Reklama
#1176613 07.02.2013 19:00:41
CYTAT:
"A po co krótkofalowcowi amatorowi znać prawo Ohma i dokładna budowę trx? Zdajesz egzamin, kupujesz w sklepie gotowy sprzęt, przeciągasz kabel na dach, montujesz antenę, zapraszasz kolegę elektronika/krótkofalowca który Ci to poprawnie ustawi (czyt. zestroi) i tyle. Wolą zainteresowanego jest, czy zgłębi temat i zacznie sam konstruować/budować anteny, albo Trx'y.
Podobnie żeby prowadzić samochód, nie trzeba znać budowy silnika, ani być elektrykiem."
"A po co krótkofalowcowi amatorowi znać prawo Ohma i dokładna budowę trx? Zdajesz egzamin, kupujesz w sklepie gotowy sprzęt, przeciągasz kabel na dach, montujesz antenę, zapraszasz kolegę elektronika/krótkofalowca który Ci to poprawnie ustawi (czyt. zestroi) i tyle. Wolą zainteresowanego jest, czy zgłębi temat i zacznie sam konstruować/budować anteny, albo Trx'y.
Podobnie żeby prowadzić samochód, nie trzeba znać budowy silnika, ani być elektrykiem."
wpis edytowany 07.02.2013 19:03:04
#1176615 07.02.2013 19:05:25
Ja odpowiem tylko o samochodzie ...
Aby prowadzić samochód nie trzeba znać budowę silnika tylko:
ZASADĘ DZIAŁANIA SAMOCHODU
oraz przepisy ruchu drogowego
Aby prowadzić samochód nie trzeba znać budowę silnika tylko:
ZASADĘ DZIAŁANIA SAMOCHODU
oraz przepisy ruchu drogowego
#1176649 07.02.2013 19:21:19
Aby prowadzić samochód nie trzeba znać budowę silnika tylko:
Ano trzeba znać. Wszak zasada dziąłania samochodu związana jest z jego budową prawda?
Jak kierowca nie będzie wiedział co to jest :
Blok i głowica
Układ korbowo – tłokowy
Układ rozrządu
Układ smarowania
Układ zasilania
Układ chłodzenia
Układ zapłonu - silniki niskoprężne
układ kierowniczy
oraz
skrzynia biegów
zawieszenie
układ napędowy
układ hamulcowy
To jak przeprowadzi OC? I co to za kierowca jest?
Pewnie taki jak poglądy SQ5FWO
Ano trzeba znać. Wszak zasada dziąłania samochodu związana jest z jego budową prawda?
Jak kierowca nie będzie wiedział co to jest :
Blok i głowica
Układ korbowo – tłokowy
Układ rozrządu
Układ smarowania
Układ zasilania
Układ chłodzenia
Układ zapłonu - silniki niskoprężne
układ kierowniczy
oraz
skrzynia biegów
zawieszenie
układ napędowy
układ hamulcowy
To jak przeprowadzi OC? I co to za kierowca jest?
Pewnie taki jak poglądy SQ5FWO
wpis edytowany 07.02.2013 19:23:14
#1176650 07.02.2013 19:21:20
Przedstaw się anonimie ponieważ zagraża Ci dyskusja ze samym sobą
73, Jarek SP9MA
#1176661 07.02.2013 19:24:59
Jeżeli ktoś sprawę sprowadza do samego umiłowania przeprowadzania łączności to należy się z tym zgodzić. Podobnie jak z samochodem: jeśli chcę jeździć, a nie potrafię sam wymienić żarówki, to muszę mieć więcej kasy na elektryka itd...
Kiedyś wszyscy radioamatorzy sami budowali i naprawiali swój sprzęt, a teraz nieliczni to potrafią.
Teraz już nie ma lub prawie nie ma punktów usługowych RTV, gdzie kiedyś naprawiało się odbiorniki radiowe i telewizyjne.
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
Sądzę, że grono osób, o których wypowiada się cytowany wyżej SQ5FWO będzie coraz większe. To taki znak czasu.
Po części zaliczam się do tej grupy. Wielu kolegów z Forum zna mnie pod tym względem, bo często zwracam się o pomoc z różnych zakresów naszego hobby.
Kiedyś wszyscy radioamatorzy sami budowali i naprawiali swój sprzęt, a teraz nieliczni to potrafią.
Teraz już nie ma lub prawie nie ma punktów usługowych RTV, gdzie kiedyś naprawiało się odbiorniki radiowe i telewizyjne.
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
Sądzę, że grono osób, o których wypowiada się cytowany wyżej SQ5FWO będzie coraz większe. To taki znak czasu.
Po części zaliczam się do tej grupy. Wielu kolegów z Forum zna mnie pod tym względem, bo często zwracam się o pomoc z różnych zakresów naszego hobby.
wpis edytowany 07.02.2013 19:28:45
#1176669 07.02.2013 19:27:48
1234 pisze:
CYTAT: "A po co krótkofalowcowi amatorowi znać prawo Ohma i dokładna budowę trx? Zdajesz egzamin, kupujesz w sklepie gotowy sprzęt, przeciągasz kabel na dach, montujesz antenę, zapraszasz kolegę elektronika/krótkofalowca który Ci to poprawnie ustawi (czyt. zestroi) i tyle. Wolą zainteresowanego jest, czy zgłębi temat i zacznie sam konstruować/budować anteny, albo Trx'y. Podobnie żeby prowadzić samochód, nie trzeba znać budowy silnika, ani być elektrykiem."
CYTAT: "A po co krótkofalowcowi amatorowi znać prawo Ohma i dokładna budowę trx? Zdajesz egzamin, kupujesz w sklepie gotowy sprzęt, przeciągasz kabel na dach, montujesz antenę, zapraszasz kolegę elektronika/krótkofalowca który Ci to poprawnie ustawi (czyt. zestroi) i tyle. Wolą zainteresowanego jest, czy zgłębi temat i zacznie sam konstruować/budować anteny, albo Trx'y. Podobnie żeby prowadzić samochód, nie trzeba znać budowy silnika, ani być elektrykiem."
Ty prawie zgadzasz się z cytowanym.
Ja prawie zgadzam się z cytatem.
Do przeciągania kabla i mocowania anteny też trzeba mieć wiedzę i umiejętności - zatrudnić innych.
Budowy współczesnego TRXa czy samochodu ja nie znam. Prawo Ohma znam.
wpis edytowany 07.02.2013 19:44:12
#1176694 07.02.2013 19:34:03
SQ9JXB pisze:
Jak kierowca nie będzie wiedział co to jest :
Blok i głowica
Układ korbowo – tłokowy
Układ rozrządu
Układ smarowania
Układ zasilania
Układ chłodzenia
Układ zapłonu - silniki niskoprężne
układ kierowniczy
oraz
skrzynia biegów
zawieszenie
układ napędowy
układ hamulcowy
To jak przeprowadzi OC? I co to za kierowca jest?
Pewnie taki jak poglądy SQ5FWO
Jak kierowca nie będzie wiedział co to jest :
Blok i głowica
Układ korbowo – tłokowy
Układ rozrządu
Układ smarowania
Układ zasilania
Układ chłodzenia
Układ zapłonu - silniki niskoprężne
układ kierowniczy
oraz
skrzynia biegów
zawieszenie
układ napędowy
układ hamulcowy
To jak przeprowadzi OC? I co to za kierowca jest?
Pewnie taki jak poglądy SQ5FWO
Ja nie wiem, co to w/w jest. Autami jeżdżę od mnóstwa lat.
Leję benzynę i płyn do spryskiwaczy, raz w roku prowadzę na przegląd.
Żarówki i opony wymieniam u fachowców.
Jak się zepsuje tak, że wiezie go laweta, myślę o kupnie następnego.
#1176697 07.02.2013 19:37:58
SQ9PPO pisze:
Przedstaw się anonimie ponieważ zagraża Ci dyskusja ze samym sobą
Przedstaw się anonimie ponieważ zagraża Ci dyskusja ze samym sobą
Tak - cytując wypowiedź kogoś kto przedstawia się na forum znakiem wypada samemu się podpisać znakiem.
