sp6fig pisze:
Jurku czytelnicy tego wątku chyba zaprzestaną pracy w zawodach.
Ceny, straty, grzanie kabla, ekologia i efekt mizerny.
Jak nie popaść w kompleksy mając kabel gorszy niż Ecoflexa.
Koledzy bez przesady nalezy pracować na tym co się ma i na co kogo stać.
Stacje z OK walą KW-mi, super antenami a z odległości 50 km problem się do nich dowołać
na 2m czy 70 cm pracując mocą 5 Watt.
Gdzie są czasy gdy pracowało się na IC202 czy APV-0 mocą ok. 0.5 watta, prostą anteną 9 el
i robiło się łączności.
Marian,
z największym dla Ciebie szacunkiem, ale chyba dopiero się obudziłeś i przeczytałeś tylko ostatni wpis w tym wątku.

Naprawdę nie chcę się z Tobą kłócić, ani ujmować jakichkolwiek zasług.
A o czym innym jak nie o pracy na IC-202 czy IC-402 była mowa na początku?
Jak to zwykle bywa wątek później trochę zboczył, a Piotr zapytał co dać na instalację stałą.
I co mu poradziłem?
Zrobienie najlepszej instalacji na jaką go staćCzyli dokładnie to co Ty mówisz.
Ale to Piotr musi sobie powiedzieć "mogę wydać tyle i tyle"
Tyle i tylko tyle.
Czy to, że myśmy 30 lat temu kombinowali jak konie pod górę, oznacza, że obecne pokolenia też mają wycierać d... szkłem?
Przestań myśleć, że koncentryk trochę lepszy od H-155 czy H-1000 to już nie wiadomo jaki kosmos.
Często łatwiej dostać Andrew LDF6 o grubości 1 1/4" niż Ecoflexa, który jest kablem bardzo średnim.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & SO1D
P.S. Niedawno odkryłem, że na torbę z zapasowymi kablami H155 wyposażonymu w standardowe złacza, które woże zawsze w bagażniku, wylała mi się butelka octu.
Złączki wyglądają gorzej niż greckie amfory wydobywane z morza po 1000 lat. Dwa zapasowe kable o kant stołu rozbić. Wszystko do wymiany.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane.