakcie łączności powiem BAJO, to zostanę zrugany, bo to wulgaryzm co najmniej?
Adrian
#444082 07.02.2010 23:14:48
Nikt Cię nie zruga, ale będą tego słuchać z politowaniem!!! 
SP1@@@, also SP1-1300
Łk 6:31
Łk 6:31
#444083 07.02.2010 23:15:13
Adrian jest takie powiedzenie "Dictum sapienti sat", to powiedzenie mamy też w naszej mowie ojczystej "mądrej głowie dość po słowie".
#444085 07.02.2010 23:20:14
Będziesz traktowany jak czarna owca i niektórzy będą udawać że Cie nie ma. 
Często dla żartu posługujemy się slangiem CB w luźnych rozmowach na ukefce.
Często dla żartu posługujemy się slangiem CB w luźnych rozmowach na ukefce.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#444087 07.02.2010 23:21:33
Sławku, to nie kwestia zrozumienia inteligencji itp. Na codzień używam wyrażeń typu: komp, strzałka, ziom i wielu innych używanych przez młodych ludzi. Skoro mówię do znajomego żegnając się z nim powiedzmy bajo, to nie widzę problemu, aby używać takiego samego języka w rozmowie ze znajomym przez radio. Nie jest to ani wulgarne, ani obsceniczne. A jak ktoś anonimowy bez imienia, będzie słuchał tego z politowaniem, to zasadniczo mam to w głębokim poważaniu.... co mnie interesuje opinia pana NN??
Krzysiek, prawda jest taka, że gdyby nie CB w latach 90tych, to na pewno nie miałbym dziś licencji, a gdyby nie CB w mobilu w latach 2005-2010, to pewnie miałbym nadmiar punktów, a tak to i mam licencję i zerowy stan konta punktowego. Same plusy.
Krzysiek, prawda jest taka, że gdyby nie CB w latach 90tych, to na pewno nie miałbym dziś licencji, a gdyby nie CB w mobilu w latach 2005-2010, to pewnie miałbym nadmiar punktów, a tak to i mam licencję i zerowy stan konta punktowego. Same plusy.
wpis edytowany 07.02.2010 23:23:25
Adrian
Reklama
#444093 07.02.2010 23:27:06
Ja Ciebie rozumiem i nie czepiam się.
Jednak jak się słyszy na przykład jakiegoś włocha który na 40metrach uporczywie woła "cq dawg x-ray" to co sobie myślisz??
bo ja myślę to:

Dla zainteresowanych polecam bardzo fajna strona http://www.qsl.net/sp9gr/DawgX-rayClub-p.html
Jednak jak się słyszy na przykład jakiegoś włocha który na 40metrach uporczywie woła "cq dawg x-ray" to co sobie myślisz??
bo ja myślę to:

Dla zainteresowanych polecam bardzo fajna strona http://www.qsl.net/sp9gr/DawgX-rayClub-p.html
wpis edytowany 07.02.2010 23:28:56
#444098 07.02.2010 23:31:21
to nawet lepsze niż Yokohama Niagara, bo przynajmniej wiadomo czego dotyczy. A to przytoczone przeze mnie to nie wiadomo, czy Hameryka, czy Azja 

Adrian
#444102 07.02.2010 23:37:46
Generalnie jest wesoło... Ja pamiętam jak w stanie wojennym wielu krótkofalowców w Gdańsku pracowało na CB na home-made sprzęcie, kiedy nasze licencje zostały nam zabrane. Wtedy siłą rzeczy musieliśmy używać swoistego "koalangu" czyli "języka skojarzeń". Jeżeli ktoś czytał książki Wnuka Lipińskiego to wie o czym mowa. Język ten był bardzo ciekawy bo musieliśmy zawrzeć ważne informacje na temat miejsca spotkania czy inne takie, żeby były czytelne dla nas a nie czytelne dla "milicji, zomo, ub...."
#444107 07.02.2010 23:40:36
Adrian - pomimo iż zdecydowanie bliżej mi do poglądów głoszonych przez Ciebie, niż do tych z początku wątku, to uważam, że my - ludzie z racji wieku bardziej otwarci na nowości - powinniśmy też zrozumieć i tolerować oburzenie starszych użytkowników eteru. Im pewnie trudno pogodzić się z faktem, że ich elitarne hobby zrobiło się bardziej dostępne. To było do niedawna bardo hermetyczne środowisko. I jak wszędzie są w nim zapewne bardzo różni ludzie. Jedni potraktują Cię jak śmiecia który licencje kupił na bazarze, inni będą Cię pouczać, a jeszcze inni puszczą tego "zioma" mimo uszu. Generalnie zgadzam się z wypowiedzią SP2LUB traktującą o tym że świat cb i krótkofalowców, to dwa różne światy. Sam też nie udzielam się ostatnio na 11 metrach, bo uważam, że pasmo to wygląda obecnie inaczej niż w latach 90-tych. Ale nigdy nie ukrywam że tam zaczynałem i nie uważam żeby przeszkodziło mi to w byciu dobrym krótkofalowcem. Jeśli zaś stary krótkofalowiec skreśla mnie z powodu 11 metrowych korzeni, to jego opinie mam tam gdzie Ty. Ale to zdarza mi się na szczęście rzadko i głownie w necie.
wpis edytowany 07.02.2010 23:42:53
73 - SQ7OTJ
Robert
Robert
#444115 07.02.2010 23:47:25
Generalnie jest wesoło... Ja pamiętam jak w stanie wojennym wielu krótkofalowców w Gdańsku pracowało na CB na home-made sprzęcie, kiedy nasze licencje zostały nam zabrane.
Ciekawa historia - czemu konspiratorzy nie konspirowali na falach amatorskich a na rzekomym CB - bo określenie CB przyszło znacznie później a za komuny kanały na 27MHz okupywały raczej jakieś służby
porządkowe, portierzy , ekipy sportowe itp. cywile.
Im nie zabrano zabawek do depozytu ?
Ciekawa historia - czemu konspiratorzy nie konspirowali na falach amatorskich a na rzekomym CB - bo określenie CB przyszło znacznie później a za komuny kanały na 27MHz okupywały raczej jakieś służby
porządkowe, portierzy , ekipy sportowe itp. cywile.
Im nie zabrano zabawek do depozytu ?
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#444117 07.02.2010 23:52:32
za komuny to było pasmo obywatelskie jak i teraz. W sklepach można było (bardzo rzadko) spotkać takie radiotelefony jak "ECHO" "ECHO1" "TUKAN" czy "TROP" w którym zastosowano odbiornik superrakcyjny 
Pasmo to było prawie wolne... To znaczy inwigilowane oczywiście ale nie bardzo ścigane. My z racji wielkiego głodu radiowego, budowaliśmy sobie proste transceivery i tak zaspokajaliśmy naszą potrzebę obcowania z radiem
Tak więc CB było juz wtedy CB tylko w naszym wydaniu czyli kanały w "zerach"
Jestem przekonany Koledzy że to właśnie stan wojenny spowodował że CB stało się w Polsce taką rzeczywistością. Już wtedy wielu kolegów łapało bakcyla i do dzisiaj są nim zarażeni
Pasmo to było prawie wolne... To znaczy inwigilowane oczywiście ale nie bardzo ścigane. My z racji wielkiego głodu radiowego, budowaliśmy sobie proste transceivery i tak zaspokajaliśmy naszą potrzebę obcowania z radiem
Jestem przekonany Koledzy że to właśnie stan wojenny spowodował że CB stało się w Polsce taką rzeczywistością. Już wtedy wielu kolegów łapało bakcyla i do dzisiaj są nim zarażeni
wpis edytowany 07.02.2010 23:54:28
#444131 08.02.2010 00:19:03
Robert, ja nie wychwalam pasma CB. Twierdzę tylko, że od tego zaczynałem w latach 90tych. Teraz to tylko 19 kanał z dość niskim poziomem kultury, ale to już inna inszość.
Co do wypowiedzi Sławka, to fakt, że stanu wojennego jako takiego nie mogę pamiętać, ale radia ECHO i TUKAN jak najbardziej. Nie wiedziałem nawet, że te konstrukcje powstały na początku lat 80tych.
Co do wypowiedzi Sławka, to fakt, że stanu wojennego jako takiego nie mogę pamiętać, ale radia ECHO i TUKAN jak najbardziej. Nie wiedziałem nawet, że te konstrukcje powstały na początku lat 80tych.
Adrian
#445201 08.02.2010 20:26:38
Myślałem, że to jest forum tematyczne dla krótkofalowców
po co tutaj wątki z innego świata 
mają pewnie swoje fora na te tematy..
Bez urazy,
73!
Tomasz
mają pewnie swoje fora na te tematy..
Bez urazy,
73!
Tomasz
73!
Tom
Tom
#445302 08.02.2010 21:30:00
Tego się niestety nie uniknie.
Desant z jedynie słusznego pasma jest bardzo silny.
Są dwa wyjścia, albo przeczekać,albo kontratakować.
Desant z jedynie słusznego pasma jest bardzo silny.
Są dwa wyjścia, albo przeczekać,albo kontratakować.
#445320 08.02.2010 21:37:20
Adrian SQ6NPS,radio TUKAN kupiłem w roku 1978,te konstrukcje powstały jednak szybciej niż w latach 80-tych,po bardzo długich oczekiwaniach na pozwolenie z PIR-u zakupiłem swój pierwszy fabryczny (transcaiver?)w składnicy harcerskiej.
SP6NET/DL6NET
Reklama