Reklama
#1962790 17.10.2014 20:11:35
Często słyszę że komuś już "się nie chce gadać"
Inni zdobyli jakieś szczyty tzw. DXCC i znikli (?)
Następni już nic nie potrafią/lub nie chce się im skonstruować.
Jeszcze inni gęgają że SMD za drobne i nie da się skopiować.
Jak pielęgnować w sobie to ciekawe hobby radiowe aby się nie znudziło ?
Jest jakiś uniwersalny wzór ?
Inni zdobyli jakieś szczyty tzw. DXCC i znikli (?)
Następni już nic nie potrafią/lub nie chce się im skonstruować.
Jeszcze inni gęgają że SMD za drobne i nie da się skopiować.
Jak pielęgnować w sobie to ciekawe hobby radiowe aby się nie znudziło ?
Jest jakiś uniwersalny wzór ?
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#1962803 17.10.2014 20:30:01
Zawsze uważałem, że krótkofalowcem trzeba się urodzić. To lifestyle. Wtedy się nie nudzi.
Podobnie jak i z innymi hobby.
M
Podobnie jak i z innymi hobby.
M
wpis edytowany 17.10.2014 20:30:52
You can't have too many antennas...
#1962814 17.10.2014 20:37:01
Bardzo dobre pytanie.
Sam się wielokrotnie nad tym zastanawiałem. Szczególnie po przeczytaniu niektórych komentarzy na tym forum
Myślę, że teraz dużo łatwiej jest się "wypalić" niż dawniej. Kiedyś jak ktoś był krótkofalowcem to był kimś wyjątkowym, hobby cementowało go z innymi krótkofalowcami. Była więź między kolegami. Była współpraca i koleżeńskość, pomoc, bezinteresowność. Teraz wystarczy wejść na giełdę. Tanio kupić - drożej sprzedać. Cała filozofia. To sprawia, że w tym hobby zatraca się "wyjątkowość", a wkrada proza życia.
Z technicznego punktu widzenia: masz kasę to kupujesz kratownicę, wieloelementowe anteny kierunkowe, super radio i wzmacniacz. Odpalasz cluster i trzepiesz łączności. Nuda. Dlatego bardzo szanuję Kolegów, którzy sami chcą i potrafią zrobić własny trx czy anteny albo wyspawać kratowniczkę. No ale takich już coraz mniej
Sam się wielokrotnie nad tym zastanawiałem. Szczególnie po przeczytaniu niektórych komentarzy na tym forum
Myślę, że teraz dużo łatwiej jest się "wypalić" niż dawniej. Kiedyś jak ktoś był krótkofalowcem to był kimś wyjątkowym, hobby cementowało go z innymi krótkofalowcami. Była więź między kolegami. Była współpraca i koleżeńskość, pomoc, bezinteresowność. Teraz wystarczy wejść na giełdę. Tanio kupić - drożej sprzedać. Cała filozofia. To sprawia, że w tym hobby zatraca się "wyjątkowość", a wkrada proza życia.
Z technicznego punktu widzenia: masz kasę to kupujesz kratownicę, wieloelementowe anteny kierunkowe, super radio i wzmacniacz. Odpalasz cluster i trzepiesz łączności. Nuda. Dlatego bardzo szanuję Kolegów, którzy sami chcą i potrafią zrobić własny trx czy anteny albo wyspawać kratowniczkę. No ale takich już coraz mniej
#1962829 17.10.2014 20:45:46
sq6ade pisze:
Często słyszę że komuś już "się nie chce gadać"
Inni zdobyli jakieś szczyty tzw. DXCC i znikli (?)
Następni już nic nie potrafią/lub nie chce się im skonstruować.
Jeszcze inni gęgają że SMD za drobne i nie da się skopiować.
Jak pielęgnować w sobie to ciekawe hobby radiowe aby się nie znudziło ?
Jest jakiś uniwersalny wzór ?
Często słyszę że komuś już "się nie chce gadać"
Inni zdobyli jakieś szczyty tzw. DXCC i znikli (?)
