Reklama
#2254688 17.03.2016 13:13:57
SQ5KLN pisze:
, LaTeX
, LaTeX
Pełen szacun, pewnie do pisania dokumentacji
#2254697 17.03.2016 13:21:43
SP95094KA pisze:
Pierdu, pierdu
Kogo mogą interesować rupiecie prezentowane przez rezystora
Ja temat rozumiem zupełnie inaczej
Chodzi o wiedzę obecnej młodzieży
Oto przykład co potrafią młodzi i jakie miejsca zajmują w świecie nasi młodzi konstruktorzy A nawet młodzi naukowcy z tytułami naukowymi
Oto próbka z ostatniej chwili (mogę zapodać multum takich osiągnięć młodych)
Młodzi adepci inżynierii z Politechniki Wrocławskiej zajęli drugie miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie Advanced w międzynarodowym konkursie konstrukcji latających zorganizowanym w USA. Ekipa wywalczyła również kolejne stopnie podium w konkurencjach cząstkowych w klasach Advanced i Micro. Wydarzenie współorganizowane było przez amerykańską agencję kosmiczną NASA i koncern zbrojeniowy Lockheed Martin.
Studenci Politechniki Wrocławskiej brali udział w zawodach młodych konstruktorów lotniczych SAE Aero Design East, które odbywały się w dniach 11-13 marca br. w Fort Worth w Teksasie. Uczelnię reprezentował zespół JetStream, który zakończył rywalizację w klasie Advanced na drugim miejscu. W konkursie wystartowało ogółem 70 zespołów z całego świata – wśród nich byli również przedstawiciele innych polskich uczelni technicznych. Wydarzenie współorganizowane było przez amerykańską agencję kosmiczną NASA i koncern zbrojeniowy Lockheed Martin.
Głównym zadaniem studenckich zespołów biorących udział w zawodach było zaprojektowanie, skonstruowanie i zaprezentowanie modeli samolotów o jak najlepszej relacji ciężaru własnego do generowanej siły nośnej. Innymi słowy, konstrukcje miały pozwolić na uniesienie możliwie najcięższego obiektu przy jak najniższej wadze samej konstrukcji. Wrocławscy studenci podjęli rywalizację w dwóch odrębnych kategoriach – w klasie Advanced, do której zakwalifikowano model "Lower Silesian" oraz Micro, z konstrukcją "Spirit of Kościuszko".
„Lower Silesian”, doceniony ostatecznie drugim miejscem w klasyfikacji generalnej, uzyskał wcześniej drugi wynik z oceny prezentacji konstrukcji oraz trzecią notę w konkurencji na celność zrzutu. Z kolei w klasie Micro, model studentów z Wrocławia zajął odpowiednio drugie miejsce pod względem udźwigu ładunku i trzecią pozycję w kategorii oceny prezentacji technicznej.

Źródło
Space24
Pierdu, pierdu
Kogo mogą interesować rupiecie prezentowane przez rezystora
Ja temat rozumiem zupełnie inaczej
Chodzi o wiedzę obecnej młodzieży
Oto przykład co potrafią młodzi i jakie miejsca zajmują w świecie nasi młodzi konstruktorzy A nawet młodzi naukowcy z tytułami naukowymi
Oto próbka z ostatniej chwili (mogę zapodać multum takich osiągnięć młodych)
Młodzi adepci inżynierii z Politechniki Wrocławskiej zajęli drugie miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie Advanced w międzynarodowym konkursie konstrukcji latających zorganizowanym w USA. Ekipa wywalczyła również kolejne stopnie podium w konkurencjach cząstkowych w klasach Advanced i Micro. Wydarzenie współorganizowane było przez amerykańską agencję kosmiczną NASA i koncern zbrojeniowy Lockheed Martin.
