Reklama
#8027890 29.11.2022 09:32:10
canis_lupus pisze:
Ależ odpowiedź jest bardzo prosta dla każdego kto ma przynajmniej zielone pojęcie jak działają ngo: moje i innych ludzi pieniądze, są w puli tych blisko 60 tuż zł, które pzk dostało z 1 procenta.
SP8TDX pisze:
Pytanie jest proste - gdzie są TWOJE ( T W O J E ) pieniądze w PZK ?
Pytanie jest proste - gdzie są TWOJE ( T W O J E ) pieniądze w PZK ?
Ależ odpowiedź jest bardzo prosta dla każdego kto ma przynajmniej zielone pojęcie jak działają ngo: moje i innych ludzi pieniądze, są w puli tych blisko 60 tuż zł, które pzk dostało z 1 procenta.
A do mnie powoli dociera. Jeśli nie z mojego portfela to pieniądze, nie z Twojego, nie z Piotra, pani Kasi i innych konkretnie to... publiczne! Czyli niczyje
Czy znowu coś gdzieś pokręciłem...
Paweł
sierrapapaninepapaalphazulu
sierrapapaninepapaalphazulu
#8027901 29.11.2022 10:02:04
SP8TDX pisze:

a napisz mi mistrzu jak to wygląda w Twoim oddziale ?
Przecież tylko część pieniędzy odprowadzasz do "centrali" reszta pozostaje w OT.
Jak to jest z tą "bazą" w Twoim OT ?
Żeby nie było - nikogo nie bronię ale jak juz rzucasz kamieniami to popatrz na swoje podwórko
sp9mrn pisze:
Chyba zamknąłeś się w swojej własnej rzeczywistości. No ale to twój problem
Rzeczywistość (ta ogólna) jest taka, że spadek liczby członków PZK jest wyraźny a jednym z istotnych powodów jest sposób wydawania związkowych - czyli stowarzyszeniowych pieniędzy.
Proponuję (jeżeli cię oczywiście na to psychicznie stać) przyjrzeć się strukturze wydatków PZK i zastanowić się ile ze składkowych pieniędzy jest przeznaczanych na działania "dla członków" a ile na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK"
Jak poczytasz i policzysz, to będziemy mieli bazę do dalszego działania.
Dla ułatwienia rozważań dodam, że w mojej opinii (podkreślam - to moja prywatna opinia dotycząca struktury wydatków PZK) nasze stowarzyszenie robi dla członków niewiele - na granicy pojęcia "NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Po prostu policz...
mrn
Chyba zamknąłeś się w swojej własnej rzeczywistości. No ale to twój problem
Rzeczywistość (ta ogólna) jest taka, że spadek liczby członków PZK jest wyraźny a jednym z istotnych powodów jest sposób wydawania związkowych - czyli stowarzyszeniowych pieniędzy.
Proponuję (jeżeli cię oczywiście na to psychicznie stać) przyjrzeć się strukturze wydatków PZK i zastanowić się ile ze składkowych pieniędzy jest przeznaczanych na działania "dla członków" a ile na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK"
Jak poczytasz i policzysz, to będziemy mieli bazę do dalszego działania.
Dla ułatwienia rozważań dodam, że w mojej opinii (podkreślam - to moja prywatna opinia dotycząca struktury wydatków PZK) nasze stowarzyszenie robi dla członków niewiele - na granicy pojęcia "NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Po prostu policz...
mrn
a napisz mi mistrzu jak to wygląda w Twoim oddziale ?
Przecież tylko część pieniędzy odprowadzasz do "centrali" reszta pozostaje w OT.
Jak to jest z tą "bazą" w Twoim OT ?
Żeby nie było - nikogo nie bronię ale jak juz rzucasz kamieniami to popatrz na swoje podwórko
I to jest Mariusz DOBRE pytanie za które Ci dziękuję.
Pozwolisz, ze odpowiem za MRNa.
Otóż Zarząd Oddziału w Gliwicach wydaje na swoje funkcjonowanie NIC, ZERO, NULL
Mam na mysli ogólne koszty tzw. "administracyjne"
Nie wydaje na znaczki, na papier, na atrament,na czynsz, na delegacje,na etaty, na umowy zlecenia czy o dzieło.
Cała kasa jest wydawana na wspieranie klubów, na dofinansowanie akcji typu Burzenin,
a w przeszłości tez regularnie na ŁOŚ.
W tym roku na ŁOŚ nie,bo finansowanie Łosia wydawało się mało przejrzyste.
Jeszcze jakieś pytania w sprawie pieniędzy w OT w Gliwicach?
eno
https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
#8027902 29.11.2022 10:09:45
Bladawiec pisze:
Wyśmiali was?
A na poważnie to skoro wasze rewelacje nie zostały potwierdzone przez organ kontrolny a wy nadal je publicznie powtarzacie to nie trzeba wielkiego adwokata aby udowodnił zniesławienie. Nawet za bardzo nie będą Was słuchali gdyż dowody oprą na dokumentach z kontroli.
Wyśmiali was?
A na poważnie to skoro wasze rewelacje nie zostały potwierdzone przez organ kontrolny a wy nadal je publicznie powtarzacie to nie trzeba wielkiego adwokata aby udowodnił zniesławienie. Nawet za bardzo nie będą Was słuchali gdyż dowody oprą na dokumentach z kontroli.
Wyśmiali to nie jest właściwe określenie.
