Reklama
#929859 01.05.2012 02:56:54
Przypominają nasze transceivery. Tylko my mamy nowsze obudowy 
"Prawda w oczy kole"
#929901 01.05.2012 08:39:43
Tam na fotkach chyba same zagraniczne, a u nas w kraju dominowały chyba wyroby bydgoskiej "Eltry"
#929906 01.05.2012 09:07:00
Ja u siebie mam powiększającą się kolekcje urządzeń rodzimej produkcji.
Jeśli o mnie chodzi to nie wyobrażam sobie wyrzucić do kosza jakiś stary telewizor np. Koral( zebrany z wywózki wielkogabarytowej). Jakże to tak pozbyć się tak fajnej myśli technicznej. Trzeba pokazać dzieciom jak technika wyglądała wcześniej.
#929998 01.05.2012 12:03:00
Ja natomiast bardzo dobrze wspominam wyroby łotewskie z serii VEF od 204 do 242 jak na tamte czasy spisywały sie doskonale za ich pomocą zebrałem sporą kolekcje QSL-ek broadcastingowych z całego świata. Dziś trzymam je jako miła pamiatkę z czasów szkołu podstawowej.
#930176 01.05.2012 19:50:55
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
#930183 01.05.2012 20:19:18
tadeo482 pisze:
Tam na fotkach chyba same zagraniczne, a u nas w kraju dominowały chyba wyroby bydgoskiej "Eltry"
Tam na fotkach chyba same zagraniczne, a u nas w kraju dominowały chyba wyroby bydgoskiej "Eltry"
I tu sie Grucha mylisz (cytata z filmu HI)
Nie pamietam dokładnie ale gdzieś około roku 1963 mój sąsiad miał "radyjko" Sony wielkości 3/4 paczki papierosów Sport (tak były takie papierosy HI)
Była sporo odbiorniczków produkcji CCCP ale "zachodnie" nie były wcale nie do zdobycia. Tak ja wiem "nagie haki i ocet" a Czterej Pancerni i Sobaka to ściema. Ale za to Rambo to tak kamieniem heliokopter strącił HI
Mnie osobiście najbardziej w pamięci zapadł odbiornik Szarotka choć nie był to akurat odbiornik tranzystorowy a na miniaturowych lampach. Można go było używać jako przenośny albo "wsadzić" na zasilacz sieciowy i tak sobie go eksploatować.
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
#930185 01.05.2012 20:20:55
lxe pisze:
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
#930199 01.05.2012 20:32:15
rorbek pisze:
Mnie osobiście najbardziej w pamięci zapadł odbiornik Szarotka choć nie był to akurat odbiornik tranzystorowy a na miniaturowych lampach. Można go było używać jako przenośny albo "wsadzić" na zasilacz sieciowy i tak sobie go eksploatować.
Mnie osobiście najbardziej w pamięci zapadł odbiornik Szarotka choć nie był to akurat odbiornik tranzystorowy a na miniaturowych lampach. Można go było używać jako przenośny albo "wsadzić" na zasilacz sieciowy i tak sobie go eksploatować.
W owym czasie poza ową Szarotką był taki jeszcze Merydiam, produkt ówczesnego CCCP dostępny w PRL, zdecydowanie wielokroć lepszy od wskazanej.
#930205 01.05.2012 20:39:40
Maaris pisze:
Ja natomiast bardzo dobrze wspominam wyroby łotewskie z serii VEF od 204 do 242 jak na tamte czasy spisywały sie doskonale za ich pomocą zebrałem sporą kolekcje QSL-ek broadcastingowych z całego świata. Dziś trzymam je jako miła pamiatkę z czasów szkołu podstawowej.
Ja natomiast bardzo dobrze wspominam wyroby łotewskie z serii VEF od 204 do 242 jak na tamte czasy spisywały sie doskonale za ich pomocą zebrałem sporą kolekcje QSL-ek broadcastingowych z całego świata. Dziś trzymam je jako miła pamiatkę z czasów szkołu podstawowej.
Był to zajefajny odbiornik na którym po przeróbce, ingerencji daleko idącej, zrobiłem ileś tysięcy nasłuchów. Miałem tam wbudowane BFO co dawało możliwość pełnego wykorzystania tego odbiornika. Jedyną wadą był strasznie "głośny" przełącznik zakresów. Żona wiedziała że go używam choć była piętro niżej w domu HI. Z drugiej jednak strony konstrukcja tego przełącznika umożliwiała przeróbkę na wiele pasm amatorskich. Ja tu piszę oczywiście o VEF 206.
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Reklama
#930216 01.05.2012 20:59:55
A ja mam w pamięci radio Koliber ,Eltra, i Czar wszystkie w pełni tranzystorowe fajne zabawki .

http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
#930218 01.05.2012 21:00:25
SP5XHQ pisze:
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
lxe pisze:
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
Nawet na takim słuchałem amatorskie stacje. Nie było jeszcze wtedy SSB ale CW odbierałem używając "zewnetrznego" BFO a to z tego względu że ojciec nie zezwolił aby cokolwiek "majstrować" przy tym odbiorniku. Zajefajne "lekkie" przestrajanie było tego odbiornika. Niespotykane ani przed tem ani potem szczególnie w tanich odbiornikach "domowych"

Stanęło "to to" u nas w domu gdzieś około 1957 czy 1958 roku i już wtedy byłem zainteresowany "titawą" a nie tylko "nasłuchami" Radio Free Europa czy głos Hameryki HI
wpis edytowany 01.05.2012 21:07:18
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
#930225 01.05.2012 21:09:02
Mam takiego znajomka z Wro co marineros-radios był kiedyś znaczy trykał kluczem na statku
i eksetera.
Ma On fajnom kolekcję takich przenośnych radyjeczków - kupuje je na szaberplacu.
Też się kiedyś spotkalimy tam i wybrali conieco.
Niestety ja zapomniał jego znaka. Leszek chyba ma na imię i ma typowy zarost marineros
i eksetera.
Ma On fajnom kolekcję takich przenośnych radyjeczków - kupuje je na szaberplacu.
Też się kiedyś spotkalimy tam i wybrali conieco.
Niestety ja zapomniał jego znaka. Leszek chyba ma na imię i ma typowy zarost marineros
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#930231 01.05.2012 21:25:09
rorbek pisze:
Nawet na takim słuchałem amatorskie stacje. Nie było jeszcze wtedy SSB ale CW odbierałem używając "zewnetrznego" BFO a to z tego względu że ojciec nie zezwolił aby cokolwiek "majstrować" przy tym odbiorniku. Zajefajne "lekkie" przestrajanie było tego odbiornika. Niespotykane ani przed tem ani potem szczególnie w tanich odbiornikach "domowych"

Stanęło "to to" u nas w domu gdzieś około 1957 czy 1958 roku i już wtedy byłem zainteresowany "titawą" a nie tylko "nasłuchami" Radio Free Europa czy głos Hameryki HI
SP5XHQ pisze:
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
lxe pisze:
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
Nawet na takim słuchałem amatorskie stacje. Nie było jeszcze wtedy SSB ale CW odbierałem używając "zewnetrznego" BFO a to z tego względu że ojciec nie zezwolił aby cokolwiek "majstrować" przy tym odbiorniku. Zajefajne "lekkie" przestrajanie było tego odbiornika. Niespotykane ani przed tem ani potem szczególnie w tanich odbiornikach "domowych"

Stanęło "to to" u nas w domu gdzieś około 1957 czy 1958 roku i już wtedy byłem zainteresowany "titawą" a nie tylko "nasłuchami" Radio Free Europa czy głos Hameryki HI
Jak to już wcześniej określiłem w owych czasach, (a wspomniane znam) bez owego gen. BFO zdecydowanie była by jedynie "kicha". W nasłuchu.
#930249 01.05.2012 21:46:53
SP5XHQ pisze:
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
lxe pisze:
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Jeżeli chodzi o VEF to na kilku modelach dawało sie odbierać stacje radioamatorskie z 40 i 20 m.
Czyżby? Żaden z owych Odb. Nie posiadał BFO nie wspominając o innych,rodzajach modulacji z poza AM i FM wiec jak? Intuicyjnie?
Dlatego też drogi przyjacielu nikt rozsądny nie powie ani nie powiedział że robił nasłuchy SSB,czy CW bez BFO na odbiornikach służących do odbioru stacji broadcastingowych.
Logika podpowiada że trza to coś brakującego dorobić bo inaczej nie do odbioru i zrozumienia.
Prosze usilnie aby moich wywodów nie brać jako mendzenie mędrka wioskowego. To tak gwoli ścisłości piszę.
Kłaniam sie nisko i o wyrozumiałość proszę.
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
#930270 01.05.2012 22:04:10
rorbek pisze:
Dlatego też drogi przyjacielu nikt rozsądny nie powie ani nie powiedział że robił nasłuchy SSB,czy CW bez BFO na odbiornikach służących do odbioru stacji broadcastingowych.