Następni już nic nie potrafią/lub nie chce się im skonstruować.
Jeszcze inni gęgają że SMD za drobne i nie da się skopiować.
Jak pielęgnować w sobie to ciekawe hobby radiowe aby się nie znudziło ?
Jest jakiś uniwersalny wzór ?
Witaj,
oruszyłeś bardzo ciekawy wątek. Szkoda tylko że administrator serwisu wyrzucił temat do kosza.
Sam spotkałem się z kolega który powiedział że zrobił wszystkie kraje itp a teraz właściwie to nie chce mu się ponownie rozwiesić pajęczyny.
Mysle że sa "sportowcy" i pasjonaci. Jedni najczęściej mają kasę a drudzy nie. I właśnie u tych drugich "miłość " rozkłada się na dłuższy okres...z braku kasy
Tak poważnie to "koła" nie wymyśli się o raz drugi ale "fajnie" coś własnego zbudować/zrealizować/spełnić itp..
Zapraszam do dyskusji....admina również
Zapytam przewrotnie..czy krótkofalarstwo umiera? Czy z krótkofalowcami bedzie to samo co z "rycerzami Jedi"?
#1962835 17.10.2014 20:47:35
Napisałem wątek w KOSZU znając tutejsze "klimaty".
Piszcie.
Piszcie.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#1962839 17.10.2014 20:49:32
To jest tak, jak Michał IT napisał. Jak popadnie na chochoła - wiadomo... 
#1962845 17.10.2014 21:00:12
bobek pisze:
Sam spotkałem się z kolega który powiedział że zrobił wszystkie kraje itp
Sam spotkałem się z kolega który powiedział że zrobił wszystkie kraje itp
bobek pisze:
Zapytam przewrotnie..czy krótkofalarstwo umiera?
Zapytam przewrotnie..czy krótkofalarstwo umiera?
M
You can't have too many antennas...
#1962848 17.10.2014 21:08:21
Patrząc po wykresach ilości członków związków w Polsce i na świecie - krótkofalarstwo ma się nad wyraz dobrze. I będzie się miało. Kasa nic tu nie zmieni bo nie da się osiągnąć nic poważniejszego posiadając tylko kasę - trzeba mieć też wieloletni horyzont czasowy, a tego nie przejdą wszyscy - nawet ci najbogatsi.
Poza tym - jeśli ktoś, kto ma tą mityczną 'kasę' i wydaje ją na własne hobby to tylko bić mu brawo - po to chyba ma się kasę ;-)
pozdr
Poza tym - jeśli ktoś, kto ma tą mityczną 'kasę' i wydaje ją na własne hobby to tylko bić mu brawo - po to chyba ma się kasę ;-)
pozdr
Tomek SP8TB
#1962851 17.10.2014 21:12:42
SQ5W pisze:
Bardzo dobre pytanie.
Sam się wielokrotnie nad tym zastanawiałem. Szczególnie po przeczytaniu niektórych komentarzy na tym forum
Myślę, że teraz dużo łatwiej jest się "wypalić" niż dawniej. Kiedyś jak ktoś był krótkofalowcem to był kimś wyjątkowym, hobby cementowało go z innymi krótkofalowcami. Była więź między kolegami. Była współpraca i koleżeńskość, pomoc, bezinteresowność. Teraz wystarczy wejść na giełdę. Tanio kupić - drożej sprzedać. Cała filozofia. To sprawia, że w tym hobby zatraca się "wyjątkowość", a wkrada proza życia.
Z technicznego punktu widzenia: masz kasę to kupujesz kratownicę, wieloelementowe anteny kierunkowe, super radio i wzmacniacz. Odpalasz cluster i trzepiesz łączności. Nuda. Dlatego bardzo szanuję Kolegów, którzy sami chcą i potrafią zrobić własny trx czy anteny albo wyspawać kratowniczkę. No ale takich już coraz mniej
Bardzo dobre pytanie.
