Reklama
Specjalnie dla tych, co nie mają wiedzy, jak książki kupować
T#487697 Książki nie tylko książki- tematyka krótkofalarska
T#487697 Książki nie tylko książki- tematyka krótkofalarska
#2647669 16.03.2019 10:19:09
sq6ade pisze:
Misza
tu zobacz jaka biblioteczka. 
Już nie moja a następnego pokolenia.
Jeszcze nie warto oddawać tego na makulaturę.

Misza
Już nie moja a następnego pokolenia.
Jeszcze nie warto oddawać tego na makulaturę.

W świetle tego co pisał SQ5KLN o dezaktualizacji wiedzy z pierwszego roku studiów w roku piątym tychże można byłoby się zastanowić nad decyzją utylizacji…
Z niektórych książek z fotki sam bym jeszcze skorzystał z przyjemnością. W sumie to z jednej. Tej na samym dole. Myślę, że nie zdeaktualizuje się w całości jeszcze przez długie lata.
wpis edytowany 16.03.2019 10:21:49
#2647681 16.03.2019 10:49:48
Michal_SQ4CTP pisze:
....
W świetle tego co pisał SQ5KLN o dezaktualizacji wiedzy z pierwszego roku studiów w roku piątym tychże można byłoby się zastanowić nad decyzją utylizacji…


....
....
W świetle tego co pisał SQ5KLN o dezaktualizacji wiedzy z pierwszego roku studiów w roku piątym tychże można byłoby się zastanowić nad decyzją utylizacji…
....
Piotruś owszem jest spoko ale nie pochwalam decyzji o zmianie podręczników co rok. Wiesz ile hajsu poszło na marne przez te idiotyczne zmiany w programach szkół dotyczących obowiązkowo posiadanych podręczników ? Kiedyś podręcznik przekazywany był za ułamek wartości sklepowej następnej klasie szkolnej a dziś co rok nowe wydania. I to jest granda że nie szanuje się materiału i środowiska !
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#2647796 16.03.2019 16:22:11
SQ5KLN pisze:
treść ogólną ale dzisiaj nieprzydatną (bo na przykład pocieranie kwarców obrączką wyszło z mody
)
treść ogólną ale dzisiaj nieprzydatną (bo na przykład pocieranie kwarców obrączką wyszło z mody
Faktycznie, to mogło być pocieranie złotą obrączką (nie staram się zapamiętywać niepotrzebnych pierdół), ale kto by współcześnie toczył gównoburze o takie archaiczne pierdoły jak ta i dodatkowo pozyskiwanie pasty silikonowej z 2n3055 lub lutowanie z aspiryną czy z innym, z dzisiejszego punktu widzenia, badziewiem?
wpis edytowany 16.03.2019 16:22:58
#2647899 16.03.2019 21:40:19
Michal_SQ4CTP pisze:
Faktycznie, to mogło być pocieranie złotą obrączką (nie staram się zapamiętywać niepotrzebnych pierdół), ale kto by współcześnie toczył gównoburze o takie archaiczne pierdoły jak ta i dodatkowo pozyskiwanie pasty silikonowej z 2n3055 lub lutowanie z aspiryną czy z innym, z dzisiejszego punktu widzenia, badziewiem?
Nawet pistoletowe lutownice transformatorowe dzisiaj służą chyba tylko do lutowania kabelaszków… Napisałeś świetny tekst, którego tylko fragment zacytowałem.
Faktycznie, to mogło być pocieranie złotą obrączką (nie staram się zapamiętywać niepotrzebnych pierdół), ale kto by współcześnie toczył gównoburze o takie archaiczne pierdoły jak ta i dodatkowo pozyskiwanie pasty silikonowej z 2n3055 lub lutowanie z aspiryną czy z innym, z dzisiejszego punktu widzenia, badziewiem?
Ty się ukludnij, czekaj cierpliwie jak Stach obmyśla ripostę.
#2647921 16.03.2019 22:29:58
EI2KK pisze:
Ty się ukludnij, czekaj cierpliwie jak Stach obmyśla ripostę.
Michal_SQ4CTP pisze:
Faktycznie, to mogło być pocieranie złotą obrączką (nie staram się zapamiętywać niepotrzebnych pierdół), ale kto by współcześnie toczył gównoburze o takie archaiczne pierdoły jak ta i dodatkowo pozyskiwanie pasty silikonowej z 2n3055 lub lutowanie z aspiryną czy z innym, z dzisiejszego punktu widzenia, badziewiem?
Nawet pistoletowe lutownice transformatorowe dzisiaj służą chyba tylko do lutowania kabelaszków… Napisałeś świetny tekst, którego tylko fragment zacytowałem.
Faktycznie, to mogło być pocieranie złotą obrączką (nie staram się zapamiętywać niepotrzebnych pierdół), ale kto by współcześnie toczył gównoburze o takie archaiczne pierdoły jak ta i dodatkowo pozyskiwanie pasty silikonowej z 2n3055 lub lutowanie z aspiryną czy z innym, z dzisiejszego punktu widzenia, badziewiem?
Ty się ukludnij, czekaj cierpliwie jak Stach obmyśla ripostę.
Tłumacz tłumaczy ukludnij na ukludnij, więc nie wiem dalej co napisałeś.
wpis edytowany 17.03.2019 08:52:22
#2647931 16.03.2019 22:58:42
EI2KK pisze:
To taka spolszczona wersja 'ukludni se' - teraz ci tłumaczy?
To taka spolszczona wersja 'ukludni se' - teraz ci tłumaczy?
#2647932 16.03.2019 23:05:02
Michal_SQ4CTP pisze:
Tłumaczy
EI2KK pisze:
To taka spolszczona wersja 'ukludni se' - teraz ci tłumaczy?
To taka spolszczona wersja 'ukludni se' - teraz ci tłumaczy?
No, to czekamy aż riposta nasłuchowa się dla ciebie przygotuje.
#2647975 17.03.2019 08:00:57
SP95094KA pisze:
No to ci zapodam kolejną bzdurę
Szóstka na chomiku nie znajdziesz do zassania - chodzi mi o jego - Fale i Anteny
Natomiast w księgarni technicznej w Gliwicach - i owszem, za 73 zł (wyślą do domu)
Jaki to ma związek z:
"polowania kuropatwą" haj, haj
żaden związek, najbardziej mi się podoba, jak ktoś czegoś nie zrozumie, lub trafi na zwykłą literówkę - rozbierze te trochę kawioru na poszczególne elementy ikry, nazwie to oczywiście ikrą i jeszcze udowodni, że marchewka jest o wiele zdrowsza.
A teraz pokombinuj, do czego w moim wywodzie potrzebna była ikra, literówka (nie mylić z litrówką - była taka dawno temu - jeden "litry" czystej, zatkanej papierowym korkiem i zalakowanej bodaj szaro stalowym lakiem)
Nie zatrybił?
To może przetłumacz, co autor miał na myśli pisząc (wydalając?) bełtem w gardło. Bez komentarza
sp1y pisze:
Dawno takich bzdur nie czytalem. Bez komentarza.
Dawno takich bzdur nie czytalem. Bez komentarza.
No to ci zapodam kolejną bzdurę
Szóstka na chomiku nie znajdziesz do zassania - chodzi mi o jego - Fale i Anteny
Natomiast w księgarni technicznej w Gliwicach - i owszem, za 73 zł (wyślą do domu)
Jaki to ma związek z:
"polowania kuropatwą" haj, haj
żaden związek, najbardziej mi się podoba, jak ktoś czegoś nie zrozumie, lub trafi na zwykłą literówkę - rozbierze te trochę kawioru na poszczególne elementy ikry, nazwie to oczywiście ikrą i jeszcze udowodni, że marchewka jest o wiele zdrowsza.
A teraz pokombinuj, do czego w moim wywodzie potrzebna była ikra, literówka (nie mylić z litrówką - była taka dawno temu - jeden "litry" czystej, zatkanej papierowym korkiem i zalakowanej bodaj szaro stalowym lakiem)
Nie zatrybił?
To może przetłumacz, co autor miał na myśli pisząc (wydalając?) bełtem w gardło. Bez komentarza
Stasiu ty nie dołuj młodzieży. Bo to było za czasów najstarszych kopalni w Polsce (i to nie na Śląsku - niech poszukają)), kapsel był metalowy i była to porcja dla dwóch. Dzisiaj wypiją 3 piwa w w pięciu i rozrabiają jak zające na łące.
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#2648005 17.03.2019 09:30:48
Było to w niezbyt odległej przeszłości, kiedy CCK już wycofali na rzecz nakrętek, a młodzież eksperymentowała z 'zielarstwem' natchniona filmem 'Odnienne stany świadomości'. Pracował wtedy ze mną Antoni (imię zostało zmienione, bo dziś to poważny człowiek jest). Antoni lubił lekkie eksperymenty, nie ukrywał tego, nie ukrywał swoich wyczynów w stanie odmienności. Opowiedział któregoś razu jak w weekend testował Bieluń dziędzierzawa... po zażyciu niewielkiej dawki doznał nagłej jasności umysłu, dostrzegał rzeczy których wcześniej nie widział, ba! których nikt inny też nie widział, na przykład że widelcem można zrobić powtarzalne 4 otwory w folii aluminiowej!
Rodziców miał Antoni wyrozumiałych, postanowił więc zaprosić kolegę z którym eksperymentował do siebie do domu, aby tam kontynuować głębokie dyskusje na tematy o których wcześniej nie miał pojęcia. Jak sam powiedział: "Tak głębokich rozmów nigdy wcześniej nie prowadziłem". Rano, kiedy spytał rodziców o której kolega poszedł, bo przysnął w fotelu i nie pamięta, dowiedział się że wrócił do domu sam, około 22giej, zażądał największego słoika, włożył do niego buta i coś 'mu' wyjaśniał prawie do pierwszej w nocy, póki 'obaj' nie usnęli. 'Obaj', bo ze słoika jakiś glos mu odpowiadał.
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Rodziców miał Antoni wyrozumiałych, postanowił więc zaprosić kolegę z którym eksperymentował do siebie do domu, aby tam kontynuować głębokie dyskusje na tematy o których wcześniej nie miał pojęcia. Jak sam powiedział: "Tak głębokich rozmów nigdy wcześniej nie prowadziłem". Rano, kiedy spytał rodziców o której kolega poszedł, bo przysnął w fotelu i nie pamięta, dowiedział się że wrócił do domu sam, około 22giej, zażądał największego słoika, włożył do niego buta i coś 'mu' wyjaśniał prawie do pierwszej w nocy, póki 'obaj' nie usnęli. 'Obaj', bo ze słoika jakiś glos mu odpowiadał.
17.03.2019 00:51:09 SP95094KA pisze:
Jaki to ma związek z:
"polowania kuropatwą" haj, haj
Jaki to ma związek z:
"polowania kuropatwą" haj, haj
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
wpis edytowany 17.03.2019 10:13:09
Reklama
#2648031 17.03.2019 11:39:52
EI2KK pisze:
Było to w niezbyt odległej przeszłości, kiedy CCK już wycofali na rzecz nakrętek, a młodzież eksperymentowała z 'zielarstwem' natchniona filmem 'Odnienne stany świadomości'. Pracował wtedy ze mną Antoni (imię zostało zmienione, bo dziś to poważny człowiek jest). Antoni lubił lekkie eksperymenty, nie ukrywał tego, nie ukrywał swoich wyczynów w stanie odmienności. Opowiedział któregoś razu jak w weekend testował Bieluń dziędzierzawa... po zażyciu niewielkiej dawki doznał nagłej jasności umysłu, dostrzegał rzeczy których wcześniej nie widział, ba! których nikt inny też nie widział, na przykład że widelcem można zrobić powtarzalne 4 otwory w folii aluminiowej!
