Forum Krótkofalarskie PKI

Ku przestrodze
T#431865 Przyczyny katastrofy komercyjnego masztu telekom.
Facebook
sp5re
poziom 6

Użytkownik
QTH: KO02lh
#2225041 11.01.2016 09:43:19
Warto przeczytać... choćby wnioski.
Nasze maszty są (zwykle) dużo niższe, ale błędy można popełnić te same.

http://www.inzynierbudownictwa.pl/technika,materialy_i_technologie,artykul,katastrofa_budowlana_aluminiowego_masztu_telekomunikacyjnego_z_odciagami,8808

pozdrowienia



73
Hubert


Per aspera ad astra.
stasiek
poziom 6
Użytkownik
#2225094 11.01.2016 10:35:21
jak by były amortyzatory przy kotwiczeniu z gruntem/dachem nigdy by to się nie położyło....mróz za sztywno naciągnięte naciągi i musi wyrwać/pęknąć odciąg.....amortyzator (na ściskanie...sprężyna w rurze) by to skompensował....rozwiązania z lat 70/80 przy produkcji specjalnej....nikt tego nie uczy....firmy zlikwidowane...student nie douczony ....przy majstrze trzeba teczkę ponosić....dla młodego dzisiaj to ujma....młody zamiast patrzeć co " majster" robi trzyma komórkę i do panienki SMS...uje.......najprostszy siatka druciana w ogrodzeniu .
usuniety8_02_2021
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Suszec JO90JB
#2225098 11.01.2016 10:41:53
Te mocowania lin i segmentów masztu to partacka robota.

Aż dziwne że to zostało odebrane.



SP6GWB
poziom 3
Użytkownik
#2225130 11.01.2016 11:21:53
Wydaje się, że koledzy nie przeczytali tego artykułu dość dokładnie. Konstrukcja samego masztu nie była powodem katastrofy lecz:
Badając przyczyny katastrofy, stwier­dzono brak spełnienia podstawowego warunku projektowego, a mianowicie wymaganej nośności zakotwienia lin, co było jeszcze spotęgowane niedo­stosowaniem naciągu wstępnego lin na poszczególnych poziomach masz­tu (przyjęto w projekcie jednakowy naciąg wstępny lin równy 1,8 kN), brakiem możliwości regulacji nacią­gu
Mówiąc prosto, liny nie były dostatecznie naciągnięte, głownie przez brak regulacji naciągu oraz marnej jakości zacisków,
w konsekwencji maszt utracił stateczność i upadł. Uszkodzenia na łączeniach poszczególnych elementów to konsekwencja utraty stateczności i przewrócenia się masztu.
73's de Staszek SP6GWB
sp5gzv
poziom 5
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#2225131 11.01.2016 11:24:05
80 metrów maszt na linkach 5 mm to lekka przesada w oszczędności.
Sadząc z opisów to założono tylko proste zaciski po trzy na linkę, to stanowczo nieodpowiednie mocowanie tak cienkiej liny.
Mówiąc w skrócie: zawalenie Gabina nikogo nie nauczyło....
Kompensacja naciągów to efekt wtórny, dla konstrukcji aluminiowych mocowanie linami stalowymi jest trudne, właśnie z powodu braku możliwości zapewnienia właściwych naciągów.
Ponadto posadowienie jak i mocowanie odciągów uznałbym za nieodpowiednie do warunków geologicznych. W okolicach Kielc takich numerów nie należy robić....
wpis edytowany 11.01.2016 11:30:05
sp8mrd
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: KO00XC
#2225167 11.01.2016 12:11:22
Dzięki, cenny materiał ku przestrodze.



73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
SP6IX
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2225228 11.01.2016 15:15:08
Stasiu w przepisach dotyczących lin w górnictwie jest zaznaczone że muszą być kausze połówkowe i 5 zacisków co 6 średnic dla lin do 10mm i 8 zacisków co 5 średnic dla lin powyżej 10mm .Szycie jest nie wskazane z uwagi na regulację lin chyba że w projekcie zaprojektowano śruby rzymskie i wtedy szycie musi być długie od 15 do 20 średnic liny a w przypadku lin powyżej 16mm sięga to 50 średnic liny.Tyle co pamiętam z kursu szycia lin stalowych.



http://sp6ix.pl.tl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
sp2lqp
poziom 5

Użytkownik
#2225308 11.01.2016 19:44:55
    SP6GWB pisze:

