Michał SQ7NUR,
Cieszę się że załapałeś bakcyla i poczułeś ten thrill

Mój mentor w DX-ingu Rysiu SP1FJZ zawsze mówił mi i dalej powtarza: "nigdy nie mów nigdy".
To się sprawdza -
zawsze trzeba próbować wołać, wiem to z własnych doświadczeń kiedy
dowoływałem się w niemal beznadziejnych sytuacjach.
Radocha w zrobieniu DX-a, jest wprost proporcjonalna do trudności jego zaliczenia, w "ciężkich"
przypadkach do kwadratu
Warunkiem jest to że trzeba czuć to "coś".
BTW
Rysiu SP1FJZ zrobił wszystkie kraje DXCC z mocą 100W i prostym tribanderem + druty (tak sobie założył).
Zajęło mu to ponad 20 lat. Niektórzy twierdza że: "życie jest za krótkie na QRP", ale jak ktoś się uprze...

Teraz czekamy na następna ciekawą wyprawę do "rare DX".
Na przykład tą:
http://www.nh8s.org/Podmiot #30 na liście Most Wanted ale Pacyfik, więc nie będzie tak łatwo jak z 7O6T.