mavciu pisze:
Jestem za RADIOREAKTYWACJĄ, ale czy pomoc nie powinna przychodzić do tych, których na to nie stać? Do małych środowisk, biednych lub społecznie trudnych?
Wszak Sternik, Żagielek i inne takie katolickie organizacje, a w tym konkretnym przypadku OPUS DEI, to z finansowaniem nie mają żadnych problemów.
Nie tędy droga...
i mam gdzieś czy to się komuś podoba czy nie, to moje zdanie i mogę je takie właśnie mieć.
Jesteś zwykłym, małym, tchórzliwym internetowym zawistnikiem, na dodatek z fobią.
Jeśli faktycznie jesteś za REAKTYWACJĄ to pokaż to, udowodnij czynem a nie deklaracjami.
Znajdź szkołę w małym, biednym środowisku jakich w zachodniopomorskim nie brakuje
doprowadź trzech maluchów do zdania egzaminu i otrzymania licencji.
A zaręczam Ci, że radiotelefony dla nich też się znajdą.
Ja deklaruje jeden bo mnie tylko na tyle stać.
Oczywiście, że wolno ci mieć i prezentować własne zdanie.
Tylko chciałem Ci przypomnieć, że krótkofalarstwo zawsze było zabawa otwartą,
nie dzieliło nigdy ludzi podług ras,wyznania czy statusu materialnego.
I w tym właśnie tkwiła siła krótkofalarstwa jako zbiorowiska "ludzi dobrej woli'.
Niestety, różnej maści "mavcie i pavcie" starają się uparcie tę dobrą zasadę i atmosferę popsuć.
Paweł /SQ5STS/, weź sobie do serca to co napisał SP5PY.
Uwierz wreszcie, "że nie jesteś wielbłądem".
Czy trzeba Ci to przykleić na czole?
Karawana zawsze była obszczekiwana-taka już jest natura psa.
Andrzej sp9eno