    Wydaje się, że koledzy nie przeczytali tego artykułu dość dokładnie. Konstrukcja samego masztu nie była powodem katastrofy lecz:
    Badając przyczyny katastrofy, stwier­dzono brak spełnienia podstawowego warunku projektowego, a mianowicie wymaganej nośności zakotwienia lin, co było jeszcze spotęgowane niedo­stosowaniem naciągu wstępnego lin na poszczególnych poziomach masz­tu (przyjęto w projekcie jednakowy naciąg wstępny lin równy 1,8 kN), brakiem możliwości regulacji nacią­gu
    Mówiąc prosto, liny nie były dostatecznie naciągnięte, głownie przez brak regulacji naciągu oraz marnej jakości zacisków,
    w konsekwencji maszt utracił stateczność i upadł. Uszkodzenia na łączeniach poszczególnych elementów to konsekwencja utraty stateczności i przewrócenia się masztu.
    73's de Staszek SP6GWB


Ale tam dodatkowo napisali, że Niezależnie od tego zaprojektowany (wg reguł odpowiadających masztom stalowym) i wykonany maszt nie spełniał wymogów stanu granicznego nośności, a w konsekwencji i wymogów niezawodności. Rozumiem, ze aluminium jest mniej wytrzymałe niż stal, a policzono to to dla wytrzymałości stali.



Pozdrawiam Piotr SP2LQP
www.sp2lqp.pl

--------------------
Usłyszałem od Cezarego SP7UKL fajną opinię: Nie znam się, więc się wypowiem.

Genialna w swojej prostocie kwintesencja obecnych czasów. Smutne, ale prawdziwe.
sp5gzv
poziom 5
Użytkownik
#2225362 11.01.2016 21:10:21
Jest jeszcze jeden problem o którym ekspertyza nie mówi, gdyż prawdopodobnie nie było warunków by przeprowadzić symulacji. Tym problemem są drgania.
Taka konstrukcja na wietrze - nawet dość słabym - gra jak kamerton, a minimalne drgania potrafią niemal rozpuścić tak konstrukcję aluminiową jak i niemal rozkręcić zaciski. Szczególnie jak nie były wyposażone w nakrętki kontrujące z odpowiednimi podkładkami i zabezpieczeniem.

Instalowałem wiele podobnych masztów o podobnych wysokościach i zawsze mocowanie odciągów było wykonywane bardzo starannie. Całkowicie oddzielnym problemem było wykonanie kompensacji drgań. Z jednym masztem - niestety aluminiowym - męczyłem się ponad pół roku, zanim udało się całkowicie zniwelować drgania, tak poprzeczne jak wzdłużne i skrętne.
Od tego czasu stawiam wyłącznie konstrukcje stalowe (wg zatwierdzonych projektów nie mojego autorstwa), są znacznie bardziej "przewidywalne".
sp5xhn
poziom 4
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2225446 12.01.2016 04:37:19
Może pytanie z innej strony.
Czy aluminium jest odpowiednim materiałem do budowy konstrukcji budowlanych.
Według moiej wiedzy konstrukcje stalowe lub z stopów stalowych są bardziej wytrzymałe.
Aluminium ma pewne zalety, na wytrzymałość mechaniczną przewyszają kostrukcje stalowe z stopów stalowych.
Nigdy nie zainstaluje masztu aluminiowego.
wpis edytowany 12.01.2016 04:42:21
SQ9APD
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Kraków, KO 00 AC
#2225482 12.01.2016 08:47:08
Staszku, jakoś sobie nie wyobrażam zaplatania odciągów, bo to nie ten typ łączą (jak wiesz musisz mieć dwa wolne końce), a wykonywanie stożków aluminiowych, to też tylko z jednej strony, bo z drugiej trzeba mieć możliwość naciągu.
W tym przypadku rodzaj złącza był właściwy.



Pozdrawiam
nasłuch: USB 144.300 MHz
sp5gzv
poziom 5
Użytkownik
#2225484 12.01.2016 08:52:22
Aluminium należy stosować tam gdzie zależy nam na niewielkiej masie i określonej wytrzymałości.

W lotnictwie jak wiadomo szeroko wykorzystuje się aluminium do bardzo dużych naprężeń ale... wymaga to częstych przeglądów i badań spójności konstrukcji. Byłem kiedyś świadkiem sprawdzania poszycia kadłuba współczesnego samolotu i nie wyobrażam sobie, by podobne problemy mieć ze stojącą konstrukcja masztową.