I nie ma to też związku z jakakolwiek kontrolą czy tez pomówieniami.
Chodzi o "specyficzne" dla urzędu stosowanie Ustawy o Stowarzyszeniach.
Nie ma w tym łamania prawa...
Więcej nie mogę napisać publicznie.
Gdybym wiedział kim jesteś, to napisał bym czy zadzwonił prywatnie.
Więc musi Ci to wystarczyć.
eno
https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
#8027904 29.11.2022 10:12:52
jfr pisze:
A do mnie powoli dociera. Jeśli nie z mojego portfela to pieniądze, nie z Twojego, nie z Piotra, pani Kasi i innych konkretnie to... publiczne! Czyli niczyje
Czyli można przep**olić, nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz.
Czy znowu coś gdzieś pokręciłem...
A do mnie powoli dociera. Jeśli nie z mojego portfela to pieniądze, nie z Twojego, nie z Piotra, pani Kasi i innych konkretnie to... publiczne! Czyli niczyje
Czy znowu coś gdzieś pokręciłem...
Trafiłeś w dziesiątkę.
Ale nagrody nie będzie.Najwyżej pismo od ...
eno
https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
#8027919 29.11.2022 10:52:01
sp9eno pisze:
Chodzi o "specyficzne" dla urzędu stosowanie Ustawy o Stowarzyszeniach.
Nie ma w tym łamania prawa...
Chodzi o "specyficzne" dla urzędu stosowanie Ustawy o Stowarzyszeniach.
Nie ma w tym łamania prawa...
Co nie zmienia odbioru sytuacji: "nie kijem go to pałą". Pieniacz przypiernicza się do wszystkiego, Jak nie udaje się w jeden sposób wymyśla następny. Taka będzie teza powództwa.
Nigdy dwa razy w tej samej sprawie. Zasada mówiąca o powadze rzeczy osądzonych i choć dotyczy trochę czegoś innego wpływa na postępowanie. Skoro kompetentny urząd/organ wydał niesatysfakcjonujące stronę rozstrzygnięcie a strona dalej w inny uporczywy sposób podnosi tę samą kwestię to znaczy, że nie działa z intencją ochrony prawa a wykorzystuje prawo do szykanowania osoby. Działa więc niskich pobudek.
Jeszcze jedno. Terminy, informacja publiczna czy co tam jeszcze to prawo administracyjne. Zniesławienie, stalking, fałszywe oskarżenie to już prawo karne. Na sam koniec wygranemu przysługuje dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej.
wpis edytowany 29.11.2022 11:07:44
"wpis opatrzony znakiem
źródłem prawdy objawionej"
źródłem prawdy objawionej"
#8027924 29.11.2022 11:10:24
sp9mrn pisze:
Chyba zamknąłeś się w swojej własnej rzeczywistości. No ale to twój problem
Rzeczywistość (ta ogólna) jest taka, że spadek liczby członków PZK jest wyraźny a jednym z istotnych powodów jest sposób wydawania związkowych - czyli stowarzyszeniowych pieniędzy.
Proponuję (jeżeli cię oczywiście na to psychicznie stać) przyjrzeć się strukturze wydatków PZK i zastanowić się ile ze składkowych pieniędzy jest przeznaczanych na działania "dla członków" a ile na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK"
Jak poczytasz i policzysz, to będziemy mieli bazę do dalszego działania.
Dla ułatwienia rozważań dodam, że w mojej opinii (podkreślam - to moja prywatna opinia dotycząca struktury wydatków PZK) nasze stowarzyszenie robi dla członków niewiele - na granicy pojęcia "NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Po prostu policz...
mrn
SP8TDX pisze:
Ci "koledzy" to kilku frustratów nie potrafiących się odnaleźć w otaczającej ich rzeczywistości
. Zeby nie było - nie potrafiących w cywilizowany sposób przekonać innych do swoich racji.
Jeden "stary" niezrozumiany przez nikogo weteran związkowych potyczek, drugi - młody - nieczłonek - próbujący udowodnić innym, że wie lepiej co dla nich dobre.
Pomijam przystawki.
Ci "koledzy" to kilku frustratów nie potrafiących się odnaleźć w otaczającej ich rzeczywistości
Jeden "stary" niezrozumiany przez nikogo weteran związkowych potyczek, drugi - młody - nieczłonek - próbujący udowodnić innym, że wie lepiej co dla nich dobre.
Pomijam przystawki.
Chyba zamknąłeś się w swojej własnej rzeczywistości. No ale to twój problem
Rzeczywistość (ta ogólna) jest taka, że spadek liczby członków PZK jest wyraźny a jednym z istotnych powodów jest sposób wydawania związkowych - czyli stowarzyszeniowych pieniędzy.
Proponuję (jeżeli cię oczywiście na to psychicznie stać) przyjrzeć się strukturze wydatków PZK i zastanowić się ile ze składkowych pieniędzy jest przeznaczanych na działania "dla członków" a ile na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK"
Jak poczytasz i policzysz, to będziemy mieli bazę do dalszego działania.
Dla ułatwienia rozważań dodam, że w mojej opinii (podkreślam - to moja prywatna opinia dotycząca struktury wydatków PZK) nasze stowarzyszenie robi dla członków niewiele - na granicy pojęcia "NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Po prostu policz...
mrn
Czy przypadkiem przez lata, do niedawna sam nie korzystałeś z tych pieniędzy będąc we władzach PZK?
A tak konkretnie, jak już prywatnie tak swobodnie rzucasz takie oskarżenia, to czy mógłbyś przedstawić w liczbach te wydatki na udowodnienie swojej tezy?
Jak sam napisałeś: "Po prostu policz..." i podaj publicznie, skoro publicznie piszesz bzdury.
Moim prywatnym zdaniem powodów spadku liczby członków jest wiele, a jednym z nich jest Twoja postawa - publicznie prezentowana od jakiegoś czasu na PKI, FB, LDD itp.
Zwolniłeś się z funkcji prezesowania i dołączyłeś do pisania "ordynarnych" bzdur typu: na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK".
Kiedyś byłeś cenionym autorytetem dla wielu, a dziś ze smutkiem stwierdzam, że dołączyłeś do grona NIC dobrego nie robiących dla PZK.
Tak przy okazji dodam, że w wielu OT PZK ze składek i OPP wspierana jest działalność klubów (np. zakup sprzętu radiowego), akcje dyplomowe, spotkania krótkofalarskie, druk kart QSL, przemienniki itp. itd. zależnie od potrzeb.
I nic nie stoi na przeszkodzie, aby napisać wniosek do ZG PZK o dofinansowanie tej działalności ze środków centrali.
Dziwię się, że jako wieloletni Prezes OT-50 PZK piszesz takie teksty:
"NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Każde Stowarzyszenie wydaje środki na swoją działalność.
Pamiętasz zapewne jak kiedyś marzono i proponowano, by podobnie jak w RSGB, ARRL, na czele PZK był sekretarz generalny albo Prezydent, czy Prezes na pełnym etacie dobrze opłacanym w PZK... „Marzyć każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej”…
wpis edytowany 29.11.2022 11:15:54
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
#8027935 29.11.2022 11:42:41
sp8mrd pisze:
I Ty Brutusie przeciw swemu Związkowi?
Czy przypadkiem przez lata, do niedawna sam nie korzystałeś z tych pieniędzy będąc we władzach PZK?
A tak konkretnie, jak już prywatnie tak swobodnie rzucasz takie oskarżenia, to czy mógłbyś przedstawić w liczbach te wydatki na udowodnienie swojej tezy?
Jak sam napisałeś: "Po prostu policz..." i podaj publicznie, skoro publicznie piszesz bzdury.
sp9mrn pisze:
Chyba zamknąłeś się w swojej własnej rzeczywistości. No ale to twój problem
Rzeczywistość (ta ogólna) jest taka, że spadek liczby członków PZK jest wyraźny a jednym z istotnych powodów jest sposób wydawania związkowych - czyli stowarzyszeniowych pieniędzy.
Proponuję (jeżeli cię oczywiście na to psychicznie stać) przyjrzeć się strukturze wydatków PZK i zastanowić się ile ze składkowych pieniędzy jest przeznaczanych na działania "dla członków" a ile na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK"
Jak poczytasz i policzysz, to będziemy mieli bazę do dalszego działania.
Dla ułatwienia rozważań dodam, że w mojej opinii (podkreślam - to moja prywatna opinia dotycząca struktury wydatków PZK) nasze stowarzyszenie robi dla członków niewiele - na granicy pojęcia "NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Po prostu policz...
mrn
Chyba zamknąłeś się w swojej własnej rzeczywistości. No ale to twój problem
Rzeczywistość (ta ogólna) jest taka, że spadek liczby członków PZK jest wyraźny a jednym z istotnych powodów jest sposób wydawania związkowych - czyli stowarzyszeniowych pieniędzy.
Proponuję (jeżeli cię oczywiście na to psychicznie stać) przyjrzeć się strukturze wydatków PZK i zastanowić się ile ze składkowych pieniędzy jest przeznaczanych na działania "dla członków" a ile na zwykłe ordynarne "funkcjonowanie władz i administracji PZK"
Jak poczytasz i policzysz, to będziemy mieli bazę do dalszego działania.
Dla ułatwienia rozważań dodam, że w mojej opinii (podkreślam - to moja prywatna opinia dotycząca struktury wydatków PZK) nasze stowarzyszenie robi dla członków niewiele - na granicy pojęcia "NIC" natomiast kasę wydaje w większości w celu podtrzymania istnienia sekretariatu, księgowości, kolegów - oraz w celu zniechęcenia osób zadających niewygodne pytania.
Po prostu policz...
mrn
Czy przypadkiem przez lata, do niedawna sam nie korzystałeś z tych pieniędzy będąc we władzach PZK?
A tak konkretnie, jak już prywatnie tak swobodnie rzucasz takie oskarżenia, to czy mógłbyś przedstawić w liczbach te wydatki na udowodnienie swojej tezy?
Jak sam napisałeś: "Po prostu policz..." i podaj publicznie, skoro publicznie piszesz bzdury.
To Ty, tak zaangażowany członek nie wiesz ile i na co wydaje pieniędzy Twój związek? Ułatwie Ci:
Koszty personelu:
17000 - księgowość
3700 - administracja osec, archiwum, inne
17600 - Sekretariat ZG
27500 - ZUS
Z innych rzeczy:
5300 - podróże służbowe
20600 - Usługi informatyczne (bez hostingu serwerów, domen itp.)
1800 - opłaty pocztowe ZG
6000 - posiedzenia ZG
1300 - posiedzenia prezydium
wpis edytowany 29.11.2022 11:43:51
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
#8027941 29.11.2022 11:57:30
Bladawiec pisze:
Co nie zmienia odbioru sytuacji: "nie kijem go to pałą". Pieniacz przypiernicza się do wszystkiego, Jak nie udaje się w jeden sposób wymyśla następny. Taka będzie teza powództwa.
Nigdy dwa razy w tej samej sprawie. Zasada mówiąca o powadze rzeczy osądzonych i choć dotyczy trochę czegoś innego wpływa na postępowanie. Skoro kompetentny urząd/organ wydał niesatysfakcjonujące stronę rozstrzygnięcie a strona dalej w inny uporczywy sposób podnosi tę samą kwestię to znaczy, że nie działa z intencją ochrony prawa a wykorzystuje prawo do szykanowania osoby. Działa więc niskich pobudek.
Jeszcze jedno. Terminy, informacja publiczna czy co tam jeszcze to prawo administracyjne. Zniesławienie, stalking, fałszywe oskarżenie to już prawo karne. Na sam koniec wygranemu przysługuje dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej.
sp9eno pisze:
Chodzi o "specyficzne" dla urzędu stosowanie Ustawy o Stowarzyszeniach.
Nie ma w tym łamania prawa...
Chodzi o "specyficzne" dla urzędu stosowanie Ustawy o Stowarzyszeniach.
Nie ma w tym łamania prawa...
Co nie zmienia odbioru sytuacji: "nie kijem go to pałą". Pieniacz przypiernicza się do wszystkiego, Jak nie udaje się w jeden sposób wymyśla następny. Taka będzie teza powództwa.
Nigdy dwa razy w tej samej sprawie. Zasada mówiąca o powadze rzeczy osądzonych i choć dotyczy trochę czegoś innego wpływa na postępowanie. Skoro kompetentny urząd/organ wydał niesatysfakcjonujące stronę rozstrzygnięcie a strona dalej w inny uporczywy sposób podnosi tę samą kwestię to znaczy, że nie działa z intencją ochrony prawa a wykorzystuje prawo do szykanowania osoby. Działa więc niskich pobudek.
Jeszcze jedno. Terminy, informacja publiczna czy co tam jeszcze to prawo administracyjne. Zniesławienie, stalking, fałszywe oskarżenie to już prawo karne. Na sam koniec wygranemu przysługuje dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej.
Wykorzystujesz w sposób bezwzględny fakt, że ja nie mogę napisać
wszystkiego co wiem.
Ale to już problem etyczny a nie prawny, prawda?
I dodam jeszcze, ze pieniaczowi WOLNO w sensie prawnym przypierniczać się do wszystkiego.
Byle to robił w ramach prawa.
Bo chyba to nie pieniacze wymyślili i ustanowili prawo zadawania pytań w trybie informacji publicznej.
Bo skoro jakiś podmiot nie udostępnia wiedzy w BIPie, to prawo pozwala pieniaczowi się pytać.
A PYTANEMU NAKAZUJE stosowanie się do obowiązującego prawa, czy się to pytanemu podoba czy nie.
Mądry PYTANY wali wszystko co się da do BIP czym jawnie manifestuje że ma czyste ręce /bez względu na to
czy je ma czyste czy tez nie/
Natomiast PYTANY o nieskazitelnie czystych rekach często lekceważy BIP, czym wzbudza podejrzenia
Skutkiem czego często musi odpowiadać na zadawane pytania.
Normalna socjotechnika.
eno
wpis edytowany 29.11.2022 12:08:19
https://www.facebook.com/PZK-Gliwice-190266837719326
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
http://sp9pdf.polsl.pl/
Przed dodawaniem komentarzy, uprzejmie proszę o przeczytanie moich wpisów ze zrozumieniem.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./
nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
#8028095 29.11.2022 18:20:13
Bardzo przepraszam, za nietrafne porównanie wiadomeej organizacji do królestwa. Mój bład i już go naprawiam.
To nie królestwo a komitet partyjny. Z króla zrobili chłopca na posyłki i do bicia (podpisuje pisma za które można odpowiadać karnie i finansowo) a kto rządzi? I sekretarz (I skryba) nawet w KRS to I skryba jest na pierwszym miejscu a król dopiero na drugim.
To nie przypadek. To pierwszy sekretarz decyduje, kiedy zmienić króla starego wysłać na banicję. To sekretarz nie król decyduje których bojarów dworskich wywalić z zamku, bo o jakiś edyktach (ukazach ustawach) zaczynają gadać, albo zamiast sprawozdania finansowego chcą widzieć biling bankowy.
A że w komitecie jest przytulnie i jest kura znosząca złote jajka to wystarczy popatrzeć na koszty liczykrupów i porównać je z kosztami liczykrupów w innych komitetach i zamkach.
Zgodnie z ustaleniami siedziba komitetu miała być mobilna i po każdych wyborach miała zmieniać lokalizację. I co utknęła nie aby królowi było łatwiej mimo, że ma niezły zamek z dobrym dojazdem ale żeby I sekretarzowi zrobić dobrze.
Popatrzmy na dwór 1 sekretarza. Dziwne, ludzie niby wykształceni. Z doświadczeniem partyjnym i społecznym a zachowują się bardzo dziwnie. Tak jak babcie i dziadkowie jeżdżący za 1 sekretarzem a może prezesem prezesów? Obawiam się demencji starczej i tak jak w Odzie do Młodości widzą coraz mniejsze koło?
