#2334284 19.09.2016 20:12:37
sp6ryd pisze:
Wsparcie PZK powinno być "w sprawie" a nie dla konkretnego zrzeszonego bądź nie. Tu pewnie dało by się coś dla środowiska ugrać nawet jeśli w szeregach PZK nie ma "członka-prawnika" który "społecznie" mógłby coś zrobić w kwestiach prawnych w tej konkretnej sprawie. Może można by zawalczyć o sprostowanie w gazecie, wywiad z kimś z prezydium PZK lub choćby wysłać list do redakcji, urzędu, zapytać rzecznika PINB'u w Opolu na jakiej podstawie itp itd o ile są ku temu podstawy, a po zgromadzeniu informacji opisać sprawę tam gdzie się da choćby na stronie PZK. Po prostu zmienić porażkę w sukces poprzez nagłośnienie sprawy jeśli oczywiście prawo jest po stronie właściciela anteny. Piszę "jeśli" bo mimo czterech stron w wątku ciągle o sprawie wiemy zbyt mało.
Wsparcie PZK powinno być "w sprawie" a nie dla konkretnego zrzeszonego bądź nie. Tu pewnie dało by się coś dla środowiska ugrać nawet jeśli w szeregach PZK nie ma "członka-prawnika" który "społecznie" mógłby coś zrobić w kwestiach prawnych w tej konkretnej sprawie. Może można by zawalczyć o sprostowanie w gazecie, wywiad z kimś z prezydium PZK lub choćby wysłać list do redakcji, urzędu, zapytać rzecznika PINB'u w Opolu na jakiej podstawie itp itd o ile są ku temu podstawy, a po zgromadzeniu informacji opisać sprawę tam gdzie się da choćby na stronie PZK. Po prostu zmienić porażkę w sukces poprzez nagłośnienie sprawy jeśli oczywiście prawo jest po stronie właściciela anteny. Piszę "jeśli" bo mimo czterech stron w wątku ciągle o sprawie wiemy zbyt mało.
No w tym momencie nie jest, bo jeśli urząd nakazał zrobienie odgromówki to de facto całą sprawę zalegalizował. Niestety własciciel anteny sprawę olał i teraz jest trochę w tyłku. Założyłby odgromówkę zgodnie z zaleceniami urzędu to by mu mogli naskoczyć.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".