Reklama
#331802 01.10.2009 00:15:34
Niestety na obrót kartami jest monopolista , więc post będzie biciem piany.
Janusz SP9MAV
#331803 01.10.2009 00:16:57
Na razie jest jak jest. Może ciekawe pomysły zrewolicjonizują obieg kartami QSL???
#331809 01.10.2009 00:29:26
Ja nie neguję juz napisałem w innym temacie by związek oszczedził wstydu nam i SOBIE przede wszystkim i wprowadził "opłatę" za obsługę biura QSL plus jakieś grosze na składki które muszą być odprowadzane np do IARU.Na pewno kazdy aktywny nadawca to zapłaci bo jest to jak opłata za prąd. Natomiast finansowanie niezatapialnej organizacji coś jak PZPN .....dziękuję NIE!!!
Janusz SP9MAV
#331814 01.10.2009 00:46:04
po kilku latach dostalem z polski jedna qsl-ke i to moja wlasna niestety byla z pieczatka kolega nie zdazyl jej zobaczyc
nie ma co nazekac czekam wytwale na wszystkie karty qsl mam dopiero kilka moze to smieszne ale czasem gdzies cos nie laczy czy jak
nie ma co nazekac czekam wytwale na wszystkie karty qsl mam dopiero kilka moze to smieszne ale czasem gdzies cos nie laczy czy jak
Ciekawe nowinki elektroniczne:
https://www.youtube.com/watch?v=wDBTtIcrqHQ
Stacja Klubowa
http://www.qrz.com/db/DL0LDS
https://www.youtube.com/watch?v=wDBTtIcrqHQ
Stacja Klubowa
http://www.qrz.com/db/DL0LDS
#331860 01.10.2009 08:47:24
Nie wiem jak gdzie indziej, ale u nas w Twardogórze niema jeszcze klubu, QSLki przesyła nam Manager raz w miesiącu listem, a jak byśmy chcieli częściej to zawsze możemy mu przesłać znaczki pocztowe. W takim przypadku jak u nas, to całkiem efektywna obsługa.
VY 73 de
Ryszard SP6XRH
sp6xrh@bluel.pl
www.sp6xrh.bluel.pl
Ryszard SP6XRH
sp6xrh@bluel.pl
www.sp6xrh.bluel.pl
#331863 01.10.2009 09:00:40
Ja również nie narzekam na obsługę biura qsl.. Raz, dwa razy w miesiącu jeżdżę do klubu po kartki qsl. Zawsze te 20..30 sztuk odbieram.. Polska szybciej schodzi bo już po 2,3 miesiacach, gorzej z qslkami zagranicznymi. Na niektóre czasami trzeba czekac rok i dłużej.. POzdrawiam
FtDx10/IC-9100/FT-950/IC-746 .. poczuj melodię Citizen Wave... ja poczułem...
#331902 01.10.2009 10:10:40
Myślę że obecny system sprawdza się od wielu lat i jest jak najbardziej OK. Problemem są osoby które wysyłają karty po kilkunastu miesiącach.
Pozdrawiam
#331942 01.10.2009 11:07:59
Ja regularnie raz na 3 tygodnie wysyłam około 60...100 szt kart qsl. Z każdym odbiorem sukcesywnie otrzymuję coraz więcej kart. Oczywiście na zagraniczne dłużej się oczekuje. A jak mi bardzo zależy na szybkim potwierdzeniu jakiegoś qso, to pozostaje mi direct. Pozdrawiam tych niezadowolonych (bo jak dla mnie jest oki)
FtDx10/IC-9100/FT-950/IC-746 .. poczuj melodię Citizen Wave... ja poczułem...
#331947 01.10.2009 11:12:20
...Jedyną sugestią jaka przychodzi mi do głowy to to żeby zagraniczne karty qsl były szybciej wysyłane. Bo jak się orientuję to każde biuru musi uzbierać określoną wagowo ilość kart a potem jest dopiero wysyłka.. Moja sugestia..