Sam się wielokrotnie nad tym zastanawiałem. Szczególnie po przeczytaniu niektórych komentarzy na tym forum
Myślę, że teraz dużo łatwiej jest się "wypalić" niż dawniej. Kiedyś jak ktoś był krótkofalowcem to był kimś wyjątkowym, hobby cementowało go z innymi krótkofalowcami. Była więź między kolegami. Była współpraca i koleżeńskość, pomoc, bezinteresowność. Teraz wystarczy wejść na giełdę. Tanio kupić - drożej sprzedać. Cała filozofia. To sprawia, że w tym hobby zatraca się "wyjątkowość", a wkrada proza życia.
Z technicznego punktu widzenia: masz kasę to kupujesz kratownicę, wieloelementowe anteny kierunkowe, super radio i wzmacniacz. Odpalasz cluster i trzepiesz łączności. Nuda. Dlatego bardzo szanuję Kolegów, którzy sami chcą i potrafią zrobić własny trx czy anteny albo wyspawać kratowniczkę. No ale takich już coraz mniej
I tak i nie. Zjawiłem sie kiedyś w lokalnym klubie krótkofalowców jako pędrak. Po drugim przyjściu odpuściłem. Żżymali się nad prostym "radyjkiem" które próbowałem zbudować. Nikt nie pomógł, nie zasugerował, nie poprowadził. Odpuściłem "klub" na 20 lat. Po dwudziestu latach klub jest od dawna trupem a ja się reaktywuję. Ze sprzętem używanym fabrycznym który jest tańszy niż budowany.
Krótkofalarstwo umiera i jeśli komukolwiek zależy na jego istnieniu to nie powinien popełniać błędów jakie zrobili goście z którymi zetknąłem sie w klubie. Co więcej teraz juz nie wystarczy zniechęcać - teraz trzeba zapraszać! Jeśli nie bedzie "nowych" to ostatni mohikanie wymrą w smutku bo wcześniej zlikwiduja pozwolenia radioamatorskie.
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Pozdrawiam
Reklama
#1962854 17.10.2014 21:16:16
Moim sposobem aby krótkofalarstwo nie znudziło się jest praca małą mocą. TRX wykonany "tymy rencamy". Co prawda jest to kit ale sam go "pospawałem" i zestroiłem. Mając do dyspozycji "aż" 10 Watów i tylko HexBeam na wysokości 10 metrów nad ziemią też czasami zaliczam całkiem przyzwoite podmioty. Smaczku dodaje to że każdy ciekawszy podmiot wymaga dużo: wysiłku, sprytu i szczęścia. Frajda jest z tego większa niż z pracy QRO na rozbudowanych systemach antenowych. Przy moich preferencjach CW górą. 
wpis edytowany 17.10.2014 21:19:35
VY 72&73
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
#1962855 17.10.2014 21:17:16
Dla mnie to poznawanie ludzi z pasją (dyplomy itp. ok. osobiście jakoś nie czuje zapału do tego. )nie ma to jak po krótkiej łączności poznać kogoś osobiście; przybić "piątkę" przejazdem wyjarać fajkę podczas spotkania mijając się itp. Nie wiem jak się odnosicie do tego ale dla mnie to jest super... Ktoś może powiedzieć "amator". Wali mnie to... 
Audi, vide, tace, si vis vivere in pace
Marcin SQ9KRI.
Marcin SQ9KRI.
#1962856 17.10.2014 21:17:34
bobek pisze:
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
wpis edytowany 17.10.2014 21:18:03
You can't have too many antennas...
#1962859 17.10.2014 21:21:17
bobek pisze:
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Pozdrawiam
SQ5W pisze:
Bardzo dobre pytanie.
Bardzo dobre pytanie.
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Pozdrawiam
Na początku bardzo podobnie myślałem. Dlaczego tak mało słychać stacji SP skoro na pasmach wszystko takie ciekawe i nowe! W książkach pisali dużo słuchać, mało nadawać
Myślę że dlatego jest słyszanych mało stacji. Co innego w contestach. Tutaj to można wybierać w SP
wpis edytowany 17.10.2014 21:22:56
#1962860 17.10.2014 21:21:28
sp5it pisze:
Widoczne znaleźli ciekawsze miejsca na pasmach niż wycinek geriatryczny 
bobek pisze:
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Też tak myślę. Bo niektórzy tłuką DX-y albo ścigają się w zawodach.
VY 72&73
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
#1962861 17.10.2014 21:22:12
SQ8OQE pisze:
Patrząc po wykresach ilości członków związków w Polsce i na świecie - krótkofalarstwo ma się nad wyraz dobrze. I będzie się miało. Kasa nic tu nie zmieni bo nie da się osiągnąć nic poważniejszego posiadając tylko kasę - trzeba mieć też wieloletni horyzont czasowy, a tego nie przejdą wszyscy - nawet ci najbogatsi.
Poza tym - jeśli ktoś, kto ma tą mityczną 'kasę' i wydaje ją na własne hobby to tylko bić mu brawo - po to chyba ma się kasę ;-)
pozdr
Patrząc po wykresach ilości członków związków w Polsce i na świecie - krótkofalarstwo ma się nad wyraz dobrze. I będzie się miało. Kasa nic tu nie zmieni bo nie da się osiągnąć nic poważniejszego posiadając tylko kasę - trzeba mieć też wieloletni horyzont czasowy, a tego nie przejdą wszyscy - nawet ci najbogatsi.
Poza tym - jeśli ktoś, kto ma tą mityczną 'kasę' i wydaje ją na własne hobby to tylko bić mu brawo - po to chyba ma się kasę ;-)
pozdr
bracie, jesteś oderwany od życia. włącz radio i zrób własna statystykę. włącz 3x dziennie radio kf i policz ilu słyszysz Polaków. Podziel przez populację. Powtórz za rok/trzy i się wystraszysz.
co do odsprzedaży sprzętu przez tych którym to sie szybko znudziło to jak najbardziej. Sam chciałbym kupić lepszy uzywany sprzet.
#1962863 17.10.2014 21:24:46
hummer130 pisze:
Dla mnie to poznawanie ludzi z pasją (dyplomy itp. ok. osobiście jakoś nie czuje zapału do tego. )nie ma to jak po krótkiej łączności poznać kogoś osobiście; przybić "piątkę" przejazdem wyjarać fajkę podczas spotkania mijając się itp. Nie wiem jak się odnosicie do tego ale dla mnie to jest super... Ktoś może powiedzieć "amator". Wali mnie to...
Dla mnie to poznawanie ludzi z pasją (dyplomy itp. ok. osobiście jakoś nie czuje zapału do tego. )nie ma to jak po krótkiej łączności poznać kogoś osobiście; przybić "piątkę" przejazdem wyjarać fajkę podczas spotkania mijając się itp. Nie wiem jak się odnosicie do tego ale dla mnie to jest super... Ktoś może powiedzieć "amator". Wali mnie to...
Spotkanie osobiste z kumplem z pasma który współzawodniczył ze mną w contestach zawsze jest miłe. W tym roku gościłem czterech kolegów.
VY 72&73
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
#1962864 17.10.2014 21:27:25
sp5it pisze:
Widoczne znaleźli ciekawsze miejsca na pasmach niż wycinek geriatryczny 
bobek pisze:
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Podobno mamy 15 tys krótkofalowców. A ilu z nich działa? Państwo 40-o milionowe a jak włączy sie radio kf to można policzyć na palcach jednej ręki.
Dokładnie ! Bo "geriatria" nie zadbała o nowych. I teraz nic nie robi by ich pozyskać. Wymrą i tyle.
Zachęcajmy i zapraszajmy każdego kto choćby wykazuje zainteresowanie. Jeśli nie to....bedzie super !! Łączności z Polską będą zaliczane do unikatów na całym świecie.
#1962865 17.10.2014 21:28:34
Czy w tym hobby można się "wypalić"?
Chcesz pewnie porównać to z wypaleniem zawodowym.
Ciocia Wikipedia z pomocą wujka Google informują:
Wypalenie zawodowe, syndrom wypalenia zawodowego, syndrom burnout – występuje, gdy praca przestaje dawać satysfakcję, pracownik przestaje się rozwijać zawodowo, czuje się przepracowany i niezadowolony z wykonywanego zajęcia, które niegdyś sprawiało mu przyjemność.
Jest to wynik stresu występującego na skutek przepracowania. Występuje najczęściej w zawodach wymagających intensywnych kontaktów z ludźmi, wśród psychologów, pedagogów, lekarzy, nauczycieli, pielęgniarek i innych. Osoby, które doznają syndromu wypalenia zawodowego, mogły być przedtem pracoholikami.
Czy w przypadku hobby można mówić o "wypaleniu"?
Tak, z dodaniem pytania - czy jest to dla takiej osoby tylko hobby czy może już sposób na życie, forma zawodu, uzależnienia...?
Chcesz pewnie porównać to z wypaleniem zawodowym.
Ciocia Wikipedia z pomocą wujka Google informują:
Wypalenie zawodowe, syndrom wypalenia zawodowego, syndrom burnout – występuje, gdy praca przestaje dawać satysfakcję, pracownik przestaje się rozwijać zawodowo, czuje się przepracowany i niezadowolony z wykonywanego zajęcia, które niegdyś sprawiało mu przyjemność.
Jest to wynik stresu występującego na skutek przepracowania. Występuje najczęściej w zawodach wymagających intensywnych kontaktów z ludźmi, wśród psychologów, pedagogów, lekarzy, nauczycieli, pielęgniarek i innych. Osoby, które doznają syndromu wypalenia zawodowego, mogły być przedtem pracoholikami.
Czy w przypadku hobby można mówić o "wypaleniu"?
Tak, z dodaniem pytania - czy jest to dla takiej osoby tylko hobby czy może już sposób na życie, forma zawodu, uzależnienia...?
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
#1962866 17.10.2014 21:29:55
bobek pisze:
bracie, jesteś oderwany od życia. włącz radio i zrób własna statystykę. włącz 3x dziennie radio kf i policz ilu słyszysz Polaków. Podziel przez populację. Powtórz za rok/trzy i się wystraszysz.
co do odsprzedaży sprzętu przez tych którym to sie szybko znudziło to jak najbardziej. Sam chciałbym kupić lepszy uzywany sprzet.
SQ8OQE pisze:
Patrząc po wykresach ilości członków związków w Polsce i na świecie - krótkofalarstwo ma się nad wyraz dobrze. I będzie się miało. Kasa nic tu nie zmieni bo nie da się osiągnąć nic poważniejszego posiadając tylko kasę - trzeba mieć też wieloletni horyzont czasowy, a tego nie przejdą wszyscy - nawet ci najbogatsi.
Poza tym - jeśli ktoś, kto ma tą mityczną 'kasę' i wydaje ją na własne hobby to tylko bić mu brawo - po to chyba ma się kasę ;-)
pozdr
Patrząc po wykresach ilości członków związków w Polsce i na świecie - krótkofalarstwo ma się nad wyraz dobrze. I będzie się miało. Kasa nic tu nie zmieni bo nie da się osiągnąć nic poważniejszego posiadając tylko kasę - trzeba mieć też wieloletni horyzont czasowy, a tego nie przejdą wszyscy - nawet ci najbogatsi.
Poza tym - jeśli ktoś, kto ma tą mityczną 'kasę' i wydaje ją na własne hobby to tylko bić mu brawo - po to chyba ma się kasę ;-)
pozdr
bracie, jesteś oderwany od życia. włącz radio i zrób własna statystykę. włącz 3x dziennie radio kf i policz ilu słyszysz Polaków. Podziel przez populację. Powtórz za rok/trzy i się wystraszysz.
co do odsprzedaży sprzętu przez tych którym to sie szybko znudziło to jak najbardziej. Sam chciałbym kupić lepszy uzywany sprzet.
No nie jest aż tak kiepsko jak mówisz. Słyszę komu odpowiadają ekspedycje. Sporo słychać SP/SQ.
VY 72&73
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Bolek
K2 QRP FT-2000, anteny: druty + HexBeam
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.