Studenci Politechniki Wrocławskiej brali udział w zawodach młodych konstruktorów lotniczych SAE Aero Design East, które odbywały się w dniach 11-13 marca br. w Fort Worth w Teksasie. Uczelnię reprezentował zespół JetStream, który zakończył rywalizację w klasie Advanced na drugim miejscu. W konkursie wystartowało ogółem 70 zespołów z całego świata – wśród nich byli również przedstawiciele innych polskich uczelni technicznych. Wydarzenie współorganizowane było przez amerykańską agencję kosmiczną NASA i koncern zbrojeniowy Lockheed Martin.
Głównym zadaniem studenckich zespołów biorących udział w zawodach było zaprojektowanie, skonstruowanie i zaprezentowanie modeli samolotów o jak najlepszej relacji ciężaru własnego do generowanej siły nośnej. Innymi słowy, konstrukcje miały pozwolić na uniesienie możliwie najcięższego obiektu przy jak najniższej wadze samej konstrukcji. Wrocławscy studenci podjęli rywalizację w dwóch odrębnych kategoriach – w klasie Advanced, do której zakwalifikowano model "Lower Silesian" oraz Micro, z konstrukcją "Spirit of Kościuszko".
„Lower Silesian”, doceniony ostatecznie drugim miejscem w klasyfikacji generalnej, uzyskał wcześniej drugi wynik z oceny prezentacji konstrukcji oraz trzecią notę w konkurencji na celność zrzutu. Z kolei w klasie Micro, model studentów z Wrocławia zajął odpowiednio drugie miejsce pod względem udźwigu ładunku i trzecią pozycję w kategorii oceny prezentacji technicznej.
Źródło
Space24
To są Ci którzy nie są nastawieni na zdanie testów tylko.
#2254698 17.03.2016 13:23:17
SP95094KA pisze:
Pierdu, pierdu
Kogo mogą interesować rupiecie prezentowane przez rezystora
Pierdu, pierdu
Kogo mogą interesować rupiecie prezentowane przez rezystora
Każdy chwali się tym co ma najlepszego
#2254707 17.03.2016 13:39:19
Mój łepek na polibudzie zaczyna zabawę z uP i wynalazłem mu deweloperkę która przeleżała w lamusie ze 20 lat 
Ciekawe czy to ogarną bo ćwiczą na ST6

Ciekawe czy to ogarną bo ćwiczą na ST6

"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#2254716 17.03.2016 13:56:38
sq6ade pisze:
Mój łepek na polibudzie zaczyna zabawę z uP i wynalazłem mu deweloperkę która przeleżała w lamusie ze 20 lat
Ciekawe czy to ogarną bo ćwiczą na ST6
Mój łepek na polibudzie zaczyna zabawę z uP i wynalazłem mu deweloperkę która przeleżała w lamusie ze 20 lat
Ciekawe czy to ogarną bo ćwiczą na ST6
ST6 Realizer czyli narysuj sobie program,
był artykuł w EP 2001 rok.
Lepiej niech nauczy się Si.
wpis edytowany 17.03.2016 13:57:23
#2254720 17.03.2016 13:59:56
SQ5KLN pisze:
Też, ale generalnie dobrze mi się w LaTeX-u robi prezentacje techniczne, nie ma problemów z jakimikolwiek wzorami, wykresami itp. (pakiet beamer). Zwykłe dokumentacje (jeśli trzeba je zrobić ręcznie a nie automatycznie wygenerować z kodu na podstawie komentarzy
) to robię w formacie ASCIIDOC, bo jest czytelny sam w sobie i każdy może łatwo nanieść poprawki bez znajomości jakiegokolwiek języka znaczników (a konwersja do innych formatów też nie stanowi problemu).
Też, ale generalnie dobrze mi się w LaTeX-u robi prezentacje techniczne, nie ma problemów z jakimikolwiek wzorami, wykresami itp. (pakiet beamer). Zwykłe dokumentacje (jeśli trzeba je zrobić ręcznie a nie automatycznie wygenerować z kodu na podstawie komentarzy
Czasami używam do prezentacji i dokumentacji. Pierwszy
raz to praca dyplowa, mina komisji bezcenna jak usłyszała
że praca nie w Word'zie.