Jeżeli muszą zbierać paczkę o wadze 1kg np. to mogliby już robić wysyłkę paczki o wadze 0.5kg. Wiadomo że koszty by wzrosły, ze względu na większą częstotliwość wysyłek ale czas oczekiwania by się zmniejszył.. To tylko moja taka drobna sugestia. SQ6WWW
Jeżeli muszą zbierać paczkę o wadze 1kg np. to mogliby już robić wysyłkę paczki o wadze 0.5kg. Wiadomo że koszty by wzrosły, ze względu na większą częstotliwość wysyłek ale czas oczekiwania by się zmniejszył.. To tylko moja taka drobna sugestia. SQ6WWW
wpis edytowany 01.10.2009 11:12:58
FtDx10/IC-9100/FT-950/IC-746 .. poczuj melodię Citizen Wave... ja poczułem...
Reklama
#332159 01.10.2009 17:02:15
Jasny gwint! Raz na 3 tygodnie tyle kart? To sporo tych łączności musisz robić. Ja też wysyłam sporo ale to zazwyczaj 40-60 na miesiąc (rzadziej koło setki) kart własnych, ponadto wysyłam karty klubowe (w tym znak kontestowy); wszystkie wypisuję ręcznie.
W oczekiwaniu na karty z zagranicy powinna pomóc świadomość, że są kraje, które wysyłają przez biuro raz lub dwa razy do roku, i są to także kraje europejskie. Dlatego tak długo oczekujemy na te karty.
Również uważam, że biuro działa w miarę nieźle. Nasi wysyłają karty częściej niż raz do roku.
W oczekiwaniu na karty z zagranicy powinna pomóc świadomość, że są kraje, które wysyłają przez biuro raz lub dwa razy do roku, i są to także kraje europejskie. Dlatego tak długo oczekujemy na te karty.
Również uważam, że biuro działa w miarę nieźle. Nasi wysyłają karty częściej niż raz do roku.
Henryk SQ9MZ
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
#332357 01.10.2009 23:16:02
A co myślicie o ilości wysyłanych kart? Wiadomo składki płacimy wszyscy takie same. Natomiast karty wysyłamy w różnych ilościach. Jedni więcej inni mniej. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że nie jestem za tym aby zróżnicować opłatę, zależną od ilości wysyłanych kart. Pewnie pomyślicie, że wysyłam ich dużo - nie! W ciągu 30 lat od otrzymania licencji zrobiłem niewiele ponad 2000 QSO.
#332875 02.10.2009 22:00:43
Gorzej jest jak ja wysyłam kartki , a po jakimś tam czasie do mnie wracają bo ten, a ten kolega nie należy do PZK, to jest denerwujące! Pozdrawiam!
http://www.lok-lodz.ntx.pl/p,427,Lodzki_Klub_Lacznosci_Militarnej_SP_7_KQL.html
#332930 03.10.2009 01:54:01
Darku, warto przed wysłaniem każdej karty do stacji polskich, sprawdzić czy korespondent figuruje na stale aktualizowanej liście członków. Można w ten sposób zaoszczędzić pracy QSL_managerom oraz nie marnować własnych kartek.
Henryk SQ9MZ
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
#333092 03.10.2009 13:15:34
Masz rację! wpadłem już na to
, ale prościej by było gdyby przy robionej łączności koledzy określali czy chcą kartkę czy nie
pozdrawiam!
http://www.lok-lodz.ntx.pl/p,427,Lodzki_Klub_Lacznosci_Militarnej_SP_7_KQL.html
#333112 03.10.2009 13:40:33
Ha, i tu bywa różnie. Ja od jakiegoś czasu dopytuję każdą nową stację czy jest stowarzyszona w PZK. Zastanawiam się jednak czy nie brzmi to trochę jak przepytywanie i czy ktoś w końcu nie powie mi "a co się tak dopytujesz?". Koledzy mi opowiadali, że czasem korespondenci zamiast krótkiego "nie, nie jestem" opowiadają w sposób trochę zawoalowany "wiesz, do mnie karty nie dochodzą, nie należę do Biura QSL (hi)". Czasem więc czuję dyskomfort. A przecież w końcu i tak każdy bez wyjątlku znak sprawdzam na wykazie zanim wypiszę kartkę. Robię to raz w miesiącu i zajmuje mi to trochę czasu.