Rodziców miał Antoni wyrozumiałych, postanowił więc zaprosić kolegę z którym eksperymentował do siebie do domu, aby tam kontynuować głębokie dyskusje na tematy o których wcześniej nie miał pojęcia. Jak sam powiedział: "Tak głębokich rozmów nigdy wcześniej nie prowadziłem". Rano, kiedy spytał rodziców o której kolega poszedł, bo przysnął w fotelu i nie pamięta, dowiedział się że wrócił do domu sam, około 22giej, zażądał największego słoika, włożył do niego buta i coś 'mu' wyjaśniał prawie do pierwszej w nocy, póki 'obaj' nie usnęli. 'Obaj', bo ze słoika jakiś glos mu odpowiadał.
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Było to w niezbyt odległej przeszłości, kiedy CCK już wycofali na rzecz nakrętek, a młodzież eksperymentowała z 'zielarstwem' natchniona filmem 'Odnienne stany świadomości'. Pracował wtedy ze mną Antoni (imię zostało zmienione, bo dziś to poważny człowiek jest). Antoni lubił lekkie eksperymenty, nie ukrywał tego, nie ukrywał swoich wyczynów w stanie odmienności. Opowiedział któregoś razu jak w weekend testował Bieluń dziędzierzawa... po zażyciu niewielkiej dawki doznał nagłej jasności umysłu, dostrzegał rzeczy których wcześniej nie widział, ba! których nikt inny też nie widział, na przykład że widelcem można zrobić powtarzalne 4 otwory w folii aluminiowej!
Rodziców miał Antoni wyrozumiałych, postanowił więc zaprosić kolegę z którym eksperymentował do siebie do domu, aby tam kontynuować głębokie dyskusje na tematy o których wcześniej nie miał pojęcia. Jak sam powiedział: "Tak głębokich rozmów nigdy wcześniej nie prowadziłem". Rano, kiedy spytał rodziców o której kolega poszedł, bo przysnął w fotelu i nie pamięta, dowiedział się że wrócił do domu sam, około 22giej, zażądał największego słoika, włożył do niego buta i coś 'mu' wyjaśniał prawie do pierwszej w nocy, póki 'obaj' nie usnęli. 'Obaj', bo ze słoika jakiś glos mu odpowiadał.
17.03.2019 00:51:09 SP95094KA pisze:
Jaki to ma związek z:
"polowania kuropatwą" haj, haj
Jaki to ma związek z:
"polowania kuropatwą" haj, haj
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Idź na strzelnicę sportową i poćwicz strzelanie, bo panu Bogu w okno trafiłeś. (A jak się zdenerwuje to propagację zabierze a właśnie się otwiera). Z tego co się dowiedziałem, to ten pan pracował w zawodzie gdzie obowiązywało hasło .... nie koza, kwiatów nie jada, wody nie pija. A za konsumowanie zielska (i kwiatów) i inne aberacje to by wyleciał z roboty z wielkim hukiem. A z drugiej strony ciekawych przyjaciół miałeś ( co powiesz o przysłowiu "z kim przystajesz takim się stajesz"? Radio ostygło wracam na pasmo. HEJ!
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#2648035 17.03.2019 12:05:33
SP95094KA pisze:
.....No to ci zapodam kolejną bzdurę
Szóstka na chomiku nie znajdziesz do zassania - chodzi mi o jego - Fale i Anteny
Natomiast w księgarni technicznej w Gliwicach - i owszem, za 73 zł (wyślą do domu)......
.....No to ci zapodam kolejną bzdurę
Szóstka na chomiku nie znajdziesz do zassania - chodzi mi o jego - Fale i Anteny
Natomiast w księgarni technicznej w Gliwicach - i owszem, za 73 zł (wyślą do domu)......