#2254726 17.03.2016 14:05:29
Lepiej niech nauczy się Si.
Tłuką w ASM na początek czyli prawidłowo.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#2254757 17.03.2016 15:07:22
Word swego czasu był tak wkur*ający że jak potrzebowałem coś na szybko zrobić to pisałem w HTML'u (styknie znać dobrze model pudełkowy IE i mozillii
)
Swoją drogą jestem już na tyle stary że C czy nawet C++ akceptuję, ale LabVu to już dla mnie lipa
Swoją drogą jestem już na tyle stary że C czy nawet C++ akceptuję, ale LabVu to już dla mnie lipa
Karol SQ5KVS
Reklama
#2254830 17.03.2016 17:59:01
JAK OBECNI NASTOLATKOWIE REAGUJĄ NA KOMPUTER Z WINDOWS 95; dopisałbym i nie tylko na win... Akurat żyje w niezłej gromadce nastolatków i nieraz "ręce opadają"... 
Audi, vide, tace, si vis vivere in pace
Marcin SQ9KRI.
Marcin SQ9KRI.
#2254873 17.03.2016 19:50:52
sq6ade pisze:
Lepiej niech nauczy się Si.
Tłuką w ASM na początek czyli prawidłowo.
Lepiej niech nauczy się Si.
Tłuką w ASM na początek czyli prawidłowo.
Na początek spoko
#2254904 17.03.2016 20:58:40
SQ5BPX pisze:
Na występach jeszcze będą: Elwro 800 Junior i Amstrad CPC6128, może się spodobają? Toż to kawał historii.
Na występach jeszcze będą: Elwro 800 Junior i Amstrad CPC6128, może się spodobają? Toż to kawał historii.
fajne wspominki
#2254909 17.03.2016 21:08:04
SQ5KLN pisze:
Nie wiem, z LabVu nie miałem do czynienia (albo nie wiem że miałem
). Jeśli ktoś jest spragniony wrażeń programistycznych, to zamiast poznawać "kolejne takie same" języki programowania Pascal/C/C++/C#/Java/Python/Ada/PHP/Ruby/Lua itd. (różnią się tak na prawdę tylko sposobem zapisu określonych konstrukcji językowych, ale konceptualnie są bardzo zbliżone
), proponuję spróbować języków, które na prawdę wymagają zupełnie innego myślenia, na przykład Haskell - to jest prawdziwy język funkcyjny a nie Python czy F#
, Prolog - programowanie logiczne, określasz założenia oraz reguły wnioskowania, a na koniec zadajesz systemowi pytanie a on sam znajduje odpowiedź w oparciu o "bazę wiedzy" jaką dostarczyłeś, LISP (swoją drogą jeden z dwóch najstarszych, obok Fortrana, języków programowania) - programowalny język programowania, niby w każdym można dodawać nowe funkcje, klasy, czy przeciążać operatory ale... jaki znasz język programowania pozwalający na zdefiniowanie słów kluczowych takich jak for/if/while? który język programowania pozwala Ci definiować makra rozwijane w trakcie wywoływania? który język pozwala traktować swój kod jako dane, program może sam siebie modyfikować w trakcie działania (nie tylko dane, bo to można w każdym języku, w LISP praktycznie nie ma podziału na dane i kod, wszystko jest listą
).
A dla hardkorowców są też ezoteryczne języki programowania takie jak brainfuck https://pl.wikipedia.org/wiki/Brainfuck , whitespace https://en.wikipedia.org/wiki/Whitespace_(programming_language) czy wreszcie... Perl (legendy głoszą, że autorowi kot łaził po klawiaturze a ten spojrzał na monitor i pomyślał "hmmm, a teraz stwórzmy język w którym to coś oznacza"
).
SQ5KVS pisze:
Word swego czasu był tak wkur*ający że jak potrzebowałem coś na szybko zrobić to pisałem w HTML'u (styknie znać dobrze model pudełkowy IE i mozillii
)
Swoją drogą jestem już na tyle stary że C czy nawet C++ akceptuję, ale LabVu to już dla mnie lipa
Word swego czasu był tak wkur*ający że jak potrzebowałem coś na szybko zrobić to pisałem w HTML'u (styknie znać dobrze model pudełkowy IE i mozillii
Swoją drogą jestem już na tyle stary że C czy nawet C++ akceptuję, ale LabVu to już dla mnie lipa
Nie wiem, z LabVu nie miałem do czynienia (albo nie wiem że miałem
A dla hardkorowców są też ezoteryczne języki programowania takie jak brainfuck https://pl.wikipedia.org/wiki/Brainfuck , whitespace https://en.wikipedia.org/wiki/Whitespace_(programming_language) czy wreszcie... Perl (legendy głoszą, że autorowi kot łaził po klawiaturze a ten spojrzał na monitor i pomyślał "hmmm, a teraz stwórzmy język w którym to coś oznacza"
Dla biznesu COBOL, czasami poszukują jeszcze programistów
i bardzo dobrze płacą, hamerykanie mają jeszcze takie systemy.
#2254979 18.03.2016 00:30:17
polleck pisze:
AAaa pacz Pan, to dlatego jeden ze standardów polskich ogonków w DOSie to był standard Mazowia
AAaa pacz Pan, to dlatego jeden ze standardów polskich ogonków w DOSie to był standard Mazowia
Tak. I było to nie lada wyzwanie. Moja pierwsza karta Herculesa niestety nie miała zaprogramowanego tego standardu i na ekranie miałem krzaczki zamiast polskich liter.
SQ5KLN pisze:
Na UMK LaTeX był (w drugiej połowie lat 90-tych) standardem na kierunkach ścisłych typu matematyka, informatyka, fizyka, astronomia itd., bo humaniści (i o dziwo chemicy) to się katowali Wordem. O chemikach wiem, bo jak koleżance złożyłem magisterkę z chemii w LaTeX-u, to się "nowy standard" pojawił
(...)
Na UMK LaTeX był (w drugiej połowie lat 90-tych) standardem na kierunkach ścisłych typu matematyka, informatyka, fizyka, astronomia itd., bo humaniści (i o dziwo chemicy) to się katowali Wordem. O chemikach wiem, bo jak koleżance złożyłem magisterkę z chemii w LaTeX-u, to się "nowy standard" pojawił
Piotrze, Ja TeX poznałem na studiach właśnie chemii i swoje wielkie objętościowo prace składałem właśnie w LaTeX'u. Word 2.0 i 6.0 nie radziły sobie z dużymi dokumentami - trzeba je było dzielić na sekcje. Wcześniej korzystałem z Tag'a (Tig'a) choć inni woleli ChiWritera.
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
#2254981 18.03.2016 00:37:10
SQ5KLN pisze:
Nie wiem, z LabVu nie miałem do czynienia (albo nie wiem że miałem
). Jeśli ktoś jest spragniony wrażeń programistycznych, to zamiast poznawać "kolejne takie same" języki programowania Pascal/C/C++/C#/Java/Python/Ada/PHP/Ruby/Lua itd. (różnią się tak na prawdę tylko sposobem zapisu określonych konstrukcji językowych, ale konceptualnie są bardzo zbliżone
), proponuję spróbować języków, które na prawdę wymagają zupełnie innego myślenia, na przykład Haskell - to jest prawdziwy język funkcyjny a nie Python czy F#
, Prolog - programowanie logiczne, określasz założenia oraz reguły wnioskowania, a na koniec zadajesz systemowi pytanie a on sam znajduje odpowiedź w oparciu o "bazę wiedzy" jaką dostarczyłeś, LISP (swoją drogą jeden z dwóch najstarszych, obok Fortrana, języków programowania) - programowalny język programowania, niby w każdym można dodawać nowe funkcje, klasy, czy przeciążać operatory ale... jaki znasz język programowania pozwalający na zdefiniowanie słów kluczowych takich jak for/if/while? który język programowania pozwala Ci definiować makra rozwijane w trakcie wywoływania? który język pozwala traktować swój kod jako dane, program może sam siebie modyfikować w trakcie działania (nie tylko dane, bo to można w każdym języku, w LISP praktycznie nie ma podziału na dane i kod, wszystko jest listą
).