Logika podpowiada że trza to coś brakującego dorobić bo inaczej nie do odbioru i zrozumienia.
Prosze usilnie aby moich wywodów nie brać jako mendzenie mędrka wioskowego. To tak gwoli ścisłości piszę.
Kłaniam sie nisko i o wyrozumiałość proszę.
Dlatego też drogi przyjacielu nikt rozsądny nie powie ani nie powiedział że robił nasłuchy SSB,czy CW bez BFO na odbiornikach służących do odbioru stacji broadcastingowych.
Logika podpowiada że trza to coś brakującego dorobić bo inaczej nie do odbioru i zrozumienia.
Prosze usilnie aby moich wywodów nie brać jako mendzenie mędrka wioskowego. To tak gwoli ścisłości piszę.
Kłaniam sie nisko i o wyrozumiałość proszę.
Stanisławie ja już w owym temacie zdecydowanie
wpis edytowany 02.05.2012 07:20:07
#930551 02.05.2012 11:03:26
Mieszkający bliżej wschodniej granicy pewnie bardziej pamiętają radyjka prod. CCCP, podobały mi się odbiorniki VEF z obrotowym przełącznikiem zakresów dużo "krótkich". W Bydgoszczy i okolicy dużo było odbiorników "Eltry", słynny "Koliber", chyba dla pracowników były zestawy do samodzielnego zmontowania, potem dla trochę "zielonych" były problemy z uruchomieniem i zestrojeniem. Potem też można było kupić radyjka po okazyjnej cenie montowane czarnorynkowo po za zakładem.
#930564 02.05.2012 11:28:11
tadeo482 pisze:
Mieszkający bliżej wschodniej granicy pewnie bardziej pamiętają radyjka prod. CCCP, podobały mi się odbiorniki VEF z obrotowym przełącznikiem zakresów dużo "krótkich". W Bydgoszczy i okolicy dużo było odbiorników "Eltry", słynny "Koliber", chyba dla pracowników były zestawy do samodzielnego zmontowania, potem dla trochę "zielonych" były problemy z uruchomieniem i zestrojeniem. Potem też można było kupić radyjka po okazyjnej cenie montowane czarnorynkowo po za zakładem.
Mieszkający bliżej wschodniej granicy pewnie bardziej pamiętają radyjka prod. CCCP, podobały mi się odbiorniki VEF z obrotowym przełącznikiem zakresów dużo "krótkich". W Bydgoszczy i okolicy dużo było odbiorników "Eltry", słynny "Koliber", chyba dla pracowników były zestawy do samodzielnego zmontowania, potem dla trochę "zielonych" były problemy z uruchomieniem i zestrojeniem. Potem też można było kupić radyjka po okazyjnej cenie montowane czarnorynkowo po za zakładem.
W latach 80-tych była opisana przeróbka VEF-a na BFO a Ruscy mieli opis w swoim czasopiśmie RADIO ja z tego zrobic np. odbiornik na 80 metrów i na inne pasma. Jak zie to wzięło razem "zussamen-do kupy" to mozna było fajny odbiornik wykonać. Znam takiego krótkofalowca który to zrobił i nawet sporo było na tym słychać. Jak K. Baranowski plynął dookoła Świata wszystko było na tym słychać. Frajda niesamowita.
wpis edytowany 02.05.2012 11:28:29
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
#930848 02.05.2012 18:50:11
Być może nie wyraziłem sie precyzyjnie odnośnie VEF ale komunikaty RBI na 40m były wtedy nadawane w AM , stacje pracujące CW dawało sie odbierać nawet bez BFO na zasadzie zdudniania choc dotyczyło to tylko silnieszych. Ale oczywiście najważniejsze było dorobienie BFO i to nie koniecznie wewnątrzy radia bo niektórzy robili dodatkowy generator i mocowali gdziś przy radiu. Najlepszą cecha tych odbiorników był dość duży zakres KF i nie najgorsza czułość.
#930933 02.05.2012 21:02:36
Ja na początku zainteresowania się krótkofalarstwem też próbowałem odbierać CW bez BFO. Silną stację można było odebrać zmieniającym się poziomem szumu, w takt, jest fala nośna, albo nie ma, jak więcej obok siebie pracowało, to wzajemnie się zdudniały, ale to już był kocioł, najlepiej na 7MHz. To był rok 1985.
Reklama