Pytanie po co szukać "Fale i anteny" na chomiku jak książka jest dostępna w postaci pliku pdf tu https://skzw.pl/A/Fale%20I%20Anteny%20-%20Jaros%C5%82aw%20Sz%C3%B3stka.pdf
Robert
Pozdrawiam
Sq9mda Robert
Sq9mda Robert
#2648040 17.03.2019 12:19:39
sq9mda pisze:
Pytanie po co szukać "Fale i anteny" na chomiku jak książka jest dostępna w postaci pliku pdf tu https://skzw.pl/A/Fale%20I%20Anteny%20-%20Jaros%C5%82aw%20Sz%C3%B3stka.pdf
Robert
SP95094KA pisze:
.....No to ci zapodam kolejną bzdurę
Szóstka na chomiku nie znajdziesz do zassania - chodzi mi o jego - Fale i Anteny
Natomiast w księgarni technicznej w Gliwicach - i owszem, za 73 zł (wyślą do domu)......
.....No to ci zapodam kolejną bzdurę
Szóstka na chomiku nie znajdziesz do zassania - chodzi mi o jego - Fale i Anteny
Natomiast w księgarni technicznej w Gliwicach - i owszem, za 73 zł (wyślą do domu)......
Pytanie po co szukać "Fale i anteny" na chomiku jak książka jest dostępna w postaci pliku pdf tu https://skzw.pl/A/Fale%20I%20Anteny%20-%20Jaros%C5%82aw%20Sz%C3%B3stka.pdf
Robert
Mam wersję papierową I wyd. ale za adres wersji elektronicznej dziękuję.
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#2648075 17.03.2019 13:08:18
sp9nrb pisze:
Idź na strzelnicę sportową i poćwicz strzelanie, bo panu Bogu w okno trafiłeś.
Idź na strzelnicę sportową i poćwicz strzelanie, bo panu Bogu w okno trafiłeś.
Warto czytać ze zrozumieniem… Zrozumiałbym to, że wziąłeś to do siebie gdybyś to napisał około pierwszej w nocy…
#2648150 17.03.2019 14:37:29
sp9nrb pisze:
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Idź na strzelnicę sportową i poćwicz strzelanie, bo panu Bogu w okno trafiłeś. (A jak się zdenerwuje to propagację zabierze a właśnie się otwiera). Z tego co się dowiedziałem, to ten pan pracował w zawodzie gdzie obowiązywało hasło .... nie koza, kwiatów nie jada, wody nie pija. A za konsumowanie zielska (i kwiatów) i inne aberacje to by wyleciał z roboty z wielkim hukiem. A z drugiej strony ciekawych przyjaciół miałeś ( co powiesz o przysłowiu "z kim przystajesz takim się stajesz"? Radio ostygło wracam na pasmo. HEJ! [/quote]
Stasiek, to ty?
Bo tak samo bez sensu piszecie...
Były czasy, kiedy eksperymenty zielarskie nie podlegały regulacji prawnej.
W wielu zawodach gdzie obowiązywało hasło, funkcjonariusze nieźle sobie dawali w gardło, a i niejeden w żyłę.
Antoni (imie zmienione) tylko pracował w tej samej firmie co ja, nie przyjazniliśmy się, rożnica wieku i zainteresowań.
Jakimi drogami twój umysł wędrował że ci 'przyjaźń' wyszła zaiste nie wiem i wiedzieć nie chcę.
Jechałem sobie kiedyś pociągiem podmiejskim, tzw 'jednostką', naprzeciwko siedział starszy gościu, pod cywilną kurtką 'mundurek' Straży Bankowej. Konduktor sprawdza bilety, ja podaje swój do kontroli, dziurkacz, 'dziękuje', konduktor podchodzi do gościa ze Straży Bankowej, 'bilet do kontroli poprosze'..
A ten odpowiada:
Nie widzisz ch#*ju krawata?!!