Czytałem wpis z tą treścią i jest na forum o ile nie został wykasowany.
Co do znajomości techniki , prawa Oma i innych "dupereli" ... zainteresowanie
przyjdzie z czasem o ile posiadacz licencji zainteresuje się bardziej sprzętem
i możliwościami poprawy jakości łączności. Jeśli wykuje technikalia w celu zdania egzaminu i potem zapomni to wymogi egzaminacyjne związane z techniką na nic się nie przydadzą.
Wyjątek to BHP związany z w.cz. i z wysokimi napięciami - to musi być "zaliczone".
To tak jak z CW kiedyś obowiązkowym - kto chciał uzyskać uprawnienia - wykuł a potem zapomniał jak go stukanie nie interesowało.
Podobnie z technikaliami elektronicznymi - nic na siłę.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
Reklama
#1176705 07.02.2013 19:46:36
Nie sztuką co kilka lat kupować samochód albo nowego TRX`a
Sztuką jest dbać o niego aby służył 10-15 lat bez problemu.
Sztuką jest rozwiązywanie problemów technicznych samemu - czy to dotyczących samochodu czy naszego Hobby.
W ostateczności można liczyć na mechanika czy Kolegę.
Jak nie doglądniesz, daleko nie pojedziesz.
Sztuką jest dbać o niego aby służył 10-15 lat bez problemu.
Sztuką jest rozwiązywanie problemów technicznych samemu - czy to dotyczących samochodu czy naszego Hobby.
W ostateczności można liczyć na mechanika czy Kolegę.
Jak nie doglądniesz, daleko nie pojedziesz.
#1176709 07.02.2013 19:50:45
sp6ces pisze:
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
You can't have too many antennas...
#1176710 07.02.2013 19:52:12
Jestem elektrykiem i automatykiem, służbowo zajmuję się naprawą maszyn CNC, prawo Ohma znam i kilka innych praw związanych z elektrycznością, indukcyjnością czy elektromagnetyzmem fizyka nie jest mi obca, ale jeśli chodzi o naprawę swojego TRXa to modlę się aby nic poważnego mu się nie stało, w nowych cyfrowych TRXach już samemu nie wiele można zrobić szczególnie jak się nie ma profesjonalnego sprzętu, choćby lutowanie elementów SMD jest już problemem. Kiedyś stare CB robiłem sam, nawet z pomocą słuchającego można było zestroić nadajnik, ale kiedyś elektronika była prostsza można było bardziej poszaleć, bez procesorów, modułów pamięci sprzęt był bardziej odporny na ewentualne pomyłki, a teraz jak z komputerem - zły dotyk może uszkodzić radio.
Być może i mam odpowiednią wiedzę, ale czy ją wykorzystam w krótkofalarstwie ?? po części na pewno, ale kolega SQ5FWO ma racje, teraz wystarczy mieć pieniądze, kupić sprzęt, zainstalować i nadawać. Na UKFie nawet nie trzeba stroić anten, kupić gotowego Diamonda, zawiesić na dachu i do roboty.
Być może i mam odpowiednią wiedzę, ale czy ją wykorzystam w krótkofalarstwie ?? po części na pewno, ale kolega SQ5FWO ma racje, teraz wystarczy mieć pieniądze, kupić sprzęt, zainstalować i nadawać. Na UKFie nawet nie trzeba stroić anten, kupić gotowego Diamonda, zawiesić na dachu i do roboty.
wpis edytowany 07.02.2013 19:58:02
Pozdrawiam Mariusz - SQ6OCR - 73!
http://www.sq6ocr.bnx.pl
http://www.sq6ocr.bnx.pl
#1176711 07.02.2013 19:54:06
A tak żartobliwie w porównaniu z samochodem, podobno zdarzały się takie panie jeżdżące samochodem, zapytane gdzie jest silnik, nie wiedziały, czy z tyłu, czy z przodu, przy takim np. 126p można było się pomylić.