Współczesna technologia produkcji i metalurgia stali są już na tyle rozwinięte, że dla tego rodzaju konstrukcji znacznie łatwiej jest zastosować stal niż aluminium. Nowoczesne maszty ze stali kwasoodpornej pokryte galwanicznie np aluminium czy cynkiem nie są już specjalnym problemem. Służą wiele lat przy stosunkowo niewielkich kosztach obsługi.
SP94908KA
poziom 4
Użytkownik
#2225554 12.01.2016 10:38:09
Takie mocowanie lin urąga nie tylko wszelkim zasadom ale zwykłemu "zdrowemu rozsądkowi".
http://www.inzynierbudownictwa.pl/images/magda/ib_12_15/katmaszt8.JPG

Tak to można sznurek do wieszania bielizny przywiązać.
Nie widzę szekli, kauszy, śrub rzymskich, ...
Projekt był zły, ale wykonawstwo jeszcze gorsze.
Ktoś, kto podpisał się pod protokołem odbioru technicznego tego obiektu będzie miał "twardy orzech do zgryzienia".
Dla dociekliwych polecam ciekawą lekturę pracy doktorskiej https://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i3/i4/i2/i2/r3422/KoziolK_PretoweKonstrukcje.pdf
By nie było tak smutno zacytuję z reklamy TV: „Pewne rzeczy lepiej prezentują się w pionie”.



Myślenie nie boli.
Christopher (Krzyś) SP94908KA
SP94908KA
poziom 4
Użytkownik
#2225606 12.01.2016 12:27:33
Opatentowany sposób zabezpieczenia lin odciągowych masztu przed drganiami:
http://pubserv.uprp.pl/publicationserver/Temp/7tgla4rktn3nnpvtohkurcb1m5/PL198445B1.pdf



Myślenie nie boli.
Christopher (Krzyś) SP94908KA
SQ9APD
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Kraków, KO 00 AC
#2225628 12.01.2016 13:07:28
Ok Staszku, faktycznie zaplata się również na kauszach - moja nie wiedza - widocznie spałem na zajęciach :-)
Uczestniczyłem przy zaplataniu liny nośno-napędowej fi38mm KL Jaworzyna Krynicka. To też nie każdy umie, a i usługa do tanich nie należy. W Polsce było wtedy kilka osób, które to potrafiło zrobić poprawnie, a wspomnianą linę zaplatał Austriak. Dlatego zaciski przy masztach wystarczają, tylko musi to zostać zrobione zgodnie ze sztuką.



Pozdrawiam
nasłuch: USB 144.300 MHz
SP6GWB
poziom 3
Użytkownik
#2225694 12.01.2016 15:00:21
Warto rozróżniać tu dwie sprawy: jaka jest przyczyna katastrofy (utrata stateczności w wyniku wysunięcia się lin z zacisków), od innych nieprawidłowości wykazanych w ekspertyzie, które do katastrofy się nie przyczyniły.
Aluminium jest tak samo dobrym materiałem na maszty jak stal, o ile jest prawidłowy projekt i dobre wykonawstwo. Najczęstszą przyczyną awarii konstrukcji aluminiowych są wadliwe spawy oraz źle zaprojektowane węzły łączące fragmenty konstrukcji.
Katastrofa masztu w Gąbinie miała zupełnie inne przyczyny - niezgodne z projektem wypinanie odciągów przy ich wymianie i konserwacji masztu, przez co maszt stracił stateczność i upadł. Winę przypisano inżynierowi prowadzącemu roboty remontowe Gąbina.
W przypadku masztów z odciągami poddanymi oddziaływaniu wiatru, podstawowym obciążeniem jest pionowa siła ściskająca maszt wywołana składową pionową obciążeń wywołana odciągami. A więc maszty projektowane jako wolno stojące nie warto 'wzmacniać' odciągami bo ich konstrukcja może nie wytrzymać dodatkowych obciążeń.
Drugim , niedocenianym przez amatorów czynnikiem jest tzw. (mała) sztywność skrętna masztu z długim antenami lub antenami o dużej powierzchni (parabole). W czasie wiatru, maszty o nieprawidłowej konstrukcji, potrafią się skręcać nawet o kilkanaście stopni. Przykładem takich masztów są sprzedawane amatorom maszty o przekroju trójkąta i na trójkątnym rysunku kratownicy, bez poziomych przewiązek usztywniających trójkąt.
73's de Staszek SP6GWB
SQ2DMX
poziom 4