A dla hardkorowców są też ezoteryczne języki programowania takie jak brainfuck https://pl.wikipedia.org/wiki/Brainfuck , whitespace https://en.wikipedia.org/wiki/Whitespace_(programming_language) czy wreszcie... Perl (legendy głoszą, że autorowi kot łaził po klawiaturze a ten spojrzał na monitor i pomyślał "hmmm, a teraz stwórzmy język w którym to coś oznacza"
).
SQ5KVS pisze:
Word swego czasu był tak wkur*ający że jak potrzebowałem coś na szybko zrobić to pisałem w HTML'u (styknie znać dobrze model pudełkowy IE i mozillii
)
Swoją drogą jestem już na tyle stary że C czy nawet C++ akceptuję, ale LabVu to już dla mnie lipa
Word swego czasu był tak wkur*ający że jak potrzebowałem coś na szybko zrobić to pisałem w HTML'u (styknie znać dobrze model pudełkowy IE i mozillii
Swoją drogą jestem już na tyle stary że C czy nawet C++ akceptuję, ale LabVu to już dla mnie lipa
Nie wiem, z LabVu nie miałem do czynienia (albo nie wiem że miałem
A dla hardkorowców są też ezoteryczne języki programowania takie jak brainfuck https://pl.wikipedia.org/wiki/Brainfuck , whitespace https://en.wikipedia.org/wiki/Whitespace_(programming_language) czy wreszcie... Perl (legendy głoszą, że autorowi kot łaził po klawiaturze a ten spojrzał na monitor i pomyślał "hmmm, a teraz stwórzmy język w którym to coś oznacza"
Nie wymieniłeś ADY a chyba warta jest wspomnienia. gdyby współczesne oprogramowanie 'dla mas' powstawało według koncepcji stosowanych w Adzie i zgodnie z filozofią budowy systemów czasu rzeczywistego to z pewnością mniej byłoby frustracji nad niebieskim ekranem czy zamulonym kompem
#2254998 18.03.2016 06:15:32
sp6ryd pisze:
Nie wymieniłeś ADY a chyba warta jest wspomnienia. gdyby współczesne oprogramowanie 'dla mas' powstawało według koncepcji stosowanych w Adzie i zgodnie z filozofią budowy systemów czasu rzeczywistego to z pewnością mniej byłoby frustracji nad niebieskim ekranem czy zamulonym kompem
Nie wymieniłeś ADY a chyba warta jest wspomnienia. gdyby współczesne oprogramowanie 'dla mas' powstawało według koncepcji stosowanych w Adzie i zgodnie z filozofią budowy systemów czasu rzeczywistego to z pewnością mniej byłoby frustracji nad niebieskim ekranem czy zamulonym kompem
A co ma system czasu rzeczywistego do zamulonego kompa czy bluescreena?!
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
#2255436 18.03.2016 16:29:45
Ja używam bo mi po prostu wygodniej. Nie mam czasu i newów na zabawy z formatowaniem w wordzie. Jak napiszę w latexu to zawsze to wygląda OK.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
#2255437 18.03.2016 16:32:38
Do amatorskich zastosowań może być FreeRtos natomiast do np. sprzętu
medycznego to safeRtos.
medycznego to safeRtos.
#2255444 18.03.2016 16:48:04
sp9uxy pisze:
Do amatorskich zastosowań może być FreeRtos natomiast do np. sprzętu
medycznego to safeRtos.
Do amatorskich zastosowań może być FreeRtos natomiast do np. sprzętu
medycznego to safeRtos.
Ale o czym Ty teraz?
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
Reklama