Forum Krótkofalarskie PKI

Generacje X ,Y ,,, Z ?
T#427676 czy mentoring wsteczny działa ???
Facebook
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#2180767 28.09.2015 22:04:39
Właśnie obejrzałem ciekawy materiał w tvp Wro. dotyczący współpracy zawodowej pokoleń X i Y
W środowisku radiowców zauważam podobne interakcje grup X i Y , Z jeszcze gra w w LOL'a wesoły
Przecież jedni i drudzy mają coś wartościowego do przekazania.

/młody wesoły



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


sp3suz
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: JO72SV
#2180789 28.09.2015 22:20:04
@SQ6ADE To jest raczej kwestia dogadania się i wzajemnej akceptacji. I to starsze pokolenie powinno wychodzić naprzeciw ale nie "moderować" zbytnio po wybraniu drogi falarskiej. A negacja bierze się stąd ze starzy zazdroszczą tym młodszym czasami wręcz wszystkiego. Niektórzy nawet życie intymne by chcieli kontrolować - słyszy się o stosunkach z teściowymi i temu podobne. Podobnie jest w falarstwie, sformułowanie "bo wy młodzi to..." i się zaczyna. Potem okazuje się że ci młodzi to... ale pozytywnie! Kończą dobre studia ,żenią się z fajnymi dziewczynami wchodzą w życie z głową nabitą pomysłami i wtedy starym tym bardziej łyso. No i weź tu się dogadaj... bardzo szczęśliwycool



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
sp4jfr
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: KO04RA, Nakomiady, Mazury
Ilość edycji wpisu: 1
#2180798 28.09.2015 22:26:43
Można, mój ś.p. tato próbował bezskutecznie wybić mi z głowy krótkofalarstwo. Efektem mojego uporu jest całkiem ciekawa praca w branży telekomunikacyjnej. Fach ze szkoły średniej to technik mechanik o specjalności obróbka "skrobaniem" (skrawaniem, okropna nuuuda). Mojemu synowi nie narzucałem zainteresowań, a tym bardziej wyboru fachu i wybrał to co mu odpowiada i potrafi robić to bardzo dobrze. Adeptów krótkofalarstwa odwiedzających nasz klub nie próbuję "nawracać" na miłość do kodu Morse'a, chociaż dla mnie bez CW krótkofalarstwo straciłoby sens. Niech każdy wybiera sam co go najbardziej zainteresuje, a jest dużo możliwości. wesoły
wpis edytowany 28.09.2015 22:32:03



VY 72&73
Bolek

K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
SP1AP
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Restricted Area
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2180839 28.09.2015 23:16:22
    sp3suz pisze:

    Kończą dobre studia ,żenią się z fajnymi dziewczynami wchodzą w życie z głową nabitą pomysłami i wtedy starym tym bardziej łyso. bardzo szczęśliwycool


Oj Władek, a czy Ty zapominasz, że często starzy tym młodym jeszcze przez wiele lat niańczą dzieci(czyli wnuki), załatwiają mieszkanie, dopłacają do utrzymania itp?
Komu więc w końcu powinno być łyso? pan zielony
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#2180841 28.09.2015 23:23:11
Zbig. Przecierz chodzi o coś innego jak stosunki rodzinne X<>Y choć i tu
dochodzi do konfliktów co uważam za zdrową regułę.



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


SP1AP
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Restricted Area
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#2180845 28.09.2015 23:28:59
    sq6ade pisze:

    Zbig. Przecierz chodzi o coś innego jak stosunki rodzinne X<>Y choć i tu
    dochodzi do konfliktów co uważam za zdrową regułę.


No wiesz Krissu, określenie "starzy-młodzi" nieodłącznie się kojarzy z jednym, "rodzice-dzieci", he, he! oczko
wpis edytowany 29.09.2015 10:29:58
sp3suz
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: JO72SV
#2180919 29.09.2015 08:40:20
@SP1AP Tylko że ci starzy później niańczą także inne "dzieci" po pasmach radiowych , po klubach i w całej okolicy i są takie osobniki którym wszystko przeszkadza dosłownie "Bo Oni by to inaczej zrobili". Mało masz malkontentów na pasmach pouczających tych młodych? Tak jest we wszystkich dziedzinach życia. Ja kiedyś też byłem młody i uważałem że wszystko wiem najlepiej.Potem mi że tak powiem przeszło. Teraz sam mam dzieci i popełniłem te same błędy co moi starzy wobec mnie. A Ta asekuracja i pomoc młodym w rozwoju to jest swoista sztafeta pokoleń. Nasi rodzice tego nie odbiorą ani my tego nie odbierzemy co dajemy dzieciom. Potem znając realia naszego kraju nasze dzieci pomogą swoim dzieciom. Taki mamy kraj, ale czy to źle pomagać własnym dzieciom i czuć się potrzebnym ? Jeden ze znajomych businessmanów mówił mi- poczekaj aż będziesz miał dzieci a później wnuki, poznasz radość wydawania pieniędzy. Miał facet rację. bardzo szczęśliwycool



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
SP2LIG
moc !!!
moc !!!

Użytkownik
QTH: GDYNIA
#2180934 29.09.2015 09:11:47
    sq6ade pisze:

    Zbig. Przecierz chodzi o coś innego jak stosunki rodzinne X<>Y choć i tu
    dochodzi do konfliktów co uważam za zdrową regułę.



Niby jak ma nie dochodzić do konfliktów w rodzinach np paropokoleniowych mieszkających na np. 40m2 lub mniejszych ??? Gdzie tu widzisz zdrowa regułę ???? Raczej sama toksyna.
Miejmy nadzieję że niebawem będzie lepiej.
______________
Greg SP2LIG
SP1AP
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Restricted Area
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#2180936 29.09.2015 09:13:49
A jednak nie wszyscy z naszego wczesno-powojennego pokolenia mieliśmy taką pomoc rodziców, bo nie było z czego.
Zwłaszcza w rodzinach wielodzietnych "miodów" nie było i do wszystkiego trzeba było dochodzić samemu ciężką pracą i wyrzeczeniami.
Dzisiejsza młodzież czasem trochę się o tych trudnych latach dowiaduje, ale z reguły im to "bimba", a my jednak ciągle te ciężkie czasy mamy w pamięci, bo byliśmy uczestnikami tych wydarzeń.
Rodziców cenimy i szanujemy, bo starali się jak mogli, ale tylko niektórzy z nich mogli stworzyć dzieciom odpowiednie warunki. Takie były czasy. coolpomysł
wpis edytowany 29.09.2015 10:31:12
sp3suz
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: JO72SV
#2181161 29.09.2015 19:38:08
@SP1AP Tak , masz racje. Dlatego na przykład dobrym rozwiązaniem było Wojsko. Szedł taki z wielodzietnej rodziny, zostawał tzw. żelaznym sierżantem bo to ani szkoły ani kindersztuby ale miał najlepiej z całej rodziny i jeszcze matce i ojcu pomagał. Znałem paru takich. Kiedyś za to był medal, jak matka miała czterech synów i trzech zostało zawodowymi to armia dawała medal dla obojga rodziców i coś tam jeszcze. Jak taki jeden z drugim skończył jeszcze skołę i został specjalista wojskowym... (!) Oooo...! To miał jak w puchu, a jak się jeszcze do Partii zapisał to wystarczyło że złozył wniosek o przyjęcie - od razu miał rację ! Oj były czasy... cool



Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!