A może brak tego dziecka co potrafiło krzyknąć król (a może I sekretarz) jest nagi. W bajkach był kat, który później powycinał złych urzędników i dworzan.
Warto też poczytać życiorysy a szczególnie 1 sekretarza. Ktoś chciał walnąć laudację a wyszła niedźwiedzia przysługa.
Jeżeli siedziba komitetu dworu ma mieć stacjonarną lokalizację proponuje aby był to środek ciężkości rozmieszczenia populacji krótkofalowców w Polsce. Po za tym każda przeprowadzka powoduję, że dla wielu dworzan biznes przestaje być biznesem.
Problem, że te bajki nie pisałem z szeptu traw i wycia wiatru, ale pewnych ustaleń ze zjazdów na które byłem zapraszany jako gość honorowy, czy też analizy starodruków i aktualnych ksiąg.
JAK
To nie królestwo a komitet partyjny. Z króla zrobili chłopca na posyłki i do bicia (podpisuje pisma za które można odpowiadać karnie i finansowo) a kto rządzi? I sekretarz (I skryba) nawet w KRS to I skryba jest na pierwszym miejscu a król dopiero na drugim.
To nie przypadek. To pierwszy sekretarz decyduje, kiedy zmienić króla starego wysłać na banicję. To sekretarz nie król decyduje których bojarów dworskich wywalić z zamku, bo o jakiś edyktach (ukazach ustawach) zaczynają gadać, albo zamiast sprawozdania finansowego chcą widzieć biling bankowy.
A że w komitecie jest przytulnie i jest kura znosząca złote jajka to wystarczy popatrzeć na koszty liczykrupów i porównać je z kosztami liczykrupów w innych komitetach i zamkach.
Zgodnie z ustaleniami siedziba komitetu miała być mobilna i po każdych wyborach miała zmieniać lokalizację. I co utknęła nie aby królowi było łatwiej mimo, że ma niezły zamek z dobrym dojazdem ale żeby I sekretarzowi zrobić dobrze.
Popatrzmy na dwór 1 sekretarza. Dziwne, ludzie niby wykształceni. Z doświadczeniem partyjnym i społecznym a zachowują się bardzo dziwnie. Tak jak babcie i dziadkowie jeżdżący za 1 sekretarzem a może prezesem prezesów? Obawiam się demencji starczej i tak jak w Odzie do Młodości widzą coraz mniejsze koło?
A może brak tego dziecka co potrafiło krzyknąć król (a może I sekretarz) jest nagi. W bajkach był kat, który później powycinał złych urzędników i dworzan.
Warto też poczytać życiorysy a szczególnie 1 sekretarza. Ktoś chciał walnąć laudację a wyszła niedźwiedzia przysługa.
Jeżeli siedziba komitetu dworu ma mieć stacjonarną lokalizację proponuje aby był to środek ciężkości rozmieszczenia populacji krótkofalowców w Polsce. Po za tym każda przeprowadzka powoduję, że dla wielu dworzan biznes przestaje być biznesem.
Problem, że te bajki nie pisałem z szeptu traw i wycia wiatru, ale pewnych ustaleń ze zjazdów na które byłem zapraszany jako gość honorowy, czy też analizy starodruków i aktualnych ksiąg.
JAK
wpis edytowany 29.11.2022 18:29:12
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#8028144 29.11.2022 22:03:13
SP8TDX pisze:
No i widzisz
Skoro ja mogę wybrać na co je przeznaczam to w pewnym sensie są moje. I nic Ci do moich decyzji.
Jeżeli, pomimo możliwości przekazania tych środków, nie przeznaczasz ich dla tego zgniłego związku, nie płacisz składek bo nie jesteś członkiem to powiedz mi gdzie w PZK są Twoje pieniądze ???
No i widzisz
Skoro ja mogę wybrać na co je przeznaczam to w pewnym sensie są moje. I nic Ci do moich decyzji.
Jeżeli, pomimo możliwości przekazania tych środków, nie przeznaczasz ich dla tego zgniłego związku, nie płacisz składek bo nie jesteś członkiem to powiedz mi gdzie w PZK są Twoje pieniądze ???
Odpowiedź jest banalnie prosta. Gdyby PZK nie było OPP to te pieniądze mogłyby wesprzeć inne społecznie użyteczne inicjatywy i pośrednio Twój wybór mógłby mieć wpływ, korzystny, dla innych członków społeczeństwa. OPP nie działa tylko na rzecz osób, które zrzesza lub tych, które przeznaczyły 1% stąd prawo do weryfikacji, jak te środki są wydawane mają wszyscy. OPP to nie jest prywatna fundacja, nie raz to już było tu opisywane. W przyszłym roku będzie to 1,5%. To wystarczy transparentnie wykazać, byłoby nawet całkiem uzasadnione by środki z 1,5% OPP przeznaczył na realizację statutowej reprezentacji wszystkich krótkofalowców w Polsce - tak byłoby uczciwie, w zgodzie ze statutem, w zgodzie z ideą OPP i moralnie OK. Jestem przekonany, że inne zachowanie PZK w tej kwestii mogłoby wpłynąć pozytywnie na wysokość uzyskiwanego wsparcia jako OPP. Niektórzy nawet na pomocy OPP w pozyskiwaniu środków zbudowali swoją ofertę (bez kryptoreklamy wyszukane w goo..) https://www.iwop.pl/o-nas/
wpis edytowany 30.11.2022 01:08:51
Reklama
#8028193 30.11.2022 07:54:50
SP8TDX pisze:

elita krakowska lansuje się jako donosiciele
elita krakowska lansuje się jako donosiciele
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Before Twitter and Facebook, there was Morse code
#8028242 30.11.2022 10:21:51
SamuelMorse pisze:
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
SP8TDX pisze:

elita krakowska lansuje się jako donosiciele
elita krakowska lansuje się jako donosiciele
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Masz wiedzę w tym temacie ??????? Skora twierdzisz że to retoryka z pod celi, to ile lat byłeś pod celą ???????
Pisz śmiało, ancel jest dla ludzi. Nie ma się czego wstydzić.
_______________
Greg SP2LIG
#8028256 30.11.2022 11:16:31
SP2LIG pisze:
Masz wiedzę w tym temacie ??????? Skora twierdzisz że to retoryka z pod celi, to ile lat byłeś pod celą ???????
Pisz śmiało, ancel jest dla ludzi. Nie ma się czego wstydzić.
_______________
Greg SP2LIG
SamuelMorse pisze:
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Masz wiedzę w tym temacie ??????? Skora twierdzisz że to retoryka z pod celi, to ile lat byłeś pod celą ???????
Pisz śmiało, ancel jest dla ludzi. Nie ma się czego wstydzić.
_______________
Greg SP2LIG
Długi vel Jasiu... Nie muszę jechać do Afryki, żeby wiedzieć, że jest tam ciepło. Są różne materiały źródłowe, pozwalające to stwierdzić bez ruszania tyłka z fotela. Książki, a nawet opracowania naukowe. Tak, na temat więziennictwa też, jego socjologii czy języka. Przeczytaj czasami coś, to pomaga na głowę.
wpis edytowany 30.11.2022 12:51:15
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
#8028288 30.11.2022 12:26:57
Canic, za dużo wymagasz od Greka.
Jemu trzeba tłumaczyć łopatologicznie.
Grek, najchętniej nas wszystkich by widział w celach. Ot, taka pozostałość po PRLu i TW.
Jemu trzeba tłumaczyć łopatologicznie.
Grek, najchętniej nas wszystkich by widział w celach. Ot, taka pozostałość po PRLu i TW.
73! Arek sp6ouj
OT-50 PZK, http://pzk.ovh
OT-50 PZK, http://pzk.ovh
#8028398 30.11.2022 16:52:28
canis_lupus pisze:
Długi vel Jasiu... Nie muszę jechać do Afryki, żeby wiedzieć, że jest tam ciepło. Są różne materiały źródłowe, pozwalające to stwierdzić bez ruszania tyłka z fotela. Książki, a nawet opracowania naukowe. Tak, na temat więziennictwa też, jego socjologii czy języka. Przeczytaj czasami coś, to pomaga na głowę.
SP2LIG pisze:
Masz wiedzę w tym temacie ??????? Skora twierdzisz że to retoryka z pod celi, to ile lat byłeś pod celą ???????
Pisz śmiało, ancel jest dla ludzi. Nie ma się czego wstydzić.
_______________
Greg SP2LIG
SamuelMorse pisze:
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Masz wiedzę w tym temacie ??????? Skora twierdzisz że to retoryka z pod celi, to ile lat byłeś pod celą ???????
Pisz śmiało, ancel jest dla ludzi. Nie ma się czego wstydzić.
_______________
Greg SP2LIG
Długi vel Jasiu... Nie muszę jechać do Afryki, żeby wiedzieć, że jest tam ciepło. Są różne materiały źródłowe, pozwalające to stwierdzić bez ruszania tyłka z fotela. Książki, a nawet opracowania naukowe. Tak, na temat więziennictwa też, jego socjologii czy języka. Przeczytaj czasami coś, to pomaga na głowę.
Wiedziałem z masz naklekotane w czerepie ale że aż tyle, chcesz na siłę przebić "intelekt" napoleona/grubego.
Ty byś i w Afryce w copce łaził,tobie na czerep już raczej nic nie pomoże.
Cyt "Długi vel Jasiu..." koniec cytatu, z jakiego opracowania naukowego zaczerpnięte ?????. Totalnie debilny wpis, komu chciałeś pomyjami przywalić ???? Wyszło jak zwykle, przywaliłeś ale sobie.
#8028406 30.11.2022 17:08:17
Dlaczego w latach 60 możliwa była współpraca między PZK, LOK, ZHP? Bo ludzie nie byli zachłanni. Nie przynależeli tylko dla biznesu. Czemu nie było idiotycznych kłótni, bo to załatwiali właściwi ministrowie np, regulując wielkość dotacji. Dotacje były celowe. Na utrzymanie klubów, na organizację zawodów. Ale i też na etaty.
O ile krótkofalowcy indywidualni byli biedni w sprzęt to ówczesne przepisy stanowiły że sprzęt zdjęty z eksploatacji i skasowany można było przekazać do klubów PZK, LOK ZHP. Co stanowiło, że kluby miały masę sprzęt sprzętu, gdzie kasacja polegała na przełożeniu kabli z jednej skrzyni do drugiej. Były RBM-1, 10 RT, RSB, A-7-B, masa radiostacji szpiegowskich - walizkowych.
Do tego działały warsztaty produkujące np. urządzenia do łapania lisów i inne.
Należy też dodać jak to się stało, że zwierzchność uznała przewodnią rolę PZK. Po prostu LOK i ZHP klasyfikowano jako organizację paramilitarne. Natomiast PZK miała naklejkę organizacji cywilnej. Dlatego zwierzchność uznała, że do kontaktów międzynarodowych nadaje się tylko PZK jako organizacja "stricte cywilna". (a nie całkiem żartem połowa krótofalowców była związana z kontrwywiadem cywilnym, reszta wojskowym, a pozostali byli tylko kontrolowani).
Dlatego też w tamtym czasie każdy miał dwie legitymację. Swojej organizacji i PZK. Składki dla nasłuchowy były malutkie a składka PZK, jak był członkiem LOK-u lub PZK- pokrywała tylko koszt składki IARU.
I tak to trwało do czasu likwidacji socjalizmu i przejścia na gospodarkę rynkową. Ale to w drugim odcinku
JAK
O ile krótkofalowcy indywidualni byli biedni w sprzęt to ówczesne przepisy stanowiły że sprzęt zdjęty z eksploatacji i skasowany można było przekazać do klubów PZK, LOK ZHP. Co stanowiło, że kluby miały masę sprzęt sprzętu, gdzie kasacja polegała na przełożeniu kabli z jednej skrzyni do drugiej. Były RBM-1, 10 RT, RSB, A-7-B, masa radiostacji szpiegowskich - walizkowych.
Do tego działały warsztaty produkujące np. urządzenia do łapania lisów i inne.
Należy też dodać jak to się stało, że zwierzchność uznała przewodnią rolę PZK. Po prostu LOK i ZHP klasyfikowano jako organizację paramilitarne. Natomiast PZK miała naklejkę organizacji cywilnej. Dlatego zwierzchność uznała, że do kontaktów międzynarodowych nadaje się tylko PZK jako organizacja "stricte cywilna". (a nie całkiem żartem połowa krótofalowców była związana z kontrwywiadem cywilnym, reszta wojskowym, a pozostali byli tylko kontrolowani).
Dlatego też w tamtym czasie każdy miał dwie legitymację. Swojej organizacji i PZK. Składki dla nasłuchowy były malutkie a składka PZK, jak był członkiem LOK-u lub PZK- pokrywała tylko koszt składki IARU.
I tak to trwało do czasu likwidacji socjalizmu i przejścia na gospodarkę rynkową. Ale to w drugim odcinku
JAK
wpis edytowany 30.11.2022 17:15:17
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#8028484 30.11.2022 21:16:00
The bzdura.
Ludzie byli zachłanni, szczególnie ci, którzy pracowali w PZK (i innych organizacjach) na etatach finansowanych z resortów siłowych. Współpraca bywała dobra - i kluby PZK wysyłały swoich ludzi na obozy harcerskie czy np na Bieszczady40 albo bywała bardzo zła... (w znaczeniu - niemożliwa) i nie miało to przesadnego związku z panującym ustrojem.
Dostęp do demobilu był o niebo lepszy w LOKu, w klubach PZK trzeba było czasem pomarzyć...
Opowieści o przyczynach wiodącej itp są legendami, trzeba jedynie wspomnieć o pierwotnie pamującym prawie powielaczowym, następnie o pojęciu "stowarzyszenia wyższej użyteczności" a potem o rozporządzeniu rady ministrów Dz.U. 1963 nr 34 poz. 197
Pisanie o historii nie jest proste...
Ale ogólnie, to się z tobą zgadzam, że to co robią teraz władze PZK to dno i muł.
Zastanawiam się, czy nie pozwać członków władz o zwrot kosztów poniesionych przez PZK na pseudopozwy. Oczywiście o zwrot na rzecz PZK.
Ale to tak tylko na marginesie. (tak, mam w tym interes prawny)
mrn
Muł uwiązał nogi i wciąga. Trochę szkoda...
Ludzie byli zachłanni, szczególnie ci, którzy pracowali w PZK (i innych organizacjach) na etatach finansowanych z resortów siłowych. Współpraca bywała dobra - i kluby PZK wysyłały swoich ludzi na obozy harcerskie czy np na Bieszczady40 albo bywała bardzo zła... (w znaczeniu - niemożliwa) i nie miało to przesadnego związku z panującym ustrojem.
Dostęp do demobilu był o niebo lepszy w LOKu, w klubach PZK trzeba było czasem pomarzyć...
Opowieści o przyczynach wiodącej itp są legendami, trzeba jedynie wspomnieć o pierwotnie pamującym prawie powielaczowym, następnie o pojęciu "stowarzyszenia wyższej użyteczności" a potem o rozporządzeniu rady ministrów Dz.U. 1963 nr 34 poz. 197
Pisanie o historii nie jest proste...
Ale ogólnie, to się z tobą zgadzam, że to co robią teraz władze PZK to dno i muł.
Zastanawiam się, czy nie pozwać członków władz o zwrot kosztów poniesionych przez PZK na pseudopozwy. Oczywiście o zwrot na rzecz PZK.
Ale to tak tylko na marginesie. (tak, mam w tym interes prawny)
mrn
Muł uwiązał nogi i wciąga. Trochę szkoda...