#1176727 07.02.2013 20:01:09
sp5it pisze:
A nie postępujace zidiocenie i odmóżdżenie przypadkiem?
sp6ces pisze:
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
A co można sądzić o kasjerkach pracujących po 8 godzin w marketach lub kierowcach (kierujących) zawierzających nawigacjom GPS ?
#1176733 07.02.2013 20:03:41
Ja się po części z tym cytatem zgadzam. To, że hobbystycznie interesuje się elektroniką i mam jakieś o tym blade pojęcie, to nie znaczy że nie mogę być krótkofalowcem. Nauczyłem się na egzamin, zdałem go, ale nie widzę powodu aby wymyślać koło i budować trx. Nie czuje się na obecną chwilę na siłach. Krótkofalarstwem interesują się nie tylko elektronicy z wykształcenia.
A co do samochodu to zgadzam się w całości. Nie znam się na samochodach bo nie mam takiej potrzeby. Od tego mam serwis i assistance. Jak się popsuje to dzwonię, przyjeżdża pan z lawetą, zabiera samochód, a ja potem jadę odebrać sprawny.
Nie widzę w tym nic dziwnego.
A co do samochodu to zgadzam się w całości. Nie znam się na samochodach bo nie mam takiej potrzeby. Od tego mam serwis i assistance. Jak się popsuje to dzwonię, przyjeżdża pan z lawetą, zabiera samochód, a ja potem jadę odebrać sprawny.
Nie widzę w tym nic dziwnego.
Adrian
#1176734 07.02.2013 20:03:45
Taki sobie programik, który udostępniłem a tyle wprowadził zamieszania i podziałów na forum. Osobiście sądziłem że będzie pomocny dla innych, szczególnie młodocianych miłośników krótkofalarstwa.
Pozdrawiam
Marcin SQ7SOP
Marcin SQ7SOP
#1176735 07.02.2013 20:04:30
SQ9JXB pisze:
Nie sztuką co kilka lat kupować samochód albo nowego TRX`a
Sztuką jest dbać o niego aby służył 10-15 lat bez problemu.
Sztuką jest rozwiązywanie problemów technicznych samemu - czy to dotyczących samochodu czy naszego Hobby.
W ostateczności można liczyć na mechanika czy Kolegę.
Jak nie doglądniesz, daleko nie pojedziesz.
Nie sztuką co kilka lat kupować samochód albo nowego TRX`a
Sztuką jest dbać o niego aby służył 10-15 lat bez problemu.
Sztuką jest rozwiązywanie problemów technicznych samemu - czy to dotyczących samochodu czy naszego Hobby.
W ostateczności można liczyć na mechanika czy Kolegę.
Jak nie doglądniesz, daleko nie pojedziesz.
Ilu krótkofalowców naprawi jakikolwiek współczesny TRX, np. wymieni procesor SMD - skąd go weźmie?
Ilu naprawi telefon komórkowy? Np. taki za 99zł. Po co naprawiać tani telefon? Ile to będzie trwać , ile kosztować?
Trzeba być hobbystą.
Za ile łowi się ryby w Islandii, za ile jeździ się na nartach w Dolomitach, itd.
Hobbysta sukcesywnie nauczy się wielu potrzebnych mu spraw, bez względu na poniesione ogromne koszty.
Kiedyś każdy Polak musiał być "złota rączka", "pomysłowy Dobromir", itd.
Wynikało to z biedy. Mercedes sprzed pół wieku był niezawodny? Lepsza 20 letnia "beczka" od Poloneza z salonu?
W wielu współczesnych urządzeniach bez specjalistycznego osprzętu nic się nie zrobi.
W moim aucie nie wymieni się żarówki, bez rozkręcenia sporej części auta, nie zdejmie się koła bez tłuczenia młotem.
Nowego Mercedesa czy rzadsze auto w polskiej ASO trudno naprawić, a co dopiero pod blokiem.