Z drugiej strony wielu Kolegów nieczłonków PZK chętnie deklaruje wymianę kart za pośrednistwem poczty więc jeśli zaliczę kolejny powiat to taka informacja od razu powoduje wypisywanie karty i włożenie do koperty.
Z drugiej strony wielu Kolegów nieczłonków PZK chętnie deklaruje wymianę kart za pośrednistwem poczty więc jeśli zaliczę kolejny powiat to taka informacja od razu powoduje wypisywanie karty i włożenie do koperty.
wpis edytowany 03.10.2009 13:42:00
Henryk SQ9MZ
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
#333235 03.10.2009 16:46:02
Ja tam nie mam aż tyle czasu i na razie nie zbieram dyplomów
wieszkość łączności jakie przeprowadzam to latem na wyjazdach, a tak to sporadycznie niestety!
z braku czasu
http://www.lok-lodz.ntx.pl/p,427,Lodzki_Klub_Lacznosci_Militarnej_SP_7_KQL.html
#334058 04.10.2009 23:59:59
Jako Member of PZK płacę również składkę oddzielnie na Oddział i na Biuro Managera OT17.
I mam jasność ile za co. Że wysyłam mało a inni dużo, ano jakoś tak nie protestuję... :-)
Ale nie wiem - i to jest dobre pytanie moim zdaniem - czy rzeczywiście "Not Member of PZK" nie może opłacić się w jakimś Oddziale tylko do wymiany QSL? Tylko, czy Centralne Biuro QSL wtedy przepuści... I pewnie okaże się też innej beczki, że jest to świadczona usługa (bo to przecież nie członek) i trzeba faktury, VAT itp.
A co do "niezatapialnych" - sparafrazuję klasyków: "...spuśćmy się za zasłoną w milczeniu!"
I mam jasność ile za co. Że wysyłam mało a inni dużo, ano jakoś tak nie protestuję... :-)
Ale nie wiem - i to jest dobre pytanie moim zdaniem - czy rzeczywiście "Not Member of PZK" nie może opłacić się w jakimś Oddziale tylko do wymiany QSL? Tylko, czy Centralne Biuro QSL wtedy przepuści... I pewnie okaże się też innej beczki, że jest to świadczona usługa (bo to przecież nie członek) i trzeba faktury, VAT itp.
A co do "niezatapialnych" - sparafrazuję klasyków: "...spuśćmy się za zasłoną w milczeniu!"
ex SP3-7215
#501479 22.03.2010 10:12:58
Odgrzeje troszke kotleta ale zacytuje fragment pisemka "CB. A może ... 144 MHz?" wydawnictwa Satelit, rok 1991:
Obsługiwanie w zakresie obrotu kartami QSL dotyczy tylko uprawnionych krótkofalowców i stacje klubowe:
- członków PZK mających opłacone bieżące składki członkowskie
- nieczłonków PZK, którzy wnieśli do Biura Rady Krajowej PZK roczną opłatę za obsługę
- stacje klubowe klubów zarejestrowanych PZK, które opłaciły obsługę QSL
Niewiecie koledzy czy to może jeszcze obowiązuję ? bo jednak to troszke stare źródło.
Obsługiwanie w zakresie obrotu kartami QSL dotyczy tylko uprawnionych krótkofalowców i stacje klubowe:
- członków PZK mających opłacone bieżące składki członkowskie
- nieczłonków PZK, którzy wnieśli do Biura Rady Krajowej PZK roczną opłatę za obsługę
- stacje klubowe klubów zarejestrowanych PZK, które opłaciły obsługę QSL
Niewiecie koledzy czy to może jeszcze obowiązuję ? bo jednak to troszke stare źródło.
SN1O - Grzesiek - JO73la
#501505 22.03.2010 11:11:14
Obowiązywało przez kilka lat, pod koniec lat 90-tych. Obecnie nie aktualne. W sumie tylko kilka stacji skorzystało z tego komercyjnego obrotu kartami QSL. W dodatku głównie stacje zagraniczne, pracujące z SP.
73 Marek sp6nic
Reklama