SQ2DMX pisze:
mój ojciec zajmował się ręcznym zaplotem lin - jak potrzeba informacji mogę go dopytać o kilka spraw przy okazji wizyty
SQ9APD pisze:
Ok Staszku, faktycznie zaplata się również na kauszach - moja nie wiedza - widocznie spałem na zajęciach :-)
Uczestniczyłem przy zaplataniu liny nośno-napędowej fi38mm KL Jaworzyna Krynicka. To też nie każdy umie, a i usługa do tanich nie należy. W Polsce było wtedy kilka osób, które to potrafiło zrobić poprawnie, a wspomnianą linę zaplatał Austriak. Dlatego zaciski przy masztach wystarczają, tylko musi to zostać zrobione zgodnie ze sztuką.
Ok Staszku, faktycznie zaplata się również na kauszach - moja nie wiedza - widocznie spałem na zajęciach :-)
Uczestniczyłem przy zaplataniu liny nośno-napędowej fi38mm KL Jaworzyna Krynicka. To też nie każdy umie, a i usługa do tanich nie należy. W Polsce było wtedy kilka osób, które to potrafiło zrobić poprawnie, a wspomnianą linę zaplatał Austriak. Dlatego zaciski przy masztach wystarczają, tylko musi to zostać zrobione zgodnie ze sztuką.
mój ojciec zajmował się ręcznym zaplotem lin - jak potrzeba informacji mogę go dopytać o kilka spraw przy okazji wizyty
Sam to robiłem przez ostatnie 10 lat pracy w kopalni Moszczenica i choć to już 16 lat na emeryturze to jeszcze coś niecoś pamiętam .
http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.