Teraz młodzież nie wie czym wyróżniał się krawat Straży Bankowej NBP i dlaczego konduktor pokornie przeprosił i poszedł dalej. Tej wiedzy nie wygooglasz, z książek też się nie dowiesz.
#2648194 17.03.2019 18:05:23
sq6ade pisze:
Misza
tu zobacz jaka biblioteczka. 
Już nie moja a następnego pokolenia.
Jeszcze nie warto oddawać tego na makulaturę.

Misza
Już nie moja a następnego pokolenia.
Jeszcze nie warto oddawać tego na makulaturę.

To mi się teraz żart przypomniał:
-Co zrobi absolwent(albo student) uczelni humanistycznej, gdy otworzy książkę do analizy matematycznej albo algebry liniowej z politechniki (np: Skoczylas Gewert, ...)
-?
-Zamknie szybko, żeby nie wylazło!
Czy wierzysz w życie poza-radiowe?
niech MOC EIRP będzie z Wami!
niech MOC EIRP będzie z Wami!
#2648207 17.03.2019 18:46:30
Inny gość, inna praca...
Wszyscy się dziwili, że codziennie na 2gie śniadanie wpierdziela dwie kajzerki, przekrojone, a w każdej schabowy... dziwne to było, bo dzieciaków miał od zatrzęsienia, żonę niepracującą,jednym słowem bida popiskiwala.
Co się okazało? To nie schabowe, tylko placki ziemniaczane były, dlatego chociaż pobożny, to i w piątki je jadał.
Dlaczego o tym piszę w temacie o książkach?
Odpowiedź jest przecież oczywista a powyższe pytanie retoryczne.
Dumny był ten gościu ze swojej żony, bo ponoć wspaniały serek z kminkiem robiła.
Nie wiem, nie próbowałem, ale wielu z uśmieszkiem potwierdzało że 'Trudka (imię zmienione) rzeczywiście na robieniu serka z kminkiem się zna'. Do tej pory nie wiem czy jakiś podtekst ukryty w tym nie był, bo słowom 'romieniu serka' towarzyszyło charakterystyczne mrugnięcie.
Wszyscy się dziwili, że codziennie na 2gie śniadanie wpierdziela dwie kajzerki, przekrojone, a w każdej schabowy... dziwne to było, bo dzieciaków miał od zatrzęsienia, żonę niepracującą,jednym słowem bida popiskiwala.
Co się okazało? To nie schabowe, tylko placki ziemniaczane były, dlatego chociaż pobożny, to i w piątki je jadał.
Dlaczego o tym piszę w temacie o książkach?
Odpowiedź jest przecież oczywista a powyższe pytanie retoryczne.
Dumny był ten gościu ze swojej żony, bo ponoć wspaniały serek z kminkiem robiła.
Nie wiem, nie próbowałem, ale wielu z uśmieszkiem potwierdzało że 'Trudka (imię zmienione) rzeczywiście na robieniu serka z kminkiem się zna'. Do tej pory nie wiem czy jakiś podtekst ukryty w tym nie był, bo słowom 'romieniu serka' towarzyszyło charakterystyczne mrugnięcie.
#2648248 17.03.2019 21:00:04
EI2KK pisze:
Idź na strzelnicę sportową i poćwicz strzelanie, bo panu Bogu w okno trafiłeś. (A jak się zdenerwuje to propagację zabierze a właśnie się otwiera). Z tego co się dowiedziałem, to ten pan pracował w zawodzie gdzie obowiązywało hasło .... nie koza, kwiatów nie jada, wody nie pija. A za konsumowanie zielska (i kwiatów) i inne aberacje to by wyleciał z roboty z wielkim hukiem. A z drugiej strony ciekawych przyjaciół miałeś ( co powiesz o przysłowiu "z kim przystajesz takim się stajesz"? Radio ostygło wracam na pasmo. HEJ!
sp9nrb pisze:
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Bystry czytelnik zauważy, że zbieżność dotyczy nie tylko słoika.
Idź na strzelnicę sportową i poćwicz strzelanie, bo panu Bogu w okno trafiłeś. (A jak się zdenerwuje to propagację zabierze a właśnie się otwiera). Z tego co się dowiedziałem, to ten pan pracował w zawodzie gdzie obowiązywało hasło .... nie koza, kwiatów nie jada, wody nie pija. A za konsumowanie zielska (i kwiatów) i inne aberacje to by wyleciał z roboty z wielkim hukiem. A z drugiej strony ciekawych przyjaciół miałeś ( co powiesz o przysłowiu "z kim przystajesz takim się stajesz"? Radio ostygło wracam na pasmo. HEJ!
Stasiek, to ty?
Bo tak samo bez sensu piszecie...
Były czasy, kiedy eksperymenty zielarskie nie podlegały regulacji prawnej.
W wielu zawodach gdzie obowiązywało hasło, funkcjonariusze nieźle sobie dawali w gardło, a i niejeden w żyłę.
Antoni (imie zmienione) tylko pracował w tej samej firmie co ja, nie przyjazniliśmy się, rożnica wieku i zainteresowań.
Jakimi drogami twój umysł wędrował że ci 'przyjaźń' wyszła zaiste nie wiem i wiedzieć nie chcę.
Jechałem sobie kiedyś pociągiem podmiejskim, tzw 'jednostką', naprzeciwko siedział starszy gościu, pod cywilną kurtką 'mundurek' Straży Bankowej. Konduktor sprawdza bilety, ja podaje swój do kontroli, dziurkacz, 'dziękuje', konduktor podchodzi do gościa ze Straży Bankowej, 'bilet do kontroli poprosze'..
A ten odpowiada:
Nie widzisz ch#*ju krawata?!!
Teraz młodzież nie wie czym wyróżniał się krawat Straży Bankowej NBP i dlaczego konduktor pokornie przeprosił i poszedł dalej. Tej wiedzy nie wygooglasz, z książek też się nie dowiesz.[/quote]
Są ludzie, którzy odważnie z za płotu oczerniają innych np. przypisując im rolę narkomanów. Odważni bo wiedzą, że nikt im uszu ani nosa nie obetnie, co by ich spotkało w przedwojennej Polsce. Tak niegodni, ze nawet na pojedynek nie można ich wyzwać, tylko wybatożyć. I za taką potwarz służb każdego który by jej się przeciwstawił, każdy sąd by uniewinnił. Są granice przekomarzania i są granice oszczerstw. Nikt na forum do takich oszczerstw się nie posunął z jednym wyjątkiem.
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
#2648267 17.03.2019 22:37:02
sp9nrb pisze:
Są ludzie, którzy odważnie z za płotu oczerniają innych np. przypisując im rolę narkomanów. Odważni bo wiedzą, że nikt im uszu ani nosa nie obetnie, co by ich spotkało w przedwojennej Polsce. Tak niegodni, ze nawet na pojedynek nie można ich wyzwać, tylko wybatożyć. I za taką potwarz służb każdego który by jej się przeciwstawił, każdy sąd by uniewinnił. Są granice przekomarzania i są granice oszczerstw. Nikt na forum do takich oszczerstw się nie posunął z jednym wyjątkiem.
Są ludzie, którzy odważnie z za płotu oczerniają innych np. przypisując im rolę narkomanów. Odważni bo wiedzą, że nikt im uszu ani nosa nie obetnie, co by ich spotkało w przedwojennej Polsce. Tak niegodni, ze nawet na pojedynek nie można ich wyzwać, tylko wybatożyć. I za taką potwarz służb każdego który by jej się przeciwstawił, każdy sąd by uniewinnił. Są granice przekomarzania i są granice oszczerstw. Nikt na forum do takich oszczerstw się nie posunął z jednym wyjątkiem.
wpis edytowany 19.03.2019 17:58:08
#2648360 18.03.2019 09:05:13
SP95094KA pisze:
cyt.
Oszczerstwa to zła rzecz. Czy wskażesz ten wyjątek?
koniec cyt.