Użytkownik
QTH: JO92mp
#2225988 13.01.2016 10:10:58
    SQ9APD pisze:

    Ok Staszku, faktycznie zaplata się również na kauszach - moja nie wiedza - widocznie spałem na zajęciach :-)
    Uczestniczyłem przy zaplataniu liny nośno-napędowej fi38mm KL Jaworzyna Krynicka. To też nie każdy umie, a i usługa do tanich nie należy. W Polsce było wtedy kilka osób, które to potrafiło zrobić poprawnie, a wspomnianą linę zaplatał Austriak. Dlatego zaciski przy masztach wystarczają, tylko musi to zostać zrobione zgodnie ze sztuką.


mój ojciec zajmował się ręcznym zaplotem lin - jak potrzeba informacji mogę go dopytać o kilka spraw przy okazji wizyty



Arek

CW
sp5re
poziom 6

Użytkownik
QTH: KO02lh
#2226057 13.01.2016 14:03:21
    SP6GWB pisze:

    Warto rozróżniać tu dwie sprawy: jaka jest przyczyna katastrofy (utrata stateczności w wyniku wysunięcia się lin z zacisków), od innych nieprawidłowości wykazanych w ekspertyzie, które do katastrofy się nie przyczyniły.
    Aluminium jest tak samo dobrym materiałem na maszty jak stal, o ile jest prawidłowy projekt i dobre wykonawstwo. Najczęstszą przyczyną awarii konstrukcji aluminiowych są wadliwe spawy oraz źle zaprojektowane węzły łączące fragmenty konstrukcji.
    Katastrofa masztu w Gąbinie miała zupełnie inne przyczyny - niezgodne z projektem wypinanie odciągów przy ich wymianie i konserwacji masztu, przez co maszt stracił stateczność i upadł. Winę przypisano inżynierowi prowadzącemu roboty remontowe Gąbina.
    W przypadku masztów z odciągami poddanymi oddziaływaniu wiatru, podstawowym obciążeniem jest pionowa siła ściskająca maszt wywołana składową pionową obciążeń wywołana odciągami. A więc maszty projektowane jako wolno stojące nie warto 'wzmacniać' odciągami bo ich konstrukcja może nie wytrzymać dodatkowych obciążeń.
    Drugim , niedocenianym przez amatorów czynnikiem jest tzw. (mała) sztywność skrętna masztu z długim antenami lub antenami o dużej powierzchni (parabole). W czasie wiatru, maszty o nieprawidłowej konstrukcji, potrafią się skręcać nawet o kilkanaście stopni. Przykładem takich masztów są sprzedawane amatorom maszty o przekroju trójkąta i na trójkątnym rysunku kratownicy, bez poziomych przewiązek usztywniających trójkąt.
    73's de Staszek SP6GWB


Roger, roger (dot. Gąbina) - błędy technologiczne przy konserwacji. A projektanta, który usłyszał w radio, że maszt się złożył zabrało pogotowie. Na szczęście przeżył.

pozdrowienia



73
Hubert


Per aspera ad astra.
SP6IX
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2226129 13.01.2016 17:32:49
    SQ2DMX pisze:

      SQ9APD pisze:

      Ok Staszku, faktycznie zaplata się również na kauszach - moja nie wiedza - widocznie spałem na zajęciach :-)
      Uczestniczyłem przy zaplataniu liny nośno-napędowej fi38mm KL Jaworzyna Krynicka. To też nie każdy umie, a i usługa do tanich nie należy. W Polsce było wtedy kilka osób, które to potrafiło zrobić poprawnie, a wspomnianą linę zaplatał Austriak. Dlatego zaciski przy masztach wystarczają, tylko musi to zostać zrobione zgodnie ze sztuką.


    mój ojciec zajmował się ręcznym zaplotem lin - jak potrzeba informacji mogę go dopytać o kilka spraw przy okazji wizyty


Sam to robiłem przez ostatnie 10 lat pracy w kopalni Moszczenica i choć to już 16 lat na emeryturze to jeszcze coś niecoś pamiętam .



http://sp6ix.pl.tl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
irena555
poziom 1
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2226131 13.01.2016 17:38:24
Grzegorz .
Jest takie stare przysłowie , ( powiedzenie).
Jeśli się coś nauczył , to wstał i mruczył .
To tak w wielkim skrócie .
Skoro zaplatałeś , a w to nie wątpię , to też nie wątpię że i teraz to zrobisz .
Z całym szacunkiem .
No ale tu temat nie o zaplataniu .
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss