Reklama
#370671 21.11.2009 17:18:45
....!!!!
Wczorajszy wyrok sądu w sprawie dr Ilony chyba wyjaśnił wszelkie wątpliwości dotyczące w/w tematu.
Pozdrawiam
___________
Greg,SQ2LIG


Wczorajszy wyrok sądu w sprawie dr Ilony chyba wyjaśnił wszelkie wątpliwości dotyczące w/w tematu.
Pozdrawiam
___________
Greg,SQ2LIG
#371257 22.11.2009 16:14:15
a co ma dr Ilona??? jest licencjonowanym krótkofalowcem, czy wzywała pomoc przez radio. Bo nie kumam, gdzie Rzym, gdzie Krym?
Jak już nie mogłeś się oprzeć przed nabiciem posta, to może warto byłoby chociaż cokolwiek w temacie napisać, albo wstrzymać się przed napisaniem, zamiast pisać OT.
Jak już nie mogłeś się oprzeć przed nabiciem posta, to może warto byłoby chociaż cokolwiek w temacie napisać, albo wstrzymać się przed napisaniem, zamiast pisać OT.
wpis edytowany 22.11.2009 16:15:21
Adrian
#425083 25.01.2010 14:49:24
Ja tam powiem krótko.
Jak zawołasz na częstotliwości "zabronionej" (ratunkowej czy innej), ktoś poświęci trochę czasu i uwagi aby Cię przede wszystkim z niej usunąć i wyjaśnić, że na tej częstotliwości nadawać nie można. W tym samym czasie ktoś może potrzebować pomocy i napotka brak reakcji ze strony służby ratunkowej.
Poświęcenie poświęceniem a prawo prawem. Ty powiesz..OK wołam, bo ktoś umiera (chwała Ci za to). A z drugiej strony gość powie... nie blokuj częstotliwości i będzie kombinował, że ktoś sobie żarty robi. Trzeba wziąć pod uwagę kilka aspektów tej niewątpliwie pożytecznej dyskusji. Takie alerty nie są powszechne na częstotliwościach ratunkowych a operatorzy po drugiej stronie nie koniecznie są specjalistami w dziedzinie łączności i trzymają się swoich wyuczonych procedur. Mogą (choć nie wiem czy mogą) nawet nie wiedzieć, że istnieje służba amatorska, która posługuje się znakami wywoławczymi.
Reasumując.
Możesz komuś uratować życie albo wydłużyć czas jego ratowania...to kwestia losowa zależna od kogoś po drugiej stronie radia. Więc zawsze w takim przypadku trzeba założyć przewagę złych stron takiej reakcji.
Artur
Jak zawołasz na częstotliwości "zabronionej" (ratunkowej czy innej), ktoś poświęci trochę czasu i uwagi aby Cię przede wszystkim z niej usunąć i wyjaśnić, że na tej częstotliwości nadawać nie można. W tym samym czasie ktoś może potrzebować pomocy i napotka brak reakcji ze strony służby ratunkowej.
Poświęcenie poświęceniem a prawo prawem. Ty powiesz..OK wołam, bo ktoś umiera (chwała Ci za to). A z drugiej strony gość powie... nie blokuj częstotliwości i będzie kombinował, że ktoś sobie żarty robi. Trzeba wziąć pod uwagę kilka aspektów tej niewątpliwie pożytecznej dyskusji. Takie alerty nie są powszechne na częstotliwościach ratunkowych a operatorzy po drugiej stronie nie koniecznie są specjalistami w dziedzinie łączności i trzymają się swoich wyuczonych procedur. Mogą (choć nie wiem czy mogą) nawet nie wiedzieć, że istnieje służba amatorska, która posługuje się znakami wywoławczymi.
Reasumując.
Możesz komuś uratować życie albo wydłużyć czas jego ratowania...to kwestia losowa zależna od kogoś po drugiej stronie radia. Więc zawsze w takim przypadku trzeba założyć przewagę złych stron takiej reakcji.
Artur
wpis edytowany 25.01.2010 15:22:03
10-20 maj 2010.
Comino Island expedition
www.9h3tk.pl
Kenwood TS-2000X + Hy-Gain AV-640
Comino Island expedition
www.9h3tk.pl
Kenwood TS-2000X + Hy-Gain AV-640
#425269 25.01.2010 16:41:32
Dłuższy czas temu byłem w sytuacji - bez telefonu, bez kontaktu...
Miałem ręczne radio i znajomość kilku podstawowych częstotliwości ratunkowych...
Byłem w ich zasięgu.
Nie nadawałem na częstotliwościach służb, wywołałem innego HAMa i on w moim imieniu wykonał stosowny telefon podając otrzymane ode mnie informacje.
Na swoim radiu słyszałem już resztę.
Ekstremalnie może wołałbym na profesjonalnych częstotliwościach, jednak pierwsze szukałbym HAMów na naszym paśmie.
Łączność kryzysowa opiera się również na naszym paśmie i organizacji grupy HAMów a nie na pracy na częstotliwościach służb.
Oby jak najrzadziej zachodziły takie sytuacje.
ps. Znam sytuacje z przed wielu lat - góry, GOPR i krótkofalowcy.
Po spotkaniu na jednym z "posterunków" otrzymaliśmy częstotliwości i kilkukrotnie "gadaliśmy" o sytuacji w naszym rejonie. GOPR mniej formalny, bardziej skuteczny niż protokolarny...
Ale to było za PARu :-)
Co do zachowań w sytuacjach zagrożenia życia.
Dzięki bogu byłem w takich tylko 4 razy i całe szczęście nie mojego...
Cały czas wożę kilka kamizelek - bo jak zatrzymać TIRa w nocy na łuku gdy nikt nie ma kamizelki?
Nóż do cięcia pasów itp zawsze na wierzchu bagażu.
Wyczerpałem zapas rac i teraz muszę nabyć nowe.
Chętnie "zrobiłbym" kurs pierwszej pomocy przedmedycznej w PCK, LOK czy innej organizacji. Niestety mimo kilku podejść nie udało mi się zgrać terminów.
Może ktoś z Braci HAMów ma takie kontakty aby jakoweś szkolenie z uświadamianiem obu stron (służba-radioamator) dało się zorganizować? Może to bobry temat do spotkania w czasie wakacji?
Miałem ręczne radio i znajomość kilku podstawowych częstotliwości ratunkowych...
Byłem w ich zasięgu.
Nie nadawałem na częstotliwościach służb, wywołałem innego HAMa i on w moim imieniu wykonał stosowny telefon podając otrzymane ode mnie informacje.
Na swoim radiu słyszałem już resztę.
Ekstremalnie może wołałbym na profesjonalnych częstotliwościach, jednak pierwsze szukałbym HAMów na naszym paśmie.
Łączność kryzysowa opiera się również na naszym paśmie i organizacji grupy HAMów a nie na pracy na częstotliwościach służb.
Oby jak najrzadziej zachodziły takie sytuacje.
ps. Znam sytuacje z przed wielu lat - góry, GOPR i krótkofalowcy.
Po spotkaniu na jednym z "posterunków" otrzymaliśmy częstotliwości i kilkukrotnie "gadaliśmy" o sytuacji w naszym rejonie. GOPR mniej formalny, bardziej skuteczny niż protokolarny...
Ale to było za PARu :-)
Co do zachowań w sytuacjach zagrożenia życia.
Dzięki bogu byłem w takich tylko 4 razy i całe szczęście nie mojego...
Cały czas wożę kilka kamizelek - bo jak zatrzymać TIRa w nocy na łuku gdy nikt nie ma kamizelki?
Nóż do cięcia pasów itp zawsze na wierzchu bagażu.
Wyczerpałem zapas rac i teraz muszę nabyć nowe.
Chętnie "zrobiłbym" kurs pierwszej pomocy przedmedycznej w PCK, LOK czy innej organizacji. Niestety mimo kilku podejść nie udało mi się zgrać terminów.
Może ktoś z Braci HAMów ma takie kontakty aby jakoweś szkolenie z uświadamianiem obu stron (służba-radioamator) dało się zorganizować? Może to bobry temat do spotkania w czasie wakacji?
wpis edytowany 26.01.2010 08:52:06
73! Artur
SR6G; SR6R lub 145.250 lub /M 145.500
SR6G; SR6R lub 145.250 lub /M 145.500
#425287 25.01.2010 16:52:11
To jeszcze dopowiem, że w zeszłym roku znalazłem się w takiej sytuacji.
Postąpiłem podobnie jak Ty. Wylazłem na górę, tam złapałem przemiennik i poprosiłem o pomoc.
Wszystko skończyło się dobrze dzięki uprzejmości kolegów. Ale ciepło już miałem
W prawdzie nie było to zagrożenie życia..ale strachu najadłem się co niemiara.
Postąpiłem podobnie jak Ty. Wylazłem na górę, tam złapałem przemiennik i poprosiłem o pomoc.
Wszystko skończyło się dobrze dzięki uprzejmości kolegów. Ale ciepło już miałem
wpis edytowany 25.01.2010 16:55:53
10-20 maj 2010.
Comino Island expedition
www.9h3tk.pl
Kenwood TS-2000X + Hy-Gain AV-640
Comino Island expedition
www.9h3tk.pl
Kenwood TS-2000X + Hy-Gain AV-640
#506922 29.03.2010 05:58:00
Kto zwiedzał szlaki turystyczne Beskidu Niskiego czy mniej uczęszczane w Bieszczadach to zna realia zasięgu sieci komórkowych. Pozostaje zasięg przemienników służb mundurowych i czasem naszych amatorskich. GOPR pracuje na 168 MHZ ale w sieci cyfrowej więc odpada! Warto wpisać te kilka częstotliwości do naszego ręczniaka.
#507036 29.03.2010 10:19:14
Samo wyposażenie w rado do Mototrbo jeszcze nie gwarantuje łączności, mimo że jest się w zasięgu przemiennika ;p
Maciek SQ9MUR
RPT:
DMR SR9TR
DMR SR9VDM
FM SR9A
RPT:
DMR SR9TR
DMR SR9VDM
FM SR9A
#507038 29.03.2010 10:25:31
Oczywiście, że nie. Należy jeszcze posiadać wiedzę odnośnie danego systemu.
Adrian
#507080 29.03.2010 11:32:36
Kolega spacerował po rynku z radiem włączonym na 171xxxMHz, policja zgarnęła go na posterunek celem wyjaśnienia nielegalnego podsłuchu, radio odzyskał dopiero po 2 miesiącach.
Reklama
#507081 29.03.2010 11:36:39
I tylko tyle? To i tak miał sporo szczęścia. Pewnie dlatego, że podsłuchiwał ochronę albo taxi, bo jakby to były służby rządowe, albo wojskowe, to z pewnością tak szybko nie odzyskałby sprzętu.
Adrian
#507082 29.03.2010 11:40:35
Nie wiem, czy oprócz tego poniósł inne konsekwencje, nie pytałem (nie było okazji). Miał ustawioną częstotliwość lokalnego posterunku policji. 
wpis edytowany 29.03.2010 11:47:25
#507088 29.03.2010 11:51:20
SQ6IUV!!!
Mariusz,ten Twój kolega to chyba jakiś totalny zwisowiec,żeby spacerować w miejscu publicznym z radiem ustawionym na podsłuch policji...no no najlepiej pozostawić to bez komentarza.
___________
Greg,SP2LIG
Mariusz,ten Twój kolega to chyba jakiś totalny zwisowiec,żeby spacerować w miejscu publicznym z radiem ustawionym na podsłuch policji...no no najlepiej pozostawić to bez komentarza.
___________
Greg,SP2LIG
#507091 29.03.2010 11:54:57
Akurat to też krótkofalowiec,,, widocznie chciał poudawać, że jest jednym z nich... 
#507092 29.03.2010 11:55:14
Mariusz.... o kiedy i gdzie policja pracuje poza pasmem? Jeśli tak, to kolega mógł to zgłosić do UKE.
Adrian
#507097 29.03.2010 12:01:11
Od 170-173MHz są to częstotliwości u nas w okręgu na których "policaj" chodzi, w zależności od posterunku, czy gmin, nie wiem, ale słychać tu ich.
#507100 29.03.2010 12:07:03
To na dziwnych pasmach ta policja chodzi bo według bandplanu to 172-174 MHz
Maciek SQ9MUR
RPT:
DMR SR9TR
DMR SR9VDM
FM SR9A
RPT:
DMR SR9TR
DMR SR9VDM
FM SR9A
#507101 29.03.2010 12:08:27
No to chyba tak, ja nie pamiętam dokładnie, ale gdzieś w tych granicach.
#507102 29.03.2010 12:11:46
TO jest zasadnicza różnica, bo 171 MHz to pasmo cywilne... dla różnorakich firm ochroniarskich, taxi, alarmów i innych takich rzeczy. A policja, tak jak SQ9MUR napisał, od 172 do 173,975 MHz.
Adrian
#507104 29.03.2010 12:18:22
Tak, to było dawno, 3-4 lata temu, ja tam nie słucham od dawna, tylko coś tam pamiętam, że kolega wspominał o 171 czy 172MHz...
Reklama