#8028505 30.11.2022 22:21:59
SamuelMorse pisze:
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
SP8TDX pisze:

elita krakowska lansuje się jako donosiciele
elita krakowska lansuje się jako donosiciele
Naprawdę tak nisko upadłeś, że wprowadzasz retorykę spod celi ?
Możesz odnieść się do wpisu poprzedzającego mój ?
Ocenić retorykę ?
Poza tym retoryka jest taka jakie działanie nieczłonka
#8028524 30.11.2022 23:20:15
sp9mrn pisze:
The bzdura.
Ludzie byli zachłanni, szczególnie ci, którzy pracowali w PZK (i innych organizacjach) na etatach finansowanych z resortów siłowych. Współpraca bywała dobra - i kluby PZK wysyłały swoich ludzi na obozy harcerskie czy np na Bieszczady40 albo bywała bardzo zła... (w znaczeniu - niemożliwa) i nie miało to przesadnego związku z panującym ustrojem.
Dostęp do demobilu był o niebo lepszy w LOKu, w klubach PZK trzeba było czasem pomarzyć...
Opowieści o przyczynach wiodącej itp są legendami, trzeba jedynie wspomnieć o pierwotnie pamującym prawie powielaczowym, następnie o pojęciu "stowarzyszenia wyższej użyteczności" a potem o rozporządzeniu rady ministrów Dz.U. 1963 nr 34 poz. 197
Pisanie o historii nie jest proste...
Ale ogólnie, to się z tobą zgadzam, że to co robią teraz władze PZK to dno i muł.
Zastanawiam się, czy nie pozwać członków władz o zwrot kosztów poniesionych przez PZK na pseudopozwy. Oczywiście o zwrot na rzecz PZK.
Ale to tak tylko na marginesie. (tak, mam w tym interes prawny)
mrn
Muł uwiązał nogi i wciąga. Trochę szkoda...
The bzdura.
Ludzie byli zachłanni, szczególnie ci, którzy pracowali w PZK (i innych organizacjach) na etatach finansowanych z resortów siłowych. Współpraca bywała dobra - i kluby PZK wysyłały swoich ludzi na obozy harcerskie czy np na Bieszczady40 albo bywała bardzo zła... (w znaczeniu - niemożliwa) i nie miało to przesadnego związku z panującym ustrojem.
Dostęp do demobilu był o niebo lepszy w LOKu, w klubach PZK trzeba było czasem pomarzyć...
Opowieści o przyczynach wiodącej itp są legendami, trzeba jedynie wspomnieć o pierwotnie pamującym prawie powielaczowym, następnie o pojęciu "stowarzyszenia wyższej użyteczności" a potem o rozporządzeniu rady ministrów Dz.U. 1963 nr 34 poz. 197
Pisanie o historii nie jest proste...
Ale ogólnie, to się z tobą zgadzam, że to co robią teraz władze PZK to dno i muł.
Zastanawiam się, czy nie pozwać członków władz o zwrot kosztów poniesionych przez PZK na pseudopozwy. Oczywiście o zwrot na rzecz PZK.
Ale to tak tylko na marginesie. (tak, mam w tym interes prawny)
mrn
Muł uwiązał nogi i wciąga. Trochę szkoda...
To rozporządzenie to skutek o czym pisałem, nie powód. I zwróć uwagę na ważność tego dokumentu, "uznany za uchylony"
Co do sprzętu to w przypadku sprzętu demobilowego dokładnie tak. Ale PZK dostawało sprzęt z telekomunikacji, ZURIT oraz pogotowia, straży pożarnej szpitali a nawet policji. Ale to wymagało działań "rynkowych".
Też musisz zrozumieć, że to są wspomnienia a nie opracowanie historyczne. I bardziej pamiętam targaną na plecach A7B niż rozporządzenie z tamtych czasów.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#8028526 30.11.2022 23:21:42
sp9eno pisze:
Wykorzystujesz w sposób bezwzględny fakt, że ja nie mogę napisać
wszystkiego co wiem.
Wykorzystujesz w sposób bezwzględny fakt, że ja nie mogę napisać
wszystkiego co wiem.
sp9eno pisze:
Ale to już problem etyczny a nie prawny, prawda?
Ale to już problem etyczny a nie prawny, prawda?
sp9eno pisze:
I dodam jeszcze, ze pieniaczowi WOLNO w sensie prawnym przypierniczać się do wszystkiego.
Byle to robił w ramach prawa.Bo chyba to nie pieniacze wymyślili i ustanowili prawo zadawania pytań w trybie informacji publicznej.Bo skoro jakiś podmiot nie udostępnia wiedzy w BIPie, to prawo pozwala pieniaczowi się pytać.
I dodam jeszcze, ze pieniaczowi WOLNO w sensie prawnym przypierniczać się do wszystkiego.
Byle to robił w ramach prawa.Bo chyba to nie pieniacze wymyślili i ustanowili prawo zadawania pytań w trybie informacji publicznej.Bo skoro jakiś podmiot nie udostępnia wiedzy w BIPie, to prawo pozwala pieniaczowi się pytać.
sp9eno pisze:
A PYTANEMU NAKAZUJE stosowanie się do obowiązującego prawa, czy się to pytanemu podoba czy nie.
A PYTANEMU NAKAZUJE stosowanie się do obowiązującego prawa, czy się to pytanemu podoba czy nie.
wpis edytowany 30.11.2022 23:24:56
"wpis opatrzony znakiem
źródłem prawdy objawionej"
źródłem prawdy objawionej"
Reklama