Ktoś jest skąpany w oszczerstwach.
Skąpany w ogniu - haj, haj
I pieprzy, pieprzy pieprzem wieprzki (nie chodzi mi o popularne świnki) o Śląskie wieprzki pieprzem pieprzone - mi chodzi.
Nic to - jak mawiał Edek SP9DFQ
Moje typy - co do zakupu książek:
The ARRL for Radio Communikations 2019 Softcover - niestety - byłby to limit wydatków na książki.
Aby się trzymać przekonań najsłynniejszego elektronika wszech czasów z forum - mnie by interesowało szereg tytułów innej literatury
- Czapkins
- Komu bije Big Ben
- Chamo sapiens
- Fizymatenta
- Bleckout
- Kwantechizm, czyli klatka dla ludzi
- Wybielanie Burego
- Jak powstał język
Też przekroczy limit, ale jak ładnie się zaprezentuje?
No gdzie będę prezentował ładne ebooki cwaniaczku - jako tapeta w kompie? Nikt poza mną i prymitywów z netu, nie ma dostępu do mych tapet na mych kompach.
Ale już ten spis tutaj - no to znowu moje pięć minut - znowu zaistniałem - nie pytając co to jest?
Pokazując betonowy "drops" z odciągu sekcji trakcyjnej.
Ps
Dlaczego nie zapodałem autorów książek?
To taki wybieg - ja wiem - ty poszukaj w necie, bo jestem pewien, że masz blade pojęcie kto napisał Pana Tadeusza i w żywe oczy się wyprzesz - nie ja proszę pani - to pewnie ten gasior - ten z OSP
cyt.
Oszczerstwa to zła rzecz. Czy wskażesz ten wyjątek?
koniec cyt.
Ktoś jest skąpany w oszczerstwach.
Skąpany w ogniu - haj, haj
I pieprzy, pieprzy pieprzem wieprzki (nie chodzi mi o popularne świnki) o Śląskie wieprzki pieprzem pieprzone - mi chodzi.
Nic to - jak mawiał Edek SP9DFQ
Moje typy - co do zakupu książek:
The ARRL for Radio Communikations 2019 Softcover - niestety - byłby to limit wydatków na książki.
Aby się trzymać przekonań najsłynniejszego elektronika wszech czasów z forum - mnie by interesowało szereg tytułów innej literatury
- Czapkins
- Komu bije Big Ben
- Chamo sapiens
- Fizymatenta
- Bleckout
- Kwantechizm, czyli klatka dla ludzi
- Wybielanie Burego
- Jak powstał język
Też przekroczy limit, ale jak ładnie się zaprezentuje?
No gdzie będę prezentował ładne ebooki cwaniaczku - jako tapeta w kompie? Nikt poza mną i prymitywów z netu, nie ma dostępu do mych tapet na mych kompach.
Ale już ten spis tutaj - no to znowu moje pięć minut - znowu zaistniałem - nie pytając co to jest?
Pokazując betonowy "drops" z odciągu sekcji trakcyjnej.
Ps
Dlaczego nie zapodałem autorów książek?
To taki wybieg - ja wiem - ty poszukaj w necie, bo jestem pewien, że masz blade pojęcie kto napisał Pana Tadeusza i w żywe oczy się wyprzesz - nie ja proszę pani - to pewnie ten gasior - ten z OSP
Stasiu o ile pamiętam szaberplatz we Wrocławiu to był plac Nankiera na przeciwko hali targowej. Drugi taki plac po likwidacji tego z Nankiera był na Krakowskiej. (No ta bene na przeciwko przez długi czas był jeden z Bomisów we Wrocławiu). Jak pamiętam to było parę bud na Grunwaldzkim ale to chyba późniejsze czasy. Stasiu podaj też w której armii świata podawano narkotyki pod nazwą "tabletki odwagi" bo o ich efektach już napisałeś.
wpis edytowany 18.03.2019 09:15:44
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
Reklama