#1176736 07.02.2013 20:04:37
Ja po części zgadzam się z sp6ces.Ktoś inny powie,co to za KF-wiec bez znajomości titawy-faktycznie ułomność.Ale inny zapyta się dlaczego nie MME np? mogę wymieniać dłużej.Generalnie w moim mniemaniu jet to tak szerokie spectrum zainteresowań,że nie można błysnąć na każdym froncie.Podejrzewam,że konstruktorzy np. anten,czy elektronicy zaawansowani ,nieustannie z lutownicą w ręku-nie mają wszystkich DXCC -a znam takich którzy mają-bo głównie gadają.Osobiście nie mam pojęcia o budowie radia i nie wstydzę się przyznać,że mnie to nie interesuje.Niemniej budowa anten i ich działanie,już mnie pociąga.Ale najwięcej radości mam zawsze z zaliczonych QSO.W moim odczuciu kwintesencją są łączności.Ale rozumiem ,że dla innych np. grzebania w radiu i dobrze,bo kto mógłby w moim grzebać -skoro sam nie potrafię.Masło maślane-nie wierzę ,że większość kolegów ma wszystko w jednym palcu-zresztą jestem tego pewien.Wystarczy przekręcić gałą i posłuchać co się dzieje czasami na pasmach,o notorycznych okupantach przemienników nie wspominam-ale w końcu jesteśmy jakby jedną wspólnotą poniekąd.
Jacek
Jacek
#1176737 07.02.2013 20:06:32
SP95094KA pisze:
Kochany
O postępie to powiedz na drodze policjantowi jak Ci żarówkę każe wymienićw samochodzie który Ty tylko prowadzisz
Jakiejś kpiny z forumowiczów i ich inteligencji ?
Pozdro
sp6ces pisze:
Jeżeli ktoś sprawę sprowadza do samego umiłowania przeprowadzania łączności to należy się z tym zgodzić. Podobnie jak z samochodem: jeśli chcę jeździć, a nie potrafię sam wymienić żarówki, to muszę mieć więcej kasy na elektryka itd...
Kiedyś wszyscy radioamatorzy sami budowali i naprawiali swój sprzęt, a teraz nieliczni to potrafią.
Teraz już nie ma lub prawie nie ma punktów usługowych RTV, gdzie kiedyś naprawiało się odbiorniki radiowe i telewizyjne.
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
Sądzę, że grono osób, o których wypowiada się cytowany wyżej SQ5FWO będzie coraz większe. To taki znak czasu.
Po części zaliczam się do tej grupy. Wielu kolegów z Forum zna mnie pod tym względem, bo często zwracam się o pomoc z różnych zakresów naszego hobby.
Jeżeli ktoś sprawę sprowadza do samego umiłowania przeprowadzania łączności to należy się z tym zgodzić. Podobnie jak z samochodem: jeśli chcę jeździć, a nie potrafię sam wymienić żarówki, to muszę mieć więcej kasy na elektryka itd...
Kiedyś wszyscy radioamatorzy sami budowali i naprawiali swój sprzęt, a teraz nieliczni to potrafią.
Teraz już nie ma lub prawie nie ma punktów usługowych RTV, gdzie kiedyś naprawiało się odbiorniki radiowe i telewizyjne.
To się chyba nazywa postęp technologiczny.
Sądzę, że grono osób, o których wypowiada się cytowany wyżej SQ5FWO będzie coraz większe. To taki znak czasu.
Po części zaliczam się do tej grupy. Wielu kolegów z Forum zna mnie pod tym względem, bo często zwracam się o pomoc z różnych zakresów naszego hobby.
Kochany
O postępie to powiedz na drodze policjantowi jak Ci żarówkę każe wymienićw samochodzie który Ty tylko prowadzisz
Jakiejś kpiny z forumowiczów i ich inteligencji ?
Pozdro
A wymieniałeś zarówkę z przodu w "Seiczento" (chyba postojową), z kolegą, który jeżdzi tym samochodem już kilka lat, głowilismy sie przez godzinę, zeby w końcu dojść do tego, że trzeba ja przekręcić.
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.